Autor Wątek: Węzły i krzyże karmiczne  (Przeczytany 116928 razy)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-24, 19:40:35 »
Cytat z postu Leszka
Różnica między byciem konsekwentnym a natrętnym.
Cytuj
Natręt ma swój cel. Stara się, by być zauważony, doceniony itp. Chce zaistnieć w życiu tego, wobec kogo jest natrętny. Chce być ważny, ważniejszy i najważniejszy. Chce się poczuć spełniony, ale KOSZTEM innych. 
Tylko po co? Czy nie potrafi być szczęśliwy bez zawracania głowy innym?

A więc dla natrętów:
Potrafię być szczęśliwy bez narzucania się innym, bez walki o uwagę innych itd.
Jestem wystarczająco ważny, lubiany, chciany i kochany.
 

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-24, 15:30:30 »
Ja nie, ale kto tam wie co jeszcze na mnie czeka ha ha

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-24, 13:58:21 »
Czy ktoś z was w swojej praktyce wypalania węzłów spotkał się z węzłami dot. miejsca zamieszkania?

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-24, 11:42:55 »
Ja robie wszystko jesli czuje wyrazna potrzebe. Ostatnie wezly mialam w styczniu i stwierdzilam, ze zdziwieniem, za juz przed rokiem tez zamawialam w styczniu....cos w tym jest, ze zapominamy nieraz o terminach kiedy sie cos wydarzylo.i ja nie lubie przymusow...nieraz mysle sobie zrob to, czy tamto, ale cos mnie powstrzymuje. Kiedy wiem ....teraz jest dobry czas okazuje sie, ze rok temu w tym samym czasie tez sie zdecydowalam.... Ciekawe...ale ciesze sie, bo lubie moja spontanicznosc i elastycznosc...dzialanie wynikajace z niedzialania...

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-24, 11:33:48 »
Po czesci tak, jesli nie zmienily sie intencje, albo programy, ktore go spowodowaly. Zawsze trzeba luke po wypaleniu wezla zapelnic pozytywna trescia.jest z tym roznie, ale ja sadze, ze kazdy pokonany wezel, blokada, lub program to juz zwyciestwo i trzeba sie tego trzymac.jak cos powraca to trzeba dalej i glebiej siegac. Ale zawsze warto...powoli, bo za szybko to za duzo cierpienia i moze sie pomieszac nieraz...

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-24, 08:34:21 »
Czy możliwe jest aby po wypaleniu węzła, mógł on wrócić?

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-24, 08:28:25 »
Wypalanie wezlow i obciazen to delikatna praca....nic na sile, ale zmiany sa chociaz moga byc nieodczuwalne. To co sie uzdrowilo trafia do WJ i zwieksza swiadomosc o tym co sie wydarzylo. Pulapka jest pedzic na oslep i chciec na raz wszystko usunac uzdrowic....sama tez mam takie momenty ze chce, potem mi przechodzi.
Wszystko zalezne jest od planu i zamiarow duszy - jesli ma zamiar oczyscic resztki karmy...dochodzi do uzdrowienia, jesli nie, nic nie wskorasz.
Ja mam calkowite zaufanie do mojej terapeutki i wiem, ze robi wszystko za pozwoleniem mojej duszy i gory czyli daje sie jej prowadzic. Tu trzeba zapomniec o jakiejkolwiek kontroli.

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-03-24, 08:18:23 »
tylko czy "obciążeń" jest jakaś ILOŚĆ
że policzysz np ta osoba ma 1234 obciążenia a ta 6543 ?

to kwestia umowna, zależy co umysł ogarnia , ile NA RAZ dopuszcza

raz każdy szczegół z jakiejś sytuacji, jest obciążającym wzorcem,
za pare lat dojrzejesz i ogarniesz całą sytuacje albo i wcielenie jako jedno obciążenie
kwestia jak umysł to w danej chwili widzi, co podsuwa na dany moment , zawsze tyle żeby sobie dać radę, tak mówią ;)

może tak samo jest z węzłami , że mają tendencje do "wiązania się"

czyli usuniesz jakis węzeł, a inne obciążenia (emocje) stworzą nowy, którego nie było

ktoś kuma o co mi chodzi ? ;)

Tepejolotl

  • Wiadomości: 22
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-24, 07:53:00 »
tak węzłów i krzyży jest ograniczona ilość, tak samo jak innych obciążeń

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-23, 23:48:31 »
:)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-12, 20:13:34 »
Podobno tak, też tak słyszałem ale niech ktoś kto się zna się wypowie

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-03-12, 16:55:15 »
czy węzłow / krzyży jest ograniczona ilość i jak się je "wypali" to po prostu nie ma już co robić w tym temacie i można to uznac za 'skonczoną terapie' ?

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-11, 21:21:42 »
Fajny cytat Kingi nt sesji

Cytuj
Miałam dzisiaj zabieg u Leszka, temat przewodni  to puszczanie oporu przed pójściem na przód, puszczenie aniołków, które ciągnęłam za sobą, wyjście poza rolę, którą mi nadano w strukturze i wyjście poza samą strukturę, różnego rodzaju wzajemne manipulacje, uzależnienia oparte na zastraszaniu i lękach. Sporo jeszcze tego było, ale już teraz nie wszystko pamiętam. 
Pół godziny temu sobie medytowałam w temacie pogodzenia z Bogiem i wyraźnie poczułam, że moje zaufanie do niego się zwiększyło. Ze wzruszenia się popłakałam, bo zobaczyłam, że to co on mi oferuje na moje życie, jest dużo piękniejsze od moich wszystkich wyobrażeń, jakie kiedykolwiek sobie stworzyłam, od wszystkich wizji które próbowałam zrealizować. Czuję też, jakby się we mnie rozwijało przebaczenie wobec siebie, a to sprawia, że mi się zmienia widzenie siebie samej, jakbym dużo bardziej umiała popatrzeć tak, jak patrzy na mnie Bóg, i moja podświadomość z jednej strony jest zdziwiona, a z drugiej naprawdę szczęśliwa, bo dochodzi do wniosku, że to naprawdę fajny widok : )))
 

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-03-11, 17:35:56 »
No... zdecydowałam się na oczyszczanie czakramu, i tyle.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-11, 17:30:07 »
Odważna w sensie, że już się zdecydowałaś.
Bo ja jeszcze sie obawiam :)