BlackRose,
To rzeczywiście wygląda trochę jak porachunki czarnomagiczne. Atakują cię na każdą czakrę. Korona - by odciąć od Boga i wsparcia w osiągnieciu sukcesu, 3 oko - by wywołać pomieszanie, zaślepienia i samoobwinianie się, gardło, by blokować wolę i moc samostanowienia o sobie ,serce, by powstały zranienia i zamknięcie się w sobie i poczucie bezwartościowości jako człowieka, splot, by zanizyć ci samoocenę i namieszać w emocjach, II czakra, by unieważnic sukces związany z kobiecością, podstawa, byś uwierzyła, że jesteś słaba i będziesz musiała do nich wrócić.
Ja bym to ruszyła od strony wcieleń magicznych z nimi. Ataków (być może wtedy wzajemnych, przyzwyczajenie, że taka sieczka to norma w twoim życiu), twoje zobowiązania wobec nich, w tym również bycia razem we wpólnym piekle, poczucie winy za odejście. Być może kiedyś im dowalałaś i wciąż czujesz się za to winna. Niepotrzebnie

.
To stare sztuczki magiczne - sprawić, by ktoś poczuł się winny i gorszy, a potem mu dowalać jeszcze.
Będzie dobrze

. Trzeba się sporo odwoływać do Boga i wzmocnić poczucie niewinności i bycia w porządku bez względu na wszystko.