Pozytywne Inspiracje

Forum => Rozwój osobisty i prosperity => Wątek zaczęty przez: Frisky w 2014-02-01, 15:35:27

Tytuł: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-02-01, 15:35:27
trochę  o Indianach am. pn. , głównie o Czoktawach ale nie tylko:
http://www.ivu.org/history/native_americans.html

The conventional, Hollywood depiction of the Native American diet and lifestyle is false. The Americas were a rich and fertile land, providing plentiful berries, vegetables, nuts, beans, squash, roots, fruits, corn, and rice. Most tribal people survived comfortably eating meat sparingly, while thriving on the cornucopia of the land.
http://www.thescavenger.net/animals/on-the-right-to-hunt-by-a-native-american-vegan-768.html
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-02-05, 10:47:14
ciekawe z tymi Indianami, którzy jak się okazuje wcale nie musieli zabijać zwierząt żeby przeżyć, a tutaj punkt widzenia buddystów tybetańskich :
http://www.buddyzm.com.pl/?k&e&s&app=17&q=1&sf=wegetarianizm&ft&menu=search&pos=513
stamtąd:
"jeżeli chcielibyśmy być absolutnymi wegetarianinami, to nie moglibyśmy też jeść chleba ani jarzyn, ponieważ podczas upraw rolnych niszczy się małe owady, gąsienice, dżdżownice, itp."
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-02-05, 15:48:21
jeszcze do tego co poniżej :
w tym wszystkim wciąż można jeść chleb i jarzynki  z wdzięcznością, miłością, szacunkiem i współczuciem dla tych zabitych zwierząt, oraz wyrażać swą wdzięczność dla Boga za te hojne dary
wzorem Indian którzy tak robili gdy zabijali  zwierzęta, nawet pomimo tego , że jak się okazuje,  zabijali po to, żeby sobie uprzyjemnić i ułatwić życie...
 
naprawdę warto się tego nauczyć : )
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-02-18, 09:58:33
jeszcze odnosząc się do tej hipokryzji związanej z Lyndowym "piciem mleczka", jestem ciekaw jak podobni mu  radzą  sobie z czymś takim:
http://mobtech.interia.pl/news-elektronika-skapana-we-krwi-kongo,nId,707166

korzystając dla własnej wygody i przyjemności z komputerów i wszelkich gadżetów elektronicznych przyczynialiście się i dalej przyczyniacie się do śmierci, cierpienia.... że o wykorzystywaniu w pracy nie wspomnę.... wielu ludzi , ciekaw jestem jak to sobie w swoich głowach tłumaczycie i uzasadniacie? a może tylko wypieracie?

 : )
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-02-21, 15:51:00
ponieważ było nawiązanie podjazdowe : ) do tego tematu w innym wątku to jeszcze chwila na wyjaśnienia:
1. proszę nie traktować tego co piszę w tym temacie,  jako odbijania piłeczki czy krytykowania , bo podałem wcześniej jak do tego podchodzę i wg mnie jest to wystarczające , a to że ktoś tego nie przyjmuje do wiadomości to już nie jest mój problem

2. interesuje mnie jeszcze  jak ludzie którzy oceniają negatywnie motywacje innych, a robią to samo na innym , o wiele szerszym polu związanym z większym wymiarem cierpień i zabijania dla zysku, niszczeniem środowiska naturalnego itp.  z których to efektów działań korzystają dla własnej wygody i przyjemności, radzą sobie z tym faktem,
, więc czy wypierają to , czy może stają się oziębli i pozbawieni uczuć, albo czują się winni i karzą się za to,  a może rozwijają nienawiść w sobie do tych którzy to bezpośrednio robią ... czy też może pocieszają się obwinianiem tych którzy robią coś czego oni nie robią, w tym wypadku pijących mleczko i kefirek , czując się od nich lepszymi i szlachetniejszymi
 a może uznają, że wszyscy są hipokrytami ? : )

3. jeśli nie współczucie, to co ?
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2014-02-21, 19:32:27
3. jeśli nie współczucie, to co ?
Działanie.
Niekrzywdzenie.
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-02-21, 19:49:56
Cytuj
3. jeśli nie współczucie, to co ?

współczujące zrozumienie, że jest cos takiego jak prawo karmy i że wszystko ma swoją przyczynę i skutek, że chodzi o intencje oraz lekcje do przerobienia.
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-02-21, 21:34:00
Lynd
niekrzywdzenie jest super, bo w tym najlepiej wyraża się współczucie i mam nadzieję że tu jest pełna zgoda : )

jednocześnie pojawił się  temat kupowania mleka czyli tego rodzaju działania gdzie nie posiadając intencji krzywdzenia  i podejmując różne pozytywne działania, (różni ludzie różnie sobie to ustawiają np. w przypadku jedzenia to poczynając od ograniczania konsumpcji  mięsa, na weganizmie kończąc, i jak dla mnie każdy, najmniejszy nawet krok w tym kierunku, jest godny pochwały, a nie wytykania błędów) ,  wciąż jesteśmy w sytuacji w której  korzystając z wielu wielu rzeczy oraz usług innych ludzi, za które często jesteśmy wdzięczni, bo ułatwiają nam życie na każdym niemal kroku... nadal i  wciąż korzystamy z  tego co powstało na cudzym cierpieniu i zabijaniu, więc pytanie dotyczyło tych obszarów  w które nadal  inwestujemy swoją energię ( np. płacimy za to innym i tym swoim działaniem nakręcamy np. degradację środowiska, wyzysk itp. gdzieś w innej części świata)

Karina
Cytuj
współczujące zrozumienie
podoba mi się to połączenie współczucia i zrozumienia : )
 skupiłaś się na opisie pewnego zrozumienia zasad i praw (raczej niedostępnego dla niższych form życia, które pomimo to cierpią)
a czym jest wg Ciebie współczucie w tym zestawieniu?






Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-02-22, 13:59:56
Frisky

cóż Ci tu napisać ? Po prostu nie raz widziałam i odczułam, że jak człowiek wskoczy na wyższy level energetyczny, to problemy się same rozwiązują dzięki uwolnieniu całego dramatu uczuciowego z nimi związanymi i spojrzeniu z wyższej perspektywy. Czasem sobie myślę, że jednak cierpienie jest nieodłącznym elementem wzrastania. I warto to zaakceptować.
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-02-23, 14:12:52
no jest w tym pewne zrozumienie, ale jakby nie ma zrozumienia związanego ze współczuciem,
gdyby nasze wejście na wyższy level rozwiązywało również taki problem, że żyjąc na tym świecie (nawet na tym wyższym levelu)  nadal współtworzymy warunki życia a więc i cierpienie innym istotom, nawet jeśli to wypieramy ze świadomości i robimy to nieintencjonalnie, skupiając się na tworzeniu jedynie pozytywnych warunków życia dla siebie samych... 

dlatego jako współtwórcom tego świata np. Budda radził, oprócz niekrzywdzenia w działaniu, by wysyłali do wszystkich istot dobre życzenia po medytacji, więc jego akceptacji towarzyszyły zmniejszające cierpienia innych działania, myśli,  uczucia i energie ( akceptacja jako związana ze zrozumieniem tego jak to funkcjonuje , a współczucie jako zmniejszanie cierpienia tych którzy nie mogą wyjść z tego świata współtworzonego przez wszystkich uczestników, na wyższy level np. zwierzętom, ale i zagubionym ludziom )

poza tym, jest  wiele innych przykładów tego że współczucie jakby automatycznie  pojawia się i przejawia  u i poprzez mistrzów duchowych (w różnej formie) , więc jest to również dobra praktyka rozwoju duchowego wg jogi:
"Umysł zostaje oczyszczony poprzez kultywowanie przyjaźni w stosunku do tych, którzy są szczęśliwi, współczucia dla tych, którzy cierpią, dobrej woli w stosunku do osób prawych i obojętności w stosunku do tych, których postrzegamy jako złych."(Patanjali)

