Autor Wątek: "oczyszczanie" mieszkania.  (Przeczytany 5727 razy)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-04-25, 14:54:37 »
Mariusz.
Ciemne istoty nie czerpią  z Boga. One nie mają czakramu korony, nie mają żadnej możliwości kontaktu z Bogiem, zasilania sie taka energią.

Takie istoty są w zasadzie czymś w rodzaju robotów lub programów komputerowych stworzonych przez szalonych twórców lub wyewoluowanych naturalnie. Ich dezintegracja, a następnie asymilacja energii przeze różne struktury życiowe też jest naturalna. Ja nie widzę w niej żadnego problemu tak jak nie widzę problemu z zastosowaniem programu antywirusowego w komputerze, który bezceremonialnie wycina w pień wirusy komputerowe :-) Nie mam na myśli, że trzeba iść i wycinać w pień strzygi. TO by była karma podyktowana podświadomymi lękami. Ale mam prawo, a właściwie to obowiązek  chronienia mojej przestrzeni życiowej jeśli zostanie naruszona

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-04-25, 14:51:29 »
a kto jeszcze ? ;_)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2015-04-25, 14:47:35 »
A kto tutaj może zbadać takie cuś?

Leszek może. :)

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-04-25, 14:41:22 »
A kto tutaj może zbadać takie cuś?

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-25, 14:04:44 »
Mogłaś coś ruszyć. A jeżeli tam gdzieś jest szlak astralny ?
To już musiałby ktoś zrobić kto się na tym zna.

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-04-25, 14:01:45 »
Tydzień temu oczyszczałam po raz pierwszy mieszkanie szałwią.
Najpierw u mnie wpokoju i siebie, czułam się tak lekko , cudownie :)

po 10 minutach zdecydowałam  na okadzenie całości i w piwnicy było najgorzej ale to normalne przecież piwnice bywają niedotelnione ;) , jednak po tym całościowym czyszczeniu bolała mnie głowa i ogólnie chyba do teraz coś jest nie tak
więc albo coś się podczepiło albo to zbieg okoliczności

czyścić czyste prawie rejony betka, gorzej jak ruszyłam coś o czym nie pojęcia, a dom przedwojenny
szałwia sama w sobie przyjemna
i dobrze przewietrzone pomieszczenia w słoneczny wietrzny dzień, piękna sprawa, potem świeca biała z wosku

zrobiłam jak należy a jednak może trzeba powtórzyć
i siebie jakos bardziej zabezpieczać, jak?

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-04-25, 13:39:30 »
Jak się ma karma do ND?

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-25, 12:38:06 »


ND - nie jest sprzeczne w zależności od osoby - właśnie :)

Im więcej działań w zgodzie z ND - tym więcej przestrzeni dla osób słabszych.


 

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-25, 12:17:41 »
Bardzo mi sie podoba ten post Witka

Cytuj
Tworząc pozytywną przestrzeń dla siebie tworzy się ją też dla innych - potencjał takiej przestrzeni. Wykurza to osoby którym jest to nie w smak, ale daje możliwości osobom które mają przynajmniej częściową otwartość na to i chroni wbrew pozorom przed atakami tych którym to nie odpowiada - bo kreacja płynie nie z poziomu walki o przestrzeń a z poziomu boskiej możliwości

Walka istnieje w świecie ograniczonych środków i zachcianek (dobra) z poziomu ego które opiera się na zabieraniu, rekwirowaniu środków innych. Na poziomie najwyższego dobra dla wszystkich starcza - może się to realizować w postaci pozytywnych rozwiązań, możliwości, zmiany percepcji sytuacji w której się jest, albo zmiany np. środowiska.

Im więcej jest osób otwartych na działanie w zgodzie z Najwyższym Dobrem (które nie jest sprzeczne w zależności od osoby np.), tym więcej przestrzeni dla osób "słabszych" bo więcej możliwości pojawia się przed ich oczami, możliwości, z którymi może nie mieli wcześniej kontaktu. Większość układów pasożytniczych, czy opartych na walce, konkurowaniu, bierze się z wiary w ograniczoną ilość środków (a wyobraźnia, pomysłowość, potrafi tworzyć nowe), wiary we własną niemoc, czy np. podsycania swojej satysfakcji, poczuciem przewagi nad innymi. Gdy tych rzeczy nie ma, a rzeczywistość materialna, struktura społeczna, wychowania w dzieciństwie itd., oparte są o Najwyższe Dobro, świadomość możliwości wzbogacania życia (tworzenia nowego, nowych środków poprzez nowe pomysły, inspiracje, kreatywność), to system sam siebie wzbogaca, daje szanse większej ilości osób, daje szansę też t.zw. słabszym, by stanęły na własne nogi i daje wsparcie w tym. 

