Pozytywne Inspiracje

Forum => Rozwój Duchowy => Wątek zaczęty przez: dżonny w 2017-06-05, 22:26:07

Tytuł: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-06-05, 22:26:07
Oprócz tego, że znam to uczucie i jest bardzo.. fajne, to nie wiem , co zyskuje się, czy zmienia w życiu, funkcjonowaniu gdy ktoś rozwinie te cechę związaną z 1 czakrą. Jakieś pomysły?

Pytanie do osob na 20 erd lub więcej ;)
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-06-05, 22:33:49
Zyskuje się jakieś dodatkowe możliwości?
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-06-05, 22:34:32
wszechwładz nad swoim i cudzym życiem :) Nikt ci nie podskoczy, można trzymać pod butem wszystkich chamów, pewność siebie. Dużo by wymieniać
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2017-06-05, 23:45:29
Cechą urzeczywistnienia jest BOSKA moc. Realna, a nie urojona :)
Co ona daje?
Wszystko tym, którzy są otwarci i nic zamkniętym.
A pozostałym?
"I każdomu daj po niemnogomu i nie zabud' Ty pro mienia." jak śpiewa Bułat Okudżawa. 
Otwarci zrozumieją :)
Zdrowie, pewność, ugruntowanie...
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-06-05, 23:55:19
Leszku

Mając moc i używając ją w nieodpowiedni sposób, można stracić zdrowie.
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2017-06-06, 02:56:56
healingintelect
Czy  znany Ci jest jakiś szczególny powód, dla  którego to ostrzeżenie skierowałeś pod moim adresem?
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-06-06, 16:37:39
przy rozwijaniu mocy jako cechy urzeczywistnienia warto odróżnić ją od tego co wiąże się z okresem dzieciństwa, co nierozłącznie związane jest z lękami:
 "Większość z nas ma niepozałatwiane sprawy związane z wewnętrznym dzieckiem i jest uwikłana w jego neurotyczne lęki, neurotyczną omnipotencję – czyli wiarę w nieograniczoną, nierealną moc."
http://www.kobieceserca.pl/instrukcja-obslugi-wewnetrznego-dziecka/

ludzie którzy rozwijają takie poczucie mocy które nijak albo w niewielkim stopniu przekłada się na życie (mają moc ponoć rozwiniętą w 100% ale jakoś nie widać tego w ich działaniach czy zdolnościach panowania nad siłami natury etc.) wtedy najprawdopodobniej  odtwarzają tylko te dziecięce wzorce będące ucieczką od tego co ich przeraża(ło), czy przeciwwagą dla tych lęków mniej lub bardziej stłumionych

z punktu widzenia duchowego lekarstwo na te i na wszystkie lęki jest proste, choć nie tak łatwe do użycia, ale skuteczniejsze od takich czy innych zabiegów rozwijania poczucia mocy, które to poczucie nie uwalnia od tego lęku ale jakby go wypiera:

"Istnieją trzy poziomy postrzegania.

Na pierwszym poziomie dostrzegasz jedynie ciało, formę zewnętrzną. To jest postrzeganie sztuczne, niepełne. Ludzie, którzy tak patrzą na innych, zwracają uwagę jedynie na wygląd zewnętrzny, na przykład na ubrania i ozdoby, na wyraz twarzy, cechy ciała lub sposób mówienia. Takie postrzeganie ukierunkowane jest wyłącznie na świat materialny.

 Drugi poziom postrzegania można nazwać postrzeganiem mentalnym. Na tym poziomie postrzegasz innych przez pryzmat ich zachowań. Na podstawie tego, co czynią lub mówią, określasz uczucia emanujące z ich serc, a także myśli powstające w ich umysłach. Innymi słowy, skupiasz się na zewnętrznym zachowaniu, odzwierciedlającym wnętrze drugiego człowieka, zatem postrzegasz jego głębsze uczucia i motywy nim kierujące.

