Autor Wątek: Dzielę się swoją radością :))  (Przeczytany 127764 razy)

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-25, 21:01:49 »
Jolanta
A jeśli można zapytać, to gdzie robiłaś kursy refleksologii? Pytam, bo też się wybieram...
Fajnie, że Ci się tak zaczyna układać w pracy :)

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-05-25, 19:52:49 »
Jolanta - superasto!!! Gratuluję szybkiej kreacji;-)

Przyzwyczajaj się, to już tak zawsze będziesz miala!

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-05-25, 16:30:48 »
Hej Lucjan dzieki,
wczoraj pomyslalam- moglabym ja pomasowac (mam 2 stopnie refleksologii stop)- a dzis rano ona mowi- wiesz moze byc mnie pomasowala i naoliwila i inne rzeczy- TOBIE dam sie dotknac !!!
WOW to zabrzmialo super taki wielki komplement- znowu to samo--- pomyslalam i spelnia sie- CHWALA I CZESC  Panu Leszkowi za ksiazke HUNA - mala - ale jak skuteczna ;)

Wczoraj tez pomyslalam- takie centum jak moja szefowa ma - moglabym i ja miec!  Kurcze ale jestem HAPPY

O 18.00 jade ja masowac juz sie ciesze- chcialam sie pochwalic- duzo na dobre sie u mnie zmienilo i nadal zmienia dzieki Wam wszystkim, Pani Ani Atras i dzieki wiadomo Panu Leszkowi....:)

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-24, 23:17:53 »
Jolanta
Gratulacje! Brzmi jak bajka, a jednak to prawda. Świetna kreacja. Na pewno nauczysz się wiele cennych rzeczy! Pewnie niebawem staniesz się ekspertką w tej dziedzinie, a za ileś lat(choć może nie tak prędko), może nawet następczynią tej pani... Tak chyba miało być, że akurat Ty się zgłosiłaś. Super się czyta takie historie!

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-05-24, 13:34:50 »
Dzieki- mialam wczoraj przeswiadczenie w koncu swiadome, ze jednak wykreowalam to sobie- to nie mogl byc przypadek. Wlasnie czytam "Hune" Pana Leszka i widocznie moj monolog z ps i ns- dal takie rezultaty- jeszcze mam gesia skorke jak pomysle ....ale jestem happy...ze zaczelam i cos sie udalo ;)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-05-24, 13:15:45 »
Jolanta - hej, gratuluję :))) Super!

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-05-24, 12:54:37 »
hej dostalam w koncu super prace- taka, w ktorej moge sie znalesc.:) a zawiodla mnie do niej moja kreacja juhu! (przynajmniej tak mysle)
Ta Pani ma niedaleko male centum gdzie odbywaja sie seminaria-sama je prowadzi albo ktos inny (jakis lekarz ajuwerdy), ona sama jest naturopadka i expertem od odzywiania wegetarianka od 30 lat (ma juz 73´ale jest w formie) i dzis uczylam sie jak mam jej wszystko przygotowywac - rozne soczki, make mielic, warzywa obierac (np. rzodkiewke).

Wczoraj jak sie spotkalysmy to przyznala- niewiem skad nagle przyszla jej mysl,aby dac ogloszenie do urzedu pracy.Ledwo wrocila do domu ja juz do niej zadzwonilam, bo juz dane byly w internecie i po rozmowie mowi- przyjedz do mnie teraz- mysle, ze sie nadajesz! Pojechalam- testowala mnie numerologicznie ( tj. date urodzenia)- pasuje od jutra mozesz zaczynac- szok!
Ciesze sie bardzo- tam jest pieknie i blisko natury.Przed domkiem stoja piekne doldy Ametystu metrowe- wpadlam w zachwyt ;)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-21, 23:08:25 »
Bardzo mnie ucieszyło, gdy dziś przy okazji robienia sesji pewnej osobie, w temacie bogactwa, dostatku, pracy, uświadomiłam sobie ile zeszło mi różnych wzorców i wyobrażeń,  na te tematy i że moja pś zaczęła akceptować i lubić dostatek:))) Pracuję jakiś czas nad tymi tematami w sobie i są fajne bardzo efekty:)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-18, 10:34:01 »
Dzięki :)

Jeśli chodzi o tą właściwą drogę to muszę przyznać, że z początku mnie to przerażało. Dla mnie ewidentnie praca na etacie się nie nadaje, bo nie zniósłbym takiej ograniczającej klatki - pozostaje więc własna działalność - wolny zawód, działalność usługowa czy własna firma. No a do tego już trzeba mieć nieco wyższe poczucie bezpieczeństwa i własnej wartości. Te na szczęście wzrosły już na tyle, że mnie nie paraliżuje lęk, a jedynie czuje się nieco niepewnie, patrząc jednak dość pozytywnie na przyszłość.

