Mamy 100% prawo tworzyć swój świat. Najwyższe Dobro jest ponad wolną wolą ego.
każdy ma prawo tworzyć swój świat niezależnie od tego czym się kieruje, oczywiście różne są tego skutki i wpływ na innych, z czego wychodzą potem mniejsze możliwości wpływu i tworzenia (czyli tylko w ramach tych skutków) albo i większe, gdy ktoś kumuluje w sobie siłę
do tego współtworzymy ten świat wraz z innymi więc największy wpływ na współtworzony świat ( również ten nasz ) wywiera niekoniecznie to co jest wyższe, ale to co jest w danym momencie, albo w dłuższym okresie , silniejsze
Witek D.
Tworząc pozytywną przestrzeń dla siebie tworzy się ją też dla innych - potencjał takiej przestrzeni. Wykurza to osoby którym jest to nie w smak,
(...)
Walka istnieje w świecie ograniczonych środków i zachcianek (dobra) z poziomu ego które opiera się na zabieraniu, rekwirowaniu środków innych. Na poziomie najwyższego dobra dla wszystkich starcza - może się to realizować w postaci pozytywnych rozwiązań, możliwości, zmiany percepcji sytuacji w której się jest, albo zmiany np. środowiska.
mi wynika z tego że istniejemy na różnych poziomach nie tylko duchowym, jest to też poziom fizyczny i społeczny, na którym spotykają się różne wizje, skłonności, prawa i działania ludzi, które wpływają na ten współtworzony obszar, są to różne mniejsze i większe grupy interesów, pochodzące z różnych poziomów istnienia i pojawiające się tu w różnym celu,
więc dopóki współtworzymy to z różnymi ludźmi i istotami z świata natury itp., którzy kierują się zupełnie odmiennymi , własnymi, egoistycznymi czy instynktownymi pobudkami i kreują tu własne światy, to
na tym styku zawsze będą się działy zjawiska które zależą od obu albo i wielu stron, , więc można być jako ten łagodny ogień, ale kiedy spotka się on z wodą to zawsze będzie wrzało : ) ew. zawsze będzie to kwestia dominacji jednego żywiołu nad drugim, przewagi i ulegania,
więc ktoś sobie może istnieć na poziomie ponadegoistycznym i kierować się ND , ale dopóki będzie chciał i wciąż będzie wywierał wpływ na ten świat to staje się jednym ze współtworzących ten świat, uczestnikiem pewnej gry wpływów, więc niezależnie jak bardzo wpływowym on sam będzie i z jakiego poziomu ten wpływ będzie płynął np. z poziomu ND , to ten wpływ nie będzie ani jedyny ani nieograniczony, w dodatku jeżeli będzie działał na polu międzyludzkim, to będzie to co robi podlegało jeszcze prawom i zasadom społecznym, które wciąż będzie musiał mniej lub bardziej uwzględniać ,
od jego siły wpływu będą zależały skutki, ich rozmiar oraz trwałość - więc zawsze będzie to związane z różnym efektem jego oddziaływania na innych : cudze negatywne , słabsze wpływy będą usuwane i będzie to obszar jego dominacji nad nimi jego silniejszych i duchowych wpływów na pewnym obszarze, będzie też wzmacniać pozytywne dążenia innych, poza tym obszarem inne wpływy zneutralizują jego wpływ i będzie dominować inna energia, choć jakiś zauważalny wpływ może dalej ktoś taki i tam wywierać
- to co się będzie działo niekoniecznie będzie wynikać z czyjegoś zaangażowania w walkę, bo ktoś taki może być ponad nią i być wypełniony oraz emanować czystą miłością, być wolny od egoizmu i kierować się czystymi intencjami z poziomu ND, ale zdarzenia będą efektem samej jego/jej obecności na danym obszarze albo/i zaangażowania się we wpływanie na tą przestrzeń współdzieloną, czyli efektem zderzenia z cudzymi wpływami na obszarach na które wpływają różnorodne, zupełnie odmienne siły, również te niskie i ciemne
- kiedy miłość spotyka się z nienawiścią tworzy się pole walki , w której np. miłość może zostać zdominowana albo nienawistni ludzie wyparci i wykurzeni , nie wynika to z natury miłości czy dobra ale z natury... rzeczy?
: )
Inga
Nie da się aby równocześnie mogły żyć i czuc się dobrze wszystkie istoty.
no tak, zwłaszcza gdy egzystują na jednej płaszczyźnie, a taką płaszczyzną jest ten ziemski padół : )