"Wjasa komentuje tę sutrę w następujący sposób: „Spośród tych czterech należy pielęgnować życzliwość (maitri) dla wszystkich istot żyjących, gdy je spotkało doznanie szczęścia; współczucie (karuna) – dla nieszczęśliwych, zadowolenie (mudita) z dobrych, tolerancję (upeksa) dla mających zły charakter. U tego, który pielęgnuje je w ten sposób (...) świadomość (citta) oczyszcza się.“ Co ciekawe, Budda również odnosi się do tej koncepcji w Mahaparinirwana Sutrze: “Wielka życzliwość i Wielkie Współczucie są Naturą Buddy. Najwyższa Radość i Wielka Równość są Naturą Buddy.”
http://www.joga-joga.pl/pl136/teksty773/bez_sentymentow_przyjazn_wspolczucie_dobra_wola_i

 
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-02-23, 14:22:43
Buddha Bless You !

a ja nie jestem buddą i czuję w twoim tekście ukryte pretensje, ze świat jest jaki jest a ludzie nie sa Buddhami.
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-02-23, 14:36:40
Karina

Cytuj
Buddha Bless You !
dai jihi for you : )

Cytuj
świat jest jaki jest a ludzie nie sa Buddhami.
natura Buddy to wyższy level każdej istoty  i podobnie jak współczucie, jest to (mniej lub bardziej dostępna) możliwość, a nie przymus
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-02-23, 14:42:30
Frisky

Natura Buddy to jest najwyższy level :)
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-02-23, 14:46:34
tak przy tej okazji mi się skojarzyło :
niektórzy twierdzą, że droga jest celem , wg mnie cel jest drogą (w tym przypadku Budda i jego współczująca natura)
: )
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-02-24, 09:16:03
Frisky

Cytuj
dai jihi for you : )

A co to znaczy i po jakiemu ?
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-02-24, 09:30:18
to po japońsku ( jeśli chodzi o wymowę) znaczy tyle co wielkie współczucie : )
http://img03.static.yohobuy.com/thumb/2012/07/25/10/0188db590033b4d550d1af97e39c7bf358-0750x1500-1-product.jpg
a tu bodajże jej : )  portret:
http://www.nipic.com/show/2/27/4988984kb1d04682.html
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-02-24, 09:36:14
ładna pani :)
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2014-02-24, 19:12:37
Budda  to  farciarz

urodzić  się  w  takich czasach  gdy  nie  było  kompów  i  innych  gadżetów  elektronicznych

nie  miał  innego  wyjścia  jak  nie  przysparzać  cierpień  innym  ludziom
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-02-24, 20:00:57
jeszcze trochę o tym zjawisku wymieszania empatii wobec zwierząt z agresją wobec tych którzy np. jedzą mięso, czy piją mleko, z pozoru dziwnym zjawisku, które pojawiło się również na tym forum:

"Mimo tego, że agresja i empatia wydają się być całkowicie przeciwstawne, możemy zaobserwować, że dość często nasze zachowanie jest mieszaniną empatii i agresji, i że częściej nasza silna empatia wywołuje agresję niż odwrotnie. To właśnie pomieszanie empatii z agresją prowadzi do tego, że ze względu na współczucie ofierze chcemy możliwie srogo ukarać sprawcę jej nieszczęścia. "

"Powiązanie empatii z agresją może łączyć się z pochodzeniem empatii. Ontogenetyczne korzenie empatii w mózgu ssaków są związane z tworzeniem więzi między matką a potomstwem i empatia występuje u gatunków, w których taka opieka nad potomstwem istnieje. Ta opieka jest oczywiście związana z agresją matki skierowaną na wrogów potomstwa, a empatia jest tak wielka, że może kosztować matkę nawet życie. O wzroście agresywności związanej z macierzyństwem świadczy fakt, że nasze słodkie domowe pieszczochy, urocze suczki i kotki, mogą stać się niezwykle agresywne, kiedy opiekują się młodymi. Zresztą agresywność w obronie potomstwa nie jest wyłącznie cechą matek. Broniące się przez atakiem drapieżników stada kopytnych, koni czy bizonów, z reguły przyjmują taktykę umieszczania młodych w najbezpieczniejszych pozycjach, w środku tworzonego przez stado kręgu obronnego, w którego pierwszej linii walczą samce. Jednak w większości przypadków agresja obronna wynikająca z miłości macierzyńskiej ma charakter emocjonalny, a nie chłodny.

Na zakończenie powiedzieć trzeba, że pomieszanie agresji z empatią obserwuje się często w procesach wychowawczych w rodzinie, gdzie tradycyjnie dzieci karano cieleśnie, tłumacząc “Spuściłam jej lanie, bo ją kocham. To dla jej dobra!”. Do przemyślenia pozostawiam pytanie, czy ewolucyjnie wykształcone sposoby wychowawcze są rzeczywiście tak niedobre, jak tego chcą przeciwnicy kary cielesnej, z empatii dla dzieci postulujących umieszczenie ich w domach opieki i wtrącanie rodziców do więzienia."
http://vetulani.wordpress.com/2011/02/17/empatia-i-agresja-dziwne-pomieszanie/
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2014-03-01, 11:45:38
Dlatego bezwarunkowa empatia, jak każde uczucie wyższe, jest inna od uwarunkowanej "empatii".
Chociaż nie wiem czy egoizm genów można nazwać empatią. Empatia, w pozytywnym znaczeniu tego słowa, to nie dzielenie na "ja i moje, a wy", tylko bycie w polu bezwarunkowej miłości, wybaczanie, odpuszczania oraz rozumienia i wsparcia na równi siebie i innych.
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2014-03-01, 11:58:06
Artykuł na temat błędnie rozumianej empatii u wielu kobiet:
"Kiedy w samolocie dochodzi do awarii i wypadają maski tlenowe, komu najpierw ją zakładasz? Sobie czy dziecku? Na to pytanie wiele osób odruchowo odpowiada dziecku. To prosty test, który pokazuje, że troszcząc się o najbliższych, zapominamy o sobie. Szczególnie kobiety, a jeżeli same nie będą w dobrej kondycji, to i tak nie zadbają o najbliższych."
http://natemat.pl/93413,95-proc-polakow-uwaza-sie-za-odpowiedzialnych-dlaczego-czesciej-niz-wlasne-zycie-ubezpieczamy-samochod?j (http://natemat.pl/93413,95-proc-polakow-uwaza-sie-za-odpowiedzialnych-dlaczego-czesciej-niz-wlasne-zycie-ubezpieczamy-samochod?j)

