Pozytywne Inspiracje

Forum => Rozwój osobisty i prosperity => Wątek zaczęty przez: Frisky w 2014-02-01, 07:26:56

Tytuł: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-02-01, 07:26:56
Lynd
Cytuj
Tylko czym innym jest indianin, czujący współczucie i wdzięczność dla zwierzęcia które musiał zabić aby przeżyć, a czym innym konsument czujcy współczucie i wdzięczność dla zwierzęcia, które musiały się męczyć/umierać (cielaki), aby on mógł pić pyszne mleczko (bez którego spokojnie może przeżyć).

Indianie zabijali zwierzęta dla własnej wygody i przyjemności, ale potrafili przy tym okazywać szacunek i wdzięczność (przynajmniej niektórzy) swoim ofiarom , teraz problem polega na tym, że brakuje tego szacunku i tejże wdzięczności,  o współczuciu nie wspomnę, stąd traktuje się zwierzęta jak przysłowiowe bydło i ta postawa generuje  cierpienie zarówno zwierząt, jak i ludzi
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2014-02-21, 22:19:51
ostatnio radzę sobie w taki sposób że jem gęste zupki. Dzisiaj jadłam gęstą zupę grzybową.
Starcza na cały dzień. Grzybki można zrywać, i są w miarę pożywne.
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-02-24, 19:36:22
"Od 1900 roku zginęło na świecie ponad 75% odmian roślin użytkowych. We Włoszech w ciągu ostatnich 40 lat wyginęły prawie wszystkie stare gatunki pszenicy, cebuli, pomidorów, sałaty, grochu. W Południowej Korei w ciągu ośmiu lat (1985-1993) przestało istnieć ponad 3/4 gatunków roślin uprawnych. W Chinach jeszcze w 1949 roku było 8000 gatunków ryżu, dziś uprawia się tam zaledwie 50. W Meksyku od 1930 roku wyginęło 80% gatunków kukurydzy. Między rokiem 1903 a 1983 ponad 7300 odmian warzyw zostało wykreślonych z narodowej listy nasion USA. Świat żywi się dziś w zasadzie 10 odmianami roślin uprawnych, nie wykorzystując 99,6% istniejących ciągle roślin użytkowych. Dwanaście odmian roślin i pięć ras zwierząt gospodarskich w 70 % zaspokaja nasze potrzeby żywieniowe. Blisko połowę roślinnych produktów żywnościowych dostarczają tylko cztery gatunki roślin; ryż, kukurydza, pszenica i ziemniaki."
http://www.agrinatura.pl/bior%C3%B3%C5%BCnorodno%C5%9B%C4%87-rolnicza/5-gin%C4%85ce-rasy-i-odmiany.html
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Urban Guerilla w 2014-03-01, 21:08:04
Żeby pomóc komuś czy go ratować, trzeba być do tego zdolnym(samemu bezpiecznym). Mi się wydaje, że taka chęć zakładania maski najpierw dziecku, wynika z czegoś, co możnaby określić według panującej tu nomenklatury "mechanizmy dda". W ogóle jeśli ktoś będzie najpierw zdrowo i asertywnie starał się zadbać o swoje potrzeby, to będzie miał mniej problemów z innymi, bo przede wszystkim nie będzie się czuł w nieuzasadniony sposób pokrzywdzony przez innych. Bo tak naprawdę 'krzywdzi" go to, że nie umie o siebie zadbać, co jest taką dziurą, przez którą wchodzą i "krzywdzą" go rzeczy z otoczenia.
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2014-03-02, 10:30:18
Żeby pomóc komuś czy go ratować, trzeba być do tego zdolnym(samemu bezpiecznym). Mi się wydaje, że taka chęć zakładania maski najpierw dziecku, wynika z czegoś, co możnaby określić według panującej tu nomenklatury "mechanizmy dda". W ogóle jeśli ktoś będzie najpierw zdrowo i asertywnie starał się zadbać o swoje potrzeby, to będzie miał mniej problemów z innymi, bo przede wszystkim nie będzie się czuł w nieuzasadniony sposób pokrzywdzony przez innych. Bo tak naprawdę 'krzywdzi" go to, że nie umie o siebie zadbać, co jest taką dziurą, przez którą wchodzą i "krzywdzą" go rzeczy z otoczenia.
bardzo cenna uwaga, w domach DDA DDTR cała uwaga i empatia jest nakierowana na chorego rodzica , inni domownicy nie mają szansy w takich warunkach nauczyć się dbania o siebie, aby układ funkcjonował każdy z domowników musi mocno poluzować swoje granice być najpierw dla rodziny potem dla siebie, tworzy się osobowość uzależniona. Jeśli w społeczeństwie jest znaczna ilość tak funkcjonujących rodzin staje się to normą powszechnie akceptowaną.
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2014-03-02, 11:52:00
osobowość uzalezniona, zauważam takie uzależnienia też od: szefa, księdza, opini sąsiadów, społeczeństwa...

bardzo cenna uwaga, w domach DDA DDTR cała uwaga i empatia jest nakierowana na chorego rodzica , inni domownicy nie mają szansy w takich warunkach nauczyć się dbania o siebie, aby układ funkcjonował każdy z domowników musi mocno poluzować swoje granice być najpierw dla rodziny potem dla siebie, tworzy się osobowość uzależniona. Jeśli w społeczeństwie jest znaczna ilość tak funkcjonujących rodzin staje się to normą powszechnie akceptowaną.
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-02, 17:06:53
w różnego rodzaju reakcjach i działaniach obecne są w różnych proporcjach wspomniane tu kody, ego, instynkty, oraz Duch i związana z tym miłość
cokolwiek by nie robić to jeżeli wzrasta przy tym nasz Duch jest to działanie właściwe z punktu widzenia duchowości i duszy, jeżeli jest to po linii kodów społecznych, rodzinnych i osobistych wtedy umacnia to osobowość i ego ( kody zależności/niezależności) , jeżeli jest  w tym uwypuklony  instynkt np. samozachowawczy to jest to działanie po linii zwierzęcej ,

to samo działanie może dla różnych ludzi zupełnie co innego oznaczać i wypływać z zupełnie innych poziomów:
http://ryjbuk.pl/odwaga-335523

„Bezpieczeństwo to w przeważającej mierze wymysł.  Nie istnieje ani w naturze, ani w doświadczeniu ludzkości jako ogółu.  Unikanie niebezpieczeństwa nie jest na dłuższą metę bezpieczniejsze niż bezpośrednie narażanie się na ryzyko. Życie jest albo brawurową przygodą, albo niczym.”   (Helen Keller)

Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2014-03-02, 18:40:31
co  oznacza DDTR  ?

pamiętam  czasy  gdy  popularny  był  skrot : DDT
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Joanna P w 2014-03-02, 18:48:58
Dorosłe dziecko toksycznego rodzica...
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Urban Guerilla w 2014-03-02, 23:44:36
"Odwaga" akurat jest też bardzo ważną rzeczą w całym tym wszystkim, ale to nie jest tak, że "różnie jest, no po prostu nic nie wiadomo, w różnym stopniu...". Nie widzę też możliwości dużych postępów w duchowości bez posprzątania swoich spraw psychologicznych i społecznych, a na pewno już nie w jakiś bardziej zaawansowanych jej stadiach... W ogóle nie sądzę, że to wszystko da się oddzielać.
Tak jak asertywność - najpierw ratowanie siebie, potem innych - jest przejawem dojrzałego zachowania i jest w pewnym sensie byciem sobie samemu matką, tak odwaga jest jakby byciem sobie samemu ojcem. To nie chodzi o to, żeby się nie bać, tylko żeby mimo strachu działać. Patrząc na życie z lotu ptaka, obserwując je z boku, możemy realnie ocenić swoje szanse, nie działać pod wpływem impulsu, kiedy jakiś "nieprzytomny" impuls podpowiada nam np. nic w ogóle nie robić. To spojrzenie z oddalenia jest tu wtedy ważne. Spojrzeć na sytuację bez emocji. Odwaga jest konstruktywnym wyjściem z sytuacji niepokoju, różnych tam może uzależnień, braku pewności siebie, bycia ofiarą, etc, itp. Czy po prostu sposobem na to, żeby iść do przodu. To jest robienie tego co jest słuszne, nawet jak się jest przestraszonym...
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-03, 16:34:21
Urban Guerilla

Cytuj
to nie jest tak, że "różnie jest, no po prostu nic nie wiadomo, w różnym stopniu...".
z tym się zgodzę, chodzi tu o coraz bardziej precyzyjne rozróżnianie poziomów z jakich się działa, wtedy też nie trzeba tworzyć zastępczych schematów w rodzaju robiąc tak to jest źle, a jak inaczej to jest dobrze,  po prostu można robić to samo np. dawać komuś coś do jedzenia i może wypływać to z wielu różnych pobudek i impulsów od tych najniższych aż do tych najwyższych (często są to mixy)

Cytuj
W ogóle nie sądzę, że to wszystko da się oddzielać.
to co jest dojrzałością związana z pewnym poziomem, na innych jest kojarzone z niedojrzałością, np. dbanie o siebie, potem o bliskich a na końcu o innych, gdy wypływa to z poziomu ego wtedy  jest związane z przywiązaniami do tego co się posiada itd. , no a przywiązania w duchowości to objaw niedojrzałości 

piszesz o tym że tego się nie da rozdzielić o potem podajesz przykład odwagi wymieszanej  ze strachem, dla mnie to jest właśnie fajny  przykład tego że coś może  się rozchodzić i można czuć taki strach (np. odzwierzęcy), a mimo to nadal można działać z poziomu Ducha... pomimo tego strachu
 (oczywiście może też być odzwierzęca odwaga, tak jak potrzeba bezpieczeństwa, przynależności czy...niezależności itp. itd. )
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Urban Guerilla w 2014-03-03, 20:11:05

piszesz o tym że tego się nie da rozdzielić o potem podajesz przykład odwagi wymieszanej  ze strachem,


Zastanów się nad tym jeszcze raz dobrze, bo nie zrozumiałeś definicji... Odwaga to nie jest brak strachu, tylko działanie mimo niego..