Trzeci poziom postrzegania to zdolność widzenia istoty rzeczy. Takie postrzeganie nie ogranicza się jedynie do widzenia zewnętrznych cech lub wewnętrznych uczuć. Osoby, które rozwinęły w sobie umiejętność widzenia istoty rzeczy, dostrzegają ową wewnętrzną jedność, boską świadomość przenikającą każdą istotę, pomimo widocznych różnic zewnętrznych i mentalnych. Zdają sobie sprawę, że wszystkie uczucia, myśli i zachowania podlegają zmianom, więc nie interesują się zbytnio tymi cechami. Ich uwaga skupia się głównie na niezmiennej wewnętrznej boskości. I to jest boski poziom postrzegania. Osoby, które potrafią tak patrzeć na świat, znajdują się w rękach Boga, a tak naprawdę stają się Nim. Ten, kto rozpoznaje Boga, sam staje się Bogiem. Zatem człowiek o takim spojrzeniu staje się boski; jak postrzega, takim się staje. Jeżeli pragniesz posiąść najwyższą mądrość, musisz nauczyć się postrzegać istotę rzeczy, co umożliwi ci doświadczanie wewnętrznej jedności, która stanowi istotę zewnętrznej różnorodności
https://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.65
Gdy posiadasz niezachwianą wiarę i umiejętność postrzegania istoty rzeczy, jeśli nieustannie myślisz o swej wewnętrznej boskości, nie wbija cię w pychę radość, ani nie przygnębia żal. Wówczas stajesz się człowiekiem nieustraszonym. Nieustraszoność to nie jest brak strachu. Nieustraszoność to coś więcej, coś, co wykracza ponad uczucie strachu lub jego brak."

 
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-06-06, 16:47:27
Leszku

Chciałem uzupełnić twoją wiedzę.

 Dżony pytał się o MOC. Według mnie zdrowie wywodzi się w dużej mierze z mądrości.
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-06-06, 16:49:40
Moc się wyłania jak odpuszczam sobie emocje ktora nazywam wku....nie
A mam go wiele. Po czesci je akceptuje , jako czesc mojej osobowosci / asertywnosci / granic i zawsze mi pomagalo bo - nie oszukujmy sie -  wiekszosc ludzi jest glupszych ode mnie i nie moge pozwolic by mna rzadzili. Odkad zaczalem tlumic moje naturalne wk... glupi ludzie zaczeli miec na mnie wplyw i skutki ponosze do dzis. Moze czas przejsc na moc i nie zajmowac sie juz glupimi. Jakos nie do konca podoba mi sie ten nowy obraz mojej osoby, jak nie moj. Bylo sie wladca nie raz i nie dwa. A moze to byla moc? A teraz mnie wk...ili i dlatego zablokowana? Moze gdy nie akceptujesz swojej mocy zaczynasz sie wkurzac..
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-06-06, 17:07:12
dżony

Ja mam siłę przebicia - MOC, wywodzącą się z intelektu i  wiedzy. Wiem dlaczego inni sprawiają mi problemy i jak się od tego uwolnić. Naturalnym stanem jest posiadanie spokoju, braku nerwów, braku konfliktów itp. To jest dla mnie urzeczuwistanienie Mocy.

Możesz zrobić tak, że inni będzie cię traktować dobrze i wcale nie musisz się denerwować. To jest naturalny mechanizm, gdy ktoś chce Ciebie zdominować a Ty klątwisz na tą osobę. Nie wzbudzając w sobie emocji, stawiasz się na straconej pozycji. oczywiście żeby nie zbirać złej karmy, trzeba jeszcze zrozumieć, że wsystko co robisz jest niewinne i uwolnić się od chęci doświadczania przyczyn stresujących sytuacji. Wtedy złe energie przechodzą przez Ciebie i automatycznie trafiają do nadawcy
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2017-06-06, 17:41:04
healingintelect
Mojej wiedzy nie jesteś w stanie uzupełnić. Możesz najwyżej uzupełnić moją wypowiedź :)
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-06-06, 19:40:57
Leszku

Nie mogę uzupełnić czegoś, co jest nielogiczne :)
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2017-06-06, 22:04:22
healingintelect
Jeśli czytasz o czymś, o czym nie masz pojęcia, to Ci się wydaje nielogiczne. I dla Ciebie będzie nielogiczne, dopóki pozostaje POZA Twoją wiedzą i Twoim doświadczeniem.
Nie wiedziałeś o tym?
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-06-07, 17:01:14
Leszku

Gdy się mylę, to zazwyczaj jestem szybko prostowany przez karmę. Zdarza mi się nie mieć pełnego wglądu w temat i wtedy też jestem doprostowywany :)
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2017-06-08, 04:49:17
To fajny mechanizm. I nich działa jak najczęściej :)
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-06-09, 19:25:41
Podstawowa afirmacja na lęk to np "Jestem bezpieczny zawsze i wszędzie" , a na stłumioną złość, wk....... ?

Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2017-06-09, 20:05:18
Np.: Delikatnośc, łagodność, harmonia są dla mnie naturalne, korzystne, bezpieczne.
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-06-09, 20:58:59
Dzięki Leszek
To wku..... na inne osoby

Kurde...... czy to nie jest tak, że wkurzenie jest z lęku ?

A lęk np z wkurzenia innych ?
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-06-09, 21:08:23
Czy moc to nie jest  ŚWIADOMOŚĆ MOŻLIWOŚCI ?
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-06-09, 21:47:52
Logicznie rzecz biorąc... jak masz poczucie możliwości, to tez nie masz się czego bać. To można chyba odnieść do każdej sytuacji.
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-06-09, 22:10:49
dżony

Można mieć poczucie własnych mozliwości, ale jednocześnie można też nie być pokornym i szkodzić sobie z chęci zrobienia czegoś za szybko, doswidczenia czegoś za szybko itp.
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-06-09, 22:55:28
To chyba inaczej rozumiemy możliwosci.
Ja mowię o tych mozliwościach harmonijnych z sobą i światem, czyli realnych.
Czyli seks z chętną na seks, a nie z prostytutką, kupno samochodu, zamiast kradzież, czy zarobienie na niego przekrętami. Itd
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-06-09, 23:05:32
Aha, czyli chcę lub mogę coś zrobić, więc to robię.

U mnie to wyglada tak, że mam potencjał (możliwość) zarabiać duże pieniądze, ale wolę poczekać aż temat uzdrowi mi się do końca. Wtedy będę zadowolony na 100% i żadne stresy, nieprzyjemności nie będą mnie spotykały w nowym miejscu pracy.
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-06-09, 23:29:37
Zacznij wtedy kiedy czujesz, proste :)
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-06-10, 00:06:58
Też do tego dążę. Nie ma nic lepszego niż dostawanie tego co się chce.
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2017-06-10, 03:21:45
dżonny
Właśnie, moc to jest  ŚWIADOMOŚĆ MOŻLIWOŚCI.
Dodam, że świadomość, że zawsze i wszędzie dają sobie radę (sam, z bożą pomocą, z pomocą innych, ale daję).
I to jest ważne, żeby na siłę nie dążyć do "sam". Bo to w przypadku powodzenia rozdyma ego.

Odkładanie działania na później, "aż....", jest warunkowaniem sukcesu. Znaczy to, że taka osoba ma przekonanie : "nie mogę odnieść sukcesu (zarabiać, zakochać się), dopóki..." To odkładanie może trwać aż do śmierci.
Lepiej się przestroić na przekonanie:
"to, co robię, robię najlepiej, jak to jest możliwe".
Tu pewnie się włączą wszyscy moralizatorzy - amatorzy perfekcjonizmu, dla których jest "to oszukiwanie siebie i innych".
Oczywiście, że to się nie mieści w głowie tym, którzy chcą być "normalni", "racjonalni" i "etyczni" wg swoich upośledzonych standardów.

Już widzę oczami wyobraźni, jakiego szału dostają ci, którzy chcą sobie afirmować "normalność", czyli dopasowanie się do tego, jak postępuje większość. :) Wiele takich osób używa "afirmacji" nieświadomych w rodzaju ciągłego powtarzania w myślach: "Nie będę j...tym psychotronikiem, j..tym ezoterykiem, j..tym uzdrowicielem, j...tym medium itd. Nie będę, nie chcę"!
W przypadku zmuszania do terapii klienci często afirmują sobie: "nie będę zdrowy, nie przestanę pić (ćpać), będę żyć tak, jak chcę, zgodnie z moją wolę" (o, jakie to "pozytywne" [haha], bo przecież "wolność jest najważniejsza").
Katastrofa przychodzi wraz ze stosowaniem podobnych afirmacji "normalności" zupełnie celowo i świadomie.

