Z erd-em Poppera się zgodzę. Generalnie i u niego (Sorosa) i u Poppera zauważam coś co bym nazwał umiarkowaniem płynącym ściśle na poziomie mentalnym. Tam są emocje troski - o ludzi, o przebieg spraw, ale źródłem informacji i wdrożenia jest poziom mentalny. Czyli - rozwiązania nie płyną z duchowej inspiracji, a są wymyślane na bazie tego co wydaje się właściwe.
Na przykładzie sytuacji uchodźczej - dla mnie (jak mi się wydaje) z duchowej inspiracji płynie, że potrzeba pomóc w rozbudować infrastrukturę w Jordanie i Libanie (i przywołać do porządku Izrael jeśli będzie wykazywać niezadowolenie i protestować), tam kierować multum pomocy, a naprawdę się trafi do najbardziej potrzebujących i sytuacja uchodźcza z czasem się poprawi i że w przypadku Afryki (fali uchodźców stamtąd) poza pomocą humanitarną trzeba ich zostawić, aż sami dojdą do rozwiązań. Dopiero gdy ludzie ze sobą walczący dojdą do głębokiego "katharsis" gdy zobaczą co robią sobie nawzajem i że tak naprawdę są wszyscy braćmi, wtedy się zacznie prawdziwa przemiana duchowa i życiowa na większości kontynentu afrykańskiego. Ale to ma szansę w perspektywie co najmniej parudziesięciu lat i do tego czasu trzeba trzymać kciuki i wspierać tych którzy są zmęczeni wojną i chcą normalnego życia (zapewniać im podstawy i nieinwazyjnie tworzenie struktur demokratycznych - gdzie kobiety, dzieci i inni Ci którzy nie chcą walczyć, mają szanse mówić o zmianach których chcą i przekonywać do nich innych), bez mieszania i bez rozwiązywania wszystkiego wyjazdem z kraju. Bo jeśli wszyscy którzy chcą tam dobrze i w zgodzie żyć wyjadą, to co tam zostanie?
Społeczeństwo otwarte też ma sens, kiedy powstaje samo z siebie i kiedy ludzi dla ludzi (po obu stronach! nie po jednej) są dla siebie ważniejsi niż tradycja, kultura i religia. Nie wtedy gdy takie społeczeństwo się forsuje, bo wtedy tylko rodzi nienawiść, nieufność i niechęć. A gdy nie jest społeczeństwo na to gotowe (na otwartość) to gdy próbuje się je spiąć na siłę, pojawiają się te emocje nawet w tych, którzy początkowo byli otwarci. I tak się kończą rozwiązania w których potrzeba i uczuć i świadomości a nie kalkulacji i forsowania.
Offtop end : )