Autor Wątek: Powrót do Egipt - tajemnice, odkrycia, praktyki  (Przeczytany 6292 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-02, 18:36:28 »
Mateusz
Ptah jest zdefiniowany jako : Ten, który Stworzył Wszechbyt, Ten, który Powołał Bogów do Istnienia. On jest bowiem Tym, który wyemanował bogów
ciekawi mnie  jak definiujesz Boga prawdziwego i czym się różni od tej definicji Ptaha?

podciąganie jakichś wrażeń z jakiejś  strony na Ptaha, to jest dla mnie pewien rodzaj manipulacji , równie dobrze mogę napisać że nie podoba mi się jakaś chrzesciajańska strona o Bogu i dlatego słowo Bóg, nie opisuje Boga : )

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-02, 18:29:43 »
Frisky
Strona, która podałeś nie oddziałuje pozytywnie. Lepiej jej nie czytać albo jakoś się zabezpieczyć. I to mają być Boskie energie. Ptah to nie Bóg Prawdziwy, nie ma nic wspólnego z Bogiem miłości. A oddziałuje tak jak ta strona.

Cytuj
- wzięły mi się te objawienia stąd, bo dzisiaj  próbowałem  trochę rozkręcić ten przepływ, a  potem zachciało mi się oglądnąć film, który okazał się na początku być płytki jak kałuża (ten zwrot idealnie oddaje jego klimat), zastanawiałem się po co ja to oglądam i  po 20 minutach okazało się, że jest to horror z gwałtownym zejściem do tartaru haha, no to sobie myślę, ok,  oglądnę inny ... i też horror mi się włączył, coś o podziemiach w których eksperymentowano i torturowano pacjentów...

Tak właśnie rozkręciłeś ten przepływ, że podłączyłeś się do takich własnie energii jak napisałeś.

A nie lepiej odwoływać się do Boga Miłości, Źródła Życia.

 

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-02, 18:27:50 »
o widzę, że nie tylko ja wyruszałem do Egiptu i schodziłem tam w dół w celu pełnej integracji:

