Dzieki za wskazówki
Kąpiel zdecydowanie sobie zapodam - z solą by oczysciła mnie z fafołów.
A ci ludzie mi pokazali? Że jak się pali i wali - to ja z największa burzą sobie poradzę, zaprowadzę jako taki porządek i poustawiam ludziom tak pracę i tak pokieruję wszystkim aby się udało osiagnąć coś na pierwszy/drugi a nawet trzeci rzut oka - nieosiągalnego.
Ja tak mam, że w trudnych mocno stresowych sytuacjach po pierwszym szoku zaczynam po prostu działać aż sprawa nie zostanie bezpiecznie zakończona. Tylko potem po wszytkim wylewa się ze mnie napięcie i róznie się to "wylewanie" objawia: po wypadku rower/motocykl jak wszyscy byli bezpieczni w szpitalach a ja wróciłam do domu - straciłam kompletnie siły na kilka minut - po prostu padłam na podłogę i nie mogłam się ruszyć, po akcji zwalniania 250osob z likwidowanej firmy - spałam przez 3 dni. Teraz czuję, że to nie chce się "wylać" i siedzi na moim ciele - więc boli mnie głowa i spanie nie pomoze, bo nie usnę z tym całym napięciem.