Autor Wątek: Prosperująca świadomośc, świadomość bogactwa, kreacja mentalna.  (Przeczytany 307954 razy)

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-05-11, 05:57:08 »
Lepiej do radiestety np. Leszka

Panda

  • Wiadomości: 24
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-05-10, 22:07:03 »
Jakie afirmacje są najlepsze przy kupnie mieszkania? :) Mam trochę oszczędności, ale przy dzisiejszych cenach niestety w dużej części będzie to finansowane z kredytu. Chciałabym znaleźć coś z czego bym była zadowolona, w rozsądnej cenie, kredyt szybko spłacić. Mam trochę obawę, że dam się wpuścić w maliny i przepłacę, nie dopilnuję czegoś, a trafiałam już na cwaniaków i wciskaczy kitów. Jeśli ktoś przerabiał temat i ma np. jakiś dekret afirmacyjny, inspiracje to poproszę :)

Jarek

  • Gość
[#]   « 2016-05-10, 18:52:43 »
Daniel :)

Ludzie tu narzekaja na wysokie podatki, pazernosc firm i zawyzone ceny. Spoleczenstwo polnocnoamerykanskie jest spoleczenstwem duchowo mlodym i przede wszystkim konsumpcyjnym. Ludzie uwielbiaja wydawac pieniadze do czego przyczynia sie tez wyrafinowana machina reklamowa.
Tak blizej podworka to w Montrealu ludzie tez narzekaja na halas, korki uliczne, rozsypujace sie drogi i niemilych sasiadow.
Wiekszosc narzeka na pogode ;)
Kiedys zrobiono tu sondaz opinii na temat jakim grupom zawodowym ludzie najbardziej ufaja a jakim najmniej. Otoz  strazacy i pielegniarki obdarzane sa najwiekszym zaufaniem a na dole listy zaufania sa politycy, sprzedawcy i fachowcy od reklamy.

Jarek

  • Gość
[#]   « 2016-05-10, 18:11:14 »
Daniel :)
W odpowiedzi na twoje pytania.

W prowincji Quebec mieszka ok 85% Francuzow a reszta to ludzie innych narodowosci. W Montrealu (calej metropolii) mieszka ok 55% Francuzow a reszta to Ludzie innych nacji. Jezyki urzedowe to francuski i angielski z preferencja do francuskiego. Wystarczy znac angielski by zalatwic sprawe w urzedzie ale trafiajac na nacjonaliste mozna zalozyc ze taka osoba bedzie nieprzychylna. Wiele nacji ma tu swoje sklepy, gazety i w niektorych bankach moga sie rozmowic w swoim jezyku. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie by poznac jezyk francuski. :) W innych prowincjach Kanady kroluje jezyk angielski.

W Kanadzie kazdej osobie przysluguje emerytura federalna (od 65-go roku zycia) i prowincjonalna (od 60-go lub 65-go roku zycia). Wysokosc jest oczywiscie uzalezniona od zarobkow. W ostatnich latach skladki na fundusze emerytalne znacznie wzrosly i beda wzrastac z racji przechodzenia na emerytury "baby-boomers" czyli duzej grupy osob urodzonych po wojnie.
Osoby pracujace np dla rzadu, zarzadu miejskiego czy duzych, bogatych firm i nalezace w miejscu pracy do zwiazku zawodowego otrzymaja tzw. "trzecia emeryture". Z kazdej wyplaty potracana jest skladka na emeryture do ktorej doklada pracodawca.
Jesli ktos ma nadmiar pieniedzy i chce dodatkowo oszczedzac na emeryture to jest jeszcze fundusz emerytalny (Registered Retirement Saving Plan, daja ulge podatkowa) i fundusz oszczednosciowy (Tax Free Saving Account, aktualnie do $5500 rocznie nieopodatkowany)

Daniel, statystycznie jesli srednia stawka godzinna jest tu ok $26 to dochod roczny brutto bedzie ok 50 tys czyli podobnie jak u Ciebie.