A odzwierzęce instyntky też są, ale to jest jakby trochę inny poziom umysłu.. (umysł "gadzi"...)
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Urban Guerilla w 2014-03-03, 20:20:03
A czy myślisz, że to jest realnie możliwe, że jakiś żołnierz, który dostał medal za odwagę nigdy się w trakcie walki nie bał?
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-04, 11:38:41
Urban Guerilla
dla mnie odwaga nie jest ściśle związana ze strachem, brak strachu nie oznacza braku odwagi, zupełny brak odwagi oznacza paraliżujący strach, oczywiście często są one powiązane ze sobą, są w pewnej relacji, jak np. miłość i nienawiść (niektórzy tak mają, że czują złość na kogoś kogo kochają i ściśle to im się wiąże ze sobą jako forma pewnej namiętności),
 
o tym jakie to jest wzajemne powiązanie i jaka formę to przybiera decyduje to z którego poziomu wypływa odwaga, a z którego strach ( może być odzwierzęcy strach albo taki bardziej ludzki, niektórzy mają nawet "bojaźń Pana", to chyba ci którzy mają w sobie taką np. odzwierzęca odwagę i nie boja sie nikogo ani niczego, którą jednak poddają kontroli sumienia, czy wyższego ja... albo ci którzy boją się wszystkiego, a zwłaszcza siły wyższej ; )  )


Cytuj
A czy myślisz, że to jest realnie możliwe, że jakiś żołnierz, który dostał medal za odwagę nigdy się w trakcie walki nie bał?
wklejałem niedawno w wątku o karmie żołnierzy taki filmik z gościem rannym na Majdanie, który leżał w naszym szpitalu i on mówił o tym, że miał w sobie takiego pięknego i potężnego Ducha związanego z postawą bycia gotowym na śmierć, przy okazji wrzuciłem tam link do książki wielkiego mistrza sztuk walki w której pisze dokładnie o tym samym, w kontekście przekraczania iluzji i wchodzenia w formę rzeczywistego Ja w nieuniknionej sytuacji zagrożenia czy konfrontacji, co zresztą jest w pełni zgodne również z moim (niewielkim, ale jednak) doświadczeniem,

jest wiele historii w których zawarte są  przykłady  zupełnego przekraczania strachu również przed śmiercią i wznoszenia się na poziom nieustraszoności, czasem nie w pełni się to udaje, ale przynajmniej na tyle, że można przezwyciężyć paraliżujący wszelkie działania strach,  to też jest duży sukces , wtedy działa się pomimo strachu, (zarówno częściowe przekroczenie jak i zupełny paraliż działania też są zgodne z moimi niewielkimi, ale jednak, doświadczeniami)  wtedy też odczucia nie są tak komfortowe jak w przypadku całkowitego przekroczenia tych ograniczeń
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Urban Guerilla w 2014-03-04, 14:04:08
Ja tu nie dyskutuję, tylko stwierdzam co wiem. Do żadnych wniosków z Tobą nie będę dochodził. To nie jest wcale dla nikogo aż tak istotne, co się Tobie wydaje, ważne jest jak umysł ludzki funkcjonuje NAPRAWDĘ. Albo to jest dla Ciebie za trudne, albo po prostu tylko Cię obchodzi, żeby Twoje było na wierzchu. Ale mnie wynik tej rozmowy nieb obchodzi i pozostanę przy tym, jak jest w rzeczywistości. Żegnam. Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-04, 15:12:35
Cytuj
Ja tu nie dyskutuję, tylko stwierdzam co wiem
a ja dyskutuję i stwierdzam co wiem, do tego jeszcze rozważam sobie co inni na ten temat sądzą i jak się to ma do moich doświadczeń i przekonań,  stąd różnimy się nie tylko sposobem podejścia do tematu oraz rozmowy,  różnimy się sposobem postrzegania świata i umysłu, pewnie dlatego mamy też inne doświadczenia i do tego właśnie dobieramy sobie różne przykłady cudzych doświadczeń tak,  żeby nam to grało z naszymi przekonaniami,

akurat Twoje przekonania i doświadczenia zawierają się i mieszczą w tym co pisałem (jako pewien element),  więc może dlatego  mi ta różnica zupełnie nie przeszkadza 

Nie żegnam, ale również pozdrawiam : )
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: kopergamin w 2014-03-05, 00:02:16
Zrobił się tu spory offtop, ale pragnę (znowu) zgodzić się z UG, że odwaga to właściwe działanie, pomimo strachu. Gdy nie ma strachu, to odwaga niepotrzebna. :-)
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-05, 10:51:38
różnie ludzie to sobie definiują, mi się podoba ta definicja w której mówi się, że odwaga to właściwa postawa/właściwe działanie pomimo niebezpieczeństwa, ryzyka  przy takim podejściu może to być podszyte strachem, ale wcale nie musi

ktoś kto podejmuje wyzwania i ryzyko jest odważny, bardziej odważny jest ten który robi to np. z całkowitym spokojem umysłu, od tego, który robi to samo ze strachem, bo miarą odwagi jest poziom podejmowanego wyzwania, ryzyka, niebezpieczeństwa, a nie poziom odczuwanego strachu,

o  przezwyciężaniu strachu i związanych z tym ograniczeń:  kiedy ktoś boi się wyjść z domu i przełamuje ten strach jest to znaczny, często bardzo duży  wzrost odwagi, jednak wciąż poniżej typowego poziomu odwagi ludzi, którzy nie mają lęku przed wychodzeniem z domu

taki przykład : powiedzmy, że niektórzy boją się wpisywać na tym forum ; ) kiedy przezwyciężają ten strach (przed oceną, ryzyko krytyki  itp.)  i odważą się tu pisać, wtedy na początku  jest to odwaga której towarzyszy strach, w końcu strach mija i piszą już bez strachu, robią to, pomimo że sytuacja  jest taka sama jak była wcześniej, więc czy wraz z zanikiem strachu zanikła u nich odwaga? a może jednak wzrosła na tyle, że po prostu  są już wtedy na tyle odważni, by bez strachu tu pisać?
 
- ludzie którzy się nie boją w danej sytuacji, są bardziej odważni od tych którzy w tej samej sytuacji dopiero przekraczają swoje lęki : )

"Gdzieś, kiedyś, ktoś zapukał. Inny zapytał : kto tam. STRACH -rozległ się donośny głos.  Wszyscy struchleli, jedynie odwaga powoli wstała, podeszła do drzwi i otworzyła, za nimi nie było NIKOGO."
http://www.eioba.pl/a/333t/o-odwadze
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-05, 11:37:06
świetny przykład tak definiowanej odwagi, zawierający element wzrostu i rozwoju, czyli przekraczania strachu, aż do zupełnego jego zaniku i pełnego rozkwitu odwagi:

- Wyrosłaś z nieśmiałości?
- Tak. Góry mnie wyedukowały. Myślę, że jednak musiałam być odważna, tylko nie ujawniło się to w dzieciństwie. Zresztą gdybym żyła normalnym życiem, pewnie te cechy nie ujawniłyby się nigdy. Byłabym zwykłą kurą domową do śmierci. Tymczasem niespodziewanie okazało się, że potrafię ryzykować i lubię ryzyko, że interesuje mnie niebezpieczeństwo i stać mnie na wielki wysiłek. Wyzwania ukształtowały mnie fizycznie i psychicznie.
- Życie \"naziemne\", tu na dole, ma jeszcze dla ciebie jakieś uroki?
- Raczej nie. Ja potrzebuję silnych doznań, o wiele silniejszych niż te, które spotykają zwykłych śmiertelników. Podniosłam sobie bardzo wysoko poprzeczkę i dlatego wszelka codzienność mnie nudzi.
- Więc pakujesz graty i jedziesz przez pół świata, a potem wspinasz się praktycznie sama, mając do pomocy tylko jednego Szerpę. Styl, w jakim się wspinasz, dowodzi tego, że umiesz pokonywać strach.
- Ale ja już od pewnego czasu w ogóle przestałam odczuwać strach. W wejściu na Everest ryzykowałam, bo szłam na pół litrze tlenu, który w każdej chwili mógł się skończyć. Kontynuowałam wspinaczkę, choć wiedziałam, że ze szczytu już mogę nie zejść. To, że zeszłam, graniczyło z cudem. Ale zeszłam! I wtedy poczułam się tak, jakbym dostała drugie życie. W tym drugim życiu straciłam lęk. Znajoma pani psycholog powiedziała mi, że najwspanialszą rzeczą, jaką mogłam posiąść w górach, jest to, że przestałam się bać śmierci. Stwierdziła też, że ze wszystkich alpinistów, których przepytała, ja mam największą determinację w szukaniu granic swoich możliwości. Góry są moim poligonem.
- Nieraz bywałaś śmiertelnie zagrożona?
- Owszem. Zdarzało się zaglądanie \"na drugą stronę\". Ale może dlatego, że stosunkowo bezboleśnie wracałam \"na naszą stronę\", oswoiłam się z tymi sytuacjami.
http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/przestalam-odczuwac-strach

i jeszcze w motywie Gór:
http://www.nacjonalista.pl/2013/11/20/julius-evola-gory-duchowosc-przebudzenie/
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: kopergamin w 2014-03-05, 12:13:35
Cytuj
kiedy ktoś boi się wyjść z domu i przełamuje ten strach jest to znaczny, często bardzo duży  wzrost odwagi, jednak wciąż poniżej typowego poziomu odwagi ludzi, którzy nie mają lęku przed wychodzeniem z domu

