Autor Wątek: Dzielę się swoją radością :))  (Przeczytany 127465 razy)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-31, 11:48:40 »
Tak tylko troche się obawiam żeby tego nie stracić, żeby to niewygasło.
Dlatego musze wrzucić na dwójke, i jechać dalej chociaż chwilowo mi się niechce.

Czytałem wątek o stresie pourazowym. Gratuluje :) Fajnie że jest postęp.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-05-31, 07:44:50 »
Doktor X.
 Bardzo duże zmiany :)
A pomyśleć że mógłbyś dalej za pomocą afirmacji próbować zmieniać swoje przekonania.
A tu wystarczyły węzły, akceptacja siebie i TU i taka poprawa.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-29, 22:40:18 »
No ja się z domu dzisiaj nie ruszałem, więc to nie mogłem być ja :D Ale takich podobnych gości do mnie to trochę jest :D

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-29, 22:37:15 »
A Clint. Dziś myślałem że Cie widze z dziewczyną :)
Siedziałem z kumplem pod netto i nagle szedł taki chłopak jak ty. Identyczny normalnie, ale ta dziewczyna była niska wiec to niemogłeś być ty :)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-29, 22:34:55 »
Fajnie - cieszę się, że się układa :)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-29, 22:32:13 »
Witam
Jestem zadowolony z obecnego obrotu sytuacji w moim życiu.
Najlepsze jest to że praktycznie nic teraz nie robie w sensie pracy nad sobą a ide do przodu szybciej niż zwykle.
Kiedyś się załamywałem, bo byłem pewny że musze napisać afirmacje, zrobić dzienną normę. Męczyło mnie to jeszcze bardziej.
Zabraniałem sobie alkocholu, papieroska i co z tego miałem ? Nic
Doszedłem do wniosku że niema sensu sobie odmawiać czegoś co na aktualnym poziomie rozwoju nie szkodzi.
DLatego popijam sobie teraz od czasu piwo i czuje się z tym dobrze. Zapale sobie raz na jakiś czas i jest ok.
Jak poczuje że mi to szkodzi w rozwoju to wtedy przestane. To jest zdrowe podejście.

Po przedostatnim zabiegu u Olgi poczułem wyraźną zmianę i spokój w domu gdzie do tej pory żyłem jak na szpilkach. Teraz tylko w konkretnych sytuacjach czuje niepokój. Zrobiło się znośnie.
Również sam pozwoliłem sobie na odczucie tłumionych do tej pory emocji. Pozwoliłem sobie poczuć się nieudacznikiem, mięczakiem i cipą a efekty zaskoczyły mnie. Zamiast jeszcze bardziej ocipieć odziwo nabrałem pewności siebie. Napinacze mają ciężkie życie.
Również zacząłem robić to czego się bałem. Przestałem kisić się w domu. COdziennie jestem na mieście, z kimś gadam ,załatwiam sprawy które rok temu przyprawiały mnie o biegunkę :p
Również wielkę Dzięki dla mojego WJ za to że mnie prowadzi najlepszą drogą pomimo że często lekceważe jego wskazówki.

Odświeżyłęm również kontakt ze znajomym którego unikałem od ponad roku bo mnie od niego odrzucało. Ciągle pił, włączał muzyke na cały regulator jak gdzieś szliśmy której nielubiałem.
Teraz przestał pić już od pół roku. Muzyke nadal włącza ale taką która mi się podoba :) no i ogólnie wynormalniał.
Dzięki niemu wszedłem w bardziej towarzyskie klimaty, wyszedłem między ludzi, zaczynam się oswajać bo do tej pory to tylko chodziłem na domówki do dobrze znanych kolegów gdzie czułem się w miare pewnie albo siedziałem w domu i marzyłem.

