Inga
Masz prawo do "drobnej ucieczki."

Takie objawy jak piszesz są "normalne" w pracy nad sobą. Może tylko u jednych występują silniej a u innych słabiej,
Ja bym nie interpretował takich reakcji ucieczką podświadomości. To są procesy w których zachodzą bardzo duże zmiany w ciałach, w czakrach i w energetyce więc wywołują takie objawy. Z doświadczenia wiem, że wiele dawnych doświadczeń, stanów przeżywa się w jakimś mniejszym zakresie ponownie i stąd te uderzenia zimna czy gorąca. Zimno raczej pojawia się w sytuacjach lękowych, a gorąco z nerwach i złości.
Do tego dochodzą cięższe traumy, zatrucia, blokady na które organizm reaguje w własciwy sobie sposób, np. odreagowywanie narkotyków, kiedy wydaje się jakby w organizmie rozregulowały się potencjometry

wtedy np. jest jednocześnie i zimno i gorąco

Energia krąży i będzie wzrastać coraz bardziej. Jeśli nam za gorąco, to trzeba sie chłodzić, tylko z umiarem. Potrzebowałeś ochłodzenia więc jak nie zimne powietrze to zimna woda.