Autor Wątek: Wybaczanie  (Przeczytany 15460 razy)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-11-28, 14:34:42 »
Wierzę

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-11-28, 14:33:09 »
Wierzę że to co opisałaś- działa.
Ale to niestety nie dla mnie.

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-11-28, 14:30:33 »
Nie chodzi o wyobrazona rozmowe-rozmawia sie przez WJ, a wtedy dzieja sie cuda. No niestety z ciezkim lekiem trzeba znalezc indywidualna metode-tu nie ma recept ogolnych-moja Regreserka poleca metode filmu -tworzy sie film, a wlasciwie komedie z dana osoba im bardziej sie mozna usmiac tym lepiej, znajomii z warsztatow zazwyczaj polecaja wejscie w bol jak najbardziej-wchodzi sie w lek i bol  wtedy, gdy zaczyna sie juz odczuwac,  zwijajac cialo jak najbardziej na podlodze, wchodzi sie jeszcze glebiej az wrecz dojdzie do sparalizowania/porazenia ciala i glebiej az cialo sie zmeczy fizycznie strachem/bolem wtedy mozna poprosic o najlepsze rozwiaznie WJ-znajomi wierza nauce i twierdza, ze przy braku pozwolenia ciala uruchamiaja sie procesy odpuszczania. I stopniowo odpuszcza sie -sam proces mooze trwac dosc dlugo, ale jest przelomem. Ale jak wczesniej napisalam nie ma recepty indywidualnej.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-11-28, 14:20:42 »
Dopóki istnieje przed nim paniczny lęk, niczego nie da się zrobić.
Czekam aż ten lek zmniejszy się na tyle żeby w ogóle cokolwiek zacząć myśleć o tym.
Wyobrażonych rozmów też nie daje się realizować, bo nic się nie pojawia. Jest pustka.

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-11-28, 14:11:57 »
Inga
wybaczanie bez podejsca "rownorzedny partner-rownorzedny partner" nic nie da. Pogadaj /mozesz w medytacji, mozesz w relaksie, mozesz po prostu wziasc 2 laleczki mniejsza i wieksza, gdzie ta wieksza to Ty, a tata to mniejsza etc/ z tata jako dzieckiem zazwyczaj jako dziecko ludzie tak nie kombinuja i moze uda Ci sie zrozumiec "dlaczego", a wtedy wyjscie poza ta relacje staje sie łatwe i przyjemne.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-11-28, 09:03:01 »
To znaczy moje dziecko wewnętrzne się go panicznie boi a mój lęk przed nim jest wyparty.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-11-28, 09:01:38 »
Dlatego że się go panicznie boję.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-27, 15:12:16 »
Inga
Kiedyś tam czytałem „Toksycznych rodziców”, ale gdzieś do połowy, bo te opisywane traumatyczne przypadki mnie wtedy męczyły. Może teraz byłoby inaczej.
Nie wiem czy czytałaś Radykalne wybaczanie, jak dla mnie ta książka jest najlepsza jaką czytałem w temacie przebaczania.

U mnie -w pś, błąd w wybaczaniu polegał na niewłaściwym rozumieniu przebaczenia. Było to rozumienie chrześcijańskie, które mówi, że trzeba przebaczyć siłą woli, wbrew sobie, zmusić się i "wybaczyć. Wzorem do nasladowania jest przykład Chrystusa na krzyżu, który wybaczył swoim oprawcom.

Cytuj
Ja nie wiem czy wybaczę ojcu.
Gdy myślę o wybaczeniu mu słyszę jak jego dusza krzyczy żebym mu nie wybaczała ponieważ on jest niewinny. Ja też nie czuję żeby on mnie skrzywdził, więc chyba problemu wybaczania nie ma.
Jest tylko problem jego wpływu na moje życie.

Pojawia sie pytanie, dlaczego jest ten jego wpływ na Twoje życie?

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-11-27, 12:59:01 »
„Jak twierdzi Susan Forward, amerykańska terapeutka i autorka książki „Toksyczni rodzice”, to przesąd, że jeśli nie wybaczysz komuś, kto cię skrzywdził, to będziesz trwać w złości i zacięciu do końca swoich dni. Emocjonalny i umysłowy spokój przychodzi nie tyle w wyniku przebaczenia, co uwolnienia się od wpływu  krzywdziciela na nasze życie.”
No właśnie o to chodzi.

Ja nie wiem czy wybaczę ojcu.
Gdy myślę o wybaczeniu mu słyszę jak jego dusza krzyczy żebym mu nie wybaczała ponieważ on jest niewinny. Ja też nie czuję żeby on mnie skrzywdził, więc chyba problemu wybaczania nie ma.
Jest tylko problem jego wpływu na moje życie.


Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-11-27, 11:11:27 »

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2011-12-09, 02:59:02 »
Olga.
Dzięki za uświadomienie ,co to jest wybaczanie ,fajnie to ujęłaś ,aż mi się rozpuściło jasną energią coś w sercu.Wow poczułam czystość w sercu na jakimś poziomie wobec jednej osoby.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-12-09, 02:49:49 »
Wybaczenie, to akt wypływający z komunikacji między sercem a umysłem w świetle Boga:) [jego woli jako naszej]
Wybaczenie to oznaka kochania, dbrej woli, dobra wogóle, mniam

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-12-08, 23:47:14 »
Tak, też podobnie odczuwam, że wybaczanie to proces

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-12-08, 23:28:12 »
Zgadzam się z Wami, jednak jeśli się czuje nienawiść, to przeważnie gniew na tę osobę również, to często idzie z sobą w parze i następny krok, to właśnie uwolnić się od tego. Zresztą mamy na myśli to samo, tylko chodzi o to, że przebaczenie jest procesem...

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-12-08, 23:25:32 »
Lucjan :)
W pierwszej chwili czytając ten punkt też się zatrzymałam. Jednak mam co do tego odczucie, że chodzi o to aby pozwolić sobie na wyrażenie gniewu jeśli czujemy taka potrzebę czy np. był on w nas stłumiony, niewyrażony z różnych przyczyn - bardziej w takim sensie to odbieram ( taki etap oczyszczający potrzebny niektórym osobom przed uwolnieniem)
« Ostatnia zmiana: 2011-12-08, 23:30:13 wysłana przez Szafirowy Błękit »