Wszystkimi sposobami, że jest to opłacalne, korzystne, ciekawe, duchowo rozwojowe itd.
Można też jej obiecać nagrodę (czyli to, co lubi, byle nie ćpanie, chlanie czy palenie), czyli nic szkodliwego). Nie obiecuje się kar (np, jak tego nie zrobisz, to szlaban na seks na tydzień).
W Twoim przypadku jeszcze dochodzą skutki praktyki głodzenia się na śmierć, żeby wrócić do Boga, które trzeba odreagować, albo nawet wypalić w węzłach karmicznych.