Autor Wątek: Prosperująca świadomośc, świadomość bogactwa, kreacja mentalna.  (Przeczytany 308554 razy)

Daniel

  • Gość
[#]   « 2016-05-05, 08:21:43 »
PS. Jedna rzecz, Jarek, odnosnie Kanady - czy to zestawienie wyglada dla Ciebie realistycznie i rzetelnie?

http://www.numbeo.com/cost-of-living/city_result.jsp?country=Canada&city=Toronto

Daniel

  • Gość
[#]   « 2016-05-05, 07:08:44 »
Ciekawa historia, Jarek, naprawde. Nie dawniej jak kilka tygodni temu mialem okazje porozmawiac ze znajomym na temat emigracji, i podobne rzeczy zwrocily na mnie swoja uwage – to, ze teoretycznie przyjezdzajac do bogatego kraju (Australia ma jedna z najwyzszych plac minimalnych na swiecie – prawie 50zl/h brutto), wiele osob ma nadal problemy finansowe i ledwie wiaze koniec z koncem. A mialo byc tak cudownie! Tymczasem, Ci moi znajomi, ktorzy w Polsce sobie radzili, tutaj z reguly tez laduja bardzo dobrze, sporo z nich ma dobrze platne prace i doskonale wynagrodzenia. I jest to potwierdzeniem starej madrosci pana Gautamy, ktory powiedzial, ze przed soba (swoimi wzorcami) sie nigdy nie ucieknie, wiec jak ktos zyl w biedzie, pewnie bedzie nadal ja klepal, niezaleznie od miejsca, czasu i okolicznosci. I odwrotnie, jak sie komus powodzi dobrze, to bedzie mu sie powodzic relatywnie dobrze praktycznie wszedzie.

Przypomnialo mi sie tez stare powiedzenie, jakas notatka z pamietnika emigranta do Stanow z poczatku lat XX: „I came to America because I heard the streets were paved with gold. When I got here, found out three things: First, the streets weren’t paved with gold; second, they weren’t paved at all: and third, I was expected to pave them.”

Jarek

  • Gość
[#]   « 2016-05-02, 20:30:48 »
Wilson, ciesze sie :)

Jedna z rzeczy ktore najbardziej cenie w tym zyciu to przebudzenie swiadomosci dzieki ktorej moge poznawac i uzdrawiac siebie i polepszac swoj los. Na poczatku przemian duza pomoc daly ksiazki Leszka. Leszek, jestem Ci za to ogromnie wdzieczny. :)
jakies 30 lat temu przyjechalem do Kanady. Odnowily sie wzorce upadku i z niska samoocena bylem jak pylek na wietrze, bez celu ale z nadzieja na lepsze jutro.
Okazalo sie ze mam karme mnicha-jogina i z wzorcami wyrzekania sie dobr materialnych, pieniedzy. Jak to ktos mi kiedys powiedzial ze miska ryzu i kat do spania wydawaly sie krolewskim traktowaniem. No tak, bedac w bogatej Kanadzie, kraju mozliwosci (kiedys wiekszych niz teraz) mialem spore problemy z praca i w dziedzinie finansow osobistych. Samoograniczenia i zwykle lenistwo dolozyly swoje.
Na bazie praktyk afirmacji, wizualizacji, modlitwy zaczalem odzyskiwac ufnosc ze wyjde z dolka zyciowego i zaczalem miec efekty. Dwa razy udalo mi sie po trzech dniach intensywnych modlic znalezc nowe prace. Moje zarobki od kilkunastu lat z roku na rok wzrastaja. W tworzeniu warunkow zycia zauwazylem ze im wieksza precyzja i determinacja i dyscyplina tym lepsze efekty. Techniki pomagaja w materializacji ale kluczem jest dogadanie sie ze soba, wewnetrzna akceptacja tego co chcemy sobie stworzyc. Pare lat temu ladujac ponownie na bezrobociu wiedzialem ze powinienem zmienic kierunek zyciowy. Okreslilem, ze chce nowy, uznany tu zawod, dobrzeplatna prace, najlepiej w systemie publicznym i stabilizacje az do wieku emerytalnego. Udalo mi sie przekonac tutejsze urzedy do skierowania mnie na kursy zawodowe i w efekcie w tydzien po uzyskaniu dyplomu zaczalem pracowac. Uzyskalem w 100% co zalozylem. Tu pojawily sie dwa nowe, silne wzorce do przerobienia; wzorce ciezkiej pracy i nieakceptacja duzego nadmiaru pieniedzy. Oba wzorce przykre w doswiadczaniu ich ale moge byc wdzieczny ze sie ujawnily.

