Autor Wątek: Prosperująca świadomośc, świadomość bogactwa, kreacja mentalna.  (Przeczytany 309174 razy)

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-08-15, 08:50:02 »
w kontaktach z bogatymi ludźmi zauważyłam że mają oni wpojoną od rodziców taką jak by afirmację którą widać w energiach "Ludzie są po to by przynosić mi pieniądze. Mój zysk jest ważniejszy od zysku innych ludzi" i potem wszystko zależy od tego jakie w innych kwestiach były ich rodziny jak np. bogate i prawe to i oni tak zdobywają swoje bogactwo, jak szemrane i problematyczne - często uciekają się do naginania prawa a nawet przestępstw aby zdobyć swoje bogactwo, jak są mało inteligentni to też ich biznesy są takie i na granicy prawa.

Za to ludzie biedni mają od rodziców wpojoną taką afirmację "Jesteś gorszy od innych. To czego chcesz mało kogo obchodzi." - to jest taka pierwotna informacja lokalizująca człowieka wśród ludzi która go ustawia w odpowiednim szeregu. 
Oczywiście jest wiele innych ale te najbardziej wyczuwałam.

i zauważyłam też że wcale nie jest tak że bogate rodziny kodują swoim dzieciom ta pierwszą afirmację, czasami dzieci z bogatych rodzin są źle traktowane i koduje im się ta drugą afirmację. Są też ludzie pochodzący z biednych rodzin którym rodzice kodowali pierwszą afirmację.
Większość jednak rodzin koduje dzieciom zarówno pierwszą jak i druga afirmacją i wtedy to się objawia tak że jako dorośli raz im się wiedzie a raz nie.


Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-08-14, 22:08:25 »
Chcesz być bogaty i żyć w luksusie, zmień myślenie. Oto 21 różnic w rozumowaniu bogaczy i przeciętnych ludzi
http://natemat.pl/30557,chcesz-byc-bogaty-i-zyc-w-luksusie-zmien-myslenie-oto-21-roznic-w-rozumowaniu-bogaczy-i-przecietnych-ludzi

ze wszystkim się zgadzam ale ten punt

"16. Przeciętni uważają bogatych za snobów. A bogaci chcą po prostu otaczać się ludźmi, którzy myślą podobnie do nich. Ta różnica wynika również z punktu 1, czyli podejścia do pieniędzy. Siebold dodaje też, że uznawanie bogaczy za snobów to sposób, w jaki klasa średnia poprawia swoje samopoczucie i usprawiedliwia swój wybór bycia przeciętnym. "

to nie do końca prawda, znałam wielu bogatych ludzi, pracowałam dla właścicieli hoteli , salonów samochodowych, miałam też okazje poznać w dość niefortunnych okolicznościach samego pana Kulczyka i jedno mogę powiedzieć - ci ludzie wcale nie są tacy super, wcale nie są wyluzowani i wcale nie są tacy ciekawi jak się w wyobraźni zabierze im te wszystkie dobra to nie ma nawet o czym z nimi pogadać.
Może sobie poprawiam samopoczucie ale na partnera życiowego na pewno bym sobie nikogo z tych bogatych których spotkałam nie wybrała bo umarła bym chyba z nudów. Zakupy i wycieczki zagraniczne mnie nie bawią jak nie mam ciekawego towarzystwa do pogadania.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-08-14, 19:48:08 »
Chcesz być bogaty i żyć w luksusie, zmień myślenie. Oto 21 różnic w rozumowaniu bogaczy i przeciętnych ludzi
http://natemat.pl/30557,chcesz-byc-bogaty-i-zyc-w-luksusie-zmien-myslenie-oto-21-roznic-w-rozumowaniu-bogaczy-i-przecietnych-ludzi

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-08-14, 11:04:13 »
a ja sobie uświadomiłam jedną rzecz ale bardzo istotną w temacie prosperity - mnie ten temat prawie wcale nie interesuje przyznam szczerze. Zaczynam się nim interesować dopiero wtedy gdy grunt pali mi się pod nogami i mam zaległości w rachunkach. Odkryłam przyczynę braku zainteresowania - w moim domu rodzinnym temat kasy był stale na topie, wszystkie działania i uwaga była na to nakierowana, rodzice prowadzili prywatny dobrze prosperujący biznes, w szufladzie mój ojciec miał całe pliki banknotów, stale zmieniał samochody, przy czym moi rodzice nie mieli żadnych innych zainteresowań ani pasji oprócz kasy i to mi tak zbrzydło, spowszedniało że ten temat wydawał mi się ostatnim atrakcyjnym do zajmowania się.
... ale ja wiem dlaczego oni tacy byli, oni byli moimi lustrami - pokazywali mi to czego ja sama się wyparłam, czego w sobie nie chciałam akceptować czyli - chciwości, małostkowości, pazerności, konkurowania o dobra materialne z innymi - ja to wyparłam z siebie w pop. wcieleniach bo chciałam być taka mądra, dobra i uduchowiona hahahahah