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-24, 23:53:51 »
jeszcze taki ciekawy tekst pisany przez fizyka który może okazać się pomocny w uświadomieniu czemu to co wyższe i co stoi nad czymś nadal ulega czemuś niższemu,  co okazuje się silniejsze, lub nawet to co niższe może być tak samo silne (albo i mniej?), a i tak wywierać większy i trwalszy wpływ na nasz świat, (jako część tego współtworzonego przez rożne wpływy), czyli posiadać większą moc :

"Przebudzenie potrzebuje energii. Energia to pojęcie z fizyki.

Jestem fizykiem i przepracowałem w tym zawodzie 36 lat. Swego czasu rozważałem możliwość napisania książki "Fizyka dla chrześcijan", gdyż prawa fizyki i prawa duchowe są dziełem tego samego Prawodawcy, toteż ich analogie są bardzo ciekawe i pouczające. Zapraszam więc do poświęcenia chwili uwagi krótkiej lekcji z fizyki, mimo iż zdaję sobie sprawę z tego, że przedmiot ten ogólnie biorąc nie jest lubiany.

Siła, praca, moc i energia to cztery pokrewne pojęcia, nie można jednak ich mieszać i dobrze jest znać różnicę między nimi i ich wzajemne relacje. Naciskając na jakiś przedmiot, przykładamy do niego siłę, dopóki jednak przedmiot się nie poruszy, siła nie wykonuje żadnej pracy. Do tego, by przedmiot przesunąć z miejsca na miejsce, trzeba wykonać pracę. Im jest przedmiot cięższy i im dalej trzeba go przesunąć, tym więcej trzeba wykonać pracy. Praca jest to wynik działania siły na pewnej drodze. Pracą w sensie duchowym jest usuwanie różnych problemów i przeszkód, a także budowanie, układanie na właściwe miejsca elementów duchowej budowli. Jako słudzy Boży jesteśmy powołani do wykonywania pracy. Potrzebna jest do tego siła, ale nie wystarczy samo naciskanie na przedmioty. Pracą jest dopiero ich przesunięcie. Usunięcie grzechu, niewiary, choroby, wpływów demonicznych i zastąpienie ich elementami nowego życia, ustawianymi na fundamencie, którym jest Chrystus. Dosyć już było "pracy" polegającej na naciskaniu przedmiotów, które przy tym ani drgnęły, wcale nie ruszyły z miejsca.

Wiemy z doświadczenia, że nie wszyscy ludzie są jednakowo zdolni do pracy. Kogoś stać na przesuwanie tylko małych ciężarów, podczas gdy ktoś inny potrafi uporać się także i z dużymi. Mówimy zwykle, że jeden jest silniejszy, a drugi słabszy, w istocie rzeczy nie chodzi jednak o siłę, lecz o moc. Silny może bowiem szybko zmęczyć się, na skutek czego jego wytężona praca będzie krótkotrwała. Moc jest to zdolność wykonywania pracy w aspekcie ciągłym, długotrwałym. Większa moc to zdolność przesunięcia w jednostce czasu przedmiotów w większej liczbie lub o większym ciężarze, albo na większą odległość. "
http://eliasz.dekalog.pl/goscie/kajfosz/energia.htm

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-24, 22:53:00 »
Mamy 100% prawo tworzyć swój świat. Najwyższe Dobro jest ponad wolną wolą ego.

każdy ma prawo tworzyć swój świat niezależnie od tego czym się kieruje, oczywiście różne są tego skutki i wpływ na innych, z czego wychodzą potem mniejsze możliwości wpływu i tworzenia (czyli tylko w ramach tych skutków) albo i większe, gdy ktoś kumuluje w sobie siłę 

do tego współtworzymy ten świat wraz z innymi więc  największy wpływ na współtworzony świat ( również ten nasz ) wywiera niekoniecznie to co jest wyższe, ale to co jest w danym momencie, albo w dłuższym okresie , silniejsze


