Ostatnio zajadam się na śniadanie, jako dodatek, słonecznikiem. Warto:)
"Na przykład, wapń zawarty w pestkach słonecznika wzmacnia kości i zęby, chroni serce, łagodzi objawy alergii. Magnez uspokaja, poprawia koncentrację, niweluje poziom stresu i obniża ciśnienie krwi. Witamina A poprawia koloryt skóry oraz sprawia, że lepiej widzimy o zmroku. Słonecznik, to również bogate źródło łatwo przyswajalnego żelaza, które bierze udział w rozprowadzaniu tlenu do wszystkich komórek.
Dzięki cennym substancjom zawartym w ziarnach słonecznika można pozbyć się uporczywych pryszczy, trądziku, wygładzić i poprawić koloryt skóry.[...]
Oleje posiadają kwas linolowy, sterole, witaminę E, bogate są także w alfa - tokoferol pozytywnie wpływający na układ oddechowy; działa przeciwzapalnie i zwiększa wydolność płuc. Przyczynia się również do zwiększenia odporności, wspomaga pracę serca, układu pokarmowego, krwionośnego i nerwowego. [...] Wygładza, zmiękcza, nie zatyka porów, jak niektóre z kosmetyków, przy tym ma działanie przeciwzapalne i zapobiegające starzeniu się."
I przypomniało mi się o ssaniu oleju ze słonecznika, który "powoduje, że pozbędziemy się lub zapobiegniemy następującym chorobom:
zapalenia zatok
zapalenia oskrzeli
choroby serca
choroby nerek
zapalenia migdałków
choroby reumatyczne
bóle głowy
bóle gardła
bóle zębów
choroby jelit
choroby żołądka'
choroby skóry: egzema, trądzik, łuszczyca, grzybica"
http://www.poradnikzielarski.pl/ziola-lecznicze/fascynujace-wlasciwosci-slonecznika.html