Mariusz
Dla mnie po tym co mi zrobil i z ta choroba on nie istnieje jako partner ani polowka. Od 4 miesiecy pracuje nad tym i pomalu zaczelo sie ukladac. Zdarzenia, o ktorych tu pisze to kwestia ostatnich 2 dni, widac musialam ruszyc cos duzego. Nie zmienia to faktu, ze pogrozki to realne zagrozenie, moze nie natychmiastowe, bo najpierw musialby tu doleciec. Jesli ma BPD moze z pomyslu zrezygnowac za 5 minut, jak mu przejdzie faza nienawisci. Jesli poza BPD sa inne zaburzenia, wtedy moze byc gorzej. Do skompromitowania mnie w pracy przed szefami nie potrzebuje tu byc. Moj zawodowy email jak i calego mojego teamu jest w necie, wystarczy wklepac moje nazwisko w google. Moze wlamac sie na moje konta internetowe (to jedna z pomniejszych grozb).