Afirmacje to w rzeczywistości wmawianie sobie prawdy.
Afirmacje mają moc. A najpotężniejszą moc ma "afirmacja":
"Po co się starać, po co się wysilać? Przecież i tak nic z tego nie wyjdzie".
Tylko...
Czym jest prawda?
Każdy ma taką prawdę, w jaką wierzy, w jaką wierzą jego rodzice, jego sąsiedzi, nauczyciele i jaką spijał jak śmietankę z mediów oraz głupich filmów.
Wg ks. Tischnera są 3 rodzaje prawdy.
 świento prowda,
tys prowda
i gówno prowda
[Józef Tischner (z książki Historia filozofii po góralsku)]
Ta ostatnia ma potężną moc odpowiedzialną za nieskuteczność afirmacji.
Dlatego,  należy najpierw umysł napaść pozytywną lekturą, poczytać o możliwościach (m in o mocach), jakie wynikają z rozwoju duchowego i osobistego, zainspirować się (byle na miarę swoich możliwości) Trzeba też przedefiniować system swoich wartości. 
I wtedy można afirmować z mocą realną :)

Kto manifestuje niezależność od terapeutów, guru, pisarzy lansujących pozytywne myślenie, ten w rzeczywistości walczy o prawo bycia takim, jakim go ukształtowali rodzice i wychowawcy. Albo koledzy z podwórka.
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-06-10, 04:48:05
dżony

Szczęscie, spełnienie, bogactwo, seks jaki ci sie podoba, wolność od zaprogramowania, wolność do dysponowania swoim życiem dająca cudowne uczucie spełnienia nawet gdy robisz coś złego, to jest wszystko dla Ciebie jeżeli tego chcesz. Musisz tylko znaleźć dobrą technikę. To co ty robisz afirmacjami, medytacją można zrobić 10 razy szybciej, ba nawet 100 razy szybciej. Nie mówiąc już o poproszeniu boga o pomoc...
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2017-06-10, 09:09:14
"...wolność do dysponowania swoim życiem dająca cudowne uczucie spełnienia nawet gdy robisz coś złego, to jest wszystko dla Ciebie jeżeli tego chcesz. Musisz tylko znaleźć dobrą technikę. "
Nawet 100 razy szybciej niż medytacjami!
Czyż może być lepsza promocja satanizmu?
A ta właściwa technika to się nazywa CYROGRAF?
i wtedy możesz się stać Lucky Devil, co znaczy Lucky Debil. :) 
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-06-10, 09:22:44
healingintelect

Mam wrażenie, że piszesz to by drażnić się z Leszkiem :)

Czasem w paru ustawieniach EFT puszczam to z czym przez lata nie mogłem sobie poradzić, mimo , że robiłem takie same ustawienia. Widzisz , nawet tą samą techniką można uwalniać się 100 x szybciej. Bo to zależy od tego czy podświadomość się tym już zmęczyła / znudziła, czy może zobaczyła, że z tym dalej nie pójdzie już i nie opłaca / nie może się tego trzymać / czy ty sobie uświadomiłeś to poprzez doświadczenie. Więc może błędnie interpretujesz że coś ci tam puściło po modlitwie np a wczesniej to za cholere nie mogłeś ruszyć i tworzysz błędne teorie.
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2017-06-10, 09:50:50
Co do mechanizmu uwalniania tak właśnie jest. Na początku może puszczać wolno i niezauważalnie. A potem błyskawicznie. Tylko trzeba dotrwać do tego, by pojawiła się SZCZERA chęć uwolnienia.
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-06-10, 14:43:35
dżony

Mam widocznie negatywne wzorce, które zachaczają o Leszka. Przykro mi, nie będę tego tłumił, ponieważ tłumiąc, lub stosując jakieś ochrony nigdy się od tego nie uwolnię.
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-06-10, 14:52:43

Czyż może być lepsza promocja satanizmu?
A ta właściwa technika to się nazywa CYROGRAF?


To jest objaw miłości do innych. Ludzie mają wolną wolę i nie mam zamiaru im przeszkadzać w ich spełnianiu się. Chcą zabijać, mordować, niech mordują. Chcą być zamknięci w astralu po wsze czasy, ok niech zostaną zamknięci. Chcą miłości, szczęścia, bogactwa, też się na to godzę.
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2017-06-13, 12:25:53
"...wolność do dysponowania swoim życiem dająca cudowne uczucie spełnienia nawet gdy robisz coś złego, to jest wszystko dla Ciebie jeżeli tego chcesz. Musisz tylko znaleźć dobrą technikę. "
Nawet 100 razy szybciej niż medytacjami!
Czyż może być lepsza promocja satanizmu?
A ta właściwa technika to się nazywa CYROGRAF?
i wtedy możesz się stać Lucky Devil, co znaczy Lucky Debil. :)


Nigdy nie rozumiałem osób, które sprzedawały swoje wewnętrzne 'ideały' za wydawało by się powierzchowne / nieznaczące nic rzeczy.
Sprzedać swoją duszę, za jakieś ochłapy pozorów czegoś tam, to jakiś świat niebywały, za cenę bycia sługą pseudo-szatańskiego systemu, który wydaje się bardziej żałosny niż straszny.