Polemizowałbym, bo gdy ktoś co dzień wychodzi z domu bez strachu czy lęku, to nie ma w tym żadnej odwagi, tylko zwykła rutyna. Natomiast gdy ktoś siedzi na chacie przez rok, bo się boi wyjść na zewnątrz, i gdy pewnego dnia przezwycięża stracha, wychodząc do pobliskiej biedrony po kartofle -- to jest odwaga! :-)
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-05, 13:07:18
mówisz o akcie odwagi : )  gdy w tej samej sytuacji jeden się boi coś zrobić i  dopiero się zbiera na odwagę, a drugi działa wielokrotnie bez lęku pomimo świadomości niebezpieczeństwa (nawet jeśli jest niskie, jak zwykłe wyjście z domu, i  uważa to za nieistotne), to który jest bardziej odważny? subiektywne odczucia to nie wszystko : )

odwaga skojarzona jest u Ciebie  z przekraczaniem ograniczeń i obecnością strachu, ma to często wymiar desperacji i heroizmu : D a może warto zacząć doceniać i zauważać obecność i wartość odwagi w tym co wydaje się zwyczajne (a takie nie jest), wtedy definicja odwagi może się zmienić, a i jest to dobry punkt wyjścia do jej dalszego rozwijania

ktoś kto nie boi się wychodzić z domu na zakupy może skutecznie wspierać tych którzy się tego boją,
ktoś kto miał odwagę wyjść z toksycznego uzależnienia od rodziny, może bardziej skutecznie wspierać tych co wciąż się boją to zrobić,
ktoś kto wyzbył się lęku przed śmiercią i wzniósł się na wyżyny odwagi, może pozytywnie wpływać na wielu ludzi :
"Ten głęboki wymiar ducha, który uważa się za nieskończony, samoprzekraczający się i będący poza każdą manifestującą się rzeczywistością, jest na nowo przebudzony i jaśnieje w dal " ( z poprzedniego linku)
itd. itp.
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Urban Guerilla w 2014-03-05, 13:29:19
Odwaga to jest robienie właściwej rzeczy, niezależnie od tego jak się z tym czujesz. Jest to decyzja. Niezależnie od tego, jak coś jest przerażające, masz ciągle możliwość zrobienia tego. Jedyną sytuacją, w której nie chcesz jej używać, jest gdy Twoje życie jest rzeczywiście w niebezpieczeństwie. Wtedy reaguj impulsywnie. Pozwól swoim instynktom zwierzęcym robić to do czego są zaplanowane - trzymać Cię przy życiu. Co do innych rzeczy, gdy używasz odwagi, zyskujesz pewność siebie. Definicją odwagi jest wyjść i zrobić to, co trzeba :)
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Arwena w 2014-03-05, 16:10:36
Napiszę o moich przemyśleniach, ale ostrzegam, że mam pewien mętlik w głowie, więc bardziej pytam niż stwierdzam;)
Na początku zgadzałam się z tym co napisał Urban Guerilla o działaniu mimo strachu: 
Cytuj
To nie chodzi o to, żeby się nie bać, tylko żeby mimo strachu działać. Patrząc na życie z lotu ptaka, obserwując je z boku, możemy realnie ocenić swoje szanse, nie działać pod wpływem impulsu, kiedy jakiś "nieprzytomny" impuls podpowiada nam np. nic w ogóle nie robić. To spojrzenie z oddalenia jest tu wtedy ważne. Spojrzeć na sytuację bez emocji. Odwaga jest konstruktywnym wyjściem z sytuacji niepokoju, różnych tam może uzależnień, braku pewności siebie, bycia ofiarą, etc, itp. Czy po prostu sposobem na to, żeby iść do przodu. To jest robienie tego co jest słuszne, nawet jak się jest przestraszonym...
dalej się zgadzam, ale czegoś mi w tym brakuje.

Wielu ludzi na pewno boi się konfrontacji z własnymi emocjami, nie chce rozgrzebywać swoich problemów, przyznać się do swoich błędów, niefajnych cech czy intencji. Od mojej pierwszej styczności z rozwojem duchowym bardzo chciałam zabrać się za siebie, ale strach przed konfrontacją z tymi wszystkimi ciężkimi emocjami blokował mnie. Kiedy zaczęłam pracę nad sobą, nadal czułam strach, oczywiście mniejszy niż na początku, ale póki co on jeszcze ciągle wraca. Czuję się słaba i do niczego, kiedy coś mi nie wychodzi. Po jednej z sesji regresingu moje emocje i wspomnienia, które wyszły na wierzch tak mnie przytłoczyły, że popadłam w lekką depresję i wróciła mi taka dziwna niechęć do rozwoju. Nie miałam wtedy jeszcze ugruntowanych pozytywów w stosunku do rozwoju i pracy nad sobą, więc łatwo było mi się załamać i czuć do niczego. Oczywiście jedyne co mogłam zrobić to zaakceptować to, że jestem słaba i sobie nie radzę. Ale czy na takich początkowych etapach rozwoju nie jest dobrze też podbudować siebie czując się odważnie nawet jeśli się czegoś niezwykłego nie dokonało? Odwagą jest więc to, że działałam mimo strachu (bo np. podjęłam wyzwanie), ale kiedy już przestane się bać, tej odwagi już we mnie nie będzie? Dlaczego?


taki przykład : powiedzmy, że niektórzy boją się wpisywać na tym forum ; ) kiedy przezwyciężają ten strach (przed oceną, ryzyko krytyki  itp.)  i odważą się tu pisać, wtedy na początku  jest to odwaga której towarzyszy strach, w końcu strach mija i piszą już bez strachu, robią to, pomimo że sytuacja  jest taka sama jak była wcześniej, więc czy wraz z zanikiem strachu zanikła u nich odwaga? a może jednak wzrosła na tyle, że po prostu  są już wtedy na tyle odważni, by bez strachu tu pisać?
 
- ludzie którzy się nie boją w danej sytuacji, są bardziej odważni od tych którzy w tej samej sytuacji dopiero przekraczają swoje lęki : )


odwaga skojarzona jest u Ciebie  z przekraczaniem ograniczeń i obecnością strachu, ma to często wymiar desperacji i heroizmu : D a może warto zacząć doceniać i zauważać obecność i wartość odwagi w tym co wydaje się zwyczajne (a takie nie jest), wtedy definicja odwagi może się zmienić, a i jest to dobry punkt wyjścia do jej dalszego rozwijania

Osoby które uważają się za odważne nie boją się nowych wyzwań, łatwiej im sięgać po to czego chcą. Ja jestem strachliwą osobą, boję się różnych rzeczy, boje się ludzi, ale na swój sposób czuje się odważna. Przykładowo - nie boję się wsiąść na konia w momencie kiedy inni ludzie mają z tym poważny problem. Jeśli dla mnie nie jest to problem i jest to dla mnie codziennością i naturalną rzeczą, czy to oznacza, że nie jestem odważna? W takich momentach na pewno odważna jestem w oczach innych ludzi, ale czy jest coś złego w tym, że ja sama będę nazywać siebie wtedy odważną? Dlaczego nie mam się czuć odważna kiedy nie boje się czegoś, czego boją się inni. Nie jestem jednak pewna czy nie ma w tym nic niezdrowego, czy nadawanie sobie tej odwagi nie sprawia, że czujemy się pysznie i lepsi od innych którzy się boją? Z drugiej strony jednak może właśnie definiowanie odwagi w ten sposób sprawia, że czujemy się lepiej ze sobą, czujemy się ze sobą bardziej wyjątkowo, bo możemy dokonywać rzeczy niemożliwych dla innych ludzi. To taki przyjemny power poczuć, że się jest odważnym nawet jeśli pozornie nie zrobiło się nic nadzwyczajnego;) Fajnie jest poczuć, że jest się wyjątkowym, że naturalnie masz odwagę dokonywać rzeczy, których inni ludzie się boją, nawet jeśli dokonujsz ich bez strachu. Ja więc odwagę odbieram jako takie docenienie siebie i tego co potrafimy zrobić już teraz.
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Urban Guerilla w 2014-03-05, 17:24:04
Odwagą jest więc to, że działałam mimo strachu (bo np. podjęłam wyzwanie), ale kiedy już przestane się bać, tej odwagi już we mnie nie będzie? Dlaczego?

