a ja sobie uświadomiłam jedną rzecz ale bardzo istotną w temacie prosperity - mnie ten temat prawie wcale nie interesuje przyznam szczerze. Zaczynam się nim interesować dopiero wtedy gdy grunt pali mi się pod nogami i mam zaległości w rachunkach. Odkryłam przyczynę braku zainteresowania - w moim domu rodzinnym temat kasy był stale na topie, wszystkie działania i uwaga była na to nakierowana, rodzice prowadzili prywatny dobrze prosperujący biznes, w szufladzie mój ojciec miał całe pliki banknotów, stale zmieniał samochody, przy czym moi rodzice nie mieli żadnych innych zainteresowań ani pasji oprócz kasy i to mi tak zbrzydło, spowszedniało że ten temat wydawał mi się ostatnim atrakcyjnym do zajmowania się.
... ale ja wiem dlaczego oni tacy byli, oni byli moimi lustrami - pokazywali mi to czego ja sama się wyparłam, czego w sobie nie chciałam akceptować czyli - chciwości, małostkowości, pazerności, konkurowania o dobra materialne z innymi - ja to wyparłam z siebie w pop. wcieleniach bo chciałam być taka mądra, dobra i uduchowiona hahahahah