Witek D.
Cytuj
Tworząc pozytywną przestrzeń dla siebie tworzy się ją też dla innych - potencjał takiej przestrzeni. Wykurza to osoby którym jest to nie w smak,
(...)
Walka istnieje w świecie ograniczonych środków i zachcianek (dobra) z poziomu ego które opiera się na zabieraniu, rekwirowaniu środków innych. Na poziomie najwyższego dobra dla wszystkich starcza - może się to realizować w postaci pozytywnych rozwiązań, możliwości, zmiany percepcji sytuacji w której się jest, albo zmiany np. środowiska.

mi wynika z tego że istniejemy na różnych poziomach nie tylko duchowym, jest to też poziom fizyczny i społeczny, na którym spotykają się różne wizje, skłonności, prawa i działania ludzi, które wpływają na ten współtworzony obszar, są to  różne mniejsze i większe grupy interesów, pochodzące z różnych poziomów istnienia i pojawiające się tu w różnym celu,

więc  dopóki współtworzymy to z różnymi ludźmi i istotami z świata natury itp.,   którzy kierują się zupełnie odmiennymi  , własnymi, egoistycznymi czy instynktownymi pobudkami i kreują tu  własne światy, to na tym styku zawsze  będą się działy zjawiska które zależą od obu albo i wielu stron, , więc można być jako ten łagodny ogień, ale kiedy spotka  się on z wodą to zawsze będzie wrzało : ) ew.  zawsze będzie to kwestia dominacji jednego żywiołu nad drugim, przewagi i ulegania,
 
więc ktoś sobie może istnieć na poziomie ponadegoistycznym i kierować się ND ,  ale dopóki będzie chciał i wciąż będzie wywierał wpływ na ten świat to staje się jednym ze współtworzących ten świat, uczestnikiem pewnej gry wpływów, więc niezależnie jak bardzo wpływowym on sam będzie i z jakiego poziomu ten wpływ będzie płynął np. z poziomu ND , to ten wpływ nie będzie ani jedyny ani nieograniczony, w dodatku jeżeli będzie działał na polu międzyludzkim,  to będzie to co robi podlegało jeszcze prawom i zasadom społecznym, które wciąż będzie musiał mniej lub bardziej uwzględniać ,

od jego siły wpływu będą zależały skutki,  ich rozmiar oraz trwałość - więc zawsze będzie to związane z różnym efektem jego oddziaływania na innych :  cudze negatywne , słabsze wpływy będą usuwane  i będzie to obszar jego dominacji nad nimi  jego silniejszych i duchowych wpływów na pewnym obszarze, będzie też wzmacniać pozytywne dążenia innych, poza tym obszarem inne wpływy zneutralizują jego wpływ i będzie dominować inna energia, choć jakiś zauważalny wpływ może dalej ktoś taki i tam wywierać

 - to co się będzie działo niekoniecznie będzie wynikać z czyjegoś zaangażowania w walkę, bo ktoś taki może być ponad nią i być wypełniony oraz emanować czystą miłością, być wolny od egoizmu i kierować się czystymi intencjami z poziomu ND, ale zdarzenia będą efektem samej  jego/jej obecności na danym obszarze  albo/i zaangażowania się we wpływanie na tą przestrzeń współdzieloną, czyli efektem zderzenia z cudzymi wpływami na obszarach  na które wpływają różnorodne, zupełnie odmienne siły, również te niskie i ciemne

 - kiedy miłość spotyka się z nienawiścią tworzy się pole walki , w której np. miłość może zostać zdominowana albo nienawistni ludzie wyparci i wykurzeni , nie wynika to z natury miłości czy dobra ale z natury... rzeczy?
: )

Inga
Cytuj
Nie da się aby równocześnie mogły żyć i czuc się dobrze wszystkie istoty.
no tak, zwłaszcza gdy egzystują  na jednej płaszczyźnie, a taką płaszczyzną jest ten ziemski padół : ) 
 
« Ostatnia zmiana: 2015-04-24, 22:59:06 wysłana przez Frisky »

