Na drodze krzyzowej same dzieci ok 9 lat, miały czytać teksty 'do Jezuska'. Dwie katechetki, z surowymi minami, pilnowały wykonania poleceń !
Mniej więcej brzmiały one tak :
Panie Jezu, wiem, że cierpiałes przez moje grzechy. Wiesz o
wszystkich moich grzechach nawet tych najmniejszych. Wiem, że sprawiałem nimi tobie cierpienie. Przepraszam cię za to.
Cierpiałes na krzyżu za moje grzechy.
itd itp.
I to ciągłe monotonne mantrowanie "Żeś przez krzyż twój swiety świat odkupic raczył"
Oraz z dodatkiem spiewu "Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami".
O Jezu, wspomnienia z dzieciństwa odżyły !

Jako nastolatka prowadziłam czasem takie modlitwy podczas adoracji "grobu pańskiego".
Za każdym razem zemdlałam. Czułam jakby coś we mnie właziło i łuups sztywna i głową do tyłu na posadzkę z klęcznika.
Zastanawiano się czy jeszcze żyję. Przynoszono mnie do domu.
Mama miała z tym trzy światy
