Moja rada na dziś dla ludzi ,którzy chcą zarabiać na własnej twórczości artystycznej ,nie tylko dorabiając to albo zagranicą albo kursy .Nie znam nikogo kto zarabia godziwie na tym typie działalności w Polsce.
A to ciekawe.
Moj przyjaciel, artysta malarz nigdy nie malujacy na zamowienia a tworzacy tylko wtedy gdy mu cos w ,,duszy gra '' swietnie prosperuje.
Nigdzie sie nie oglasza, a przychodza do niego nie wiadomo skad kupcy na jego dziela i to nawet licytujacy sie miedzy soba, czego nie raz bylem swiadkiem
Jego obrazow nie ma w zadnej galerii, a wystawe mial tylko jedna i to po usilnych namowach znajomych . Byl wtedy na drugim roku WSP, a ogladajacy ta wystawe profesorowie bardzo wysoko ocenili jego dziela
i slyszalem jak mowili o tym, ze musial ukonczyc jakas akademie i to za granica Polski i jeszcze solidnie pracowac nad warsztatem.
Trzeba bylo widziec ich miny po tym gdy uslyszeli, ze moj przyjaciel jest na drugim roku WSP.
Nigdy nie interesowal go swiat wystaw, galerii, impresariow, marszandow itp.
A jesli chodzi o rozwoj duchowy to chyba wie o nim tylko tyle , ze jest, ze sa duchy do poduchy i nic poza tym.