Autor Wątek: Ćwiczenie badania ERD i inne  (Przeczytany 349394 razy)

Pierun

  • Wiadomości: 59
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-08-18, 12:14:30 »
jaskier
1. Odpowiem jeszcze raz i teraz podkreślę:
Syf nie jest moim hobby, ani moim przeznaczeniem

Niektórzy spotykają swoje przeznaczenie właśnie na tej drodze, której chcą uniknąć.
- Mistrz Oogway

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-08-18, 11:50:19 »
-jeden piękny kwiat nie zwalcza drugiego odmiennego

Co prawda pasożytuje  na grzybni  ale zapewne nie pogardziłby innymi kwiatkami  gdyby tylko mógł https://www.google.pl/search?q=storzan+bezlistny&client=tablet-android-samsung&source=lnms&prmd=imvn&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjMtPuV18rOAhXJfywKHVZVDmQQ_AUIBygB&biw=601&bih=962#imgrc=MihYdhR_D09wbM%3A (storzan bezlistny) ;)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-08-18, 11:44:46 »
a jeszcze co do oceny różnych ludzi , czym innym jest ocena poziomu czyjejś świadomości (która z definicji jest boska, nawet u zwierząt, choć raczej niezmiennie u nich uwarunkowana), a czym innym ocena czyichś działań, ktoś może być na niskim poziomie rozwoju, ale w jego działaniach mogą mieścić się i wyrażać najwyższe duchowe idee, i na odwrót: spotyka się ludzi z wysoką świadomością którzy propagują idee z których rodzi się tylko konflikt i podział w działaniu,

ideologie mają to do siebie że potrafią zauroczonych nimi ludzi rozwijać i wznosić, również takich o niskim poziomie, często wykraczając poza ich poziom rozumienia (przez co je również wypaczają), a tych na wysokich poziomach takie czy inne wynaturzone idee mogą prowadzić do upadku, a przynajmniej do niekorzystnych reakcji karmicznych, gdy zapragną je wdrażać w czyn

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-08-18, 11:29:19 »
Frisky
Nie powinno narzucać się tam ducha jedności, gdzie go nie ma z drugiej strony, bo nie ma to nic wspólnego z ideałem.
Istnieją jeszcze naturalne podziały, które wynikają z różnorodności i nie są przeciwko, są DLA.
Sylvia
- nie da się narzucić ducha jedności zwłaszcza w relacjach, można za to pracować nad świadomością tego, aż do przekroczenia poczucia odrębności i potrzeby podtrzymywania różnic oraz konfliktów na tym zbudowanych ( w wymiarze osobistym i społecznym)

- więc takie akcje np. fundacji Sorosa ;) i wielu innych w tym również misji duchowych mistrzów, mają na celu budzenie świadomości - odwołują się do różnych argumentów i sfer (ale niekoniecznie takich opartych na podziałach) , póki co  z różnym skutkiem, bo siły natury/instynktów, ego i iluzji (w tym przywiązań np. do tradycji w których utrwalone są wzorce podziału/konfliktu) wciąż dominują w społeczeństwach nad takimi m. in. duchowymi wpływami, a działania ludzi w  kierunku jedności wewnętrznej jak i całej ludzkości (przykład Jezusa albo Buddy, pierwsze z brzegu) spotykają się ze zdecydowaną reakcją (wewnętrzną, w rodzaju kuszeń demonów jak i zewnętrzną) - im bardziej zdecydowana akcja (można to zobaczyć np. na przykładzie demonizowanych fundacji Sorosa na polu szerzenia wartości ogólnoludzkich w zamkniętych społeczeństwach) tym bardziej zdecydowana reakcja przeciwna zmianom

- różnorodność nie oznacza tego rodzaju podziału (nie ma w nich przedkładania przeciwstawnych i wykluczających to co może razem współistnieć wartości, deprecjonowania uniwersalnych ogólnoludzkich i  duchowych  wartości i ich  przejawów, ani potrzeby walki z nimi w imię własnych interesów etc.)