Wg instrukcji w samolotach najpierw zakładamy maskę z tlenem sobie, żeby móc pomagać innym. Odwrotnie jest bez sensu.
Tytuł: Odp: Wegetarianizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-12, 09:08:17
no i jako wegetarianie nie zapominajmy o wdzięczności dla wszystkich zabitych i zjedzonych przez ludzi zwierząt ,
 to często dzięki tej uzyskanej z trawienia mięsa energii , ci wszyscy mięsożerni ludzie na całym świecie  zapewniają nam wszystkim (wege i mięsożercom) tak wiele dóbr z których z radością korzystamy i bez których ciężko byłoby nam żyć oraz się rozwijać, również duchowo... więc bądźmy wdzięczni również tym ludziom : )
Tytuł: Odp: Odp: Wegetarianizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-12, 09:40:22
Lynd
wydawało mi się że odpowiadałem Ci już w tym wątku, ale to może było przywidzenie i niedopatrzenie z mojej strony więc jeśli można:
1. okazuje się, że Indianie ameryk.  nie musieli zabijać żeby przeżyć, ( gdzieś na forum wklejałem przykłady szczepów które były wegetariańskie i dobrze im się żyło) a mimo to dziękowali zabitym zwierzętom za to, że ułatwiały i uprzyjemniały im życie 
2. z mojego punktu widzenia współczucie można i warto odczuwać oraz okazywać każdemu i każdej istocie, wiele zwierząt oraz wielu ludzi cierpiało oraz było, jest i będzie zabijanych, dla przyjemności,wygody i rozwoju ludzi, w tym wegetarian i wegan, im większe w tym "zanurzenie" i zaangażowanie, tym więcej współczucia potrzeba
3. współczucie uwalnia od (przyczyn i skutków) np. okrucieństwa : )





Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2014-03-12, 10:47:27
Delektowanie się pokarmem który nie chciał trafić na nasz stół przy wdzięczności wobec niego, kojarzy mi się z kanibalizmem. To ta sama zasada działania (od strony stosunku do) - obiekt odrzuca nasze zamiary skonsumowania go, ale my i tak czerpiemy przyjemność z tego że je realizujemy uważając że to coś wspaniałego, że dane stworzenie/istota oddało nam swoje ciało, bez uznawania jego stosunku do tego i intencji, tego stworzenia. Ta subtelna różnica polega na odcięciu od uznawania znaczenia tego co robimy - znaczenia dla istoty wobec której to robimy.

Okazywanie wdzięczności wobec kogoś kto nie chce jej przyjąć w zamian za oddanie tego czego nie chciał oddać, to bardzo inwazyjna forma nie uszanowania praw do siebie, drugiej istoty czującej. Bardziej niż sama konsumpcja.
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: medżik w 2014-03-12, 11:23:51
Budda  to  farciarz

urodzić  się  w  takich czasach  gdy  nie  było  kompów  i  innych  gadżetów  elektronicznych

nie  miał  innego  wyjścia  jak  nie  przysparzać  cierpień  innym  ludziom

dokładnie ;)
Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-12, 13:27:30
Witek D.
Cytuj
Delektowanie się pokarmem który nie chciał trafić na nasz stół przy wdzięczności wobec niego, kojarzy mi się z kanibalizmem. To ta sama zasada działania (od strony stosunku do) - obiekt odrzuca nasze zamiary skonsumowania go, ale my i tak czerpiemy przyjemność z tego że je realizujemy uważając że to coś wspaniałego, że dane stworzenie/istota oddało nam swoje ciało, bez uznawania jego stosunku do tego i intencji, tego stworzenia. Ta subtelna różnica polega na odcięciu od uznawania znaczenia tego co robimy - znaczenia dla istoty wobec której to robimy.

dziękuję za to : ))
bo przy takim podejściu to faktycznie jedynie można byłoby być wdzięcznym  jedząc jakiegoś człowieka, który wyraził chęć i też czerpie z tego jakąś perwersyjną  przyjemność że jest jedzony i oddaje nam swoje ciało : D ,
 bo patrząc na zwierzęta i rośliny to żadne z nich nie chciałoby trafić na nasz stół,
 trochę o roślinach i ich reakcjach, odczuciach, gustach i preferencjach np. muzycznych:
http://hipokrates2012.wordpress.com/2012/11/04/pamiec-roslin/

fajnie byłoby poczytać o tym że rośliny chcą oddawać swoje ciała, jako te najbardziej bezbronne, stojące najniżej w łańcuchu pokarmowym, jednak bardziej bym się skłaniał ku temu, że zwierzęta łatwiej to akceptują (bo jedzą i są jedzone) ,
przy okazji gdy wegetarianin dziękuje za swój posiłek to bardzo często dalej zginęło przy produkcji tej żywności wiele zwierząt , czemu odmawiać im współczucia, wdzięczności i miłości?

Cytuj
Okazywanie wdzięczności wobec kogoś kto nie chce jej przyjąć w zamian za oddanie tego czego nie chciał oddać, to bardzo inwazyjna forma nie uszanowania praw do siebie, drugiej istoty czującej. Bardziej niż sama konsumpcja.

nie określałbym podejścia Indian ameryk. jako inwazyjnego z tego powodu, że dziękowali Duchowi zwierzęcia, czy samemu zwierzęciu  za  ciało zwierzęcia, które zadźgali dzidą, odstrzelili z łuku albo ze strzelby, a potem spożytkowali dla swojej przyjemności, wygody i rozwoju , (podobnie jest z szacunkiem i współczuciem) , to raczej pozytywnie odróżnia ich od zwierząt i jest również wyrazem pozytywnego nastawienia do natury i (akceptacji) jej praw

jeżeli dziękujesz ekipie remontowej za wykonany remont to czemu nie dziękować tym zwierzętom których ciała wypełniły brzuchy tej ekipy? to oczywiste że oni zrobili remont również dzięki tej energii pochodzącej z mięsa i nasza zapłata za ich pracę pójdzie również na kolejne mięso... czy wdzięczność  należy się / warto okazywać tylko mięsożercom z których usług korzystamy, czy również tym którzy zostali zjedzeni i byli źródłem energii wykonywanej dla nas pracy? : )


Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-12, 15:34:59
z tradycji żydowskiej ciekawe spojrzenie na współczucie Boga wobec istot :
"Dodatkowo do błogosławieństw przed jedzeniem, ustanowionych przez mędrców, mamy ugruntowaną w Torze obligację by dziękować i błogosławić B-ga po jedzeniu, wyrażając naszą wdzięczność temu, Który "odżywia cały świat Swoją dobrocią, z łaską, z życzliwością i ze współczuciem" (z " Dziękczynienia po posiłku”)."
http://www.chabad.org.pl/index.php/cykl-zycia/koszernosc/blogoslawienstwa-krok-po-kroku?limitstart=0

jak objawia się w praktyce to współczucie Boga do wszystkich istot? On karmi i odżywia wszystkie istoty z dobrocią, łaską i życzliwością... ciałami  innych istot lub ich  rozłożonymi cząstkami (np. w przypadku roślin) i to w takim układzie w którym przeważnie nikt nie chce być zjedzony, a każdy chce jeść ; )

 
Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: kopergamin w 2014-03-12, 16:10:54
Wdzięczność jest dobra.