To wtedy w tym, czego odwaga miała dotyczyć, będzie już pewność siebie...
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-03-05, 17:59:31
Dla mnie odwaga występuje wtedy, kiedy przezwyciężamy w sobie lęk i niepewność. No bo jak lęku nie ma, to co to za odwaga  ? ;)

Odwaga idzie w parze z przekraczaniem swoich stref komfortu. Jeden ma malutki obszar stref komfortu, a inny rozległy, tak, że to jest indywidualna sprawa.

Działanie w obrębie strefy komfortu nie jest odwagą.
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-05, 20:57:05
Arwena
Cytuj
Nie jestem jednak pewna czy nie ma w tym nic niezdrowego, czy nadawanie sobie tej odwagi nie sprawia, że czujemy się pysznie i lepsi od innych którzy się boją?

to jak z różnymi innymi cechami na duchowej ścieżce , warto  je oczyszczać, a żeby móc to skuteczniej zrobić warto na początek zacząć bardziej  rozróżniać
a) z jakiego poziomu wypływa odwaga, ( tak samo  jak wolność , czy miłość itp.) , może być związana z subpersonalnym i zwierzęcym poziomem (instynkt walki) , osobowością i związanymi z tym np. jakimiś kodami oraz  programami, lub z nadświadomością (Duchem), najczęściej (?) jest ich jakimś tam mixem
b) z czym się wiąże  u nas, np. z pychą, lękiem, złością, zemstą, poszukiwaniem emocji, docenienia itd.
c)  w jakim zakresie i w jakich tematach / obszarach życia jest rozwinięta, a w jakich nie,
d) warto też przy tym odróżniać na czym opiera się nasze poczucie odwagi lub jego brak, np. są tacy którzy gdy nie czują lęku nie dostrzegają też odwagi  ; )
e) odwaga może wiązać się z ograniczeniem i ze zwężeniem świadomości , normalnym jego poziomem, lub rozszerzeniem

itd. itp. : )

Witek D.
dzięki : )

 



Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-03-05, 21:27:10
Są też tacy, którzy nie mają odwagi odpuścić, albo przyznać się do błędu ;)
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Urban Guerilla w 2014-03-05, 21:51:17
Nie ma czegoś takiego, jak oczyszczanie cech(typu takich jak "cech urzeczywistnienia"), można tylko oczyszczać to, co nas od nich oddziela.
Warto rozróżniać.
Warto też w swoim rozróżnianiu iść dalej niż myślotok, takie sobie rozważanie co to mi do łba nie przyjdzie, a szukać wiedzy, konkretów, czegoś co się da sprowadzić do konkretnych jasnych zasad, weryfikować to, co bezmyślnie przepływa przez głowę, nie tworzyć własnej psychologii, w której są braki... itd.
;)
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-03-05, 22:24:55
UG
masz rację, po to są Koany w buddyźmie np: "jaki jest dźwięk klaszczącej jednej dłoni ?", albo " co jest poza umysłem ?":)

Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Urban Guerilla w 2014-03-05, 22:59:03
Karina,
niech będzie, koanami nigdy się nie zajmowałem
Frisky,
prawie na pewno, a nawet nie prawie to jest związane z trzecim okiem, takie odpływanie w trochę kosmiczne teorie, tu może jakiegoś rodzaju blokady, coś, tu bym coś się zajął, to zgłębił...
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-06, 07:35:08
Urban Guerilla
Cytuj
prawie na pewno, a nawet nie prawie to jest związane z trzecim okiem, takie odpływanie w trochę kosmiczne teorie, tu może jakiegoś rodzaju blokady, coś, tu bym coś się zajął, to zgłębił...
ok, skoro potrzebujesz mojej zachęty to jak najbardziej Cię w tym  wspieram i masz moje błogosławieństwo:
zgłębiaj , oczyszczaj trzecie oko, swój umysł,  czyli również związane z tym cechy , może wtedy uda Ci się dostrzec związek między duchowością i duchowymi ideami, a praktycznym wymiarem życia,
zwłaszcza zwróć uwagę na blokady i kody, być może albo i prawie na pewno (auto)hipnotyczne, w rodzaju "to nie istnieje", "to niemożliwe" i "nie ma czegoś takiego", związane z tym  tematem, oraz powiązane z nimi przekonania, schematy myślenia, odczuwania i postrzegania,

powodzenia : ))
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-06, 07:55:27
jeszcze o rozróżnianiu i potrzebie oczyszczania cech (tutaj m. in. odwagi) z różnych naleciałości np. kulturowych:
"W społeczeństwach zachodnich rozróżnienie między dumą a niewzruszonością umysłu często się zaciera. Brak dumy pojmuje się jako słabość. Jednakże duma jest skondensowaną, pochodną formą lgnięcia do ego i dlatego jest ona słabością. Można mieć wielką siłę charakteru i mocne postanowienie osiągnięcia na przykład oświecenia, a przy tym nigdy nie odczuwać dumy.

Musimy odróżnić dumę, czyli przekonanie o naszej wyższości wobec innych (co prowadzi do swego rodzaju zaślepienia), od niewzruszoności umysłu, która pozbawiona jest wszelkich negatywnych aspektów dumy. Podobnie często trzymamy się wypaczonego poglądu zrównującego pokorę ze słabością charakteru. Tym, czego naprawdę potrzebujemy, są odwaga i siła charakteru wolne od dumy."
http://www.buddyzmwprost.com.pl/medytacja-na-wspolczucie/

fajnie, że pojawił mi się przed oczami ten artykuł łączący odwagę, ze współczuciem : )
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2014-03-06, 08:06:23
hehe znam osobę która jest zbyt dumna aby pozwolić sobie odczuwać dumę z siebie  ;)
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-06, 08:22:09
a to jeszcze wrzucę ciekawe zestawienie zawierające odwagę , współczucie (pomijając te osoby i hierarchie itp. na tej stronce, bo tego akurat nie do końca trawię) :
"
Promień ten, działając poprzez ludzi, czyni ich liderami o nieograniczonej sile manifestacji.

"Spraw Panie, aby Twoja wola stała się moim pragnieniem".

Pozytywne jakości:

Siła, odwaga, stanowczość, odwaga, moc decyzji, zdolność do kierowania i zarządzania związane z miłością, przywództwo, inicjatywa, wiara, zaufanie, wykorzystanie energii dynamicznej, przygotowanie drogi (bycie pionierem), poddanie się Woli Bożej, identyfikacja ze wszystkim .

Wyzwania:

Pycha, chciwość, zarozumiałość, próżność, egocentryzm, egoizm, presja, chęć dominacji nad innymi, upór, destrukcyjna energia nienawiści. Potrzeba wypracowania tkliwości, pokory, miłości, tolerancji, cierpliwości i  współczucia.
http://prosperita.edu.pl/prom1.htm

interesujące jest znajdujące się tam zestawienie różnych utworów muzycznych skojarzonych z tym "promieniem" i cechami, ciekawe na ile trafne i pomocne w oczyszczaniu i urzeczywistnianiu tych cech : )
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-03-06, 08:57:14
Frisky

W tych utworach rzeczywiście może cos być, bo nie wiem czy wiesz ale 5-ta Symfonia Beethowena jest przytaczana w książce "Szczytowe Stany Świadomości" jako wsparcie przy oczyszczaniu traum, albo uzdrawianiu.

Przy okazji zapoznam się z wymienionymi tu innymi utworkami. :)


W pierwszym momencie przeczytałam Mistrz Ciapek. ;)
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-03-06, 09:02:04
Tutaj zamieszczam link do 5-tej Symfonii Beethovena:

https://www.youtube.com/watch?v=Qglck7rpI3w

z mojego doświadczenia słuchania tego utworu wynika, ze wzmacnia wywalanki. Zawsze po słuchaniu go cos mi wywali ze zdwojoną siłą. Więc słuchamy go na własną odpowiedzialność. :)

A tu link do Albinoni Adagio - piękne:
https://www.youtube.com/watch?v=eaUaQ3V2wbs
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Urban Guerilla w 2014-03-06, 10:36:29
Frisky, tak myślisz? A Ty dotykasz w ogóle ziemi? Bo mi się nie wydaje. I to jest problem w trzecim oku...
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Urban Guerilla w 2014-03-06, 11:42:34
PS Ja tu powiedzmy, widząc że się trochę męczysz, wyciągam dobrotliwie pomocną dłoń, a nawet daję Ci wędkę, jak to mówią. Idź teraz ryb sobie nałap.
Owocnych połowów.
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2014-03-06, 12:13:17
Odwaga to jest robienie właściwej rzeczy, niezależnie od tego jak się z tym czujesz. Jest to decyzja. Niezależnie od tego, jak coś jest przerażające, masz ciągle możliwość zrobienia tego. Jedyną sytuacją, w której nie chcesz jej używać, jest gdy Twoje życie jest rzeczywiście w niebezpieczeństwie. Wtedy reaguj impulsywnie. Pozwól swoim instynktom zwierzęcym robić to do czego są zaplanowane - trzymać Cię przy życiu. Co do innych rzeczy, gdy używasz odwagi, zyskujesz pewność siebie. Definicją odwagi jest wyjść i zrobić to, co trzeba :)
taką właśnie "odwagę" odreagowywałam byłym faszystom którzy musieli robić  to co słuszne nie zależnie od tego jak się z tym czuli - gdy otrzymali rozkaz rozstrzeliwania kobiet i starców .
 