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-05-02, 19:35:01 »
Normalnie Jarek Lubię to! :)

Jarek

  • Gość
[#]   « 2016-05-02, 18:58:42 »
Czytajac watek zaczalem miec pare refleksji w temacie prosperujacej swiadomosci i kreacji mentalnej.

Zdaje sobie sprawe ze skoro to, co doswiadczam, robie, mam, czuje jest wypadkowa moich intencji, karmy to ja jestem zrodlem moich doswiadczen wewnetrznych i zewnetrznych. Jesli chce sobie stworzyc cos w zyciu to zalazek tego jest we mnie. To dla mnie jest bardzo odkrywcze bowiem z ta swiadomoscia pojawia sie wolnosc wyboru ale i tez odpowiedzialnosc za wybory i skutki. Moje bogactwo wewnetrzne; boskie cechy, intuicja, zdolnosci, predyspozycje, umiejetnosc komunikacji, swiadomosc, poziom inteligencji moze byc uzyte do tworzenia nowych doswiadczen, poprawy zdrowia, realizacji celow, marzen. Dobra nowina, ciesze sie ze dysponuje tak wielkim potencjalem. Im dluzej zyje, to tez zdaje sobie sprawe w jak niewielkim stopniu korzystalem z tychze wartoscii z tego  ogromnego potencjalu. On czeka, zdaje sobie teraz sprawe ze czeka na moja akceptacje i przyzwolenie by go zaprosic do wspoludzialu w tworzeniu mojego zycia w sposob swiadomy i tworczy.


Daniel

  • Gość
[#]   « 2016-05-02, 15:27:14 »
Mariomar,
U mnie sie poprawilo - i to znaczaco. Praca na etacie praktycznie od zawsze - w moim przypadku ma to akurat wiecej zalet niz wad (mobilnosc)
Choc trudno chyba powiedziec, ze od samych afirmacji, poniewaz rozne techniki od dawien dawna stosuje.

Czy byly jakies gwaltowne skoki? Byly. Ale zasadniczo, malo jest to wazne w perspektywie ciaglej zmiany na lepsze.

Czy mozna uzyskac lepsze rezultaty finansowe bez RD i afirmacji? Mozna, jak sie urodzi z czystymi intencjami. Ale to chyba mniejszosc.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-05-02, 13:23:34 »
Oczywiście nie chodzi o to by zapierdalać jak świnia nawet za dużą kasę ale by robić to z głową i by ten zapieprz się opłacał. Czyli dajesz z siebie dużo ale dużo oczekujesz i dostajesz.
ps. dla jednych zapieprz to praca w kopalni a dla innych siedzenie przed monitorem kompa :D

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-05-02, 13:20:10 »
Jaskier, netto. Praca przy start upie. Więcej nie powiem bo mi łeb urwie :)

Oczywiście to nie tylko pisanie afirmacji, bo w jego przypadku w zeszłym roku pokazał się z jak najlepszej strony i zapierdalał więcej i wydajniej niż inni za co został doceniony jak widać :)

Darek

  • Wiadomości: 615
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie ściemniać w tematach duchowych
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-05-02, 13:03:14 »
Ktoś tu wspomniał o zależności stosunku do ludzi z temacie kasy, lub nastawieniu do ludzi. znam przypadek prezes dużej firmy, szacuję majątek na kilkadziesiąt mln. zł. Nawet dzień dobry pracownikowi nie powie, bo dopiero mówić o podaniu ręki itp.
No chyba, że z miarę ilości mln. zł to się się zmienia ;-)
inny prezes kilkaset mln. zł. przeciwieństwo.
Tak więc nie widzę związku. Jak na moje oko pierwszy chce mieć kasę, i na wszystkich gdzieś. Liczy się to, że chce.

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-05-02, 12:35:01 »
Bubu, te kwoty to netto czy brutto? Dzialka twojego chlopaka to IT?