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2015-04-24, 22:01:43 »
Życie, na skalę globalną, znajdzie inne drogi (w sensie pasożytów, drapieżników itp.). Plus - odnosząc się do świata samych ludzi i zmian tutaj, można po prostu zaakceptować jak funkcjonuje reszta flory i fauny, ale nie uczestniczyć w tym (tworząc np. rezerwaty).
Poniżej pewnej granicy świadomości, nie ma zdolności czucia (w takim ujęciu jak czucie ludzi czy zwierząt), więc np. likwidowanie komara czy bakterii (co robimy przy każdej czynności mycia się), nie jest tym samym co zadawanie cierpienia.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-04-24, 21:43:40 »
Pasożyty w sensie istoty ciemne żywiące się istotami światła i żyjące tylko dzięki nim, drapieżcy żywiący się roślinożercami i żyjący tylko dzięki nim, pasożyty układu pokarmowego żywiący się żywicielem i żyjące tylko dzięki nim.
Nie da się aby równocześnie mogły żyć i czuc się dobrze wszystkie istoty.
Mariusz.
Ciemne istoty nie czerpią  z Boga. One nie mają czakramu korony, nie mają żadnej możliwości kontaktu z Bogiem, zasilania sie taka energią.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2015-04-24, 20:51:10 »
Tworząc pozytywną przestrzeń dla siebie tworzy się ją też dla innych - potencjał takiej przestrzeni. Wykurza to osoby którym jest to nie w smak, ale daje możliwości osobom które mają przynajmniej częściową otwartość na to i chroni wbrew pozorom przed atakami tych którym to nie odpowiada - bo kreacja płynie nie z poziomu walki o przestrzeń a z poziomu boskiej możliwości

Walka istnieje w świecie ograniczonych środków i zachcianek (dobra) z poziomu ego które opiera się na zabieraniu, rekwirowaniu środków innych. Na poziomie najwyższego dobra dla wszystkich starcza - może się to realizować w postaci pozytywnych rozwiązań, możliwości, zmiany percepcji sytuacji w której się jest, albo zmiany np. środowiska.

Im więcej jest osób otwartych na działanie w zgodzie z Najwyższym Dobrem (które nie jest sprzeczne w zależności od osoby np.), tym więcej przestrzeni dla osób "słabszych" bo więcej możliwości pojawia się przed ich oczami, możliwości, z którymi może nie mieli wcześniej kontaktu. Większość układów pasożytniczych, czy opartych na walce, konkurowaniu, bierze się z wiary w ograniczoną ilość środków (a wyobraźnia, pomysłowość, potrafi tworzyć nowe), wiary we własną niemoc, czy np. podsycania swojej satysfakcji, poczuciem przewagi nad innymi. Gdy tych rzeczy nie ma, a rzeczywistość materialna, struktura społeczna, wychowania w dzieciństwie itd., oparte są o Najwyższe Dobro, świadomość możliwości wzbogacania życia (tworzenia nowego, nowych środków poprzez nowe pomysły, inspiracje, kreatywność), to system sam siebie wzbogaca, daje szanse większej ilości osób, daje szansę też t.zw. słabszym, by stanęły na własne nogi i daje wsparcie w tym. Jedynie osoby które chcą działać kosztem innych, zagarniać wszystko do siebie itd. nie są w stanie sobie poradzić w takim układzie.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-04-24, 20:44:49 »
Mamy 100% prawo tworzyć swój świat. Najwyższe Dobro jest ponad wolną wolą ego.
Każdy ma prawo, i jak to pogodzić? Jak pogodzić moje dobro z dobrem ciemnych istot?
gdy moje najwyższe dobro jest niezgodne z najwyższym dobrem innych istot, to wtedy zaczyna się walka i wygrywa silniejszy.
Co się stanie z tymi słabszymi, bo niemającymi wsparcia Boga? Co się stanie z istotami pasożytującymi na innych gdy zabraknie żywicieli? Dlaczego moje dobro musi sie wiązać z ich śmiercią?

Kiedy te ciemne istoty ponoszą stratę, bo ich odcinasz od źródła zasilania to wtedy strata jest skutkiem ICH wyboru trwania w pozie, w której odrzucają czerpanie od Boga. Kiedy ponoszą konsekwencje swoich wyborów - nawet najbardziej tragiczne - ty jesteś cały czas w porządku i nic im nie musisz gwarantować.