Ale o ile w przypadku jedzenia kartofla lub jabłka, wdzięczność spokojnie można kierować do Bozi, to jeśli bezpośredni dawca miał oczy i jakąś tam świadomość (twarożek, jajo, salceson), wtedy to jemu przede wszystkim należy się co najmniej krótkie: dziękuję.
Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-12, 16:30:14
Cytuj
Ale o ile w przypadku jedzenia kartofla lub jabłka, wdzięczność spokojnie można kierować do Bozi, to jeśli bezpośredni dawca miał oczy i jakąś tam świadomość (twarożek, jajo, salceson), wtedy to jemu przede wszystkim należy się co najmniej krótkie: dziękuję.

no różnie ludzie do tego podchodzą, jednym wdzięczność tego rodzaju nie mieści się w głowie bo pogwałca wolę życia tych istot, inni jak Ty , traktują to jako wręcz obowiązek ... a jeszcze inni podchodzą do tego tak że okazują wdzięczność Źródłu od którego wszystko zależy:

"Mędrcy zarządzili, że "nie powinno się czerpać korzyści z tego świata, bez wyrecytowania uprzednio błogosławieństwa". Wypowiedzenie błogosławieństwa przed jedzeniem jest równoznaczne z "pytaniem o pozwolenie" od B-ga, uświadamiającym, że
"świat, i wszystko na nim, należy do B-ga" (Psalm 24:1), a B-g jest prawdziwym źródłem wszystkich darów życia. To przepaja przyziemny akt jedzenia duchową świadomością--świadomością prawdziwego Źródła naszego utrzymania, i celu jedzenia.
http://www.chabad.org.pl/index.php/cykl-zycia/koszernosc/blogoslawienstwa-krok-po-kroku/dlaczego-mowimy-blogoslawienstwa

taki przykład odwzajemnionej miłości do Boga z pominięciem wdzięczności do tego co do Niego należy:
"Nagle zdałem sobie sprawę, że przyczyną mojej niewiary było to, że zapomniałem jak bardzo Bóg nas kocha. Bóg pragnie naszego powodzenia (Psalm 35:27). Nie sprawia mu przyjemności patrzenie na to, jak głodujemy. Jak objawienie Bożej miłości do nas zaczęło mnie zalewać, natychmiast odeszły wszystkie wątpliwości odnośnie zaspokojenia naszych potrzeb. Gdy Jamie wróciła z pralni, oznajmiłem jej, że jeszcze tego dnia będziemy jeść mięso.

Na lunch zjedliśmy chipsy Fritos i Coca-Colę. Zrezygnowaliśmy z kolacji ponieważ byliśmy zmęczeni ciągłym jedzeniem chipsów i piciem Coli. W kościele jeden z naszych przyjaciół poprosił nas byśmy po nabożeństwie wpadli na chwilę do ich mieszkania. Pomyśleliśmy „Może chcą nas nakarmić”. Zostaliśmy więc i rozmawialiśmy przez ponad godzinę, ale jedzenia nie było. Jednak gdy wychodziliśmy, człowiek ten dał nam bardzo dużo ryb, które złowił. Dał nam także do nich różne warzywa. Popędziliśmy do domu, a Jamie urządziła dla nas prawdziwą ucztę. Dosłownie kilka chwil przed północą, najedliśmy się mięsem do syta. Następnego dnia były moje urodziny i pewna kobieta w kościele podarowała nam ogromne pudło, pełne befsztyków z polędwicy. Z głodowej diety, składającej się z chipsów Fritos i Coca-Coli, przeszliśmy w ciągu kilku godzin do mięsnej diety, z zapasem befsztyków na miesiąc – z powodu tego, że miłość uruchomiła moją wiarę.

Gdy nasz przyjaciel obdarował nas rybami tego wieczoru, wspomniał, że wcześniej tego ranka wysłał do naszego mieszkania swoją żonę by dostarczyła nam jedzenie. Jednak ponieważ przed domem nie było naszego samochodu, kobieta uznała, że nie ma nas w domu i nie zatrzymała się. Samochodu nie było przed domem tylko wtedy, gdy Jamie pojechała uprać rzeczy, a ja modliłem się w naszym mieszkaniu. Dokładnie w chwili gdy otrzymałem nowe i świeże objawienie Bożej miłości dla nas, przyszło nasze zaopatrzenie. Trwało to kilka godzin zanim je zobaczyliśmy, ale Bóg zadziałał natychmiast. On pragnął zaspokoić naszą potrzebę bardziej niż tego oczekiwaliśmy od Niego. Mój brak wiary w Jego miłość stanowił dla Niego przeszkodę. Jak tylko otwarłem się na Jego miłość, moja wiara została ożywiona a Bóg nas zaopatrzył."
http://bogbezreligii.pl/bozy-rodzaj-milosci/

Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-12, 17:26:11
---
jeszcze małe uzupełnienie do tego co napisałem do Witka ciut niżej:
jest takie jedzenie które nie gwałci woli życia istot, a nawet sprzyja (w pewnych warunkach) interesom tych istot, czyli takie za które możemy być wdzięczni, a które jednocześnie nie woła o współczucie... chodzi oczywiście o owoce : )
Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: kopergamin w 2014-03-12, 19:21:41
Wdzięczność to nie obowiązek, ale pomaga znieść trudną świadomość przykładania ręki do okrutnych tortur i zwierzakobójstwa w masowych obozach zagłady.
Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-12, 21:00:46
Cytuj
Wdzięczność to nie obowiązek, ale pomaga znieść trudną świadomość
wdzięczność może mieć różne podłoża, najgorsze z nich to poczucie winy, a najlepsze to ... piszę na chybcika więc następnym razem może mi przyjdzie coś do głowy ; )
-  współczucie poza uwalnianiem od okrucieństwa, niesieniem ulgi itp. pozwala wznieść świadomość wszystkich zaangażowanych w te różne uzależnienia, powiązania i łańcuchy (również pokarmowe), ponad ograniczenia i iluzje
Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: kopergamin w 2014-03-12, 22:34:32
Poczucie winy zazwyczaj nie jest seksi, ale gdy przez moje działania niepotrzebnie cierpią niewinne krówki i cielęta, to poczucie winy jest tu właśnie bardzo dobrym punktem wyjścia do zmian na lepsze.
Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2014-03-13, 07:25:37
Moje odczucia (http://cdn.memegenerator.net/instances/400x/23992104.jpg) w temacie tej dyskusji (i tej w wątku wege).

Jak to mówił Minsc z Baldur's Gate: "Swords, not words!"
Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-13, 08:51:22
"Zadziwiające, że to cudowne splątanie życia i śmierci potrafi być dla jednych sacrum, a dla innych wręcz gnostycznym przekleństwem tego uwarunkowanego karmicznie świata. "
http://www.zb.eco.pl/zb/22/zabijani.htm

kopergamin
Cytuj
gdy przez moje działania niepotrzebnie cierpią niewinne krówki i cielęta, to poczucie winy jest tu właśnie bardzo dobrym punktem wyjścia do zmian na lepsze.
ci którzy uznają, że jest to potrzebne jedzą zwierzęta, ci którzy uznają, że nie -  nie jedzą, więc tu potrzeba podniesienia świadomości, czyli mądrości i miłości , w tym ogarniającego wszystkich i wszystko współczucia, a nie związanego z zaślepieniami toksycznego poczucia winy

niestety często, gdy stoi za tym poczucie winy pojawia się również obwinianie, znam ludzi którzy przestali jeść mięso, ale poczucie winy im zostało, ( za to co robili wcześniej, za to że wciąż jakoś w tym uczestniczą), nienawidzą też  tych, którzy wciąż jedzą zwierzęta oraz nienawidzą za to Boga - nie ma w tym akceptacji praw i zrozumienia (i związanej z tym ogarniającej wszystko i wszystkich wdzięczności ), ani miłości (wszechogarniającego współczucia)
 
poczucie winy sprawia, że ludzie wypierają to za co czują się winni, zżera ich od środka, a gdy dopuszczają je do głosu to często kończy się tak jak powyżej opisałem, a pojawiające się wraz ze wzrostem świadomości współczucie sprawia, że ludzie stają się bardziej wrażliwi  na potrzeby/cierpienia innych -  mieszanka jednego z drugim jest bardzo destrukcyjna

wolna od poczucia winy wdzięczność tych, którzy jedzą zwierzęta:
"u Indian Lakota nie było słowa "zwierzęta", gdyż istoty te traktowano jako braci i siostry. Nie przeszkadzało to jednak w polowaniu na nie. Jednak modlono się do upolowanych, aby podziękować, za to że zaopiekowali się człowiekiem. " \źródło jak wyżej\
- jeżeli inni zabijają zwierzęta bez wdzięczności i szacunku, to może tym bardziej jest to wszystkim potrzebne?   