"Kiedy byłem dzieckiem w domu Ojca mego, w Królestwie, radowałem się, żyjąc w bogactwie i wspaniałości.
Aż moi rodzice wysłali mnie daleko z naszej ojczyzny, ze Wschodu, dając mi na drogę ze skarbca brzemię duże ale do dźwigania lekkie.
Zdjęli ze mnie suknię chwały w którą ich miłość mnie była oblekła i płaszcz z purpury tak utkany, że był w sam raz na mnie.
I wypisali w moim sercu, abym nie zapomniał: "Zstąpisz do Egiptu i przyniesiesz Perłę, która leży pośrodku morza owinięta cielskiem ziejącego smoka, a wtedy włożysz znowu twoją suknię chwały i twój płaszcz, i razem z twoim bratem, naszym namiestnikiem, odziedziczysz Królestwo".
Wyruszyłem ze Wschodu i schodziłem w dół, mając za towarzyszy dwóch królewskich wysłańców, bo droga była niebezpieczna i trudna, a ja młody na taką podróż.
Przekroczyłem granice Maiszanu, gdzie zbierają się kupcy ze Wschodu, i przybyłem do kraju Babel i wszedłem w mury miasta Sarbug. Stamtąd udałem się w dół do Egiptu i moi towarzysze pożegnali się ze mną.
Poszedłem prosto do smoka i zatrzymałem się w gospodzie obok jego gospody, czekając aż zaśnie i będę mógł zabrać mu Perłę.
Sam jeden, trzymając się osobno, byłem obcy wśród bawiących w gospodzie, ale zobaczyłem kogoś z mego plemienia, pięknego i wdzięcznego młodzieńca, syna królów. Przywiązał się do mnie, a kiedy wyjawiłem mu po co tam się znalazłem, ostrzegł mnie przed Egipcjanami i towarzystwem nieczystych.
Ja jednak ubrałem się w ich szaty, aby nie podejrzewali mnie, że przychodzę z innych stron szukając Perły i nie pobudzili przeciwko mnie smoka.
Ale rozpoznali, że nie jestem z nich i świadczyli mi grzeczności i mieszali chytrość z napojem i dali mi spróbować ich mięsiwa.
Wtedy zapomniałem, że jestem synem Króla i służyłem ich królowi. Zapomniałem o Perle po którą posłali mnie rodzice. Dla ciężkości ich pokarmu zapadłem w głęboki sen.
Moi rodzice wiedzieli co działo się ze mną i martwili się o mnie. Ogłoszono w naszym Królestwie, że wszyscy mają zebrać się u naszych bram. I królowie oraz książęta kraju Fartów i wszyscy wielcy Wschodu uradzili co robić abym nie został w Egipcie. I napisali do mnie list, a każdy z wielkich podpisał się swoim imieniem:
"Od Ojca twego, Króla królów, i od matki twojej, władczyni Wschodu, i brata twego, naszego namiestnika, tobie, naszemu synowi w  Egipcie, pozdrowienie. Zbudź się i wstań ze swego snu i pojmij słowa naszego listu. Przypomnij sobie, że jesteś synem Króla: zważ, w czyją służbę niewolną wstąpiłeś. Pamiętaj o Perle, dla której wyruszyłeś do Egiptu. Przypomnij sobie twoją suknię chwały, miej w pamięci twój świetny płaszcz, abyś mógł je oblec i przyozdobić się nimi i aby twoje imię czytano w księdze bohaterów i abyś razem z bratem twoim, naszym namiestnikiem, odziedziczył Królestwo".
Niby poseł był list ten, zapieczętowany królewską ręką przeciwko złym siłom, synom Babelu i nieposłusznym demonom Sarbug. Wzbił się w kształcie orła, króla ptaków, i leciał aż usiadł przy mnie i cały stał się mową.
Na jego głos zbudziłem się i wstałem ze snu, wziąłem go, ucałowałem, złamałem jego pieczęć i zacząłem czytać. Jak to, co nosiłem wypisane w sercu, były słowa listu. Przypomniałem sobie, że jestem królewskim synem i że moja dusza urodzona w wolności tęskni do swoich. I przypomniałem sobie Perłę po którą mnie posłano do Egiptu.
Rzuciłem czary na straszliwego, ziejącego smoka i sprowadziłem na niego sen wymawiając nad nim imię Ojca mego, imię naszego namiestnika i imię mojej matki, królowej Wschodu.
Zabrałem Perłę i wyruszyłem w drogę powrotną do domu mego Ojca. Zrzuciłem z siebie ich plugawe i nieczyste szaty, i zostawiłem je za sobą w ich krainie. A tak kierowałem się, żebym mógł trafić wprost na światło naszej ojczyzny, Wschodu.
Przede mną leciał list, który mnie zbudził. I tak jak poprzednio zbudził mnie swoim głosem, tak teraz prowadził mnie swoim światłem jaśniejąc przed mymi oczyma i swoim głosem uśmierzał mój strach i swoją miłością zachęcał.
Moją suknię chwały, którą kiedyś nosiłem i mój płaszcz, który mnie kiedyś okrywał moi rodzice posłali na moje spotkanie przez zaufanych skarbników.
Kiedy zobaczyłem suknię, nagle wydała mi się lustrzanym podobieństwem mnie samego. Widziałem, że jestem w niej cały i że ona cała jest we mnie, że byliśmy w rozłące a przecie jednym i tym samym, tak samo ukształtowani.
I obraz Króla królów był na niej przedstawiony wszędzie, i cała mieniła się od poruszeń tajemnej wiedzy.
Wiedziałem, że zacznie mówić i łowiłem uchem dźwięki jej pieśni, które szeptała w swojej drodze na dół:
"Ja jestem sprawczyni jego czynów, jego, dla którego wyrosłam w domu Ojca, i poznawałam po sobie, że ogromnieję tak jak jego dzieła".
I dostojna w swoich ruchach cała dąży ku mnie i z rąk niosących ją śpieszy, abym ją wziął, a mnie też moja miłość pobudziła i biegłem ku niej aby ją przyjąć.
Wyciągnąłem ręce i wziąłem ją i przybrałem na się piękno jej barw, i całego siebie okryłem królewskim płaszczem.
Tak obleczony wstąpiłem w bramę powitań i uwielbień.
Pochyliłem głowę i wielbiłem wspaniałość Ojca mego, który ją dla mnie posłał, którego rozkazy wypełniłem, tak jak on wypełnił co był obiecał.
Przyjął mnie z radością i byłem z nim w jego Królestwie i wszyscy jego słudzy chwalili go dźwiękiem muzyki za to, że, jak obiecał, przybyłem na dwór Króla królów i przyniósłszy Perłę ukazałem się z nim razem."
Hymn o perle - w przekładzie Milosza

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-02, 18:01:37 »
"Kto wstępuje w świat podziemny jako nie wtajemniczony, będzie leżał w błocie, natomiast człowiek oczyszczony, który tam wstępuje, zamieszka wśród bogów".
{Platon}

