Mój problem polega na tym, że mam jakąś blokadę na pisanie. Chodzi mi o wyrażanie siebie poprzez pismo. Jestem w stanie wiele rzeczy powiedzieć o sobie, ale nie jestem w stanie tego napisać. A jak już zdobędę się na to żeby napisać to jest to dla mnie niesamowity wysiłek emocjonalny, a nawet fizyczny - bo zaraz niemalże drętwieją mi ręce, a całe ciało jest w gotowości do ucieczki. Dotyczy to pisania osobistych listów, maili, sms-ów i wpisów na forach.
Jak mnie coś mocno zdenerwuje to jestem w stanie napisać z jedno czy 2 zdania, ale to wszystko. Nie potrafię prowadzić zwykłej rozmowy pisząc.
Może ktoś ma jakiś pomysł na afirmację ? Może ktoś miał podobny problem? Szczerze mówiąc nie wiem do końca gdzie tkwi sedno problemu.
Trochę mi to przeszkadza w życiu. Nawet jeśli chodzi o pisanie afirmacji - bo jak już piszę reakcje na afirmacje to nigdy nie wiem czy potworne napięcie mięśni jest w reakcji na afirmację czy na to , że tę reakcję muszę napisać na papierze. Przeważnie dlatego nie piszę kolumny reakcji, a reakcje aż huczą mi w głowie przez cały dzień.
Będę wdzięczna za wszelkie sugestie, bo mi samej przy takim pomieszaniu trudno coś wymyślić.
A teraz idę się odstresować, bo po napisaniu aż tylu zdań od siebie - czuję się jakby po mnie walec przejechał