wdzięczność wobec zabijanych zwierząt, tych ludzi  którzy ich nie jedzą, byłaby bardziej duchową ponadksobną cechą, związaną z tym co zwierzęta dają swoimi ciałami ludziom w ogólności, ale i swoją obecnością tutaj - gdy wyrażamy wdzięczność do natury obejmuje ona wszystkie zwierzęta-dusze uczestniczące w tym "dramacie życia" , również te, które niepotrzebnie cierpią przez działania człowieka, (wykluczanie ich z tego powodu albo z powodu poczucia winy też jest bezsensowne) , te które tak cierpią, oprócz wdzięczności potrzebują również współczucia

1. gdy współczucie i wdzięczność pochodzą z poziomów ponad cierpieniem (czyli m. in. wolne są od poczucia winy) , wtedy też prowadzą do tych wyższych poziomów - również te istoty do których są kierowane
2. wszelkie działania na rzecz zmniejszania cierpień innych istot rodzą się ze współczucia, więc jest ono nie do przecenienia
3. współczucie  jest mieczem, który uwalnia od nawyków bezmyślnego/bezsensownego zadawania cierpień, przechodzenia nad tym do porządku, jak  i od potrzeby okrucieństwa : )
4. im więcej miłości tym więcej współczucia, im więcej mądrości tym więcej wdzięczności, im więcej akceptacji tym więcej niewinności
Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-13, 16:57:27

Święto Stworzenia czyli o wdzięczności zachwycie i współczuciu:
http://www.tygodnik.com.pl/numer/275113/hennelowa-felieton.html
stamtąd:
Kiedy wyłaniał się świat, tak jak czytamy w wizjach biblijnych, wydaje się jakby sam Stwórca doznawał czegoś jak podziw czy zachwyt. „I widział Bóg, że było dobre”. Piękniejsze nad wszelkie spodziewanie, źródło oczarowania, wstrząsająca wspaniałość nie tylko piękna, potęgi czy czaru, ale także mądrości praw przyrody, tajemnicy budowy materii, niesłychanej precyzji funkcjonowania organizmów – wszystkiego, co w stworzonym świecie nie uległo potem zakłóceniu czy katastrofie. To jest ten zachwyt, który do dziś dnia stoi otworem przed każdym badaczem, każdym podróżnikiem, każdym, kto przyrodę, stworzenie, świat zauważa i poważa bardziej niż własny bezpośredni interes. Wszyscy oni przyjęliby takie nowe święto jako sprawę najbardziej zrozumiałą i oczywistą – byłoby to święto ich własnego zachwytu i wdzięczności.
Byłoby to jednak równocześnie święto współczucia. Kto wie, czy nie bardziej jeszcze współczucia niż zachwytu? Bo wtedy obejmowałoby także to wszystko, co przez człowieka jest marnowane, niszczone, degradowane. Wszystko, co bezmyślnie albo z zawziętością poddane jest destrukcji w imię doraźnych interesów. Wszystko, co w stworzonym świecie zagrożone jest wyrodzeniem się albo zniknięciem. Mechanizm współczucia jest zresztą jednym z najpotrzebniejszych mechanizmów współczesności, chyba jedną z najbardziej palących potrzeb i jednym ze zjawisk budzących najwięcej nadziei. To dotyczy przede wszystkim świata ludzkiego. Ale w stosunku człowieka do przyrody także okazuje się coraz bardziej niezbędne. Bowiem nasz zachwyt stosujemy selektywnie: wystarczy nam zabezpieczenie sobie enklawy niedostępnej zagrożeniu przez innych, a wtedy można nie dbać o resztę, a nawet narażać ją na zniszczenie – świadomie i nieświadomie. Można również ogłosić bezradność wobec nieubłaganych mechanizmów, kiedy nędza, klimat albo sama ludzka masa stają się siłą niosącą zniszczenie: bo jeśli tysiąc ludzi musi się napić z rzeczułki wystarczającej na napojenie setki – nie ma co mówić o ochronie przyrody."
Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-13, 18:21:49
jeszcze słów kilka o niewinności i współczuciu : )
warto wyjść od podstawy, czyli tego, że ludzie którzy zabijają zwierzęta i jedzą mięso są niewinni, mamy więc kilka faz/sposobów podejścia, pomijając nadużycia :

1. są ludzie, którzy zabijają i/lub jedzą zwierzęta 
a) zgodnie z naturalnym prawem:
"Gdy masz zabić zwierzę, powiedz mu w sercu swoim: 'Ta sama siła, która uderza dziś ciebie, zabije i mnie, i mnie ona pochłonie. Prawo bowiem, które ciebie wydało w me ręce, wyda i mnie w potężniejszą prawicę. Twoja jak i moja krew, są jeno sokiem co żywi drzewo niebios'. " http://www.zb.eco.pl/zb/22/zabijani.htm
b) i (wyższym) prawem związanym z wdzięcznością dla Stwórcy tych zasad:
 Tak więc wszystko, cokolwiek w jatce sprzedają, spożywajcie, niczego nie dociekając - dla spokoju sumienia. 26 Pańska bowiem jest ziemia i wszystko, co ją napełnia. 27 Jeżeli zaprosi was ktoś z niewierzących a wy zgodzicie się przyjść, jedzcie wszystko, co wam podadzą, nie pytając o nic - dla spokoju sumienia. 28 A gdyby ktoś powiedział: "To było złożone na ofiarę" - nie jedzcie przez wzgląd na tego, który was ostrzegł, i z uwagi na sumienie. 29 Mam na myśli sumienie nie twoje, lecz bliźniego. Bo dlaczego by czyjeś sumienie miało wyrokować o mojej wolności? 30 Jeśli ja coś spożywam dzięki czyniąc, to czemu mam być spotwarzany z powodu tego, za co dzięki czynię? 31 Przeto czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie.
http://www.nonpossumus.pl/ps/1_Kor/10.php

2. humanitarna hodowla i humanitarne zabijanie, czyli połączenie współczucia i praw naturalnych
3. współczucie wolne od zabijania

ludzie którzy pozbawieni są współczucia są niewinni,( co nie znaczy że nie ponoszą skutków swoich działań, a zwłaszcza nadużyć),  więc skąd się bierze poczucie winy i obwinianie u współczujących? : )
Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: kopergamin w 2014-03-13, 20:10:37
Demonizujesz poczucie winy.

Najpierw trzeba odróżnić rzeczywistą potrzebę od zachcianki lub nawyku. Teraz, zakładając, że nie jestem psychopatą, to jeśli notorycznie wyrządzam komuś niepotrzebną krzywdę, idąc za zachcianką lub nawykiem, to w rezultacie czuję się winny. Przecież to normalna, a przede wszystkim zdrowa reakcja. Poczucie winy jest przykre i aby go nie czuć, to mogę go albo wyprzeć, albo zmienić zachowanie, albo -- i to była moja strategia -- wzbudzić w sobie szczerą wdzięczność i współczucie dla torturowanych świnek, kurek i krówek. Serdecznie polecam wszystkim germańskim oprawcom, jako bardzo pomocne w skontaktowaniu się z własnym poczuciem winy.