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-02, 16:25:12 »
- w sumie ta idąca energia Boga , czyli Ptaha,  od dołu, przechodzi przez królestwo Hefajstosa , przez Hades,  a i Tartar (ten od tortur), więc nie dość że jest "surowa" i gorąca to bywa wybuchowa oraz nieobliczana, żeby do niej dotrzeć, trzeba przejść przez podziemia, a potem też wynosi na wierzch pewne rzeczy

- może stąd te pomysły by się od niej odciąć, by ją ukryć, wyeliminować, zablokować itp., wzbudzona wstrząsa całymi kontynentami, w złości potrafi związać i ukarać nawet bogów, w wymiarze indywidualnym jak ktoś ma blokadę na jakimś poziomie to zacznie latać? ; ) może tylko głowę mu urwie, 
niektórym zdaje się, że raz po raz wybija na wierzch spod tej czy innej nieuświadomionej skorupy w niekontrolowany sposób, co czasem wzbudza strach , często niechęć a dla różnej maści manipulatorów stanowi dowód że coś z tą osobą jest nie tak

- w opcji rozwojowej wypadałoby ją udrożnić, uaktywnić w taki inteligentny, kontrolowany sposób i wysublimować ją , aż do poziomu gdy z prostych praktycznych wyrobów metalowych na dole, tworzy się najbardziej subtelne artystyczne i uwznioślające jej formy na samej górze w połączeniu z energiami Ptaha idącym jakby z góry, jak czytam i wkleiłem poniżej ponoć ładne dzieci z tego wychodzą : )

- wzięły mi się te objawienia stąd, bo dzisiaj  próbowałem  trochę rozkręcić ten przepływ, a  potem zachciało mi się oglądnąć film, który okazał się na początku być płytki jak kałuża (ten zwrot idealnie oddaje jego klimat), zastanawiałem się po co ja to oglądam i  po 20 minutach okazało się, że jest to horror z gwałtownym zejściem do tartaru haha, no to sobie myślę, ok,  oglądnę inny ... i też horror mi się włączył, coś o podziemiach w których eksperymentowano i torturowano pacjentów...

- co do Afrodyty (jako symbolu serca i miłości)  to dla mnie jest podpowiedź, by uwolnić serce od iluzji ;  )

"Pozdrowienie Tobie - Ptahu-Taczenemie,
Wielki Boże, którego postać jest skryta (...).
Twoje stopy znajdują się na ziemi, twoja głowa w dalekim niebie,
Twoja istota natomiast to Ten-który-jest-w-Podziemiu.
Podtrzymując dzieło przez siebie zrobione,
Wspierając się jedynie na swej własnej sile,
Podtrzymując siebie samego dzięki mocy swych ramion.
Leżysz na sobie samym - oparty na tajemnicy (...)."

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-02, 10:04:52 »
tak przenosząc to na grunt mitów greckich wtedy to "potrójne zasilanie" związane z egipskim Ptah , do tego kwestia zależności bogów i bóstw ukazane jest w micie o Hefajstosie (od dołu) , w związku z Afrodytą (serce)  i Aglają (od góry),
ten motyw tworzenia , podtrzymywania i służenia wszystkim - w tym bóstwom i bogom - zachowany jest u Hefajstosa i Aglai-Lśniącej (uosobienie promienności, piękna i łaski),
 H. jest zdradzany przez Afrodytę i wygnany  przez bogów, czyli jakby niedoceniany i wyparty? w końcu powraca na Olimp ,  poślubia  i łączy się z Aglaią, a do tego mają cztery córki:  Eucleia (“Good Repute”), Eupheme (“Acclaim”), Euthenia (“Prosperity”), and Philophrosyne (“Welcome”),

ciekawe czy uda mi się ich pożenić w sobie, a gdzie tam jeszcze do płodzenia dzieci ; )

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-02, 07:07:01 »
tak mi pikło pod wpływem tej wczorajszej rozmowy że związane jest to z ideą i energią, (jakkolwiek by ją zwał), która jest "szersza" czyli głębsza niż podziemie i wyższa niż niebiosa z wszelkimi panteonami bóstw i bogów , do tego dostępna w duchowym sercu ( czyli moje ulubione "potrójne zasilanie")  , więc teoretycznie spokojnie  można będzie przy jej pomocy  oczyszczać związki  z tymi czy innymi bogami, bóstwami i wykolejonymi istotami na tych poziomach (zwykle problematyczne jest negocjowanie z nimi "z dołu", czy nawet z poziomu naszego boga czy bóstwa) , póki co zajmowałem się jakby innymi poziomami, ale uświadomiłem sobie, że  zmierzam w tym kierunku w tych moich procesach , na ile skutecznie to się uda zrobić tą metodą,  to się okaże : ) 
« Ostatnia zmiana: 2015-01-02, 07:17:02 wysłana przez Frisky »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-01-01, 18:55:29 »
Obaj macie rację :)
Warto sie temu przyjrzeć bez uprzedzeń :)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-01, 18:42:27 »
to rozszerzenie zakresu postrzegania (siebie) co jest bardzo praktyczne i dobroczynne, zgadza mi się z tym co piszą o Ptahu , jeszcze z tamtej stronki:

