Doktor-X,
Może nie czujesz się tak całkiem w porządku z tym, co mówisz. Powiesz coś oczywistego i wydaje Ci się to szczere i niewinne, ale nie czujesz się z tym do końca pewnie, albo – inna opcja - mówisz coś czego tak naprawdę nie chcesz powiedzieć sabotując sobie relację z daną osobą. Może przy osobach o których piszesz nie jesteś sobą, próbujesz być wyluzowany, mówisz byleby powiedzieć coś wprost, nie zastanawiając się za bardzo nad konsekwencjami swoich słów i nad tym czy jest w ogóle sens o nich głośno mówić. Piszę to na swoim przykładzie, może u Ciebie jest inaczej, ale ja jeszcze parę lat temu byłam bardzo, bardzo nieśmiała i mało się odzywałam i kiedy zaczęłam się rozkręcać miałam taki krótki czas, że próbowałam przy nowo poznanych osobach udawać kogoś kim nie jestem i mówiłam co mi ślina na język przyniosła, byleby nie milczeć, ale na szczęście szybko mi przeszło. Milczenie było dla mnie wtedy jednak mniej stresujące, więc szybko do niego powróciłam:p No i przy tym gadaniu na pewno nie czułam się w porządku z tym co mówię.
Jeśli poczujesz się fair w stosunku do siebie i tego co mówisz, jeśli poczujesz się w porządku z tym jaki jesteś, wystarczy że w takiej sytuacji powiesz dziewczynie, że przykro Ci że tak to odebrała, ale uważasz że nie powiedziałeś nic złego a jeśli ona tak uważa to niech Ci powie DLACZEGO… bo zapewnie wyjaśnień nie usłyszałeś, tylko nieuzasadnione pretensje o to, że coś „niemiłego” powiedziałeś. Nie odpowiadasz za to co inna osoba sobie pomyśli, nie jesteś odpowiedzialny za to jak ta osoba zinterpretuje Twoje słowa, to już jej sprawa.
Jeśli czujesz się w porządku z tym co powiedziałeś i wiesz że nie miałeś nic złego na myśli, nie musisz za to przepraszać, możesz za to spróbować zrozumieć odbiorcę Twoich słów i wspólnie z nim odkryć co spowodowało, że te słowa wywołały w nim złość. No ale domyślam się, że nie z każdą osobą można tak porozmawiać, a wręcz łatwo w ten sposób jeszcze bardziej kogoś podburzyć zadając niewygodne pytania;) Wiem, że łatwo pisać, ale cóż, jeśli dajmy na to Twoja dziewczyna nie chciała z Tobą rozmawiać, otwierać się na Ciebie i próbować Cię zrozumieć, bo jej racje i uczucia były ważniejsze i już, to widocznie po porstu nie była odpowiednia dla Ciebie.