Sebastian Osuch

  • Gość
[#]   « 2014-08-14, 02:29:24 »
Niedawno pisalem o tym ze chcialbym miec wlasne mieszkanie bez koniecznosci brania kredytu. Rozpoczalem prace nad tematem, i po krotkim czasie dotarlo do mnie ze kreacja takiego mieszkania po pierwsze jest mozliwa, a po drugie jest naturalna. Jednak najpierw trzeba odbudowac swoje duchowe korzenie i oczyscic temat wlasnego mieszkania. Zaczely mi sie przypominac rzeczy ktore psuly moje poczucie bezpieczenstwa w dziecinstwie - np. to ze mama zabraniala mi otwierac komukolwiek kiedy bylem sam w domu. Takich emocjonujacych kodow odcinajacych od naszego naturalnego prawa do zycia w dobrobycie i przytulnym urzadzonym przez nas samych, wlasnym mieszkaniu moze byc sporo. Poki co od czasu do czasu sobie afirmuje ze zasluguje i juz teraz mam wlasne mieszkanie i czerpie wszystkie korzysci z tego wynikajace. Niech sie dalej mieli.

Sebastian Osuch

  • Gość
[#]   « 2014-08-09, 10:56:39 »
Ciekawy artykuł. Umacnia mnie w moich przekonaniach.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-08-09, 10:48:50 »
dyskusja pod artykułem mi się najbardziej podoba

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany

Sebastian Osuch

  • Gość
[#]   « 2014-08-08, 22:58:20 »
Zyjemy w swiecie, w ktorym dla mlodego czlowieka symbolem dobrobytu jest wziety kredyt w banku, na ladne, urzadzone mieszkanie w dobrej lokalizacji. Od kilkunastu lat nasze glowy zasmiecaja reklamy, z ktorych uprzejme glosy daja nam do zrozumienia ze wziecie kredytu to najlepsze co moze sie nam przydarzyc. Zeby bylo zabawniej, o ten kredyt jeszcze trzeba sie postarac.

Dociera do mnie ostatnio, ze kredyt mieszkaniowy to zaden dobrobyt. Dlatego, niesmiale, bo wciaz nie wiem jak mam tego dokonac, stawiam sobie za cel posiadanie wlasnego mieszkania w Kopenhadze bez kredytu. Czas przekroczyc iluzje wmawiane przez kolosy zabierajace nasze pieniadze, i zbudowac lepsza prosperity.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-06, 20:36:39 »
Zakon !
No,
 fuckt. Nie ma a jeszcze się jakoś dzieli.
Ależ popierdzielenie.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-06, 19:03:47 »
no bardzo ładnie
a poza tym to jest energia, więc niech sobie też zasila ciebie i innych


dociera do mnie, ze zeby utrzymac te kwoty pieniedzy ktore zarabiam teraz i isc dalej
potrzeba mi medytowac, ugruntowywac sie w czakrze podstawy. Dzisiaj dotarlo do mnie dlaczego czakra podstawy ma zwiazek z pieniedzmi, poniewaz silna czakra podstawy pozwala pozostac "w sobie" pomimo wiekszych i wiekszych kwot pieniędzy.
przepływ pieniędzy to taka sama materia, i szum, jak przepływ/natłok informacji - i trzeba umieć się ugruntować, żeby pozostawać sobą kiedy płynie coraz więcej i więcej pieniędzy. A trzeba pozostawać sobą, żeby mieć kontrolę nad swoimi pieniędzmi, i robić z nich właściwy użytek, zamiast dawać się im kontrolować

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-27, 10:12:30 »
Sylvia
Dobra historia. Trochę czarny humor ;)

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-06-27, 09:09:05 »
Ciekawostka dotycząca "Wielki spór o guru zamkniętego w zamrażarce. Umarł czy tylko medytuje?

Lider jednego z ruchów religijnych w Indiach nie poruszył się od kilku miesięcy. Według rodziny mężczyzna od dawna nie żyje. Według wyznawców jest w stanie głębokiej medytacji. Spór toczy się o 170 mln dol., bo tyle jest wart majątek mistrza."
Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75477,16060285,Wielki_spor_o_guru_zamknietego_w_zamrazarce__Umarl.html#CukGW#ixzz35oxwXLul


Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-23, 07:58:53 »
Niedawno sobie uświadomiłam kolejne ograniczające przekonanie, które niesamowicie blokowało moja prosperitę. Moja podświadomość uwierzyła, że najbardziej wartościowe i cenne jest dzielenie się tym czego mi brakuje, czego mam bardzo mało i czego brak silnie odczuję. A dzielenie się tym co mam w nadmiarze, co mogę mieć łatwo wykorzystując moje talenty - nie ma wartości dla Boga, nie ma wartości dla innych i nie powinno mieć dla mnie.

Kojarzy mi się z przypowieścią wdowi grosz. Wdowa ma oddać ostatni grosz, a bogacz to najlepiej niech odda wszystko co ma. Pewnie najlepiej to niech odda kościołowi  Ha, Ha :)
I w ogóle to tak mam, że dzielenie ma być jednostronne. Oddać i już. I mieć satysfakcję, że Bóg spojrzy łaskawym okiem. Nie daj boże wymiana. Bo to już kupczenie.
Ostatnio wyłażą mi mocno wcielenia zakonne... No bo jak funkcjonuje taki zakonnik w klasztorze. Nic nie ma i jeszcze ma się podzielić...