Autor Wątek: Moje kontemplacje  (Przeczytany 2221 razy)

healingintelect

  • Wiadomości: 700
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2018-03-16, 21:30:05 »
Sylvia

Zwolniłem się z pracy i nie mam co robić po nocach :)

Wolną wolę przerabiałem i zatrzymało mi się na uświadomieniu, że moja wolna wola oznacza możliwość robienia czegoś, co bym chciał, lub rezygancji z czegoś(zważając na konsekwencje, które mogą mnie spotkać). Wszystkie przymusy i uzależnienia są blokadami, które trzeba przerobić. Problem zaczął się, gdy musiałem zaakceptować nienawiść i przemoc innych, bo to jest ich wolna wola i mogą robić ze zwoją egzystencją, co chcą. Kiedyś LZ powiedział, że to jest satanizm... Więc Bóg, musi być ohydnym satanistą, skoro stworzył ludzi z wolną wolą i dał im możliwość  robienia takich okrucieństw. Później wyszedł temat: skoro niektórzy ludzie chcą cierpieć, a niektórzy nie, to jak odróżnić jednych od drugich i jak pomóc tym, którzy nie chcą cierpieć?

Sylvia

  • Wiadomości: 1 898
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2018-03-16, 15:43:50 »
healingintelect
2018-03-15, 04:24:32: Kontemplacyjne:)

U mnie ostatnio są kontemplacje tematu wolna wola, a silna wola lub słaba wola. Czy osoba o słabej woli rzeczywiście przejawia wolną wolę, czy siłę przyzwyczajeń, wzorców, , mechanizmów obronnych http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykul/1293, przymusów, uzależnień? Trudno mówić o wolnej woli, gdy brakuje silnej woli. Przejawienie wolnej i silnej woli jednocześnie daje prawdziwy wybór.

healingintelect

  • Wiadomości: 700
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2018-03-15, 04:24:32 »
Kiedyś bardzo bałem się, że jak coś uzdrowi mi Bóg, to to stracę. Bałem się o życie, pieniądze, kontakty i większość rzeczy materialnych. Po pewnym czasie, gdy jeszcze medytowałem, zaczęło się pojawiać przeczucie po uwolnieniu od jakiegoś tematu, że tamten stan nie jest mi do niczego potrzebny i wcale mnie do niego nie ciągnie. W tym momencie uświadomiłem sobie, że Bóg uzdrawia chęć doświadczania czegoś (razem ze stanem chorobowym) a ja mogę zawsze wrócić do tego stanu przed uzdrowieniem. W moim przekonaniu, Bóg uzdrawia do stanu wolnej woli i nie mam się czego bać, bo zawsze będę mógł wrócić do czegoś, co uznam za wartościowe do doświadczania.

healingintelect

  • Wiadomości: 700
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2018-03-12, 22:14:30 »
Żeby doprowadzić do buntu przeciwko władzy, władza musi traktować ludzi jak głupków, dając im do zrozumienia, że obywatele są głupi. Po pewnym czasie, gniew na władzę i jej potknięcia powinien zaowocować buntem. Ludzie zaczną sobie przypominać najdrobniejsze przewinienia i w końcu, coś pęknie.

healingintelect

  • Wiadomości: 700
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2018-03-12, 01:30:57 »
Dzisiaj podczas kontempalcji zaczął mi wychodzić temat władzy politycznej i jej kreacji na społeczeństwo. Doszedłem do kilku wniosków.

Po władzę w społeczeństwie można sięgnąć emanując, lub projektując kilka cech osobowości. Na chwilę obecną doszedłem do kilku z nich:

1. Gdy nie podoba mi się jakaś ideologia, należy ją zamilczeć i wyśmiać. Następnie dać rozwiązanie
2. Nowa siła, tworzy się najczęsciej przez młodych ludzi, emanujących swoją energią twórczą. Energia ta, emanuje z tych osób, ale nie jest natarczywa wobec innych. Można tą energię skoncentrować na budulec czegoś nowego, czegoś co z natury będzie dobre, ale jednocześnie wymaga ewolucji. Wiele osób u władzy panicznie boi się młodego ducha i propagują bezradność, głupotę i automatyzm, po to, by można nimi łatwo manipulować
3. Żeby ściągnąć młode energiczne osoby, należy dać im przykład i narzędzia. Po pewnym czasie sami przyjdą.
« Ostatnia zmiana: 2018-03-12, 01:34:17 wysłana przez healingintelect »