Oto tabela zarobkow wg instytucji rzadu federalnego;
http://statcan.gc.ca/tables-tableaux/sum-som/l01/cst01/labr69a-eng.htm
Po lewej jest spis prowincji. Ze stawek godzinnych mozna obliczyc dochod roczny.


Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-05-09, 11:05:46 »
Daniel
Raczej chodzi o wyłączność, rzekomo niezgodną z naszą Konstytucją, kiedy przybiera formę monopolu. W takim przypadku (np. stosunek kosztów produkcji leku do jego ceny zależnej od zapotrzebowania) o zmowie nie może być mowy.

Sylvia
Podobno taki przedmiot jak podstawy działalności gospodarczej (czy podobnie) jest w programie liceum. Jednakże wykładają go nauczyciele, którzy nawet nie widzieli ksiąg rachunkowych czy przelewu do ZUS :(
Jak widać. MEN nie zależy na takim programie, który by się przydał w codziennym życiu.
A potem młody, polski geniusz, ma pomysł, żeby np. zarabiać na kanapkach sprzedawanych na dyskotece :)
Raz w tygodniu, a dobrze!

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-05-09, 10:03:33 »
Takich definicji powinni uczyć nastolatków w szkole zamiast różnych głupot, które zapomną za chwilę.
Wtedy więcej ludzi by podchodziło świadomie, do takich pojęć jak obrót, a zysk lub strata w firmie, wydajność, koszty stałe i zmienne. Nie tworzyło by się fantazji na temat swoich roszczeń wobec firmy, gdyby rozumieli czy coś wypracowali, czy narazili firmę na straty. I nie traktowali by pracodawcy jak rodzica, do którego mają intencję "daj, daj, daj". Firma przynosi straty, ale związki zawodowe chcą podwyżek, bo tak.
Więcej by było transparentnej świadomości, a mniej ignorancji związanej z brakiem wiedzy i mniej emocji.
« Ostatnia zmiana: 2016-05-09, 10:11:06 wysłana przez Sylvia »

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-05-09, 09:01:23 »
Ty mówisz o zysku(netto) a nie o marży(zysk brutto)
http://webshop-analytics.pl/jaka-jest-roznica-miedzy-marza-a-narzutem

Daniel

  • Gość
[#]   « 2016-05-09, 04:06:31 »
Jarek,
Interesujace co napisales, masz moze dane odnosnie mediany zarobkow w Kanadzie? Interesuja mnie bardziej angielsko jezyczne regiony, typu Toronto/Vancouver – chociaz, czy da rade zyc w Montrealu bez zadnej znajomosci francuskiego? Co do podatkow, to mnie to nie dziwi, podobnie to wyglada w wiekszosci krajow Commonwealth. Chociaz, jeszcze jedna rzecz, jak wyglada temat systemu emerytalnego? Wymieniles podatek emerytalny, ale czy to jest jedyny ktory placisz? Sa jeszcze jakies dodatkowe skladki emerytalne?

I w ogole – z tymi zarobkami i kosztami w Kanadzie, jakie jest postrzeganie ludzi? Znam Twoje, mowisz ze mozna komfortowo zyc, czy wiekszosc podobnie to postrzega? Ok, to na tyle odnosnie Kanady ;)

Mariusz,
no ja Ciebie prosze… Marza to roznica miedzy przychodem a kosztem, jak mozna rozmawiac o marzy bez brania pod uwage kluczowego skladnika?... Ach, ta nasza (nie)swiadomosc finansowa ;)

Leszek,
Niby tak, ale nie do konca – przy marzach rzedu 5000% UOKiK powinien miec sporo pracy, bo calkiem mozliwe, ze dochodzi do zmowy cenowej, ktora jest na niekorzysc konsumenta... Milionowe kary sie sypia co roku za takie postepowanie, wiec warto jednak wiedziec jakie sa skladniki cen... No, chyba ze sie kupuje tylko jablka lub pomidory ;)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-05-08, 08:30:20 »
"Niektórzy ludzie są tak biedni,że jedyne, co mają, to pieniądze"
Bob Marley