Odleglejszy niż niebiosa,
sięga niżej niż podziemie.
Żaden z bogów nie zna jego prawdziwej postaci.
(...)
Jest zbyt tajemniczy na to,
aby jego chwała została odsłonięta.
Jest zbyt wielki, aby go ogarniać.
Jest zbyt odległy, aby został poznany.

(...)
 

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-01, 18:38:42 »
Mateusz
spoko, póki co czuję się z tym dobrze i przyjemnie, jest to dla mnie odkrywcze, poszerzające moją wiedzę, wspierające mnie i użyteczne, więc nie czuję potrzeby weryfikacji tego  : )
idea wyzwalania wewnętrznego ognia , kontrolowania go i używania w twórczo-oczyszczająco-wyzwalającym celu, do tego oparta na duchowym sercu,  bardzo mi się podoba , pytałeś o Boga, tutaj piękny fragment:

"Wszystko stało się przez Serce (eg. jab, hati) i wszystko stało się przez Język (eg. neś), które są przejawami Atuma. W rzeczywistości jednak wszystko jest największym i najpotężniejszym PTAHEM, który użyczył swej mocy wszystkim bogom i ich ka przez Serce, w którym Horus jest przejawem Ptaha i przez Język, w którym Thot jest przejawem Ptaha. W ten sposób Ptah włada jako Serce i Język każdym członkiem i zgodnie z tym jest obecny w każdym ciele i w ustach wszystkich bogów, wszystkich ludzi, wszystkich zwierząt i w ogóle wszystkiego, co istnieje (...). I w ten sposób rodzi się wszelka praca: chwytanie rąk, kroczenie nóg, ruch wszelkich członków - wszystko to posłuszne jest rozkazowi, który pomyślało Serce, a wypowiedział Język. Z tej przyczyny mówią o Ptahu: Ten, który Stworzył Wszechbyt, Ten, który Powołał Bogów do Istnienia. On jest bowiem Tym, który wyemanował bogów. A wszystkie dobre rzeczy: pożywienie, produkty, ofiary dla bogów i wszystko, co istnieje, jest jego cząstkami. Ptah (...) uczynił wizerunki bogów zgodne z ich pragnieniami, tak aby mogli w nie wstąpić. A zrobione są one ze wszystkich gatunków drzewa, kamienia, gliny i wszelkiego innego tworzywa, w JAKIM MOŻE PRZEJAWIAĆ SIĘ PTAH."
http://adept.org.pl/Strony/Ptah.html

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-01, 18:31:37 »
Nie chcę Cię przekonywać, więc sam pobadaj dokładnie, albo poproś kogoś niech zbada jakie to sa powiązania i co mają na celu. Czy jest sens być pod wpływem i zasilać?
Ufam że uda Ci sie zobaczyć jak jest naprawdę.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-01, 18:17:28 »
Cytuj
Sam się przekonałeś, jak pozytywne sa te energie ;)
no tak, one są pozytywne i dobroczynne, takiemu czy innemu odblokowaniu wewnętrznego potencjału, niezależnie od metody,  towarzyszą zwykle pewne fluktuacje : )

tutaj ładnie o Ptah:
http://lesnapanna.bloog.pl/kat,32439,index.html?smoybbtticaid=61415b
« Ostatnia zmiana: 2015-01-01, 18:21:50 wysłana przez Frisky »

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-01, 17:59:45 »
Ok, Twoja sprawa, nie będę ciągnął dalej. Sam się przekonałeś, jak pozytywne sa te energie ;)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-01, 17:18:25 »
Mateusz
opisałem tu pobieżnie jedną z metod która, jak sądzę, służy samopoznaniu, a z tym nierozłącznie dla mnie wiąże się pojęcie Boga,
- niezależnie jak ktokolwiek Go pojmuje, to wg mnie się w tym mieści : ) 

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-01, 14:01:10 »
Frisky
O jakim bogu mówisz?, możesz coś więcej napisać na ten temat?