"This has been the worst trade deal in the history of trade deals, maybe ever" :}


http://i3.kym-cdn.com/photos/images/newsfeed/001/235/895/67e.png



z drugiej strony co kto lubi.


good luck with that.
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2017-10-27, 02:18:10
Magia? Czy aby na pewno?
To, co zwykliśmy nazywać MAGIĄ, to uruchamianie NATURALNYCH procesów kreacji i uzdrawiania. (zakładam, że nie piszemy tu o Harry Potterze)  
Jeszcze 100 lat temu ciemny lud, prowadzony przez równie ciemnych pasterzy, twierdził, że młynarz ma cyrograf z diabłem, bo przecież woda nie może mieć mocy obracania kołami młyna   Do dziś "pasterze" religijni niewiele zmądrzeli. I to pomimo takich sław w szeregach księży jak Klimuszko, Pylak, Sedlak, Ojciec Pio, i innych. Do dziś we wszystkich wyznaniach chrześcijańskich panuje zgodne przekonanie, że radiestezja to nic innego jak zakazana prawem Mojżesza rabdomancja (wróżenie z przypadkowo rzucanych patyków). Nikt z powtarzających te głupoty nie ma pojęcia, jak naprawdę to działa. I nie chcą się dowiedzieć, bo paraliżuje ich zabobonny strach! No ale najbardziej zadziwia mnie, kiedy osoby z wykształceniem prawniczym proszą mnie o "wróżbę" z wahadełka.   To dobrze rokuje tym, którzy walczą z "szarlatanami". Ludzie nazywają magią to, czego działania nie rozumieją. A wiele z tego, czego nie pojmują i czego nie akceptują z przyczyn uprzedzeń religijnych, to CHARYZMATY, czyli Dary Ducha św.
A "Nie ma gorszego grzechu niż zaparcie się Ducha św", "bo to jedyny grzech śmiertelny, jedyny, który nie może zostać odpuszczony". - To opinia Jezusa.
Radzę to poważnie przemyśleć, zamiast powtarzać bezmyślnie opinie nieokrzesanych przywódców religijnych widzących wszędzie Szatany.
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2019-03-08, 09:07:04
Oprócz tego, że znam to uczucie i jest bardzo.. fajne, to nie wiem , co zyskuje się, czy zmienia w życiu, funkcjonowaniu gdy ktoś rozwinie te cechę związaną z 1 czakrą. Jakieś pomysły?

Pytanie do osob na 20 erd lub więcej ;)

Moc, ta prawdziwa, daje poczucie lekkości w życiu. Można zaufać, działać i to co zgodne z celami po prostu pojawia się. Urzeczywistnienie zaufanie do własnej mocy powoduje flow w życiu.

To co może stać na przeszkodzie zaufania, to lęk przed własną mocą. Jeśli doświadczało się lub widziało przemoc jako czyjąś moc, czyli było pomylenie jakości energii, to można zablokować własną moc i robić to nawet u innych, którzy nie czują się godni mocy sprawczej. Mogą nie czuć się godni, bo uwierzyli, że "Bóg tak chciał". Brak mocy to też walka, ataki, manipulacje, intrygi, wywyższanie się, kompensacja samooceny na różne sposoby.
Moc może być tak oczywista jak oddychanie z lekkością, spokojem i radością. Moc to tworzenie pokoju, dobrego samopoczucia i zdrowia.
Tytuł: Odp: MOC jako cecha urzeczywistnienia
Wiadomość wysłana przez: BlackSwain w 2019-03-19, 00:37:34
Moc to tworzenie pokoju, dobrego samopoczucia i zdrowia.
Dla mnie moc to wziecie odpowiedzialnosci za tworzenie zmian we wlasnym zyciu, dlatego sprzeniewierzenie mocy to powrot do tego co sie innym zdaje a co niekoniecznie jest fajne dla kreatora. Znam kogoś, od kogo sporo osób się odwróciło, bo spektakularnie poprawił sobie zdrowie. Znam dziewczynę inteligentniejszą od reszty, której rzucano klody pod nogi, bo ona ma lepiej. Można by sporo wymieniać...zresztą opatrzcie co sie dzieje po zmianie dróg zyciowych, mniej wiecej to samo co po wygranej w toto-lotka :D