Autor Wątek: Terapia wewnętrznego dziecka  (Przeczytany 190469 razy)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-25, 12:42:26 »
Myślę, że jeszcze mogłyby pomóc modlitwy o oczyszczenie intencji względem tej relacji - jeśli ma ona potencjał, aby być korzystną to niech się dzieje co najlepsze, a jeśli nie - to niech się zakończy w taki sposób, aby nikt nie cierpiał :)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-02-25, 12:10:53 »
No w sumie to tak. Boję się że nie będę wiedział jak sie zachować. Nie jestem taki przebojowy jak inni. Poza tym miałem tak w życiu że dziewczyny mnie poznawały żeby zobaczyć jaki jestem i potem chamsko opowiadały na forum klasowym moje słabe strony i wszyscy sie ze mnie śmiali :(

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-25, 10:32:15 »
Sebo
To tylko pozory, że wszyscy są tacy dorośli - ja widzę po swoich rówieśnikach, że praktycznie każdy ma swój zestaw problemów i to co pokazują na zewnątrz innym nie ma zbyt wiele wspólnego z tym jak się naprawdę czują. W tym kraju 90% rodzin miało do czynienia z różnego rodzaju patologiami, więc zdecydowana większość ludzi gdzieś w tam środku tłamsi w sobie wewnętrzne, skrzywdzone dziecko.

Czujesz się gorzej od nich, a tak naprawdę jesteś wręcz krok przed nimi, ponieważ Ty doszedłeś do etapu przyznania się, że masz problemy i pracowania nad tym, a oni wciąż są na etapie samooszukiwania się. Czujesz się gorzej, bo pracujesz nad tym i po prostu wywala Ci na to wierzch, a oni mają to mocno stłumione i nauczyli się żyć z tym, dzięki czemu mają względny spokój i mogą spokojnie nosić swoje maski. Oczywiście uogólniam trochę, ale wiadomo o co chodzi.

A co do dziewczyny - jeśli się czujesz na siłach to spróbuj się przełamać przez zmianę nastawienia. Powtarzaj sobie, że nie wszystkie bliskie osoby muszą Cię krzywdzić tak samo jak ojciec czy inne osoby, które Cię kiedyś skrzywdziły. Nie musisz od razu się wielce otwierać przed nią - po prostu daj jej szansę na to, aby miała możliwość zbudować Twoje zaufanie do niej. Spróbuj przyjmować od niej bliskość i inne fajne rzeczy na zasadzie "skoro chce mi coś dać to chce i to jej sprawa, więc nie będę za nią decydował, że ona nie chce dać tego komuś takiemu jak ja".

Masz prawo dostawać fajne rzeczy od innych ludzi zupełnie bez powodu, niezależnie od tego jak bardzo Ci wywala i jak bardzo niegodny się czujesz. Możesz oczywiście odrzucać to, aby sobie udowadniać, że nie zasługujesz, ale sam pomyśl - czy Ci się to w ogóle opłaca? Czy Cię to przybliża czy oddala od tego, co naprawdę chcesz osiągnąć?

Zresztą sam pomyśl - skoro polubiła Cię, wtedy kiedy jeszcze byłeś sobą, zanim się zamknąłeś w sobie - to znaczy że w jakimś tam stopniu jej odpowiada to jaki jesteś. Jest wielu ludzi, którym nie będzie przeszkadzać to, że masz takie i owakie problemy i będą Cię lubić takim jakim jesteś. Być może ta dziewczyna jest taką osobą, a być może nie - nie przekonasz się, jeśli nie dasz jej szansy, a mam wrażenie że bardziej byś żałował zmarnowanej szansy na fajną znajomość niż nawet czarnego scenariusza, w którym by się ona okazała nie taka jak myślałeś.

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-25, 10:22:35 »
Sebastian
A przerobiłeś wizualizację Leszka "Uzdrawianie związku z sobą"?
Mnie kiedyś bardzo pomogła + afirmacje + otwarcie się na ludzi(na przyjaznych mi ludzi).

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-02-25, 10:04:04 »
Tak bardzo chciałbym się z kimś zaprzyjaźnić. Ostatnio poznałem fajną dziewczynę, polubiliśmy się, nawet sie przytuliliśmy i od wtedy boję się z nią rozmawiać i siedzę cicho i czuję się jak zero. Nie chcę być już bity, gnębiony i wyśmiewany jak w dzieciństwie. Płaczę z tego powodu i mi smutno.

Przeszkadza mi w relacjach z ludźmi to, że czuję się w środku jak małe dziecko a wszyscy już są tacy dorośli, ci w moim wieku.
« Ostatnia zmiana: 2012-02-25, 10:05:54 wysłana przez Sebastian »

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-01-20, 14:09:40 »
Clint - brawo!

