Autor Wątek: Komunikacja bez przemocy  (Przeczytany 2839 razy)

Sylvia

  • Wiadomości: 1 903
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2018-04-25, 19:35:36 »
Podobno na fb jest nowy regulamin, który ma zapobiegać krzywdzeniu i nie będzie m.in. można "przedstawiania w dobrym świetle śmierci, chorób, krzywdy"
Czy to oznacza, że nie będzie można promować wielu religii?

Nie będzie też można ludzi wyzywać m.in. od głupków, umniejszać, hejtować, . Pole morficzne komunikacji bez przemocy poszerza się. Dobrze, dobrze:)


Sylvia

  • Wiadomości: 1 903
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2018-03-27, 10:07:01 »
Ostatnio przeczytałam na murze jednego z budynków państwowych cytat z autora z XX wieku po II wojnie światowej, który teraz jest bardziej aktualny nawet, niż kilkanaście lat temu:

Tam gdzie nie ma tolerancji dla tolerancji, zaczyna się tolerancja dla przemocy.

Parafrazując pozytywnie:

Tam gdzie jest tolerancja dla tolerancji, tam znika przemoc.


Sylvia

  • Wiadomości: 1 903
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2018-02-23, 11:01:06 »
Była sobie restauracja, prowadzona przez ludzi, którym podobno zależało na dobrym biznesie i klientach. Niestety od pewnego momentu ciągle robili problemy stałym bywalcom, a czasem wręcz w komunikacji byli toksyczni i potrafili nagle zmienić skład oferowanych dań bez porozumienia z klientem "bo kucharz decyduje" lub gdy lepiej im szła sprzedaż dań przez internet, bo "po co będą brudzić naczynia i zatrudniać obsługę na miejscu. Nie mają czasu, idźcie gdzie indziej". Okazało się po kilku miesiącach, że tak samo traktują innych stałych bywalców. Traf chciał, że również właścicieli najmowanego lokalu. Skutkiem ich zachowań jest to, że dostali wypowiedzenie lokalu, który jest w bardzo dobrej lokalizacji i cenie. Na ich miejsce przychodzi inny restaurator.

Sylvia

  • Wiadomości: 1 903
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2018-02-23, 10:42:41 »
Po raz kolejny Wszechświat mi pokazał, że niektórzy ludzie są jacy są i ich styl komunikacji, niekoniecznie zależy od drugiej strony. Do każdego kogo uznają za odpowiedni obiekt zachowują się tak samo. Obiekt może zależeć od ról życiowych i podobnych sytuacji.
Od drugiej strony zależy za to jak na to zareaguje, jak się poczuje, jakie intencje przejawi. Jak się okazało Wszechświat zrobi swoje w niektórych tematach i oczyści przestrzeń. Najszybciej zrobi takie porządki, gdy silniejsza jest energia ludzi z pozytywnymi intencjami. Tej zależności kiedyś nie widziałam. Zobaczyłam ją w pewnym momencie rozwoju, gdy zastanawiałam się nad "niesprawiedliwością" pewnych sytuacji. Ta moc energetyczna jest bardzo ważna dla działania Wszechświata, żeby miał jak przejawić swoje Dobro.

« Ostatnia zmiana: 2018-02-23, 10:45:40 wysłana przez Sylvia »

Sylvia

  • Wiadomości: 1 903
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2018-02-06, 15:18:22 »
Czasami nie ma przemocy, a ludzie podkręcają temat jakby była. Przykładem jest nagranie udostępnione w mediach, przestawione jako krzyki do żony, gdy słychać, że są w tym inne emocje. Co najwyżej złość, irytacja, ale na pewno nie agresja, czy krzyk http://natemat.pl/229231,przestan-mnie-nachodzic-film-na-ktorym-kazimierz-marcinkiewicz-krzyczy-na-isabel

healingintelect

  • Wiadomości: 713
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2018-01-31, 17:04:10 »
Nie wiem co rozumiesz przez traktowanie kogoś z buta?

Z innym wątku było coś na temat traktowania bez litości, żeby nie robić z kogoś ofiary. Tutaj litość by miała inny wydźwięk. Nie wiem czy litość jest w jakiejkolwiek sytuacji czymś pozytywnym. Bezwarunkowe współczucie, w przeciwieństwie do litości, zawsze ma sens i jest naturalnym stanem duchowym, gdy jest się w miłości.

Chodzi o szeroko rozumianą asertywność. Czasami trzeba krzyknąć, lub postawić się. Gdy sytuacja się powtarza, ja osobiście modlę się w ww. sposób.


Sylvia

  • Wiadomości: 1 903
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2018-01-31, 13:12:36 »
Nie wiem co rozumiesz przez traktowanie kogoś z buta?