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-05-08, 08:25:10 »
Marża to jest temat dla producenta i sprzedawcy. Czy ona wynosi 5%, czy 5.000%, to konsumenta nie powinno obchodzić.
Konsument nie powinien się interesować marżą. Dla konsumenta ważna jest cena BRUTTO, czyli ta, jaką płaci.
Oczywiście, konsument może się orientować, czy zakup interesującego go towaru jest możliwy u hurtownika czy producenta. Ale dla konsumenta decydujące znaczenie i tak ma cena. 
Swego czasu mój znajomy prowadząc firmę handlową przeczytał, że węgiel w kopalni kosztuje nie całe 100 zł za tonę. I że kopalnia ma trudności ze zbytem węgla. Wzruszył się chcąc pomóc kopalni i. zarobić godziwie. Zadzwonił do działu zbytu i zaproponował interes zapewniając,że ma własny transport, którym to odbierze i nawet jest gotów zapłacić całe 100 zł za tonę. Pani w dziale zbytu poczuła się przez chwilę skonsternowana, bo takiej propozycji się nie spodziewała. Podała więc słuchawkę siedzącej na przeciw niej koleżance ze Spółki Węglowej. A ta od razu zaproponowała cenę zbytu 320 zł. Czyli dokładnie taką, jaką mógł on zapłacić w składzie węgla w swojej miejscowości, oddalonej od kopalni o ponad 600 km! Nic dziwnego, że z interesu zrezygnował i kupił tańszy węgiel od Rosjan.
Klient ma możliwość wyboru. Nie on jednak jest od rozliczania spekulantów.
Wybór klienta jest jednak ograniczony, więc w trakcie kreacji trzeba się trzymać realiów.
Kiedy jestem w Tolkmicku, to najtańszy pomidor kosztuje ok 5 zł/ kg. W Warszawie kupuję w tym samym  czasie pomidory za 2,50 do 3 zł.  Najtańszą gruszkę kupowałem tej zimy w Tolkmicku 1,60 / kg. Podczas gdy w Warszawie płaciłem min. 2,00 zł. Truskawki (cena aktualna) w Tolkmicku ok 12 zł, w Warszawie 6-7 zł. Nie pamiętam, jak jest z jabłkami, bo wolę kupić wytłoczony sok. A tu cena w sklepie Społem jak u producenta, albo nawet niższa!
Kreując sobie mieszkanie, zakupy itd. musimy uwzględniać różne czynniki.
Jednakze najlepiej jest afirmować sobie, że STAĆ MNIE NA TO, CO CHCĘ KUPIĆ (KUPOWAĆ).
WTEDY UNIKAMY WIELOKROTNEGO OGLĄDANIA KAŻDEJ ZŁOTÓWKI PRZED JEJ WYDANIEM :)

Jarek

  • Gość
[#]   « 2016-05-08, 01:20:14 »
Mariusz
Daniel
:)