A ocene poprawisz jak bedziesz chciał;-)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-20, 13:47:34 »
Dzisiaj mi nie poszedł egzamin i to jeszcze przy niewykorzystaniu szans i podpowiedzi, które się pojawiły. W pierwszej chwili zepsuło mi to nieco humor, ale później przyszło mi uświadomienie że nie muszę się wcale źle czuć z powodu tej porażki, że wcale nie muszę wszystkiego tak idealnie robić, że nie muszę oceniać tego typu sytuacji tak mój ojciec, który robił wielkie halo z każdej złej oceny.

Sesja do tej pory szła mi bardzo dobrze, wszystko do tej pory pozaliczałem na jedno podejście i to jeszcze na całkiem dobre oceny, więc czemu miałbym się przejmować jednym potknięciem? Powiedziałem sobie to co zawsze chciałbym usłyszeć od rodziców w takich sytuacjach - że jest ok, że nie ma się czym przejmować i że spokojnie to poprawię. Dałem sobie ciepło i wsparcie zamiast krytyki i obwiniania - i czuje się z tym świetnie :)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-01-19, 18:11:57 »
Afirmacje dają w kość ; ) ale wierzę, że warto to przepracować.

Dziękuję za rady :)))

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-01-19, 10:26:51 »
blackrose

naprawde fajny artykuł dzięki za zamieszczenie, nie taki lukierkowany afirmacjami, ale z pełną akceptacja krzywd i cierpienia. Podoba mi sie.

I gratuluje Tobie i sobie krzywd i cierpienia zadanego w dzieciństwie.;))

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-01-19, 00:36:56 »
blackrose,

może Ci się przydać.

Jestem cenna, wartościowa i atrakcyjna taka jaka jestem.
Pozwalam sobie popełniac błędy i dalej jestem cenna, wartościowa i atrakcyjna.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-18, 20:53:24 »
Jako że dopiero co przechodziłem przez te klimaty - powiem Ci, że przerobienie tego daje naprawdę zauważalne i przyjemne zmiany w życiu oraz samym podejściu do życia. Jest przede wszystkim dużo więcej luzu i pozwolenia sobie na spokojne, bez pośpiechu i presji osiąganie swoich celów. A jeszcze lepszym efektem jest narastająca lawina powodów do zadowolenia :)

btw. Pierwsza część medytacji Darka Logi "Moje prawo do istnienia" jest świetna do odbudowania pozytywów, których nie było z powodu tych obciążeń :)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-01-18, 20:30:20 »
Teraz wiem, że bez przepracowania tematu doceniania i samozadowolenia daleko nie zajdę. Ciągle będę sobie wypominała co jest źle i nie wiedziała do czego zmierzam. Wszystko źle, wszystko niedoskonałe. I dokąd to prowadzi? Do doświadczania frustracji i ciągłego pasma porażek. ; )

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-01-18, 20:23:32 »
Pracuję obecnie z tematem zadowolenia z siebie i docenienia. Pisząc afirmacje "Znajduję powody dla których mogę być z siebie zadowolona","dostrzegam powody dla których mogę lubić i doceniać siebie", "Przebaczam rodzicom, że byli ze mnie niezadowoleni" i wyszło mega wkurzenie, taki opór na mózgu ciała, płakałam z nieuświadomionej wściekłości. Po prostu sam płacz sprawiał mi ulgę, położyłam się na plecach i podkuliłam nogi, mocno się spięłam przez bolący splot i serce. ...jak ja siebie nie doceniałam przez całe zycie, ile od siebie wymagałam, aby coś osiągnąć - i ten perfekcjonizm bez końca. Dotarło do mnie ile szkół skończyłam, jakie kursy, ile doświadczenia i tak zdziwienie, że mi się udało... . Musiałam rezygnować ze wszystkiego, aby ktoś był ze mnie zadowolony, ciągle musiałam lepiej i lepiej, dalej i dalej, tylko ta nauka i samotność całe życie. To skutkowało nagromadzeniem się nienawiści do siebie, że nie mogę sprostać, że wciąż jestem niezadowolona z tego co osiągam. Nie potrafiłam znosić porażek.
Rodzice stosowali komunikaty
- Co robisz?
- ucze się
- to wiesz ucz się, bo trzeba

- przeszłam 2 etap olimpiady ale już 3 nie.
- po co się w ogóle do tego brałaś, za rok zdasz to lepiej
(nie ma to jak pomieszanie z poplątaniem i brak doceniania)

Dopiero początek pracy z tym....ale wierzchnia warstwa poszła. Opukałam główny opór ciała, zeszła wściekłość. Fantastycznie ; )))
Afirmacji oczywiście ciąg dalszy.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-01-10, 10:00:32 »

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-01-09, 23:14:34 »
Mateusz :)  dziękuję i życzę powodzenia :)