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-06, 12:49:40
Karina
Cytuj
nie wiem czy wiesz
nie wiedziałem : )
też zamierzam jak znajdę czas sobie coś z tego odsłuchać, dasz znać jakie miałaś wrażenia w zetknięciu z pozostałymi utworami?

Edyta
haha, dobre ; )

 Urban Guierilla
Cytuj
Frisky, tak myślisz?
a jak myślisz? : ))

Cytuj
PS Ja tu powiedzmy, widząc że się trochę męczysz, wyciągam dobrotliwie pomocną dłoń, a nawet daję Ci wędkę, jak to mówią. Idź teraz ryb sobie nałap.Owocnych połowów.
stawiasz bardzo dobre diagnozy i dajesz bardzo dobre rady ...sobie  ,
aktualnie prowadzę tu bardzo ciekawe rozmowy, więc ani się nie męczę, ani nie mam zamiaru stąd nigdzie iść, jak Cię to męczy to odpuść sobie, skoro nie znosisz sprzeciwu i nie tolerujesz dyskusji to idź poustawiać ryby w stawie : )  a nie plątaj  się tu na forum dyskusyjnym

z tego co pamiętam to niedawno dobrotliwie pozdrawiając  już żegnałeś się tu w tym wątku ze mną, a teraz co?  znowu powtórka z rozrywki?  teraz dla odmiany ja mam odejść żeby było miło?   toż to jakiś twój ulubiony motyw wywierania bezdyskusyjnej  presji co jest, czego nie ma i co komu wolno... a potem szybkich pożegnań ; )

  żegnam i pozdrawiam : D






Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Arwena w 2014-03-06, 15:04:09
To wtedy w tym, czego odwaga miała dotyczyć, będzie już pewność siebie...

Właśnie, tego mi brakowało. Dotarło do mnie, że tak bardzo wypieram się pewności siebie, że zastepuję ją innymi definicjami;) Dzięki;)
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2014-03-06, 18:57:28
Dla mnie odważny jest ten kto żyje i działa zgodnie z własnym sercem.

Działanie z pominięciem własnego serca bo "tak trzeba" będzie konformizmem a działanie oparte tylko i wyłącznie na ego i kalkulacji może stać się przemocą.
Działanie z pominięciem serca spowoduje zamknięcie go, zepchnięcie w głąb , brak kontaktu z własnymi uczuciami, znieczulenie, stanie się robotem, maszyną do wykonywania jakiś zadań. Po takich wcieleniach trafia się do różnych struktur gdzie trzeba wykonywać nieprzyjemne , straszne zadania bo tak trzeba, bo to jest słusznie ... tylko po co ? po to by kilku wypasionych grubasów na szczycie jeszcze bardziej się bogaciło albo by spełniać chore zachcianki psychicznych na wysokich stołkach ?
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-06, 20:30:05
fajnie skojarzona odwaga ze spokojem, ciekawa zwłaszcza końcówka:

"Oliwka jest częścią nas samych, która kwitnie w walce, która rozkoszuje się nią, która nie porzuciłaby jej nie porzucając samego życia. Tak jak oliwka, mówią nasi mędrcy, która daje oliwę tylko kiedy jest tłoczona, tak też, my wydajemy z siebie to, co najlepsze tylko wtedy, gdy jesteśmy przyciskani pomiędzy kamieniami milowymi życia i przez sprzeczne siły podzielonego ja.

Doskonałość
Tak jak figi są w opozycji do granatów, tak również, oliwka jest w nas przeciwstawiona siódmemu owocowi, daktylowi, który reprezentuje naszą dążność do pokoju, spokoju i doskonałości. Prawdą jest, że jesteśmy najlepsi kiedy jesteśmy pod presją, lecz jest również prawdą, że istnieją potencjały w naszej duszy, które rosną w siłę tylko wtedy, gdy jesteśmy całkowicie w pokoju z sobą samym—jedynie kiedy osiągniemy równowagę i harmonię pośród przeciwstawnych komponentów naszych dusz.

Dlatego też Psalmista śpiewa: "Cadyk (doskonale sprawiedliwa osoba) rozkwitnie jak daktylowa palma" (Psalm 92,13). Zohar tłumaczy, że istnieje pewien gatunek palmy daktylowej, który rodzi owoce dopiero po siedemnastu latach. Ludzki charakter składa się z siedmiu podstawowych atrybutów, z których można wyróżnić jeszcze dziesięć pod-kategorii; dlatego, cadyk rozkwita po siedemnastu latach, a jego owoc jest owocem absolutnego spokoju—produktem duszy, której każdy aspekt i niuans charakteru został oczyszczony i poukładany w harmonii z nim samym, jego towarzyszami i jego B-giem.

Choć oliwka i daktyl opisują dwie, bardzo różne duchowo, osobowości, obie istnieją wewnątrz każdego człowieka. Gdyż nawet pośród naszych najbardziej żarliwych walk, możemy zawsze znaleźć otuchę i męstwo w spokoju doskonałości, która zamieszkuje w rdzeniu naszych dusz. A nawet w najbardziej spokojnych momentach, możemy zawsze znaleźć wyzwanie, które sprowokuje nas do jeszcze większych osiągnięć."
http://www.chabad.org.pl/index.php/swieta/tu-b-szwat-tu-bi-szwat/siedem-rodzajow

Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2014-03-06, 20:32:12
Dla mnie odważny jest ten kto żyje i działa zgodnie z własnym sercem.

dokładnie tak :))
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-03-06, 21:05:30
oliwka i daktyl w trochę innej tradycji , sporo o odwadze:
http://www.ckkk.eu/treningi/artykuly/9-motywacja-do-dalszej-pracy-wywiad-z-oyama

na marginesie -  kwintesencja karate , zen i ...  Reiki, stamtąd :
"Wielkość Zen zasadza się właśnie na jego dostępności. Jest on całkowitym zjednoczeniem ciała, ducha i intencji. Tego rodzaju zjednoczenie jest jedyną drogą do osiągnięcia doskonałości i harmonii z wszechświatem."
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Urban Guerilla w 2014-07-21, 07:30:19
Nie wchodziłem tu.

Frisky
Coż to do mnie mówisz... A tak czysto mentalnie, na ile lat się teraz czujesz? ;)

Edyto
To bardzo fajnie, że ludziom to odreagowywałaś, ale, ojejku, nie przypisuj tego co tam napisałem wcześniej znowu do jakichś wątpliwych moralnie dylematów, jak się ktoś czuje z tym, że każą mu zabijać. Przecież to się nie nasuwa. Nie widzę analogii z myśleniem Hitlerowców. To chodziło tylko, że jak się boisz czegoś, to możesz wziąć się w garść. Przecież nie o odwagę do krzywdzenia kogoś, rozstrzeliwania i palenia w piecu. Wykonywanie jakichś "słusznych" rozkazów, bo tak trzeba Żydów zabijać, czy inne kobiety i starców itd, też się nie nasuwa. To, wiesz, ma bardziej coś wspólnego z robieniem czegoś dla siebie, a nie z zabijaniem. To sobie z wykładów jakiegoś tam psychiatry zaczerpnąłem. Nie angażuj w to tak zaraz II Wojny Światowej, holohaustu, mordowania i takich spraw drastycznych. Po lekku. :)
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2014-07-21, 09:14:45
Edyto
To bardzo fajnie, że ludziom to odreagowywałaś, ale, ojejku, nie przypisuj tego co tam napisałem wcześniej znowu do jakichś wątpliwych moralnie dylematów, jak się ktoś czuje z tym, że każą mu zabijać. Przecież to się nie nasuwa. Nie widzę analogii z myśleniem Hitlerowców. To chodziło tylko, że jak się boisz czegoś, to możesz wziąć się w garść. Przecież nie o odwagę do krzywdzenia kogoś, rozstrzeliwania i palenia w piecu. Wykonywanie jakichś "słusznych" rozkazów, bo tak trzeba Żydów zabijać, czy inne kobiety i starców itd, też się nie nasuwa. To, wiesz, ma bardziej coś wspólnego z robieniem czegoś dla siebie, a nie z zabijaniem. To sobie z wykładów jakiegoś tam psychiatry zaczerpnąłem. Nie angażuj w to tak zaraz II Wojny Światowej, holohaustu, mordowania i takich spraw drastycznych. Po lekku. :)
O.K może tak
sorki ale nie mam veny do dyskutowania teraz :)
czymś ciekawszym się zajmuję
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2014-07-21, 09:28:37
Dla mnie odważny jest ten kto potrafi spojrzeć na swoje prawdziwe intencje jakie ma wobec innych.
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Urban Guerilla w 2014-08-25, 01:08:05
O.K może tak

Gdybyś tak zakończyła wypowiedź to lepiej by wyglądało...
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2019-01-03, 22:17:05
Ciekawe, że odwaga kojarzy się wielu ludziom z zagrożeniem, z atakami, bo się wychylają, z utratą samoświadomości i głupim postępowanie.