Miałbym też taką sugestię, abyś te biblijne cytaty, to może koniowi zameldował, najlepiej temu wiezionemu na rzeź z ziemi polskiej do włoskiej.
Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-13, 20:58:52
Cytuj
Najpierw trzeba odróżnić rzeczywistą potrzebę od zachcianki lub nawyku. Teraz, zakładając, że nie jestem psychopatą, to jeśli notorycznie wyrządzam komuś niepotrzebną krzywdę, idąc za zachcianką lub nawykiem, to w rezultacie czuję się winny

to co jawi się różnym ludziom jako "rzeczywista potrzeba" jest bardzo różne, zależy od poziomu świadomości, jeżeli ktoś z wyższym poziomem świadomości popada w poczucie winy tudzież obwinianie tych którzy działają zgodnie z naturalnym prawem, którzy nadużywają go  lub działają wbrew niemu,  to popełnia kosztowny błąd 
 
szczera wdzięczność i współczucie dla zwierząt są wolne od poczucia winy i obwiniania, podstawą szczerości jest niewinność : )
 
szczerość wiąże się tu z  wdzięcznością i współczuciem zarówno dla zwierząt jak i dla zabijających i jedzących je ludzi
bardziej szczerzy są ci którzy mają takie podejście jak proponowane w cytatach biblijnych bo jest to zgodne z ich poziomem, zakorzenione w prawdzie, zgodne z ustanowionym prawem naturalnym  i wolne od poczucia winy, jest to lepsze podejście  od tych którzy zapętlili się w swoim "grzechu pierworodnym" z poczuciem winy na czele, które zwykle wzrasta im wraz ze współczuciem wobec cierpień zwierząt, w rezultacie oprócz pozytywnych uczuć wobec zwierząt którymi starają się zagłuszyć swoje poczucie winy jednocześnie rozwijają w sobie nienawiść do ludzi połączoną z bezradnością, obwinianie i pretensje dla "oprawców" są charakterystycznymi tego cechami,

naturą współczucia jest przebaczenie

ludzie zwyczajnie na pewnym poziomie rozwoju nie mają współczucia i kierują się jedynie swoim interesem (również dobrze pojętym, poruszają się w ramach dostępnych możliwości i danych im praw, pochodzących od Stwórcy), a strategia zastępczego wzbudzania w ludziach  poczucia winy obraca się przeciw tym którzy ją stosują 
Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: kopergamin w 2014-03-13, 22:02:06
Aha, no to miło się gadało, ale z "ustanowionym prawem naturalnym" biblijnego pochodzenia to już dyskutować trudno. Odniosłem też wrażenie, że próbujesz imputować mi jakieś brzydkie rzeczy, co mi niezbyt odpowiada, także życzę sukcesów w rozwijaniu poczucia niewinności oraz tytułowych cech, sam zaś wracam do badania własnego poczucia winy, skoro z zastępczego wzbudzania go w ludziach na razie nici.
Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-14, 07:36:54
Cytuj
z "ustanowionym prawem naturalnym" biblijnego pochodzenia to już dyskutować trudno
no gdyby to pochodziło tylko z Biblii haha, ale to jest powszechnie opisywane, a i wszędzie istnienie i funkcjonowanie ludzi w ramach tego można zauważyć, nawet jeśli sie to odrzuca lub walczy z tym

co do imputowania brzydkich rzeczy (?) polemizowałem jedynie z korzyściami płynącymi z rozwijania poczucia winy i obwiniania innych, które zachwalałeś jako świetne, chyba że mi się tylko wydawało, że tak zrobiłeś zwracając się z życzliwością do germańskich oprawców i zachęcając mnie do składania meldunków : ) i że współczucie nijak nie wiąże się u Ciebie z poczuciem winy i agresją wobec ludzi?

Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-14, 07:43:06
Liberatorzy
Kim są Liberatorzy? Co spowodowało, że obrońcy praw zwierząt przekształcili się w terrorystów?
Przyczyną napisania tej książki jest chęć przedstawienia czytelnikowi programu i zakresu działania Animal Liberation Front (A.L.F). Bardzo często zadaję sobie pytanie jakiego rodzaju siły kierują postępowaniem człowieka, że jest on zdolny do takich posunięć jak stosowanie terroru w obronie praw zwierząt i planety na której żyje.
Działania A.L.F. polegają na niszczeniu urządzeń wykorzystujących zwierzęta czy też na ich uwalnianiu. Ugrupowanie to jest przeciwne stosowaniu jakiegokolwiek terroru przeciw istotom żywym, w tym również i ludziom. Organizacja ta jest prawdopodobnie odpowiedzialna za podpalenie i zniszczenie budynku należącego do Uniwersytetu w Kalifornii, gdzie miały być w przyszłości prowadzone badania na zwierzętach. Straty w tym wypadku szacuje się na 5 milionów $.
Istnieje jednak pewna grupa ekstremistów, którzy rozszerzają swoje działania, nie tylko na niszczenie własności, urządzeń używanych do zabijania zwierząt, ale także na eliminację głównej przyczyny cierpienia zwierząt : człowieka.
Uzmysłowienie sobie tego faktu jest bardzo ważne. Szereg wydarzeń mających miejsce w obecnych czasach, wskazuje na fakt, iż ekstremiści traktują poważnie misję jaką mają do spełnienia. Jakiś czas temu w Wielkiej Brytanii została podłożona bomba pod samochód jednego z pracowników naukowych. Tego typu wydarzenia są na porządku dziennym w Stanach Zjednoczonych. Przykładem może być zamach na prezydenta USA w związku ze sprawą organizowania badań na psach przez Stowarzyszenie Chirurgów Amerykańskich.
Oprócz wymienionych wyżej grup istnieją także eko-sabotażyści, którzy podejmują szereg działań skierowanych przeciwko tartakom, kopalniom górniczym i innego rodzaju podmiotom, eksploatującym naturalne zasoby przyrody.
Celem prezentowanej książki nie jest chęć przekonania czytelnika, by ten zaczął respektować prawa zwierząt. Liberatorzy nie wierzą w to, aby samym słowem można było kogoś przekonać do zmiany swoich zasad moralnych. Albo się wierzy w równość praw człowieka i zwierząt, albo też traktuje się człowieka jako uprzywilejowaną jednostkę, która ma prawo wykorzystać inne, żywe istoty według własnego upodobania.
Liberatorzy uważają, iż kret czy szczupak ma takie samo prawo do życia jak człowiek. Ludzie ci traktują istoty ludzkie jako gatunek niższego rzędu. Według nich świat byłby znacznie lepszy bez człowieka. Jeżeli drogi czytelniku w pełni zgadzasz się z tą opinią to z pewnością pokochasz tę książkę.
http://www.teriantropia.pl/declaration_of_war.html
Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-14, 08:23:16
skoro ostatni dyskutant zdaje się że  mi tu się wykruszył : ) to jeszcze tylko krótko o kolejnym micie związanym z zabijaniem (było wcześniej o micie, że Indianie amer. zabijali żeby przeżyć i dlatego byli dobrzy...) , który podnoszony był przy okazji zachęcania do rozwijania współczucia, chodzi o szerzone przekonanie często piętnujące ludzi, że tylko ludzie zabijają dla przyjemności, a zwierzęta robią to tylko żeby przeżyć ,
-  jak ktoś miał lub ma choćby kota (zwłaszcza dachowca) któremu pociska łiskacze i inne paści zaspokajając mu 110% zapotrzebowania na mięsko i jedzenie, spanie i cokolwiek sobie zamarzy, to wie, że to nieprawda : ) ... znałem też kilka takich zadbanych pod każdym względem psów, których pasją było zagryzanie innych zwierząt często po fascynującym pościgu, np. za uciekającym zającem

