kopergamin
OK.
Teraz zobaczyłam twoją odpowiedź.
Mariusz, DarkAngelbubu
Kogo każdy by umiał słuchać i uszanować jako osobę neutralną, godną zaufania w temacie komunikacji, jako eksperta.
Empatia, czyli np. słuchanie i zrozumienie na tyle drugiej osoby sercem, żeby zaproponować jej narzędzia, które jej dadzą wsparcie, a nie wg tego co nam się wydaje adekwatne dla nas, czyli nie swoją mamusię i nie swojego misia, tylko mamusia i miś tej drugiej osoby:)
Jakoś porusza mnie od wielu miesięcy, że tak mało empatii/zrozumienia wśród rozwojowców w komunikacji (czasem jest, co jest cenne:)), że jedno jest napisane, a drugie czytane, jedno powiedziane, a drugie zrozumiane, że liczą się bardziej własne interpretacje od zrozumienia wprost, od podania sobie ręki na zgodę z miłością dla wspólnych celów i pozytywnych podobieństw.
To co mi się podoba w dojrzałej empatii, to, że towarzyszy jej m.in. ze zdrowe poczucie własnej wartości i mocne granic.