- społeczna czy wręcz duchowa jedność to niekoniecznie uniformizacja (taka potrzeba to często oznaka dyktatur, gdzie wszyscy w ujednoliconych mundurkach recytują i realizują ideologiczne programy... u podstawy których leży podział w najbardziej wynaturzonej wersji)

-  jeden piękny kwiat nie zwalcza drugiego odmiennego, wręcz przeciwnie: pochodzą z jednej ziemi i razem tworzą piękny bukiet, na koniec zasilają tą jedną ziemię swoimi ciałami - czyli jest w takich naturalnych i sztucznie tworzonych zestawieniach chroniona, odkrywana i przejawiana jedność na poziomie relacji, więc nawet  fajniej jest, gdy jest ona odmiennie, ale i harmonijnie wyrażana : )

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-08-18, 05:19:43 »
jaskier
1. Odpowiem jeszcze raz i teraz podkreślę:
Syf nie jest moim hobby, ani moim przeznaczeniem
2. Pytanie o to, "dlaczego inni...", powinno być skierowane do tych innych.

Darek
Tej pani coś ostatnio miesza z astralu.

Darek

  • Wiadomości: 615
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie ściemniać w tematach duchowych
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-08-18, 00:16:51 »
Tej pani przydałoby się zmierzyć erdy i czy jest pozytywna, jak ona sama mierzy autorytetom :)
https://www.youtube.com/watch?v=kySP2TacEXA

maryna

  • Wiadomości: 123
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-08-17, 21:38:23 »
ja p....le, jaskier , ale oporny z ciebie uczen !!!! ;-)

Darek

  • Wiadomości: 615
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie ściemniać w tematach duchowych
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-08-17, 19:49:55 »
Dla mnie to smok

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-08-17, 19:42:24 »
Na demona za inteligentny.
Strzyga chyba też nie.

« Ostatnia zmiana: 2016-08-17, 19:48:18 wysłana przez Mariusz »

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-08-17, 19:11:26 »
Leszek:

Czyli Kaczyński to strzyga, demon nie ma WJ?

Dlaczego tu wahacze tak czesto pisza o upadku do 0 erd. Np ostatnio u Dosi. Mierza ducha opetujacego?

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-08-17, 14:25:53 »
Frisky
Nie powinno narzucać się tam ducha jedności, gdzie go nie ma z drugiej strony, bo nie ma to nic wspólnego z ideałem.
Istnieją jeszcze naturalne podziały, które wynikają z różnorodności i nie są przeciwko, są DLA.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-08-17, 13:11:35 »
Witek D.
no i fajnie, sztuczne podziały to powszechna choroba umysłu i całych cywilizacji, a działanie w duchu jedności (wewnętrznej i zewnętrznej) bez oglądania się na osobiste korzyści, które w tym zanikają jak bańka na wodzie, to rzadki i głęboko poruszający ideał : )

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-08-17, 13:07:28 »
a jeszcze nawiązując do Buddy i jego misji to w bardzo ciekawy sposób zakorzenił buddyjskie nauki na Sri Lance, mimo, że nie pojawił się tam osobiście - zwyczajnie wysłał tam  odszczepkę (gałąź) drzewa bodhi , którą tam zasadzono i w efekcie rozrosła się w piękne wielkie drzewo, z wieloma konarami, które stoi tam do dziś, to stamtąd jego dharma rozprzestrzeniła się na całą tą krainę i nadal rozprzestrzenia, to pokazuje różnicę między zabiegami różnych ludzi na polu szerzenia duchowości bazującymi na ego, osobowości, wyobrażeniach, interesie własnym i umyśle (w różnych proporcjach z boskim prowadzeniem, intuicją, natchnieniem, wglądem etc.), a wolnymi od tych domieszek działaniami oświeconego/awatara, którego wpływ pochodzący spoza tego wymiaru potrafi jednakże bardzo głęboko zakorzenić się w tym świecie i w formie duchowej misji przetrwać kilka tysięcy lat (2,5 albo i 5 tysięcy lat, w zależności od jego wyboru),
więc na czym polega atrakcyjność, skuteczność i trwałość tego rodzaju działań ośiweconych? pomimo różnych wypaczeń i automatycznego adaptowania tego do potrzeb ego przez naśladowców... wydaje się że na zakorzenieniu tego w Bogu, więc taki rzadki przykład wywołuje wstrząs poruszenie i głębokie reakcje, wykraczające poza zdolności kontroli przez umysł,
 ot ku rozwadze tym którzy porównują się z takim Buddą i wychodzi im w badaniach wahadełkiem, że osiągnęli jego etap ERD albo bardzo bliski ... nie wiem jak tam u nich ze świadomością, ale póki co wciąż jest istotna różnica wpływu? skoro ponoć nie ma różnic wewnętrznych, w takim razie ciekawe z czego wynikająca?

