Sebo
To tylko pozory, że wszyscy są tacy dorośli - ja widzę po swoich rówieśnikach, że praktycznie każdy ma swój zestaw problemów i to co pokazują na zewnątrz innym nie ma zbyt wiele wspólnego z tym jak się naprawdę czują. W tym kraju 90% rodzin miało do czynienia z różnego rodzaju patologiami, więc zdecydowana większość ludzi gdzieś w tam środku tłamsi w sobie wewnętrzne, skrzywdzone dziecko.
Czujesz się gorzej od nich, a tak naprawdę jesteś wręcz krok przed nimi, ponieważ Ty doszedłeś do etapu przyznania się, że masz problemy i pracowania nad tym, a oni wciąż są na etapie samooszukiwania się. Czujesz się gorzej, bo pracujesz nad tym i po prostu wywala Ci na to wierzch, a oni mają to mocno stłumione i nauczyli się żyć z tym, dzięki czemu mają względny spokój i mogą spokojnie nosić swoje maski. Oczywiście uogólniam trochę, ale wiadomo o co chodzi.
A co do dziewczyny - jeśli się czujesz na siłach to spróbuj się przełamać przez zmianę nastawienia. Powtarzaj sobie, że nie wszystkie bliskie osoby muszą Cię krzywdzić tak samo jak ojciec czy inne osoby, które Cię kiedyś skrzywdziły. Nie musisz od razu się wielce otwierać przed nią - po prostu daj jej szansę na to, aby miała możliwość zbudować Twoje zaufanie do niej. Spróbuj przyjmować od niej bliskość i inne fajne rzeczy na zasadzie "skoro chce mi coś dać to chce i to jej sprawa, więc nie będę za nią decydował, że ona nie chce dać tego komuś takiemu jak ja".
Masz prawo dostawać fajne rzeczy od innych ludzi zupełnie bez powodu, niezależnie od tego jak bardzo Ci wywala i jak bardzo niegodny się czujesz. Możesz oczywiście odrzucać to, aby sobie udowadniać, że nie zasługujesz, ale sam pomyśl - czy Ci się to w ogóle opłaca? Czy Cię to przybliża czy oddala od tego, co naprawdę chcesz osiągnąć?
Zresztą sam pomyśl - skoro polubiła Cię, wtedy kiedy jeszcze byłeś sobą, zanim się zamknąłeś w sobie - to znaczy że w jakimś tam stopniu jej odpowiada to jaki jesteś. Jest wielu ludzi, którym nie będzie przeszkadzać to, że masz takie i owakie problemy i będą Cię lubić takim jakim jesteś. Być może ta dziewczyna jest taką osobą, a być może nie - nie przekonasz się, jeśli nie dasz jej szansy, a mam wrażenie że bardziej byś żałował zmarnowanej szansy na fajną znajomość niż nawet czarnego scenariusza, w którym by się ona okazała nie taka jak myślałeś.