Atlanta,
kto Ci ta flote aut skladal? Kazde z innej parafii, nie dziwne ze jest przy tym sporo pracy

Wszyscy mechanicy, ktorych znam lub znalem, zawsze mi powtarzali, ze jak chcesz miec bezproblemowe auto, to kup Toyote

Ale z drugiej strony, to szczerze gratuluje zarowno Tobie, talentow mechanicznych, jak i wszystkim innym Paniom, ktore tutaj odwaznie napisaly o tym, co same potrafia robic.
Swoja droga obserwuje ciekawe podejscie do tego tematu. W krajach bogatych, gdzie wszyscy zasadniczo maja kase i wszystko jest do kupienia, ludzie jakby cenia bardziej rzeczy wykonane recznie jak i czyjas osobista prace. Kupic pizze - zaden problem, ale wieksza atrakcja jest pojsc na pizze do znajomego Wlocha, co wlasnorecznie ja przygotuje we wlasnym piekarniku. Z kolei, w krajach rozwijajacych sie, jest odwrotnie - jedzenie w domu to codziennosc, wiec atrakcja jest wyjscie do restauracji. I tak dalej - podobnych przykladow moglbym podawac dziesiatki.
Kinga, Lilliole
"Gdy cenimy swoje umiejętności, przyciągamy ludzi, którzy chcą nam płacić za wartość usług, talentów, zdolności (bo w ich oczach jest to niezwykle cenne i wartościowe) i wtedy wcale nie trzeba pracować długo i dużo, by zarabiać naprawdę bardzo dobrze. "
Przykro mi was rozczarowywac, ale niestety, takie rzeczy sa mozliwe i osiagalne tylko i wylacznie w swiecie rozowych, cukierkowcyh afirmacji. Realia wygladaja nieco inaczej - spojrz na opuszczajace co roku uniwersytety rzesze studentow, ktorzy przekonani sa o swojej wartosci, po czym pracowawcy proponuja im 1000 zeta na reke. I tak dalej - przykladow z zycia jest masa, i niestety, nie wszystkie mozna tlumaczyc wzorcami. Bo jak na przyklad, ktokolwiek ma docenic Twoja wartosc - czytajac Twoje mysli? I ze niby kazdy w okolo to jasnowidz?
Oczywiscie, umiejetnosc doceniania siebie jest niewatpliwie wazna, ale to raptem 1/10 sukcesu. Pozostale 9/10 to inne czynniki.