"Zauważyłam też inną rzecz że jak człowiek robi dużo rzeczy sam np. szyje, kładzie glazurę ( potrafię
) , maluje mieszkanie ( też potrafię
) itd... owszem oszczędza ale pieniądze za to traci czas który mógł by wykorzystać na realizację swoich planów zawodowych np. wysyłanie ofert, projektowanie, programowanie itd...
Bogaci ludzie nie robią takich rzeczy bo wiedzą że ich czas jest cenny, biedni trwonią czas. "
Obserwuje to, o czym piszesz u kilku osób i skutki są fatalne. Pod tą dumą, że "wszystko potrafię i mogę sam", jest tak naprawdę niemoc, bezsilność i poczucie braku wsparcia ze strony innych ludzi. Jak człowiek za daleko w tym zabrnie (i nie daj Bóg ma do tego wzorce wojownika), to by nie odczuwać bezsilności i braku wsparcia, zaczyna się dowartościowywać tym, "że mogę wszystko zrobić sam" - szkoda tylko, że za cenę wysiłku i napięcia.
Mam nadzieję ,że to nie o mnie ,bo ja jestem takim typem ,który wiele rzeczy może ,potrafi i robi sam?
1.Co w ogóle znaczy słowo DOWARTOŚCIOWYWAĆ ? I dlaczego ma tu negatywny wydźwięk ?
Ja uważam ,że właśnie powinno się dowartościowywać ! Jeśli coś umiem i potrafię i doceniam to i doceniam siebie ,że to potrafię ,jeśli jestem z tego dumny i mam powód do zadowolenia z tego , to co w tym złego?Tylko więcej takich okazji i powodów.W ten sposób również podnosi się samoocena.
Negatywne jest jedynie porównywanie się do kogoś i wykorzystywanie jakiegoś faktu,umiejętności czy czegokolwiek aby poczuć się lepszym .
Aby to zobaczyć trzeba w ogóle rozumieć czym jest samoocena .
2. Nie pomyślałyście ,że przynajmniej część z tych osób może po prostu lubić robić różne rzeczy i wiele rzeczy ,nawet jeśli to są nawet prace fizyczne?Jak w takim kontekście ma się marnowanie czasu? Jeśli coś się lubi robić to czy marnuje się czas? To ,że Wy tak nie macie i tego nie rozumiecie to nie znaczy ,że to jest błąd na ścieżce prosperity czy rozwoju duchowego .
Ja wszystko co robiłem ,robiłem z pasją i była to dla mnie fajna przygoda od zrobienia mieszkania ,mebli, aż po ogród .Chciałem sam coś stworzyć od koncepcji do fizycznej materializacji .Nie żałuję tego ani nie uważam ,ze straciłem czas .Nigdy natomiast nie interesowała mnie elektryka i hydraulika i do tego zawsze brałem fachowców .Nie znam natomiast fachowców ,którzy by mi lepiej zrobili to co zrobiłem ,ponieważ ja robiłem to z pasją.
3.Bogaci ludzie często są bogaci bo ich pasją jest organizowanie zespołów ludzi ,tworzenie firm i biznesów a także zarabianie coraz to większych pieniędzy ...i o.k Mnie akurat to nie interesuje i z ręką na sercu mówię ,że już teraz(po odpuszczeniu kilku napięć ,że już teraz zarabiać ,zarabiać,dużo zarabiać) satysfakcjonuje mnie życie jakie wiodę i to ile zarabiam.Dla innych może to być śmieszna suma i nie przeżył by za to nawet .Ja natomiast nawet nie muszę brać kredytów żeby się spełniać a także realizować swoje cele nawet materialne ...bo mogę je zrealizować sam za ułamek tego co by wzięła firma jeszcze się przy tym dobrze bawiąc .Teraz np.robię dach na domu 200 m2 i tez jest to dla mnie przygoda i wyzwanie .Oczywiście mógłbym teraz tworzyć ceramikę ,wysyłać ulotki ,reklamować się ...nawet mam kilka zleceń które czekają .Tylko ,że jakbym miał to robić na okrągło to mi by się znudziło .Tak wchodzę w to co jakiś czas z ochotą .Wiem sprawdziłem.
Co do tych bogatych ,którzy tego nie robią to czy aby miałyście okazję pomieszkać z nimi na co dzień ? Bo ja znam dwóch i o jednym i drugim wiem ,że się nie boją założyć rękawice i popracować fizycznie co jakiś czas.
Więcej się skupić na sobie i swoich problemach niż na obserwacji innych bo to nie jest do niczego potrzebne w rozwoju duchowym a często nie znając motywacji ,powierzchownie wyciąga się błędne wnioski .Bez urazy