NYC

  • Gość
[#]   « 2016-05-02, 12:32:44 »
Podsumowując dotychczasowe odpowiedzi na moje pytanie.

Pomijając kolegę Nyca (bo to nie jest OSOBISTE doświadczenie Nyca), jedynie Clint napisał, że coś się poprawiłow pracy na etacie.

Rozumiem, ze reszta forumowiczów nie ma WŁASNYCH doświadczeń,ze dzięki afkom polepszylo się im w pracy na etacie.

No cóż, podsumowanie samo ciśnie się na usta...

P.S. Proszę, nie opisujcie CUDZYCH doświadczeń, bo to NIE Wasze owoce i nie Wasze świadectwo. Proszę, nie teoretyzujcie również, bo mi zależy na FAKTACH - komu z WAS, a nie OSOBOM TRZECIM, polepszylo się na etacie po afkach.
NYC, czy możesz zapamiętać tą pisownię i jej używać?
Tak to moje doswiadczenie, bo ta osoba przyszła do mnie zainspirowana moją prosperitą, dostała ode mnie afkę i przez pewien czas ją prowadziłam.
Sama nie zarabiam na etacie, mi wystarczy zarabianie przez 3 miesiące w roku. Zarabiam wtedy sumę, ktora starcza mi na spokojne i dostatnie życie przez cały rok, więc nie widzę sensu w etacie. W międzyczasie zarabiam pomniejsze sumy, więc mi starcza :)Dla mnie praca to wolność, a nie etat. Konsekwentnie uprawiam zawody, ktore oparte są na wolności. Zresztą na etapie na ktorym jestem "ciężko" jest wydać pieniądze. Nie pamietam, kiedy zapłaciłam pełną sumę, a pieniądze wydane wracają do mnie.

Podpisuję się pod tym, co napisala Olga, choć ja jestem na początku i nie do końca wiem jak to działa, ale jednego jestem pewna-tu się dostaje :)

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-05-02, 12:32:31 »
Oz Ty w Bubu. Zaczynam od dzis. Ile serii i powtorzen dziennie tej afki bylo?

Btw Trump jest miliarderem a jak na moj gust to ma Erd 0-4.

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2016-05-02, 11:46:39 »
Clint,
dobrze prawisz, tylko w tym wszystkim jest jedno "ale" :). Żeby się poddać Bogu i ND, trzeba rozumieć i doświadczać czym to jest i komu/czemu się poddajemy - choćby w medytacji. W innym wypadku, wszystko co nas spotyka, tłumaczymy sobie Najwyższym Dobrem - mam taką znajomą co tak robi, dlatego zwracam na to uwagę :).  A to, co nas spotyka, jest przede wszystkim wypadkową naszych świadomych i podświadomych wyobrażeń,  intencji, nastawień do siebie, ludzi, świata.
I jak najbardziej przydaje się to, by wiedzieć czego chcemy, umieć to określić, również to, czego nie chcemy i bawić się kreacją mentalną, rozwijać koncentracje, zmieniać wyobrażenia na pozytywne. Jednak przychodzi taki czas (może nie u każdego, nie wiem), kiedy "wychodzimy" poza nasze najpiękniejsze wyobrażenia, jakie stworzyliśmy, poza swoje pozytywne struktury,  do których też się przywiązaliśmy :). Wypracowywanie efektów w materii, zamieniamy na pokorę, ufność i poddanie sercu, które się nieustannie modli  "Boże, jestem tu dla ciebie, jak i ty jesteś dla mnie". :)

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-05-02, 11:25:06 »
No weź Witek co Ty ? Burzysz moje i Mariomara  widzenie świata ;)))

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2016-05-02, 11:20:30 »
Cytuj
Na forum nie ma ani jednej osoby u której poprzez pisanie afirmacji na nadmiar pieniędzy wydarzył się cud finansowy w postaci otrzymania nagłej olbrzymiej gotówki (lotto, spadek, ślub z bogatą i piękną nienasyconą wdową).

Mi się zdarzyło :) Jakkolwiek była to suma 5-cyfrowa, ale otrzymałem ją w dniu w którym potrzebowałem (w tym samym dniu w którym zwalniało się mieszkanie które chciałem wynająć - a tylko po to była mi potrzebna taka suma)