Witajcie:)
Od dawna (jakos od 7-8 klasy podstawowki) mam co roku problem, ktory zaczynam czuc z koncem lata, gdy robi sie chlodniej. Otoz, pomimo starannej pielgnacji skory (ostatnio juz tylko olejkami), przy najmniejszym jej naciaganiu, lub np. gdy sie klade, czuje swedzenie, czasami bardzo dokuczliwe. Mija ono po kilku minutach, ale czasami nawet nie moge wytrzymac w jednej pozycji, np. wykonujac streching czy nawet zakladajac noge na noge.
Nie mam pojecia, co moze byc przyczyna.. Nie chce juz wracac do uzywania balsamow do ciala, zreszta moja skora nie jest sucha, a mimo to swedzi. Okres jesienno-zimowy to dla mnie mala tortura przez to

Macie jakies pomysly, co do przyczyn? Bede bardzo wdzieczna za jakies sugestie! Z gory dzieki