Leszek
chciał czy nie chciał te idee popperyzmu i wdrażanie ich w postaci sorosizmu wywierają realny wpływ na sytuację na świecie i zmieniają społeczeństwa w jakimś tam zakresie na bardziej otwarte, więc nieistotne jest co myślą o tym ci Twoi światli i poważni filozofowie którzy sobie bujają w obłokach wolni od przejawów weryfikacji tego w praktyce, a być może silą się na negatywne oceny wdrażanych pozytywnych idei - to jakby ich opinie są w tym momencie bardziej utopijne, na szczęście nie muszą weryfikować swoich wyobrażeń i koncepcji,
podobnie utopijni są ci którzy chcieliby żeby było inaczej niż jest więc ścieranie się różnych tendencji opartych na wyższych i niższych ideach, uznają raz po raz za klęskę jednej ze stron tych zmagań, co ciekawe klęskę tych którzy dążą do zmiany i otwartości, w dodatku w tym co jakby niesie wyższe idee, widzą przejawy zła , ot zastosowanie prawa alternatywnego źródła w pełnym rozkwicie : ))
PS
skoro pytasz : my tu sobie żyjemy normalnie i duchowo, a jak komuś jest mało jednego albo drugiego, to zawsze może się zatroszczyć we własnym zakresie o jeszcze większy nadmiar, zamiast żądać tego od kogoś innego : D