Olu, podoba mi sie takie podejscie:)
Czesto widze tendencje, ze bardzo szybko kiedy ktos odkrywa swoja pasje/talent, podejmuje dzialania zeby na tym zarobic.
Niby nic w tym, zlego, ale po pierwsze - potrzeba cierpliwosci, bo nawet w pasji trzeba osiagnac jakis poziom doswiadczenia aby stac sie "profesjonalista", a po drugie - skierowanie uwagi na korzysci materialne zwiazane z pasja moze doprowadzic do jej zwyrodnienia, tzn. zaczyna sie (nawet nieswiadome) "dopasowywanie" do potrzeb rynku. To juz lepiej pozwolic, zeby pasja w naturalny sposob rozwinela sie na tyle, ze zacznie przynosic - mimochodem - korzysci rowniez materialne.