Autor Wątek: Prośby o wsparcie duchowe  (Przeczytany 144078 razy)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-04-25, 20:50:33 »
Mnie węzły też by nie pomogły bez świadomości siebie.

Może ty popełniasz taki błąd że chcesz się dokopać do swoich największych lęków. A do nich się dochodzi w późniejszym okresie, gdy już się jest silniejszym.
Trzeba zaczynać od prostych rzeczy, łatwych

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-25, 20:33:35 »
Miałem 2 zabegi ale jednak zrozumiałem że węzły mi niepomogą bez świadomości siebie.
Może dlatego nigdy nic na mnie niedziałało z tego typu zabiegów bo nierozumiałem zmian jakie mogłby by zajść.

A ty Inga co polecasz na poszerzenie świadomości ?
Musze za wszelką cenę sie dokopać to największych swoich lęków. Wtedy mi się uda z nich wyjść.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-04-25, 20:20:39 »
A masz robione węzły?

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-25, 20:12:55 »
Mogłem ale takich okazji to ja mam conajmniej setke codziennie.
Targa mną tyle emocji że niewiem czasami za co mam się brać.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-04-25, 20:11:18 »
I tę sytuację mogłeś wykorzystać na to aby poczuć to poczucie winy że zamiast afirmować poszedleś po ciastka.
Może to poczucie winy skojarzyłoby ci się z czymś, z jakimś innym przeżyciem albo z jakąś sytuacją.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-25, 19:57:18 »
Tu gdzie mieszkam takich niema. Szukałem już. Na zwykłą joge trzeba jechać 20km i jeszcze nie w moim języku ale to nie jest ważne.
Jak jestem tu gdzie jestem to musze sbie poradzić sam.
Rady które tu dostaje też są bardzo cenne i czesto je lekceważe bo szukam czegoś lepszego.
Mam opory, duże.
Dzisiaj np. miałem iść afirmowac a w jednej chwili wstałem o poszedłem po ciastka z całą świadomością że powinienem afirmować.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-04-25, 19:51:20 »
A może byś znalazł polskojęzycznego psychoterapeutę ?

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-25, 19:44:59 »
Nielubie the work ale jak była taka propozycja to wykorzystam. Wykorzystam też to co napisała Monika Korbut. Ide napisać do zeszytu

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-25, 19:34:17 »
ach nierozumiem :(
Jestem chyba głupi i tyle.
Odpowiedziałem sobie na te pytanie z 3 posta.
Wiem że czuje skurcz, kurcze sie że mi źle. Wiem że boje sie ojca bo czuje że ma nademną władze, jestem na jego utrzymaniu i nadal się boje.
Chyba jeszcze nigdy nieczułem się tak bezradnie jak teraz. Nie wiem co mam robić.
Najlepiej to jakbym wyzwał ojca na pojedynek na śmierć i życie wtedy jak bym wygrał to bym się przekonał że już niemusze się bać.
Jakbym znalazł prace i się usamodzielnił to też bym się go przestał bać ale nierozwiązał bym problemu. Nadal przyciągał bym podobnych ludzi np, szefa w pracy.
Nie potrafie być wdzięczny bo czuje się nieszczęśliwy.

Chciałbym żeby ktoś mi dał jakąś instrukcje obsługi, pokazał palcem jak małemu dziecku co robić.
Wizja pisania afirmacji i analizowania kolumny rekacji żeby uświadomić sobie to co mnie spotyka, przeraża mnie.

Mam mętklik w głowie. Przydał by mi się ktoś kto mógłby mnie wspierać w realu. Taki instruktor który by mi pokazywał co i jak.

Za pare dni dostaje wolną chate na 2 tygodnie. Będe sam w nowym mieszkaniu u siostry bo jedzie do Polski. Zamierzam wykorzystać ten czas maxymalnie dla siebie. Niebiore chyba nawet laptopa.

Może uda mi się troche ogarnąć, zebrac myśli, troche się otrząsnąć.
« Ostatnia zmiana: 2013-04-25, 19:38:51 wysłana przez Doktor-X »

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2013-04-25, 11:58:37 »
Doktor X

Dlaczego ,aby czuć spokój ,wierzysz ,ze najpierw musisz uspokoić i zmienić ojca ,dlaczego uzależniasz czucie spokoju od nastroju i postaw ojca?Dlaczego uwazasz ,ze jakby on najlepiej zniknął ,albo się zmienił ,wtedy byś mógł czuć spokój? I co takiego on pokazuje ci swoją postawą ,co masz w sobie?I dlaczego stawiasz sobie ograniczenia przed czuciem spokoju?Ile jeszcze można znieść lęku?I co jest szczytem paranoi?


Zadanie


A dzięki temu, ze się  boisz co czuje  w ciele. Jak reaguje  twoje ciało fizyczne?
A dzieki temu, że przy nim odczuwasz  to wszystko w ciele, jak to wpływa na  twoją relację z otoczeniem. Jaki jesteś  dla otoczenia i w jaki sposób traktujesz  otoczenie?
Jaki czujesz sie wobec otoczenia?