a jak się choć trochę wgłębimy w zachowania dzikich zwierząt to okazuje się, że ludzkie zabijanie i to zarówno żeby przeżyć jak i dla przyjemności jest odzwierzęcą cechą, taki delikatny przykład kilku  zbędnych zachowań (z punktu widzenia zabijania i zadawania cierpienia jedynie dla przetrwania), których w naturze, której jesteśmy częścią, można znaleźć bez liku:
http://ulubiency.wp.pl/gid,14337704,kat,1012383,title,Najwieksi-dranie-wsrod-zwierzat,galeriazdjecie.html
Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: kopergamin w 2014-03-14, 14:50:09
Chodzi o niepotrzebną przemoc i eksploatację zwierząt, a nie o agresję wobec ludzi, którzy tak czy siak te zwierzęta traktują, lub spożywają. Zatem te opowiastki o ekoterrorystach, to wiesz komu zameldować. I nie pisałem o rozwijaniu poczucia winy, lecz o sposobach poradzenia sobie z nim w sytuacji, gdy nie będąc psychopatą, tylko dla własnej zachcianki lub z nawyku, niepotrzebnie torturuję niewinne krówki i cielęta.

Moim zdaniem w tym przypadku droga do prawdziwego i trwałego poczucia niewinności wiedzie poprzez odważne i uczciwe zmierzenie się z poczuciem winy.
Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-14, 15:21:55
kopergamin
ok, ja już napisałem co myślę o poczuciu winy i całej związanej z tym patologii więc nie chce mi się powtarzać

Cytuj
Zatem te opowiastki o ekoterrorystach, to wiesz komu zameldować.
- rozważam tu sobie różne rzeczy i cytaty wklejam nie tylko dla Ciebie, więc może spocznij  winny wegeżołnierzu i te swoje pretensje to skieruj gdzie indziej : ) 

no to  jeszcze ciekawy przykład dotyczący zabijania zwierząt z Biblii, a dokładnie z Dziejów Apostolskich, coś dla niewinnych mięsożerców i wolnych od poczucia winy, agresji oraz obwiniania : ) wegetarian,
związane z wdzięcznością wobec Boga, pytanie przy tym czy zabijanie/ jedzenie zwierząt dla zaspokojenia głodu  jest zachcianką, czy może jest naturalne?  :
 "Następnego dnia, gdy oni byli w drodze i zbliżali się do miasta, wszedł Piotr na dach, aby się pomodlić. Była mniej więcej szósta godzina. 10 Odczuwał głód i chciał coś zjeść. Kiedy przygotowywano mu posiłek, wpadł w zachwycenie. 11 Widzi niebo otwarte i jakiś spuszczający się przedmiot, podobny do wielkiego płótna czterema końcami opadającego ku ziemi. 12 Były w nim wszelkie zwierzęta czworonożne, płazy naziemne i ptaki powietrzne. 13 "Zabijaj, Piotrze i jedz!" - odezwał się do niego głos. 14 "O nie, Panie! Bo nigdy nie jadłem nic skażonego i nieczystego" - odpowiedział Piotr. 15 A głos znowu po raz drugi do niego: "Nie nazywaj nieczystym tego, co Bóg oczyścił". 16 Powtórzyło się to trzy razy i natychmiast wzięto ten przedmiot do nieba. "

tutaj punkt widzenia bioetyka dla którego niejedzenie mięsa to heroizm (?) chyba chodzi o odmawianie sobie tego co dobre? :
http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,14299304,Jedzenie_miesa__To_nic_zlego__Ale_polowanie_i_przemyslowa.html


Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: kopergamin w 2014-03-14, 16:05:22
OK, a ja z kolei przypomnę chyba nie raz jeszcze o obecnie panującej patologii, czyli torturowaniu niewinnych krówek, która jest zupełnie bez sensu, i trwa nadal prawdopodobnie głównie siłą rozpędu i bezwładności, albowiem tak nasi dziadowie robili. Ale to może za jakiś czas, gdy zejdzie trochę ta fala biblijnych cytatów tę patologię usprawiedliwiających. Żegnam ozięble.
Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-14, 16:32:22
frapuje mnie w tym wszystkim jeszcze to że Bóg kocha całe swoje stworzenie, a jednocześnie Stwórca urządził wszystko tak, że w swej dobroci i współczuciu karmi te wszystkie głodne brzuchy : ) ... ciałami innych zabijanych/zabijających się  w tym celu istot (nie jest to wymysł biblijny jak niektórzy wegeżołnierze twierdzą, to naturalne i powszechne zjawisko) , roślin, zwierząt i ludzi...
naprawdę ciekawe połączenie i nowatorskie rozwiązanie : D

może wynika to z tego, że On tworzył to w najwyższym stanie świadomości, w stanie nieprzywiązania, więc i poświęcenie (jako cecha wolnej od iluzji powszechnej miłości i świadomości pełni/całości/jedności) było dla Niego czymś naturalnym, stąd takie, a nie inne, jest to jego  wspaniałe dzieło natury, nieustannie odradzającej się w tych naturalnych procesach w których jedno życie (jego element) poświęcane jest na ołtarzu (w brzuchu) innego stworzenia... i może jest w tym wykraczający poza to cel?

 im większy poziom poczucia odrębności tym większy problem i przywiązanie, rośliny nie oporują, zwierzęta już tak, a ludzie ... gdy próbują wyjść z tego uwikłania , niekończącego się pasma ciągów akcji i reakcji, często popadają w reakcje poczucia winy i przechodzą do akcji, czyli takiej lub innej walki  ; )

ot takie rozważania z doskoku, i na koniec modlitwa:
obyśmy mieli takie współczucie i osiągnęli takie zrozumienie oraz dobroć, jakie ma Bóg, który tak to wszystko stworzył i stwierdził, że to co zrobił było/jest  dobre : )) 
 
Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-14, 16:54:15
kopergamin
 : )
o nadużyciach też mógłbym coś napisać, ale akurat skupiałem się na podstawach czyli różnych sposobach podejścia, zależnych m. in. od poziomu świadomości ludzi, akurat tak sobie to ustawiłem żeby móc odróżnić co jest, a co nie jest nadużyciem i jak się to zmienia w zależności od punktu widzenia, czyli nie mam interesu w tym żeby takie czy inne podejście usprawiedliwiać, ale by lepiej zrozumieć, czyli by np.  nie patrzeć na to wszystko co związane jest z zabijaniem i cierpieniem zwierząt , z jednego punktu widzenia np. poprzez filtr nadużyć, swojej czy cudzej traumy, czy potępienia i obwiniania ze strony tych którzy nie akceptują tego co i jak jest stworzone , i którzy próbują narzucać innym swoje, często miłe idee,  na siłę ( ludziom którzy w większości wciąż tego nijak nie są w stanie zrozumieć), a z braku możliwości wzbudzania współczucia robią to  poprzez wzbudzanie poczucia winy ...
 