Z innym wątku było coś na temat traktowania bez litości, żeby nie robić z kogoś ofiary. Tutaj litość by miała inny wydźwięk. Nie wiem czy litość jest w jakiejkolwiek sytuacji czymś pozytywnym. Bezwarunkowe współczucie, w przeciwieństwie do litości, zawsze ma sens i jest naturalnym stanem duchowym, gdy jest się w miłości.

healingintelect

  • Wiadomości: 713
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2018-01-27, 13:24:26 »
Jak się nie kocha swoich dzieci, to trzeba je dyscyplinować w inny sposób :) Z dorosłymi wygląda, to trochę inaczej. Często się zdarza, że ktoś ma intencje, których nie chce zmienić i wtedy zostaje potraktowanie, takiego delkiwenta z buta. Nie dla wszystkich słowo NIE, oznacza STOP.  Jest niestety wiele takch osób i trzeba wyrobić, lub uzdrowić w sobie traktowanie takich osób bez litości. Smutne, ale prawdziwe.

Sylvia

  • Wiadomości: 1 903
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2018-01-25, 15:16:45 »
"Nie trzeba odwoływać się do raportu Rzecznika Praw Dziecka, według którego ponad połowa Polaków (52 proc.) uważa, że są sytuacje, kiedy dziecko należy ukarać klapsem. Rodzice dają dzieciom klapsy, piszą o tym w internecie i nie uważają, że robią coś złego. Wręcz przeciwnie – biją dzieci i twierdzą, że są świetnymi rodzicami. Biją, bo klaps jest biciem, jest demonstracją siły rodzica. Klaps upokarza i pokazuje dziecku, że silniejszy zawsze wygra, a przemoc to najlepszy sposób rozwiązywania problemów.
http://mamadu.pl/134745,czy-klaps-to-bicie-daje-klapsy-i-jestem-swietna-matka

O zgrozo, w komentarzu ktoś nie odróżnia zasad, granic i ponoszenia konsekwencji swoich czynów i zachowań, od przemocy i miesza jedno z drugim do jednego worka jako karanie.

Artykuł i komentarz, wyjaśniają w jakiś sposób, dlaczego w ludziach jest tyle przemocy w komunikacji i nie rozumiej, że to co robią to przemoc. Jeśli 52% rodziców w Polsce nie rozumie czym jest przemoc wobec dzieci, to jak mają wyrosnąć ludzie komunikujący się bez przemocy jako dorośli. 
« Ostatnia zmiana: 2018-01-25, 15:21:01 wysłana przez Sylvia »

Facilite

  • Gość
[#]   « 2017-10-14, 15:08:57 »
Już wiem o co chodzi z tym kacem. Ja po prostu wstydzę się, gdy piszę o miłości, bo "ja nie wiem, co to jest miłość". Tylko UBA wiedzą i tylko oni mają na nią wyłączność!
A nie taki kmiot jak ja ;)
Ale  mi wywala!
Super :D

Facilite

  • Gość
[#]   « 2017-10-14, 12:47:05 »
(...) tylko na szczerej chęci pomocy wynikającej z miłości (uwaga trudne słowo! dla mnie, oczywiście ;).

Już czuję kaca moralniaka, że napisałam o miłości. To słowo mi się wybitnie kojarzy z BA.

Facilite

  • Gość
[#]   « 2017-10-14, 12:26:02 »
A dobra, piszę teraz, bo mam chwilę, a potem to mi tylko ze łba wyleci ;)

Dziś przytrafiło mi się coś, co uświadomiło mi to powiązanie :)
Chodzi o to, że gdy tylko coś mnie poruszy, wzruszy, gdy poczuję cos bliższego sercu, boję sie tego i uciekam w rady, pomoc drugiej osobie, po prostu "idę" w drugą osobe, a nie w swoje uczucia (bo tych się przerażam, przeraża mnie bliskośc, boję się zranienia, odrzucenia i może czegos jeszcze?). Bo działanie z pozycji radzącego, pomagającego, stojącego "wyżej" jest bezpieczne, nie odkrywam siebie, swojego serca, nie moge więc być zraniona.
Myślę, że ten cały biały astral może własnie na tym polegać. Na ucieczce przed swoimi prawdziwymi uczuciami. Czyli że bazuje na lęku przed bliskością.

I jeszcze do mnie doszło, że gdy nie będę uciekać przed moimi uczuciami w takich przypadkach, to potem można podzielić się radą, jeśli ten drugi ktoś jest otwarty na to, jeśli tego potrzebuje (a gdy jest sie blisko ze sobą, ze swoimi uczuciami, to łatwiej to ocenić). Wtedy ta rada nie będzie "z dupy", bo nie będzie oparta na fałszywych podstawach, tylko na szczerej chęci pomocy wynikającej z miłości (uwaga trudne słowo! dla mnie, oczywiście ;).
« Ostatnia zmiana: 2017-10-14, 12:29:20 wysłana przez Facilite »

Facilite

  • Gość
[#]   « 2017-10-14, 11:08:54 »
Czuję że ten BA bardzo mnie obciąża. To jest mój największy lęk, poza lękiem przed bliskością, oczywiście ;) A może to jeden i ten sam temat? Prawdopodobnie tak, ale póki co nie widzę klarownie tych powiązań.