 W Kanadzie jest tak ze wszystko musi duzo kosztowac. Poczawszy od cen produktow , uslug az do niezliczonej ilosci podatkow, oplat, ubezpieczen. Korzyscia jest ze zyje sie tu w miare wygodnie, bezpiecznie i ciekawie. Dajemy i dostajemy a jak kto jest otwarty tak i ma. Mi rzad pomogl dajac mi bezplatnie kurs zawodowy po ktorym sprawe zatrudnienia mam zalatwiona.
 W Kanadzie najwyzsze ceny zakupu i wynajmu domow i mieszkan sa w Vancouver a potem w Toronto i Calgary. W Montrealu nie jest zle, ale w ostatnich kilkunastu latach ceny tez sporo wzrosly. Mamy teraz historycznie najnizsze stawki oprocentowania hipotek 2.50-3.00% na 5 lat.
 Zywnosc w Montrealu nie jest jeszcze taka droga w porownaniu z innymi prowincjami. Najdrozej jest w sieciowych supermarketach ale i tez duzy wybor. Moim zdaniem zaopatrzenie w zywnosc i roznorodnosc produktow jest tu najlepsza w calej Ameryce polnocnej. Raj na Ziemii dla tych co lubia jesc i pichcic w domu i cieszy mnie to bo lubie gotowac. Ja np warzywa i owoce latem kupuje u rolnikow na targowisku a poza tym sezonem w sklepie detalicznym u najwiekszego hurtownika w miescie. Place 30% mniej niz w supermarkecie. Ziarna, kosmetyki i srodki higieny kupuje w sklepie z naturalna zywnoscia. Drozej ale zdrowiej.

 Jesli chodzi o place roczne brutto to patrzalem na statyskiki rzadowe. W kanadzie w 2013 roku sredni dochow brutto na osobe wynosil 32 tys. a sredni dochod brutto rodziny 76 tys. Wyglada to troche dziwnie, byc moze dochod pojedynczej osoby jest wyzszy. Moze cos przeoczylem.
 Dla porownania podam stawki godzinne na kwiecien tego roku; srednia kanadyjska $25.91, mezczyzn $27.77, kobiet $24.05, osoby pracujacej na pelny etat $27.79, nalezacej do zwiazku zawodowego w miejscu pracy $29.67, nie zrzeszonej w zwiazku $24.25. Stawka godzinna minimalna w Kanadzie wynosi , w zaleznosci od prowincji od $10.50 do $11.25. Dla porownania podam ze pracuje na pelen etat w systemie rzadowym i zwiazkowym i moja stawka godzinna z dodatkami wynosi ok $26.65. Niezle, ale odciagaja mi 36.50% roznych podatkow z kazdej wyplaty; podatek federalny, podatek prowincjonalny, skladka prowincjonalna na fundusz macierzynski (jedno z rodzicow ma rok platnego urlopu po narodzeniu dziecka), emerytura prowincjonalna, podatek na bezrobocie, skladka zwiazkowa, skladka na emeryture zakladowa, skladka na obowiazkowe ubezpieczenie na leki, skladka na ubezpieczenie od niezdolnosci do pracy i podatek od ubezpieczen. Uffff...

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-05-06, 19:51:21 »
Ja przez marżę miałem na myśli różnicę między ceną zakupu a sprzedaży bez wgłębiania sie w koszty. Te zresztą każdy sklep może mieć inne - choćby duże sieci mają domy handlowe zbudowane wiele lat temu i które dawno się zamortyzowały. WIęc nie ponosza kosztów wynajmu/budowy a i koszty pracownicze są tam zminimalizowane.


Daniel

  • Gość
[#]   « 2016-05-06, 08:45:00 »
Jarek,
to prawda, samoocena to jedna z pierwszych rzeczy jaka z reguly wywala na emigracji, zwlaszcza kiedy ma sie do czynienia z osobami o znacznie wyzszym jej poziomie. No ale, wszystko jest do przepracowania, mi zajelo to troche czasu, choc chyba nie wiecej niz 1-2 latka ;) Odnosnie tabeli ponizej - jestem lekko zaskoczony tym, ze te koszty tak wygladaja – raptem 20% roznicy na korzysc Montrealu, a jeszcze chyba bardziej zszokowaly mnie srednie zarobki - przeciez AUD i CAD sa od lat prawie 1:1, tymczasem w Oz placa minimalna to ok. $35k rocznie brutto, co wychodzi calkiem nie najgorzej zwlaszcza ze prog wolny od podatku to chyba cos okolo 18k... Mediana plac wypada w Oz okolo $55k, srednia dla pracownikow zatrudnionych na pelnym etacie to cos okolo $65k (pisze z pamieci). Przy zblizonych poziomach cen, czyni to Australie znacznie bardziej atrakcyjna... chociaz chyba duza roznice robia mieszkania i moze to nieco balansuje wydatki – faktycznie mozesz wynajac 3 pokoje w centrum Montrealu za $1800/mc? W Sydney to kawalerka i to ze 30km od centrum za taka kase.