a na koniec gdy to zawodzi , na odchodnym robią fochy czyli mają pretensje do wszystkich, którzy ranią ich tym, że im o tym przypominają, że jest inaczej, niż chcieliby, żeby było...

moja dewiza to współczucie wolne od poczucia winy i obwiniania, zrozumienie przepełnione wdzięcznością do Boga oraz wszystkich i wszystkiego, oraz pełna akceptacji świadomość niewinności wszystkich zaangażowanych i uwikłanych (w różne cykle) istot

pozdrawiam ciepło i  bez urazy : )
Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: kopergamin w 2014-03-14, 17:16:44
Zgadzam się, co do wartości wdzięczności, współczucia i akceptacji, ale fochy i pretensje do wszystkich to ma twoja szanowna mamusia chyba. Pozdro.
Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-14, 17:38:45
jak ktoś na forum ostentacyjnie i ozięble mnie żegna, tudziez przywołuje moją szanowną mamusię itp.  to jak dla mnie strzela focha i to całkiem sporego : )

ale wracając jeszcze do tego co dla mnie interesujące:
 "Zabijaj, Piotrze i jedz!" - odezwał się do niego głos. 14 "O nie, Panie! Bo nigdy nie jadłem nic skażonego i nieczystego" - odpowiedział Piotr. 15 A głos znowu po raz drugi do niego: "Nie nazywaj nieczystym tego, co Bóg oczyścił".

czy to mogło pochodzić od Boga? jeżeli ktoś składa dzięki Bogu za te hojne dary przed jedzeniem lub /i po nim ( nie ważne czy wege czy mięsojad) to w ten sposób uznaje, że Bóg karmi jego, więc i swoje wszystkie stworzenia i dba o nie, więc jak On to robi? ano mówi do nich wszystkich i do każdego z osobna , tak jak do Piotra (choć najczęściej nie bezpośrednio): idź i zabij przygotowany dla ciebie przeze Mnie posiłek, o moje ukochane stworzenie i zaspokój swój głód ; ) ,
więc jest to opis tego jak Bóg w swoim współczuciu i dobroci karmi miliardy (jeśli nie więcej) żyjących istot na tej Ziemi, nie od dziś 

jedyne nowum które wprowadza dla Piotra to znosi mu  zakazy jedzenia pewnych zwierząt i obiecuje mu, że gdy będzie jadł to z taką świadomością ( wdzięcznością dla Stwórcy - dawcy wszelkiego pożywienia) to Bóg zniesie skutki tego czynu, w to akurat można wierzyć, albo nie
Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: kopergamin w 2014-03-14, 18:04:43
A widzisz, dostajesz szansę skupienia się na tym, co nas łączy, i w czym jesteśmy zgodni, a uporczywie trzymasz się fantazji o moim rzekomym fochu i pretensjach. No więc chyba twoja stara. I co na to św. Piotr? :-)
Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-14, 18:08:31
o widzę, że pomimo oziębłego pożegnania  wciąż tu jesteś i nawet poszukujesz punktów wspólnych, to miłe,
cieszę się, że Twoje odejście z fochem i pretensjami do mnie mamy za sobą ; )
Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-15, 08:55:06
jeszcze odniosę się do tego co jest zachcianką, a co potrzebą w związku z jedzeniem, tak jeszcze  w motywie współczucia i zrozumienia dla wszystkich istot, również ludzkich:
u podstawy wszelkiego jedzenia leży potrzeba zaspokojenia głodu
to że ktoś sobie uznaje, że jedzenie mięsa jest niepotrzebne / że jedzenie roślin jest niepotrzebne / że jedzenie owoców jest niepotrzebne, bo np. żywi się tylko śiwatłem nie oznacza, że ci którzy jedzą to czego on nie je nie zaspokajają swoich potrzeb, tylko zachcianki (bo tak sobie ktoś uznał/potrafi i próbuje to wymusić)

czyli w kulturze judeochrześcijańskiej chodzi o ten motyw wzbogacony jeszcze o motyw duchowy:
"Bo dlaczego by czyjeś sumienie miało wyrokować o mojej wolności? Jeśli ja coś spożywam dzięki czyniąc, to czemu mam być spotwarzany z powodu tego, za co dzięki czynię? "http://www.nonpossumus.pl/ps/1_Kor/10.php

ciekawy jest ten fragment w którym głos mówi do Piotra który odczuwał głód że może jeść wszystko co chce i co żyje na tej Ziemi, znosi zakazy obowiązujące Żydów, być może tego rodzaju przyzwolenie wiąże się  z tym, że on i jemu podobni potrafili odróżnić co jest dobre dla nich i że faktycznie robili wszystko  z nastawieniem  "Przeto czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie"

"12 Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę. 13 Pokarm dla żołądka, a żołądek dla pokarmu  Bóg zaś unicestwi jedno i drugie. Ale ciało nie jest dla rozpusty, lecz dla Pana, a Pan dla ciała. "
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=291&werset=3#W3

spokojnie zawierać się może w tym wszelkiego rodzaju wege podejście i współczucie , równocześnie nie ma w tym osądu wobec tych którzy jedzą zwierzęta, nie ma poczucia winy i obwiniania, jako że wszystko to zgodne jest z naturą i służy zaspokajaniu potrzeby jaką jest głód, a przy tym jest w tym pokora i wdzięczność wobec Stwórcy,  i dążenie do rozwoju

to jeszcze o ideale Tory do którego np. można powrócić przy powyższym podejściu, potrzebie doskonalenia oraz związanymi z tym narzuconymi zasadami i zakazami:
"Po pierwsze, uświadamiają mu, że nie wszystko, co da się zjeść, wolno mu zjeść. Nie każde stworzenie, które chciałby zabić – wolno mu zabić. Zwierzęta to istoty, które są szczególnym dziełem Boga, mają większą wartość niż przedmioty przyrody nieożywionej. Zasługują więc na szacunek i szacunek ten wyraża się w uznawaniu reguł wobec nich obowiązujących – wyznaczonych przez Boga. Ludzie nie mają prawa do postępowania z nimi w sposób dowolny. Ich śmierć nie może być traktowana przez człowieka niefrasobliwie i zadawana bez szczegółowych reguł i ograniczeń. Zasady koszerności tę niefrasobliwość skutecznie wykluczają. Są one kompromisem judaizmu z ideałem Tory, jakim było ograniczenie się człowieka do spożywania owoców i warzyw (wyłącznie na to zezwala ludziom Bóg w Bereszit 1, 28-29 i dopiero po Potopie dopuszcza jedzenie mięsa zwierząt)."
http://www.fzp.net.pl/kaszrut/zasady-koszernosci
i stamtąd :
"Judaizm – jak już mówiliśmy na wstępie – uważa, że człowiek jest istotą duchową w fizycznym ciele. Fizyczność nie zasługuje ani na pogardę, ani też na gloryfikację. Zasługuje na podniesienie, uduchowienie, przy jednoczesnym oddaniu jej tego, co do niej należy."


Tytuł: Odp: Współczucie, współodpowiedzialność i empatia
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2019-03-08, 09:10:37
Przeczytałam ostatnio takie zdanie, że wrażliwość jest formą inteligencji. Empatia też jest formą inteligencji emocjonalnej.
Bez empatii i współczucia serce nie otwiera się w pełni na bezwarunkową miłość. Tam gdzie jest empatia i miłość jest moc, delikatność, stanowczość, łagodność. Te cechy nie wykluczają się, za to uzupełniają przez swoją różnorodność.