Także u mnie wszystko na dobrym torze.
Bardzo ważna jest modlitwa szczera z serca. Ja nieumiem się modlić ale czasem czuje impuls i idą akty strzeliste.
Najgorsze przedemną ale ciesze się że wreszcie sie z tym zmierze.
Pozdro !
« Ostatnia zmiana: 2013-05-29, 22:35:44 wysłana przez Doktor-X »

Tomco

  • Wiadomości: 33
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-05-20, 21:13:14 »
warto sobie od czasu do czasu przypomnieć, ze nawet najgorsza wywałka się kiedyś kończy :) i wtedy można odetchnąć. I zatańczyć :)
oj prawda to.... ja zawsze powtarzam że po burzy zawsze świeci słońce i jakie wtedy czyste i przejrzyste powietrze :)

Ola

  • Gość
[#]   « 2013-05-20, 18:45:02 »
Najfajniejsze jest, ze im wiecej w nas samych prawdy i uzdrowienia tym wszystkie relacje robią się łatwiejsze. Oczywista oczywistość, ale warto sobie od czasu do czasu przypomnieć, ze nawet najgorsza wywałka się kiedyś kończy :) i wtedy można odetchnąć. I zatańczyć :)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-20, 17:30:25 »
Ola :) dzięki za inspirację rodzinną :)

Życzę moim rodzicom, by tez potrafili się otworzyć i skorzystać jak najbardziej i jak najtrwalej z procesu uzdrowienia, jaki zaszedł i zachodzi dalej we mnie :)

Ola

  • Gość
[#]   « 2013-05-20, 14:02:50 »
[...] nawet udało mi się przez samą bytność i spokój sprawić, ze i rodzice, zamiast sie kłócić jak zwykle, wyluzowali i zrobili się radośniejsi i milsi wobec siebie.


dobra robota Asiu :) to sa takie fajne male cuda. ja od dawna zauwazam, ze ludzie (w tym rodzina) przy mnie lagodnieja, osiagaja jakas lekkosc, czuja szczescie, nadzieje. to sa realne korzysci, pieknie je obserwowac. rodzinne presje sie wypalily, juz od kilku lat mam poukladane, to jest wielka ulga moc traktowac rodzine jak przyjaciol i nie spodziewac sie ataku z najmniej oczekiwanej strony. a kiedys bylo fatalnie, wlacznie z przemoca fizyczna i psychiczna, nerwowkami na codzien. w moim przypadku jednak wiele pomogla odleglosc, bo moglam sie uzdrowic w komfortowych warunkach. teraz moge spedzac z rodzina duzo czasu, np 3 tyg codziennie razem,  i jest czysto i milo, wszyscy dzialamy z calkiem innego poziomu.



hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-20, 11:06:42 »
Jarku - myslę, ze to może być korzystne i dla Ciebie, i dla niej (choć pewnie nie od razu to odczuje), kiedy nie będziesz się wkrecał w jej ulubione tematy :)


jarekcichy

  • Gość
[#]   « 2013-05-20, 00:58:35 »
Asiu :)
Super i chyba wezme z Ciebie przyklad bo bede we wrzesniu w Polsce i juz mysle jak to zrobic by nie dac sie nabrac mojej matce na jej ulubione tematy nt. jej chorob i cierpienia.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-20, 00:46:44 »
Jarku :)) bo kurcze, cieszy mnie też to, ze nawet wizyta u rodziców niczego w tej radości nie zepsuła - ba! nawet udało mi się przez samą bytność i spokój sprawić, ze i rodzice, zamiast sie kłócić jak zwykle, wyluzowali i zrobili się radośniejsi i milsi wobec siebie.

I zero przejmowania ich energii pretensji, wkrecania się w ich wkrętki - super sprawa, szczególnie kiedy sami zaczęli wyluzowywać wtedy :)

jarekcichy

  • Gość
[#]   « 2013-05-20, 00:41:44 »
hydrozagadka,

Twoja radosc czuc na odleglosc :)))

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-20, 00:39:01 »
Ale mi pouzdrawiało się/podoczyszczało się fajnie po tych weekendowych warsztatach :) A i pojawiło się sporo radości, lekkości, poczucia, ze wszystko będzie dobrze i jestem w dobrym miejscu. Po prostu ŁAŁ :) - bo nie tak dawno jeszcze sądziłam, że wiele wody upłynie w Wiśle, zanim coś takiego stwierdzę i poczuję ;)

Bardzo fajne medytacje były i sporo ciekawych uświadomień, może nie zawsze bezpośrednio związanych z tematem ("Samoocena"), ale pośrednio jak najbardziej haczących, jak związki czy "połówki", w tym miłość i harmonia.

Dziękuję Bogu, dziękuję sobie, dziękuję wszystkim bliskim mi osobom/istotom - a i oczywiście duże podziękowania dla Leszka. :)

A i bardzo miło i radośnie było spotkac się ze znajomymi, jak i poznać nowe osoby :-)