Mariusz,
marze sa na % zblizonym poziomie, przypuszczam, a to z tego powodu, ze koszty lokali + pracy sa znacznie wyzsze. W mojej firmie, koszty pracy to ponad 50% wszystkich rocznych kosztow. Zobacz sobie ile kosztuje wynajem lokalu w dobrych lokalizacjach w Oz... szczeka opada.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-05-05, 19:11:11 »
A tu Lublin
http://www.numbeo.com/cost-of-living/city_result.jsp?country=Poland&city=Lublin&displayCurrency=CAD

Żywność  i usługi macie dużo droższe. Handlowcy mają u was niezłe marże biorąc pod uwagę, że koszty energii, paliwa itp macie niższe :-0
« Ostatnia zmiana: 2016-05-05, 19:19:23 wysłana przez Mariusz »

Jarek

  • Gość
[#]   « 2016-05-05, 18:05:37 »
Daniel :)
Jest tak jak napisales ze kazdy na emigracji ma tak jak w glowie ma poukladane. Ja mam odczucie ze odnowily mi sie tu wzorce upadku i z niska samoocena (m.in. poczuciem bycia gorszym) doswiadczalem wielu trudnosci. Patrzac z innej strony wyglada na to ze w tym wcieleniu nastepuje dla mnie zwrot ku Dobru i w efekcie uzdrawianie karmy. Duzo wywala, duzo przerabiam i spotykam tu ludzi z niemal calego swiata z ktorymi cos mnie w przeszlosci polaczylo. To dobrze, im dalej to tym lepiej, , swiadomiej, latwiej, radosniej, blizej Boga, w polaczeniu z sercem. :) Gdy patrze na moje zycie z dalszej, szerszej perspektywy to widze postep, bledy, sukcesy. Lubie to robic. Czasami do czegos dochodze przez pare lat. To nic, liczy sie czysta intencja, zaangazowanie, kontynuacja. Oczyszczanie i rozwoj odbywaja  sie na raty, jak to Leszek napisal w ktorejs ze swych ksiazek. Na miare, otwartosci, akceptacji.

Daniel, spojrzalem na tabele. Ceny wygladaja zblizone do rzeczywistych. Trzeba pamietac w kazdej prowincji i terytorium Kanady sa inne ceny, podatki i dochody. Sa zblizone oczywiscie. I tak wschodnie, atrantyckie prowincje maja nizsze dochody roczne brutto na mieszkanca ( 28-20 tys. ), Quebec, Ontario (31-32 tys.) a na preriach i terytoriach polnocnych zarabiaja najwiecej ( 40-44 tys.) Srednia kanadyjska to 32 tys brutto rocznie w 2013 roku. Tam gdzie ludzie zarabiaja wiecej to i proporcjonalnie koszta utrzymania sa wyzsze.  Najdrozsze do zycia jest Vancouver i Toronto. Do cen produktow i uslug nalezy dodac podatek federalny 5% i prowincjonalny ok. 8-10% w zaleznosci od prowincji. Zywnosc nie jest opodatkowana z wyjatkiem tej z restauracji, barow.
W prowincji Quebec sa najwyzsze podatki w Kanadzie i calej Ameryce Polnocnej a w ramach prowincji w Montrealu.
Oto link do tabeli cen w Montrealu, gdzie mieszkam;
http://www.numbeo.com/cost-of-living/city_result.jsp?country=Canada&city=Montreal
Jak kogos interesuja ceny okreslonych produktow czy uslug to chetnie odpowiem. :)