Problemem wielu "rozwojowców" jest swego rodzaju naiwność i myślenie życzeniowe ; brak bezpośredniego oglądu rzeczywistości w materii. Maya im przed oczami rośnie oraz niewiara , że manipulacje i spiski są codzienną praktyką życia politycznego na świecie oraz , że gra interesów ( których zreszta nie są na ogól w stanie rozeznać) dominuje . A przeciez wystarczy pomedytować, zadać nadświadomości pytania...
Tak czy owak równiez "rozwojowcy" wcześniej czy później będą musieli sobie uświadomić co się tak naprawdę wokół nich dzieje , że nie jest to zbyt przyjemne, "pozytywne" i...jakoś sobie z tym poradzić.