Sylwia,
byl kiedys taki dowcip o gosciu, co przyjezdzal do miasta czerwona motorynka i zabijal mieszkancow, w koncu zostal jeden koles tylko, ktory wkurzony wisiadl na zielona motorynke, zlapal i zabil tego na czerwonej. Wniosek: zielone motorynki sa szybsze od czerwonych.
Proponuje poczytac o typowych bledach popelnianych w logicznym rozumowaniu (jest dobry art na wikipedii o tym), bo wieszkosc przykladow tutaj przytaczanych miesci sie w takich wlasnie kategoriach. Muzulmanie napastuja seksualnie i gwalca -> wniosek: Islam to religia gwalcicieli. Jest to przyklad blednego myslenia i wnioskowania, takiego na poziomie wspomnianych motorynek. Dla mnie gwalcicielami nie sa muzulmanie, ale ludzie, niezaleznie od religii. Podalem przyklad 2500 przestepstw popelnianych dziennie w chrzescijanskiej Polsce aby to wlasnie pokazac. Statystycznie, poziom przestepstw (jak i tych seksualnych) w krajach islamu jest podobny do krajow chrzescijanskich, zreszta obydwa wyznania sa fundamentalnie dosc zblizone.
Tymczasem, najwiekszym problemem w tej calej sprawie emigrantow nie jest islam, lecz kompletnie niezrownowazona i samobojczo chora polityka emigracyjna Unii. W ostatnich latach wpuszczono 3 miliony ludzi, z ktorych, jak pokazuja statystyki, 2/3 to mezczyzni, 1/3 to kobiety i dzieci. Czyli, sila rzeczy w tej grupie jest ponad 1 milion facetow, nie znajacych obyczajow i kultury, nie znajacych jezyka i nie majacych w wiekszosci pracy, i ktorej czesci tez biali ludzie zbomardowali chaty i zniszczyli zycie, to, jak myslisz, jakie moga byc rezultaty? Bardzo, bardzo negatywne. Historycznie takie sytuacje spoleczne, gdy wchodzila w gre niekontrolowana emigracja, zawsze tworzyly strefy biedy, slumsow i zwiekszonej przestepczosci - i to wlasnie sobie zafundowala sobie Europa. I nie ma znaczenia czy to sa muzulmanie, czy ktokolwiek inny, milion sfrustrowanych, odizolowanych spolecznie facetow to zawsze bedzie problem - wpusc milion Zulusow do Europy i bedzie to samo. Poczytaj sobie o powstawaniu faweli w Brazylii, bardzo podobna historia (z maly wyjatkiem, ze byla to migracja wewnetrzna ze wsi do miast), albo slumsow w Manili czy Kalkucie, itd. - przykladow historycznych jest mnostwo. Czysty spoleczny debilizm i ignorancja rzadzacych. Coz, kto nie zna historii, jest skazany na jej powtarzanie.
Tymczasem, mozna bylo inaczej, jak w Australii i podalem dobry przyklad - jest tu okolo 3% muzlumanow i lacznie ponad 25% obywateli urodzonych poza granicami kraju, ale polityke prowadzono znacznie rozsadniejsza, znaczy taka, ze wiekszosc przybyszy zostala zintegrowana i zasymilowana z reszta spoleczenstwa, przez co praktycznie nie ma tu absolutnie zadnych problemow, ktore sa w Europie. Podobnie tez wyglada w multikulturowej Kanadzie, Nowej Zelandii, Hong Kongu czy Singapurze. Taka ciekawostka, w tym ostatnim az 15% spoleczenstwa to muzulmanie - i Singapur to DRUGI NAJBEZPIECZNIEJSZY KRAJ SWIATA - zarowno wg statystyk przestepczosci jak i z mojego doswiadczenia, jako ze bylem tam chyba z 6 czy 7 razy. I jak to wpasujesz w negatywne stereotypy?...
No coz, nie moje podworko i nie moj problem juz, jako ze niewiele sie tutaj juz ucze ani rozwijam to chyba czas zwinac swoje zabawki. Zycze powodzenia, i Wam i calej Europie, bedzie bardzo, bardzo potrzebne.