Żeby było zabawniej - postawiłem sobie dość wysoko poprzeczkę - już samo zdobycie uprawnień do wykonywania zawodu to przynajmniej 2 lata działania, koszt kilkunastu tysięcy i kwestia zdania bardzo trudnego egzaminu. A potem wcale nie jest lepiej, bo początki związane ze zdobywaniem klientów i tworzeniem własnej bazy z danymi niezbędnymi do wyceny to też niezłe wyzwanie.

I o ile te wyzwania jeszcze niedawno mnie przerażały i zniechęcały - teraz mnie wręcz nakręcają. W końcu to jest taka super możliwość odkrywania własnych możliwości, przekraczania barier i sięgania ponad przeciętność. Widzę tutaj dla siebie świetne możliwości praktycznego budowania prosperującej świadomości i zaradności życiowej. W końcu ten zawód się wiąże z bardzo dużą odpowiedzialnością i samodzielnością.

I tak swoją drogą myślę, że to wszystko byłoby niezłym przygotowaniem, aby kiedyś tam w dużo dalszej przyszłości założyć własną firmę. Mam takie małe marzenie, aby założyć firmę developerską, która budowała by nie tylko zgodnie z nowoczesnymi, ekologicznymi rozwiązaniami, ale także tworzyła przyjazną dla ludzi przestrzeń, dobrze się wpisującą w otoczenie - w przeciwieństwie do większości developerów, którzy budują byle jakie bloczki, ciasno nawalone, byleby tylko mieć jak najwięcej mieszkań do sprzedania.

Do tej pory wydawało mi się to skrajnie niemożliwe do osiągnięcia (gdzie, ja i taka wielka firma operująca tak ogromną kasą?), no ale jakby nie spojrzeć ktoś te firmy prowadzi. Czemu ci ludzie mogą, a ja bym nie mógł? Wychodzi na to, że to kwestia tego jak wysoko sięgamy - trzeba się przebić przez dość silne przekonanie, że tak wielkie sukcesy nie są dostępne dla zwykłych śmiertelników.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-05-18, 08:55:47 »
Clint - rzeczywiście fajnie się u Ciebie dzieje :) Fajnie poczytać, jak komuś "wszystko sprzyja" :)) i naprowadza na właściwa drogę - a on jeszcze to widzi i za tym podąża. Gratuluję! :)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-05-18, 08:54:36 »
Karola - thnx :))

Mi tez się podobają.

Na marginesie - teraz tylko niech zacznie prosperować;) i będzie fajnie. Dużo bogatych i szczodrych klientów życzymy sobie;) i artystom:)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-18, 00:21:11 »
Clint

Fajna inspiracja to co piszesz:)))
Gratuluję:-)
Mój zawód wyszedł "przypadkiem"dawno temu. Poszłam do szkoły plastycznej policealnej( wcześniej rzuciłam polonistykę już na pierwszym semestrze) na projektowanie ogrodów. Niestety okazało się, że jest za mało chętnych i nie utworzono kierunku, przerzucili mnie na grafikę. Zgodziłam się dość niechętnie, z myślą, że mnie to nie interesuje i to nie dla mnie.

Jako dziecko lubiłam bardzo rysować. Ale lubiłam też tańczyć i śpiewać. I wiele innych rzeczy. Ze skakaniem po drzewach i dachach garażów, okradanie sadów włącznie;)
Śpiewanie skutecznie wybiła mi z głowy moja mama, mówiąc, że nie mam talentu, głosu i żadnych szans na karierę, że to trzeba być super wyjątkowym, niepowtarzalnym i to jak złote jajo. Nie dla mnie. A na taniec mnie wypychała.
Nigdy nie podejrzewałam się zbytnio o talent plastyczny, a studia na Akademii Sztuk Pięknych to było jak wygrana w lotto w mojej głowie i głowach osób z otoczenia. Podziwiałam, wierząc, że to coś niesamowitego i trzeba mieć wielki talent... marzenie.
Nie dla mnie zupełnie.
W liceum w 3 klasie zaczęłam trzymać się z dziewczyną, która bardzo pragnęła się dostać na ASP, chodziła na dodatkowe zajęcia plastyczne, ciągle rysowała. Mnie to bardzo fascynowało, ona mnie fascynowała, inspirowała. Miałam też w klasie kolegę, który ciągle coś sobie rysowal po zeszytach i uważałam, że ma talent, ale on miał tak niską samoocenę, że gdy mówiłam, żeby zdawał to pukał się w czoło. Ciągle tylko słyszalam, jak to trudno na takie studia się dostać, jak trzeba być wyjątkowo utalentowanym. I nigdy nie poszedł w tym kierunku.