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2016-08-17, 12:54:18 »
Frisky

Akceptuje się, przyjmuje i kocha siebie :) takim jakim się w sobie widzi (zobaczy). Człowiek się konfrontuje z tym co ma w sobie i przyjmuje to. Nie dzieli się na gorsze i lepsze części siebie. I nie uznaje się że ta bardziej świadoma część, która z tym wszystkim wchodzi w kontakt jest wyższą mentalnie, bądź pod jakimkolwiek innym względem. Wtedy podziały między poszczególnymi częściami osobowości się zacierają, człowiek wychodzi z miejsca w którym "utknął" swoją osobowością czy jej cząstką i pojawia się głębsza integracja. Zanika ja "moje" i ja oddzielne. Człowiek przestaje się utożsamiać z jednym i z drugim i może czasem wtedy stwierdzić, odpowiedzieć uczciwie na pytanie kim jest, jaki jest - "nie wiem".


Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-08-17, 12:40:19 »
ale jakie tam wytykanie ego? przedstawienie tego w jaki sposób się z nim pracuje np. na ścieżce  z guru nie oznacza że na innych ścieżkach nie można inaczej do tego podchodzić, kwestia czy i  w jaki sposób, nie oznacza tez że na tej czy innej ścieżce nie ma  mielizn i wypaczeń,
więc powiem Ci co ja tu robiłem:  zwyczajnie wszedłem w tą jak na mój gust sztuczną opozycję której przecież sam nie stworzyłem czyli opartą na założeniu: ścieżka z uzależnieniem od guru=upadek,  ścieżka bez uzależnienia od guru = wolność, po to żeby zobaczyć w jaki sposób się tworzy taki schemat, więc wyszło mi że tworzy się wtedy gdy patrzy się i podchodzi do tematu RD z pozycji osobowości/ego/ja i moje, jako tego istotnego elementu (głównej podstawy i związanych z nią celów), przecież nikt kto ściera sobie ego samodzielnie nie będzie podważał innych technik które też ścierają ego i wiążą/transformują osobowość w taki czy inny sposób, np. poprzez preferowane przez Buddę inicjacje w sanjasę, jako te skuteczne metody prowadzące do wyzwolenia z uzależnienia od utożsamienia z iluzją osobowości i od tyranii ego, oczywiście pomijając postawę tych, którzy sami ścierają ego, ale którym taka czy inna ideologia/system przekonań, wyobrażeń i wierzeń,  nie pozwala dostrzec tego samego w odmiennym opakowaniu, m. in. rozwijających się w religijnych klimatach albo tych którzy są przywiązani do  idei wolności osobowości i walczą o prawo do podejmowania nieskrępowanych egoistycznych wyborów, jako tego wielkiego osiągnięcia w rd, albo jego warunku ;)

 więc dla mnie jest to zwykła analiza, a nie wytykanie tego co wszyscy mają na ścieżce, niezależnie od jej rodzaju, i doprawdy nie wiem czemu tak to odbierasz? :)
ok, skoro mówimy o ścieżce rozwoju duchowego bez guru to fajnie byłoby poczytać jak na tych ścieżkach wiąże się/transformuje osobowość i ściera ego?