A dzięki temu, że czujesz się.......................... wobec otoczenia, jak rozładowujesz   emocje?
 Czy prowokujesz go do ataku? Jakimi zachowaniami?
A dzieki temu, że ciebie atakuje tata to do jakiego stanu to cię doprowadza?
Co musiałbo sy się stać, abyś zaczął myśleć, jak to rozwiazać?


 I na koniec ;  Nie ważne, co on zrobił  tylko,czego się  dzięki temu nauczyles odczułes cieleśnie, emocjonalnie.
Musisz inaczej zacząc na to patrzeć, przez wdzięczność, inaczej nie dojdziesz  do tego, o co ci  właściwie chodzi w tej relacji z tatą.
A popadanie w hipnozy nic nie daje.
Wykręcanie się poprzednimi wcieleniami naprawdę również nic nie daje.
Tylko świadomosc nauki, którą się wyniosło.




Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2013-04-24, 23:39:19 »
DoktorX

I dlaczego w ojcu szukam tego co sam chce mieć w sobie.Dlaczego tworzę w sobie konkurencje wobec swojej przestrzeni doświadczania ,przejawiania?I czemu ,gdy chcę oświecenia najpierw muszę ojca naprawić?Dlaczego zaniżam swoją wibrację w odniesieniu do ojca?I dzięki temu ,ze odczuwam przy ojcu lęk ,co mogę sobie uświadomić ,co zauważam w swoim ciele ,i co takiego tata mi pokazuje ,poprzez co chciałem doświadczać szczęścia?Co takiego tata musiał wykonać ,jaką rolę mi odegrać ,abym uświadomił sobie ,ze chciałem doświadczyć szczęścia?I jaką energię mam przejawiać na tej ziemi ,w tym wcileleniu ,czy aby na pewno lęk ,a moze szczęscie?I czemu sie jeszcze opieram temu o czym marzyłem ?

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2013-04-24, 23:26:17 »
Doktor X

Zrozumieć znaczy wprowadzić światło ,zrozumieć znaczy pojąć czym były owe doświadczenia powodujące lęk.Zauważyć ,w czym lęk miał nam pomóc ,i co tak długo szukamy ciągle doświadczając opustaszającego hipnotyzującego lęku.Zauważyć jaka postawa w nas tworzy destrukcje w otoczeniu ,że można nas tylko lękiem oprzytomnić.I co jest przeciwieństwem spokoju ,a co jest spokojem?czemu boimy się lęku i co nam pokazuje?Dlaczego dusza pobrała energię istoty lęku ,co nam miała pokazać i co w nas uzdrowić?Jakie energie powodują w nas lęk ? Jakie zachowania ojca powodują lęk?I dlaczego co takiego powodują takie zachowania ?I zobaczyć jakich wzorce ludzkich zachowań miałeś zrozumieć?I co takiego tata robi ,ze ty uważasz ,ze nie możesz się przejawiać nawet wtedy? I co musiałoby się stać ,abyś wyszedł z istoty lęku ,abyś zrozumiał siebie ?I dlaczego dusza chce tkwić w lęku?Co ciało robi ,kiedy czuje lęk i jak ciało reaguje na lęk?I dlaczego wykorzystuje narządy wewnętrzne aby podtrzymywac lęk?
Zobaczyć czym i kim jest istota lęku wobec istoty spokoju ,wobec mnie prawdziwego.

Dariusz

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dariusz Łuszcz
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-24, 23:16:01 »
są problemy które się rozwiązuje dość długo jeśli wytworzyliśmy je wykorzystując dużą koncentrację negatywnych myśli i energii przez dłuższy czas

Tak myślę- na moim przykładzie: skoro przez lata ,,łykałem" nieprawdy na mój temat to odkręcenie tego trochę zajmie.

Cytuj
możesz sie wesprzeć pracą z jakims terapeutą np kimś od EFT w twojej okolicy jesli nie ma tam regreserów, albo pochodzić na rebirthing i potem skorzystac z regresingu przez skype'a -

Regresing przez Skype? Pierwsze słyszę...

Cytuj
bo jesli to jest blokada mowy to zawsze w kontakcie z kimś drugim wylezie więcej wzorców lub dotrzesz głębiej, bo to będzie działać mocniej

Faktycznie - pomoc zręcznego terapeuty jest bardzo cenna.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-24, 20:28:26 »
Myśle o czymś takim żeby spokojnie usiąść i zadawać sobie odpowiednie pytania żebym jak najwięcej sobie uświadomił.
Czuje że jestem gotowy wreszcie się z tym rozprawić. Tyle lat się z pewnymi sprawami zmagam. Już czas bym z tym skończył. Niezamierzam tracić kolejnych miesięcy na afirmacje i eft. Chce zrozumiec swoje leki od zaraz.
Jak to zrobić ?

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-04-24, 20:23:36 »
są problemy które się rozwiązuje dość długo jeśli wytworzyliśmy je wykorzystując dużą koncentrację negatywnych myśli i energii przez dłuższy czas

możesz sie wesprzeć pracą z jakims terapeutą np kimś od EFT w twojej okolicy jesli nie ma tam regreserów, albo pochodzić na rebirthing i potem skorzystac z regresingu przez skype'a - bo jesli to jest blokada mowy to zawsze w kontakcie z kimś drugim wylezie więcej wzorców lub dotrzesz głębiej, bo to będzie działać mocniej