dzięki
czuję, że warto pojechac gdzieś na kilka sesji regresingu. NIe wiem dlaczego ale chodzi mi po głowie Dosia. Kawał drogi, trzeba będzie tam gdzieś nocleg znaleźć ale i tak może warto. Tylko, że jestem na wtorek umówiony u Sylvii, umawiałem się już kilka razy i odwoływałem sesję - ona mnie chyba zamorduje ;p Tylko że ja nie mam ochoty czekać ani chwili bo ciągle mam presje spod spodu domagające sie oczyszczenia