Dobra na to jest afirmacja: jestem równocześnie całkowicie bezpieczna i odważna
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-01-04, 09:57:09
Fajny tekst do refleksji w temacie znalazłem

"
Odwaga, rozwaga, powaga, przewaga, równowaga, uwaga…. Wspólny mianownik –  WAGA. Na stronie internetowej  Poradni Językowej Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego znalazłam wyjaśnienie:  „Odwaga” (‚męstwo, śmiałość, nieustraszoność, siła moralna’) to rzeczownik pochodzący od czasownika „odważyć się” (‚zdobyć się na odwagę, poważyć się, zaryzykować’). Źródłem wcale licznej rodziny czasowników przedrostkowych „od-ważyć” , „pod-ważyć”, „po-ważyć”, „prze-ważyć”, „roz-ważyć”, „u-ważać”, „wy-ważyć”, „za-ważyć”, „z-ważyć” jest czasownik „ważyć”. W dawnych czasach słowo to miało m.in. znaczenie ‚wystawiać na szwank, narażać, ryzykować’, ‚rozmyślać, zastanawiać się, rozważać, oceniać’ i ‚ważyć argumenty za i przeciw’. Wyraz „odwaga” etymologicznie oznacza zdolność człowieka do wystawienia się na niebezpieczeństwo, ryzyko, po uprzednim przemyśleniu zaistniałej sytuacji. MM

W Słownik Języka Polskiego czytam o odwadze: „Śmiała, świadoma postawa wobec niebezpieczeństwa.” Czym zatem jest odwaga? Się odważeniem w obliczu niebezpieczeństwa? Co zostaje na szali wagi po odważeniu siebie?

"
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: macher w 2019-01-06, 02:46:11
Ciekawe, że odwaga kojarzy się wielu ludziom z zagrożeniem, z atakami, bo się wychylają, z utratą samoświadomości i głupim postępowanie.

Dobra na to jest afirmacja: jestem równocześnie całkowicie bezpieczna i odważna

Kojarzy się z zagrożeniem, bo jest z tym związana.
Jak głosi najtrafiniejsza dla mnie definicja odwagi: Odwaga to nie brak strachu, tylko działanie POMIMO niego.
Brak strachu to poczucie bezpieczeństwa. Działanie z poziomu spokoju bardziej niż odwagi. Pewnie jest kilka osób na świecie, którzy nie mają w sobie strachu ;-) inni mają szanse być odważnymi ;-) praca nad poczuciem bezpieczeństwa przynajmniej pozwala tą granicę strachu przesunąć na inne sfery, bardziej subtelne pewnie, ale i tam mechanizm jest ten sam

Odwaga to panowanie nad strachem, a nie brak strachu.
Courage is to resist fear, mastery of fear – not absence of fear.
Autor: Mark Twain, Pudd'nhead Wilson, rozdział XII

Szczęście sprzyja odważnym.
Audentes Fortuna iuvat. (łac.)
Autor: Wergiliusz

Trzeba niemało odwagi, aby się ukazać takim, jakim się jest naprawdę.
Autor: Søren Kierkegaard

Zawsze znajdzie się odpowiednia filozofia do braku odwagi.
Autor: Albert Camus
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-01-07, 10:01:56
Kojarzy się z zagrożeniem, bo jest z tym związana.
Jak głosi najtrafiniejsza dla mnie definicja odwagi: Odwaga to nie brak strachu, tylko działanie POMIMO niego.

Tak, to wyniesiony do rangi cnoty wzorzec przełamywania/odważania strachu. Dobrze sprawdza sie w wojsku i w przypadku bochaterów. Podziw gwarantowany !

Kluczowe pytanie co ma przełamnywanie strachu wspólnego ze świadomością, mocą, pewnością siebie/pełnym czuciem/świadomością siebie - a więc stanami w których brak jest lęku ?

W moim odczuciu nic, według mnie nie chodzi o przełamywanie lęku tylko o jego uwalnianie/uzdrawianie, chodzi  o odzyskiwanie świadomości, wiedzy,  mocy i pewności siebie i działania z tego poziomu mocy/kontroli/wiedzy.

Tak więc ja w życiu nie potrzebuje odwagi/nie interesuje mnie ona, w rozwoju duchowym który jest wyłącznie moją osobistą sprawą również.
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-01-07, 12:40:28
Tak, to wyniesiony do rangi cnoty wzorzec przełamywania/odważania strachu. Dobrze sprawdza sie w wojsku i w przypadku bochaterów. Podziw gwarantowany !

Powinno być: wyniesiony do rangi cnoty wzorzec przełamywania strachu/odważania siebie...

Nadal auktualne pytanie w moim odczuciu "Co zostaje na szali wagi/szali  rozumu po odważeniu siebie /wyjściu ze stanu równowagi mimo lęku i przesunieciu siebie do działania ?"

Czuję lęk..działam na przekór ! udało się !, czuję lęk... działam na przekór! udało się ! moja odwaga rośnie!, czuje lęk.. działam na przekór ! o złamałem nogę, teraz mogę sobie poleżeć i pomyśleć, jak to się stało przecież nie chciałem złamać nogi.. ale za to byłem odważny ! mogę się za to podziwać ;)

No co pękasz tchórzu ? ;)

Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: macher w 2019-01-07, 13:36:46
uległeś swoim skojarzeniom dot. odwagi i pewnie swojemu lękowi, przed byciem odważnym ;)
bycie odważnym to nieuleganie swojemu lękowi, a nie robie głupich, nieodpowiedzialnych rzeczy.

uleganie swojemu lękowi nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem ani z rozwojem duchowym, tylko bardziej z ucieczką do przysłowiowej medytacji w jaskinii , z dala od świata materialnego ...  czasem lęk jest ostrzeżeniem i informacją np lęk przed wysokością, przekraczaniem prędkości innym NIEODPOWIEDZIALNYM zachowaniem , a czasem ODPOWIEDZIALNOŚĆ wymaga robieniem czegoś wbrew swojemu lękowi - czyli wbrew swoim przyzwyczajeniom, wbrew swojej strefie komfortu, wbrew swojemu ego.
Czyli np maltretowana przez męża kobieta mimo że czuje lęk przed mężem idzie zgłosić sprawę do odpowiednich instytucji, wg ciebie i niby-rozwojowej filozofii powinna pracować nad sobą wystarczająco długo by zacząć emanować na męża miłością ,której - o zgrozo - do niego nie ma, tudzież uwolnić się ekonomicznie, no a że w międzyczasie na przestrzeni miesięcy dostanie pare razy z liścia, to przecież ona jest odpowiedzialna za swoje podświadome prowokacje i swój los. Molestowana w hollywood kobieta lepiej niech siedzi cicho, bo nie wiadomo jak wpłynie to na jej kariere i wizerunek, a to , że dany typ będzie wykorzystywał przez lata bezkarnie dziesiątki kolejnych kobiet, to też przecież ich wola, ich intencje.

Generalnie, jak ktoś nie odróżnia odwagi od głupoty i nieodpowiedzialności , to jak można dyskutować ? Jak chce nazywać kure bocianem, to jaki sens z nim dyskutować, czy kura umie latać czy nie ?
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-01-07, 14:08:49
Generalnie jak ktoś nie odróżnia aktu objęcia emocji - w typ przypadku emocji lęku, świadomą uwagą, uwagą która umożliwia kontrolę/uświadomienie/pracę z emocją  w kierunku uwolnienia/uświadomienia/uzdrowienia/mądrości itd. a także działania w zgodzie ze swoją wolą/swoim dobrem od odwagi, to faktycznie trudno z takim zaślepieniem odwagą dyskutować :)
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2019-01-14, 23:00:12
Kojarzy się z zagrożeniem, bo jest z tym związana.

Odwaga kojarzy się z zagrożeniem tylko tam, gdzie jest takie podświadome powiązanie i realizacja tego.

Tam gdzie są urzeczywistnione świadomość, miłość, bezpieczeństwo i odwaga, tam nie ma takich powiązań.
Często też odwaga kojarzona jest z brawurą, a tym nie jest. Tak jak nie jest misyjnością, poświęceniem siebie jako ofiary w imię czegoś lub kogoś, czy brakiem rozsądku.

Po urzeczywistnieniu tej afirmacji "jestem równocześnie całkowicie bezpieczny i odważny" zmienia się ogląd, odczuwanie i decyzje związane z odwagą.
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-01-15, 10:11:10
Tam gdzie są urzeczywistnione świadomość, miłość, bezpieczeństwo i odwaga, tam nie ma takich powiązań.

