Doktor-X,
rozumiem! Ja zachęcam do odkrywania słowiańskiej muzyki, bo to przecież nie przypadek, że urodziliśmy się Słowianami:) A cywilizacja i muzyka zachodu to dla nas - nie da się ukryć - ciało obce.
Lynd,
to sataniści, słudzy gadzich istot, które traktują Dzieci Bogów jak woły robocze/bydło/owce. Istoty te wydobywają tu dla siebie surowce mineralne i żywią się energią ludzi. Narzucili nam technokrację i pilnują, abyśmy nie rozpoznali swojego boskiego pochodzenia. I poprzez m.in. takich jak Beyonce puszczają nam takie 'zajączki', śmiejąc nam się w twarz:) To tak w skrócie.