Marża to jest temat dla producenta i sprzedawcy. Czy ona wynosi 5%, czy 5.000%, to konsumenta nie powinno obchodzić.
Konsument nie powinien się interesować marżą. Dla konsumenta ważna jest cena BRUTTO, czyli ta, jaką płaci.
Oczywiście, konsument może się orientować, czy zakup interesującego go towaru jest możliwy u hurtownika czy producenta. Ale
dla konsumenta decydujące znaczenie i tak ma cena. Swego czasu mój znajomy prowadząc firmę handlową przeczytał, że węgiel w kopalni kosztuje nie całe 100 zł za tonę. I że kopalnia ma trudności ze zbytem węgla. Wzruszył się chcąc pomóc kopalni i. zarobić godziwie. Zadzwonił do działu zbytu i zaproponował interes zapewniając,że ma własny transport, którym to odbierze i nawet jest gotów zapłacić całe 100 zł za tonę. Pani w dziale zbytu poczuła się przez chwilę skonsternowana, bo takiej propozycji się nie spodziewała. Podała więc słuchawkę siedzącej na przeciw niej koleżance ze Spółki Węglowej. A ta od razu zaproponowała cenę zbytu 320 zł. Czyli dokładnie taką, jaką mógł on zapłacić w składzie węgla w swojej miejscowości, oddalonej od kopalni o ponad 600 km! Nic dziwnego, że z interesu zrezygnował i kupił tańszy węgiel od Rosjan.
Klient ma możliwość wyboru. Nie on jednak jest od rozliczania spekulantów.
Wybór klienta jest jednak ograniczony, więc w trakcie kreacji trzeba się trzymać realiów.
Kiedy jestem w Tolkmicku, to najtańszy pomidor kosztuje ok 5 zł/ kg. W Warszawie kupuję w tym samym czasie pomidory za 2,50 do 3 zł. Najtańszą gruszkę kupowałem tej zimy w Tolkmicku 1,60 / kg. Podczas gdy w Warszawie płaciłem min. 2,00 zł. Truskawki (cena aktualna) w Tolkmicku ok 12 zł, w Warszawie 6-7 zł. Nie pamiętam, jak jest z jabłkami, bo wolę kupić wytłoczony sok. A tu cena w sklepie Społem jak u producenta, albo nawet niższa!
Kreując sobie mieszkanie, zakupy itd. musimy uwzględniać różne czynniki.
Jednakze
najlepiej jest afirmować sobie, że STAĆ MNIE NA TO, CO CHCĘ KUPIĆ (KUPOWAĆ). WTEDY UNIKAMY WIELOKROTNEGO OGLĄDANIA KAŻDEJ ZŁOTÓWKI PRZED JEJ WYDANIEM