Czy nadal czujesz potrzebę odwagi gdy wyobrazisz sobie/poczujesz że: masz pełną kontrolę nad sytuacją bo : wiesz co zrobić/co można zrobić w danej sytuacji,  wiesz co chcesz zrobić w danej sytuacji i masz pełna kontrolę/umiejętność/moc zrobienia tego ?
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: macher w 2019-01-15, 19:54:25
Czy nadal czujesz potrzebę odwagi gdy wyobrazisz sobie/poczujesz że: masz pełną kontrolę nad sytuacją bo : wiesz co zrobić/co można zrobić w danej sytuacji,  wiesz co chcesz zrobić w danej sytuacji i masz pełna kontrolę/umiejętność/moc zrobienia tego ?

W sferach gdzie bezpieczeństwo jest urzeczywistnione z definicji nie ma potrzeby być odważnym. A tam gdzie nie jest urzeczywistnione i lęk występuje, na pewno lepiej działac odważnie, czyli działać POMIMO irracjonalnego , nieuzasadnionego lęku, zamiast mu się poddawać.

U mnie np lęku objawia się głównie (tylko?) w komunikacji z ludźmi, czyli np nie mam odwagi komuś czegoś powiedzieć - tego co na prawdę myślę, co mnie wk...wia, w czym mi ktoś przeszkadza - ludzie od których jestem zależny, głównie materialnie (kwestie pracy, interesów, materialne itp). Chciałbym mówić wszystkim to co myślę, ale chyba zawaliłoby się to na czym teraz polegam ;) i byłoby to nieprzyjemne. Kiedyś nie miałem z tym problemu, moja komunikacji z innymi była na swoistej krawędzi, na której czułem się komfortowo, człowiek wiedział , że to jego świat się zawali jak będzie ze mną igrał (działał przeciwko mi), mimo że miałem mniej materialnie.
Ten brak odwagi w sumie trzyma mnie z ludźmi głupszymi ode mnie i nie pozwala iść... gdzieś... próbuję to obejść na około jak większość ludzi, czyli tak jak przysłowiowa małpa, która nie puści jednej gaęzi dopoki nie chwyci mocno następnej. Brak odwagi mnie męczy.
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-01-16, 09:30:36
W sferach gdzie bezpieczeństwo jest urzeczywistnione z definicji nie ma potrzeby być odważnym. A tam gdzie nie jest urzeczywistnione i lęk występuje, na pewno lepiej działac odważnie, czyli działać POMIMO irracjonalnego , nieuzasadnionego lęku, zamiast mu się poddawać.

W moim odczuciu nie ma czegoś takiego jak nieuzasadniony lęk, może być irracjonalny ale nie nieuzasadniony/bezprzyczynowy; oczywiście każdy działa jak chce; gdy obejrzałem po raz pierwszy "Ostatniego Samuraja" płakałem głęboko za utraconą odwagą.. a teraz w ogóle mnie nie pociąga, i wiem że jej nie potrzebuję;  teraz każdy mój lęk traktuje z uwagą uzdrawiając go, odkrywajac/odblokowując wiedzę/prawdę/moc i umiejętność , nie śpieszy mi się/ nie idę na takie skróty, zależy mi na mądrości wiedzy i świadomości. Brak odwagi mnie nie męczy, meczą mnie za to ograniczenia, zablokowanie mojej inteligencji i potencjału, ale radze sobie z odblokowywaniem świetnie więc i zmęczenie coraz mniejsze.
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: macher w 2019-01-16, 14:54:09
Mylisz wyrazy. To , że ma przyczynę, to nie znaczy że jest uzasadniony w rzeczywistości. Są uzasadnone, naturalne rodzaje lęku, które chronią życie jak np. lęk przed wysokością, hukiem, a także związane z sytuacją która się dzieje - pełni funkcję motywującą (adrenalina) np wkurzony na ciebie 80kg pies spuszczony z łańcucha, przechodząca grupka bandytów z pałami. A jak ktoś siedzi w domciu i odczuwa lęk, to jest to odbicie jego chorego umysłu. Nieuzasadniony, to taki gdzie zagrożenie nie istnieje, a tylko wydaje się że tam jest.

Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2019-02-04, 22:01:40
Czy nadal czujesz potrzebę odwagi gdy wyobrazisz sobie/poczujesz że: masz pełną kontrolę nad sytuacją bo : wiesz co zrobić/co można zrobić w danej sytuacji,  wiesz co chcesz zrobić w danej sytuacji i masz pełna kontrolę/umiejętność/moc zrobienia tego ?

Odwaga jest dla mnie połączona z zaufaniem i mocą, że nawet jak nie wiem, to i tak decyduję i działam. Nie mam w niej połączenia z kontrolą. Nie musi być tez połączona  z umiejętnościami. W trakcie działania można się uczyć i adaptować.

Ze znanych mi historii, to najlepiej odwaga jest połączona z bezpieczeństwem, jednak nie są traktowane i odczuwane jako tożsame.
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-02-05, 12:33:39
Odwaga jest dla mnie połączona z zaufaniem i mocą, że nawet jak nie wiem, to i tak decyduję i działam. Nie mam w niej połączenia z kontrolą. Nie musi być tez połączona  z umiejętnościami. W trakcie działania można się uczyć i adaptować.

Ze znanych mi historii, to najlepiej odwaga jest połączona z bezpieczeństwem, jednak nie są traktowane i odczuwane jako tożsame.

Z zaufaniem  i mocą połączona jest u mnie świadomość - w tym wiedza o sobie/Naturze Życia i wola, tak więc jak nie wiem jak, a zdecyduję że działam, to nie potrzebuję do tego odwagi bo jest zaufanie do mojej Pierwotnej Natury z której płynie impuls do działania (np ciekawość, zainteresowanie) - tylko  impulsom z mojej Pierwotnej Natury się poddaje i tyko wtedy umiejętności/wiedza nie są w moim odczuciu potrzebne, a działanie jest pożądane/dobre.

Tak więc gdy jestem w harmonii/pełnej komunikacji z moją Naturą nie potrzeuje odwagi, nie mam też intencji działania bez tej harmonii/połączenia, to uzdrowienia każdego lęku potrzebuje i na tym się skupiam.

Tak więc w moim odczuciu odwaga zawsze jest połączona z lękiem ( a ten z utratą świadomości/wiedzy i/lub brakiem umiejętności i/lub utratą zaufania do siebie).

W moim odczuciu Natura jest doskonała, Jej Świadomość/Inteligencja w pełni czysta, dobra, nieograniczona - genialna; ta pełnia Inteligencji/Świadomości wyraża siebie jako w pełni świadome a wiec inteligentne a wiec kontrolowane tworzenie które jest jednocześnie ekspresją samej siebie.

Kontrolowane/inteligentne tworzenie nie oznacza w moim odczuiu braku spontaniczności, pozytywna spontaniczność jest w moim odczciu właśnie ekspresją w pełni świadomej a wiec inteligentnej a więc mającej pełną kontrolę Natury Życia - ta Inteligencja jest po prostu tak nieskończenie szybka i inteligentna :).

Brak świadomej kontroli, a wiec brak inteligencji/refleksji w działaniu ( gdy brak jest umiejętności) to w moim odczuciu  skutek utraty świadomości, a ta jest skutkiem utraty połączenia ze sobą - swoją Pierwotną Naturą, w tym skutkiem utraty wiedzy o swojej prawdziwej naturze, czego efektem jest upadek w negatywność/nieświadomość, a ta skutkuje utatą swojej jednorodności energetycznej - a wiec i jednorodności woli, a ta szaleństwem/pofragmentowaniem swej jaźni/świadomości - skutkującym brakiem kontroli/świadomości na wielu poziomach swej istoty, a ten stan z kolei to pożywka dla pasożytów wszelkiej maści.. co skutkuje jeszcze większym  pofragmentowaniem i dodatkowym zniewoleniem od zewnętrzych wpływów.

błędne przekonania o własnej Naturze =  lęk = wewnętrzne konflikty = sprzeczność woli =  potrzeba odwagi
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2019-02-11, 15:55:19
monkas
Potrzeba miłości, a bycie w miłości to dwa różne stany. Oba przydatne. Analogicznie z odwagą.

Może być tak, że odwaga jest połączona jako wyobrażenie pewnej formy w sposób jaki opisujesz. Osoba poza tymi skojarzeniami i emocjami będzie na poziomie odwagi i przejawi w niej pozytywne emanacje połączone z mądrością, czyli świadomością.

"Odwaga
Jest to strefa e, osiągnięć, hartu ducha oraz determinacji. Odwaga przynosi wewnętrzną pewność i większe poczucie osobistej mocy, ponieważ nie zależy ona od zewnętrznych czynników ani rezultatów. Pojawia się większe poczucie własnej wartości dzięki uwolnieniu od winy i strachu...Pojawi się (na tym poziomie) większe opanowanie oraz ogólne poczucie bezpieczeństwa....Pojawia się poczucie humoru....Refleksja staje się ważniejsza, niż naładowana emocjami reaktywność. Decydującym posunięciem w nakierowaniu na siłę odwagi jest akceptacja własnej odpowiedzialności i poczytalności." David Hawkins
Z tym też się zgadzam, że jest to uczucie wzmacniające, gdzie wychodzi się z energii braku i marazmu.


