Sukces Korwina jest ewidentny, bo wszedł do parlamentu. Kwestionowanie tego oczywistego sukcesu jako wyniku słabej frekwencji i tymi kreatywnymi wyliczeniami wieje trochę brakiem akceptacji faktu ; )
kopergamin, faktycznie, to ciekawe, dzięki
Zgodnie z logiką autora artykułu można pokazać to jeszcze z innej strony: 78 % zgodziło się na to, dopuszcali to , że Korwin może być wybrany, a to już nie były dzieci !