Teraz już widzę :))
Podzielę się tym wieczorem, bo teraz wybywam.
Addio pomidory!
:D

Facilite

  • Gość
[#]   « 2017-10-14, 00:46:37 »
nie wiem, czy tacy jesteśmy, a może nie wiem czy tacy po prostu nie jesteśmy ? jej sam nie wiem ;)


a co jeśli z natury jesteśmy cudowni, genialni i wyjątkowi ?


to było by po prostu straszne, no tragedia ;p (dla zakompleksionych-umniejszających białych chyba najbardziej ;p)

Hehehe, no ;)

Ja myślę, że tacy właśnie jesteśmy. Wszyscy, a nie tylko wybrani.
A ludzie sami robią siebie ułomnymi. Z różnych powodów, a właściwie tylko z jednego - bo pragną miłości (uwagi, zainteresowania, akceptacji, ciepła).
I tym wszystkim wspaniałym istotom mówi się "ja wiem lepiej, słuchaj mnie, beze mnie sobie nie poradzisz". I ci ludzie się do tego dostosowują, bo dostosowanie się do cudzych oczekiwań leży w ludzkiej naturze. I tak się kręci Biały Astral.

Ja dziś sobie zdałam sprawę z tego, że to, co teraz mnie spotyka tu na forum, to starcie z BA druga runda. Bo już kiedyś biali mnie odstraszyli. A teraz też w natarciu ;)
Bo czymże (jak nie kwintesencją BA) jest:
- wmawianie komuś, że coś się u niego dzieje, czego on kompletnie nie czuje z przekazem "ja wiem lepiej"?
- zadawanie pytań uświadamiających, mających na celu "podciągnąć" w górę, bo ktoś za wolno się rozwija i w ogóle nie tak jak trzeba?
- dawanie niechcianych rad?

W ogóle uważam, że każde narzucanie się z jakimiś uwagami, wnioskami, wątpliwościami komuś, kto nie prosił o to, jest przekraczaniem jego granic i zalatuje białym astralem. Bo najczęściej wynika z założenia: ja wiem lepiej, ja widziałam więcej, więc muszę pomóc.
Wcale nie muszę. Wcale też nie wiem lepiej, co danej osobie jest potrzebne.  Może właśnie potrzebuje takiego, a nie innego doświadczenia, np. po to żeby uczyć się na swoich własnych błędach.
A takie zakładanie, że ja wiem lepiej niż kto inny odnośnie tego, co u tego kogoś się dzieje to próba kontroli rzeczywistości, której nie da się kontrolować. W gruncie rzeczy jest to bardzo dziecinne i prymitywne (tak jak próba kontroli pogody). Ale też potrafi wyrządzić wielką szkodę.

A propos mojej drugiej rundy walki z BA ;) Teraz reaguję zupełnie inaczej niż za pierwszym razem. Po prostu zrobiłam sobie listę ignorowanych osób i nie czytam :) Na początku trochę mnie ciągnęło i sobie podczytywałam (bo można te ignorowane wiadomości otworzyć, kiedy się chce), ale to już jest coraz rzadsze. I fajnie. Bo czy ja muszę przejmowac się tym, co ktoś, z kim mi zupełnie nie po drodze, mówi i robi?
Kiedyś myslałam, że muszę słuchac wszystkich ludzi. Teraz wiem, że mogę wybierać to, co mi odpowiada, a innym pozwolić w spokoju sobie żyć i mieć swoje poglądy, nawet całkowicie odmienne od moich (byle mi też dali spokój). I mogę też puścić odpowiedzialność za innych. Choć trudno jest to zrobić (już pojawiły się wątpliwości ;p).

"Though our feet might ache
The world's upon our shoulders
No way we going to break
Cause we are full of wonder"

Yeah! :D

Wiking23

  • Wiadomości: 230
  • Płeć: Mężczyzna
    • c
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-10-13, 12:26:21 »



I już wiem, co to za lęk mi wyszedł.
Dotyczy on słów, które kiedyś uznałeś za miałkie ;)


ale to kiedyś... teraz jest inaczej ------> we all change if you think about it ... ;)



"Najbardziej boimy się nie tego, że jesteśmy do niczego.
Najbardziej boimy się tego, że jesteśmy potężni ponad miarę.
To nasza jasna – a nie ciemna – strona nas przeraża.
Zadajemy sobie pytanie, czy możemy być śmiali, błyskotliwi, piękni,
utalentowani i niezwykli.
A czyż właśnie tacy nie jesteśmy?"


nie wiem, czy tacy jesteśmy, a może nie wiem czy tacy po prostu nie jesteśmy ? jej sam nie wiem ;)


a co jeśli z natury jesteśmy cudowni, genialni i wyjątkowi ?


to było by po prostu straszne, no tragedia ;p (dla zakompleksionych-umniejszających białych chyba najbardziej ;p)







I can beat the night, I’m not afraid of thunder

I am full of light, I am full of wonder

Whoa, oh I ain't falling under

Whoa, oh I am full of wonder



Naughty Boy - Wonder ft. Emeli Sandé

https://www.youtube.com/watch?v=_kASjW_aPbQ