Każdy ma swoje skojarzenia. Zgodny lub różne od skojarzeń innych ludzi.
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-02-12, 10:10:51
Sylvia
Potrzeba miłości, a bycie w miłości to dwa różne stany. Oba przydatne. Analogicznie z odwagą.

W moim odczuciu potrzeby miłosci i odwagi nie są analogiczne; pierwszą odczuwam jako naturalną, wypływa z natury istoty która jestem  drugą jako nienaturalną - wypływającą ze struktury uwarunkowanej psychiki oparej na braku/lęku.

Może być tak, że odwaga jest połączona jako wyobrażenie pewnej formy w sposób jaki opisujesz. Osoba poza tymi skojarzeniami i emocjami będzie na poziomie odwagi i przejawi w niej pozytywne emanacje połączone z mądrością, czyli świadomością.

W moim odczuciu nie mam skojarzeń w tym względzie; wnikam w dynamikę "odwagi" bezpośrednio i nie znajduję w niej naturalności, jedynie uwarunkowanie i błędne przypisanie naturalnych jakości, woli, wiedzy, świadomości, mądrości

Dynamika odwagi w moim odczuciu opiera się jak nazwa wskazuję na "odważeniu się" - źródłosłów pochodzi od słowa "waga" a ta jest symbolem równowagi, tak więc dynamika odwagi wskazuje dynamikę wyjścia ze stanu wagi/równowagi a wiec ze stanu niedziałania do stanu działania; to wykonanie ruchu/akcji

Gdy nie ma lęku akt działania może być albo wyrazem świadomym ( świadoma chęć, po uprzednim rozważeniu/zastanowieni sie lub nie) albo aktem nieświadomego warunkowania ( pozytywnego lub nie). I jest to wtedy po prostu akt działania...

"Odwaga
Jest to strefa e, osiągnięć, hartu ducha oraz determinacji. Odwaga przynosi wewnętrzną pewność i większe poczucie osobistej mocy, ponieważ nie zależy ona od zewnętrznych czynników ani rezultatów. Pojawia się większe poczucie własnej wartości dzięki uwolnieniu od winy i strachu...Pojawi się (na tym poziomie) większe opanowanie oraz ogólne poczucie bezpieczeństwa....Pojawia się poczucie humoru....Refleksja staje się ważniejsza, niż naładowana emocjami reaktywność. Decydującym posunięciem w nakierowaniu na siłę odwagi jest akceptacja własnej odpowiedzialności i poczytalności." David Hawkins

Na poziomi uwarunkowanej psychiki być może tak jest;  sublimacja reaktywności, dowartościowanie osiągnięciami, "hartem" ducha itd; odwaga jawi się wtedy  jako coś pozytywnego, taki konglomerat sukcesów dający pęd do działania, do przełamywania uwarunkowań, ale to jest w moim odczuciu potrzebne tylko wtedy gdy nie zna się swojej prawdziwej natury a więc nie został usunięty pierwotny lęk i przywrócona samowiedza/pełnia, w tym pełnia mądrości-kontak z intuicją i pełnia potencjału.

Tak wię ja nie wołam o odwagę ( czasami może być pozytywna), ja wołam o miłość, mądrość, wiedzę i świadomość gdyż te są pierwotne/naturalne/nieuwarunkowane i do takiego stanu prowadzą.

Miłego dnia :)


Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2019-02-15, 13:05:40
monkas
Każdy ma swoje skojarzenia. Akurat dla Ciebie w tym momencie odwaga kojarzy się negatywnie.
Znam wiele osób, które pracując z tematem odwagi, z usuwaniem negatywnych skojarzeń nt. odwagi, bardzo dużo uzdrowiły w temacie działania i wzrostu pozytywnej energii.

W rozwoju są różne etapy i dążenie do miłości, mądrości, świadomości, nie wyklucza po drodze etapów działania, gdzie odwaga jest potrzebna, żeby zrobić kolejny krok.
Tak jak potrzebne jest poczucie bezpieczeństwa na kilku poziomach siebie, ciała, uczuć, świadomości, ducha.
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-02-15, 13:29:30
Sylvia

Ne mam skojarzen w tym temacie, po prostu widze że jej nie potrzebuję, i że nie jest konieczna, nie neguje że ktoś może być przekonany o tym że jest niezbedna lub używać jej bez czynienia szkody.
Jest energio/emocją/siło-przekonaniem która daje odważenie - pozwala wykonać ruch pokonując wewnętrzny opór, jednak  z oporem można działać bez pokonywania go lub z pokonywaniem  ale używając innej siły np woli lub zrozumienia.

I jeszcze odnośnie odwagi z pewnością odważny żołnież zabija na wojnie skuteczniej niż ten tchórzliwy....
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-02-15, 13:57:32
I nie chciałem Ciebie ani nikogo urazić,  po prostu nie życzę nikomu zaślepienia odwagą.
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: macher w 2019-02-15, 14:53:58
I jeszcze odnośnie odwagi z pewnością odważny żołnież zabija na wojnie skuteczniej niż ten tchórzliwy....

A może nie ma odwagi żeby nie zabijać... kwestia czym dla kogo jest odwaga.

A swoją drogą nie negowałbym żołnierzy jako ten niby bardziej uduchowiony, który żyjąc tu gdzie żyje czerpie korzyści z układu geopolitycznego, który istnieje dzięki wojsku, żołnierzom i sile militarnej. Jak ktoś atakuje i nie zostanie zabity, to przyjdą i zabiją Ciebie.
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-02-15, 15:59:27
A swoją drogą nie negowałbym żołnierzy jako ten niby bardziej uduchowiony, który żyjąc tu gdzie żyje czerpie korzyści z układu geopolitycznego, który istnieje dzięki wojsku, żołnierzom i sile militarnej. Jak ktoś atakuje i nie zostanie zabity, to przyjdą i zabiją Ciebie.

Nawet nie wiem co to znaczy bardziej uduchowiony, choć kojarzy mi się z religią więc na pewno nie jestem :)
I najlepsze życzenia dla Ciebie niech przyjdą do Ciebie tylko Twoje spełnione marzenia :)

Peace :) , chyba że wybierasz się na wojne ?

No i skąd pomysł że neguję żołnierzy ?, negować to moge tych którzy sterują tym układem , ale to też tylko ofiary wiec mam zrozumienie, po prostu nie afirmuję zabijania, ale jak mus to mus.
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: macher w 2019-02-15, 16:10:21
Spasiba ;) układu / systemu też nie neguję, gdyż z niego czerpię. Pewnie są miejsca, może jakieś małe wyspiarskie kraje, których funkcjonowanie opiera się na czym innym. Ale tam by mi chyba by ło nudno.. przynajmniej na dziś.
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-02-15, 16:19:50
Spasiba ;) układu / systemu też nie neguję, gdyż z niego czerpię.

Mogę się mylić ;) ale w moim odczuciu przypisujesz dobro ludzkie - faktyczne źródło z którego  czerpiemy wszyscy i które przejawia sie pomimo tego piekliengo do układu - jego manipulacji, wypaczeń i terroru - niby ochrony.

Nie ma za co W PEŁNI ZASŁUGUJESZ :)
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: macher w 2019-02-15, 18:43:06
Mogę się mylić ;) ale w moim odczuciu przypisujesz dobro ludzkie - faktyczne źródło z którego  czerpiemy wszyscy i które przejawia sie pomimo tego piekliengo do układu - jego manipulacji, wypaczeń i terroru - niby ochrony.

Taak ? To pojedź korzystać z tego "ludzkiego dobra" do krajów z których mamy - jako europejczycy - tysiące ciemnoskórych sprawiających problemy gości, ludzi ryzykujących życie i wolących spać na ulicy we Włoszech, Francji, niż żyć poza "manipulacyjnym układem", pośród tego Twojego ludzkiego , czy nawet Uniwersalnego Dobra, które przecież jest wszędzie !
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-02-15, 19:25:18
Chyba się nie rozumiemy, często przypisujesz mi to czego ja nie napisałem, czy to jakieś echo przeszłości ?

Ja napisałem jedynie że dobro którym jesteśmy-którym jest każda ludzka istota, mimo ograniczeń/nieświadomości/traum -zablokowania w niepamięci wiedzy o sobie i pomimo  wpływów negatywnych z zewnątrz  przejawia się,  właśnie  dzięki dobrym ludzkim  działaniom dzieje się dobro, a to że nie dzieje się go tyle ile by mogło lub ile potrzeba to tylko skutek siły tego systemu, który zaprojektowany został w moim odczuciu tak aby te wypaczenia utrzymywać i pogłębiać.

Masz jakieś pretensje do siebie ? do mnie ? czy może do Pierwotnego Dobra/Natury ?

 
Tytuł: Odp: Odwaga w życiu i rozwoju duchowym
Wiadomość wysłana przez: macher w 2019-02-15, 21:00:38
Pretensje ? Ja tylko dyskutuję :)

Mówię, że temu systemowi, który "bliskim natury" ludziom się nie podoba, a z niego korzystają, zawdzięczają np to , że mamy tu spokój, a kawałek dalej jest piekło i taki stan rzeczy jest dzięki siłom zbrojnym.