I coś mi zaskoczyło, jak już poszłam na tą polonistykę i męczyłam się tam baaardzo, że chce robić coś co kocham i mam gdzieś to, że nie będę miała pracy itp. Pokierowałam się serduchem. A potem poszło już bardzo łatwo. Studia były dla mnie przyjemnością, inspiracją, pozbyłam się też różnych zahamowań i części kompleksów, że jestem jakaś dziwna. Tam było pełno osób z podobnym nastawieniem. Jakie to było fajne. Oceny też miałam bardzo dobre przez całe studia. Taka zabawa to była.
Rodzice nie wierzyli, że ja jakiekolwiek studia mogę kończyć, a zwłaszcza takie, byli trochę w szoku;)

Jak tak pomyślę jak widziałam to na początku, a jak później, to takie śmieszne mi się wydaje. Ale że mam karmę artysty obciążoną i materialną, to jeszcze mam pewne opóźnienia z realizacją spełniania się.



Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-17, 22:44:59 »
U mnie mimo, że ten zawód wyszedł tak jakoś naturalnie podczas pracy nad wiedzeniem czego się chce, mimo chęci i potwierdzenia przez Leszka że to jest 100% korzystności - wyłaziły mi w ostatnich miesiącach dość duże wątpliwości i się już nawet zastanawiałem czy nie olać w cholerę tego pomysłu. Problem jest bowiem taki, że nowej osobie jest dość ciężko się wybić, żeby w ogóle zdobyć klientów - środowisko jest dosyć zamknięte i mocno oparte na znajomościach - i to wszystko mnie trochę przestraszyło i zniechęciło. Biorąc pod uwagę jednak to jak się wszystko wręcz w magiczny sposób układa - zaczynam wierzyć, że wcale nie muszę walczyć, kombinować i konkurować jak inni, ale że będę mógł sobie na luzie zdobywać klientów, bo po prostu wszystko się tak potoczy, aby było dobrze :)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-17, 21:41:01 »
Clint

Faaajnie:) Masz super znajomości:P
Ja tak mam jak ide w strone zawodu grafika:)A ze juz mi się poukładało w pś co chce robić i na czym zarabiać, to wszystko dobrze się układa:))

Ale Boga jeszcze nie chcę słuchać często. Moja pś chce wszystko sama, po swojemu. Ostatnio przyuważyłam, że tak jest, dopiero jak już się bardzo zmęczę, a rezultat mizerny niepewnie pytam Boga" No to co masz dla mnie?":P
Wcześniej nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy, że tak robię, że wiem lepiej co jest dla mnie dobre;) Teraz gdy to sobie uświadomiłam myślę, że będzie już dużo łatwiej stopniowo jednak poddawać się Bogu.
« Ostatnia zmiana: 2012-05-17, 21:44:09 wysłana przez Laka »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-17, 19:43:32 »
Z serii "Bozia wspiera moją drogę zawodową":

Dzisiaj się dowiedziałem, że od tego roku, będąc studentem mojej specjalności będę uprzywilejowany do zrobienia podyplomówki z wyceny nieruchomości za pół ceny czyli zamiast 5200 zł zapłaciłbym tylko 2600 zł. W dodatku będę miał o 1/3 godzin mniej co by się nie uczyć niepotrzebnie tych samych rzeczy.

Jakby było tego mało - istnieje szansa że pozwolą nam zrobić ją już na 5 roku (żeby dostać dyplom trzeba mieć wpierw tytuł magistra).

Jeśli chodzi o pieniądze to prawdopodobnie dostanę pracę na uczelni z której będzie akurat 2800 zł, więc się wszystko bardzo fajnie zapowiada. Biorąc pod uwagę z jakim fuksem dostałem się zarówno na sam kierunek studiów, jak i potem tą moją wymarzoną specjalność - spodziewam się samych sukcesów :)

Wsparcie Boga w mojej drodze do zawodu rzeczoznawcy majątkowego jest tak duże, że wręcz namacalne. Czuje się jakby mi ktoś wszystko po znajomości załatwiał. Naprawdę dobrze mieć takie znajomości :D
« Ostatnia zmiana: 2012-05-17, 19:54:47 wysłana przez Clint »