Pozytywne Inspiracje

Forum => Uzdrawianie duchowe i uzdrawianie karmy => Wątek zaczęty przez: Mariomar w 2011-10-20, 19:22:16

Tytuł: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2011-10-20, 19:22:16
Jak już wcześniej gdzieś wspominałem, zacząłem regularnie uczęszczać na zajęcia rebirthingu (raz na 2 tygodnie). Wczoraj, w czasie sesji oddechowej, miałem niesamowite przeżycie mistyczne. Pod koniec sesji nagle oddech się uspokoił, a moje ciało jakby się rozpuściło. Wówczas moja świadomość rozlała się na cały Wszechświat. Nie chodzi o to, że gdzieś odpłynąłem, czy przeniosłem się w inny wymiar. Nie, nadal byłem świadomością w sali, gdzie odbywały się zajęcia oddechowe, a zarazem rozlałem się świadomością we Wszechświecie. To było coś tak, jakbym był całym wszechświatem.

Sesja trwała godzinę, a to doświadczenie mistyczne około 15 minut, ale dla mnie te 15 minut stało się wiecznością. Znikł czas, pojawiła się olbrzymia przestrzeń i wieczność, miałem wrażenie, że leżę i oddycham tu już kilka miesięcy (tyle miałem dodatkowego czasu), a nie 15 minut. No i ten oddech niesamowicie spowolnił. Oddychałem sobie tak łagodnie, że wdech trwał około pół minuty, i wydech tyleż.

Niesamowite przeżycie, polecam! :)
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-20, 20:03:12
Spodobało mi się. Chętni bym się wybrała raz w tygodniu na taką sesję, na razie nic takiego nie widziałam w Toruniu. Może się jeszcze pojawi:) Ostatnio coraz więcej ciekawych dla mnie rzeczy się w tym mieście dzieje i już chyba nie muszę się wyprowadzać:))
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Dawid w 2011-10-27, 17:38:08
Tak, rebirthing to świetna metoda! Jestem przekonany, że po rebirthing warto sięgać niezależnie od poziomu naszego rozwoju, i niezależnie od tego, z jakich innych metod korzystamy. Zastosowanie rebirthingu ma zbawienny wpływ w każdym etapie naszego rozwoju, i sprzyja podtrzymywaniu naszej żywotności i wysokiej energii.

Natomiast niekiedy pojawiają się dyskusje 1. co jest celem rebirthingu, 2. jak wygląda prawidowo wykonywana technika oddechu w rebirthingu.

Trzeba sobie powiedzieć jasno, że celem rebirthingu jest integracja (o tym czym jest integracja będzie dalej) - i integracja ta wcale nie zależy od ilości czasu przez jaki oddychamy, kiedy klient i rebirther są świadomi i doświadczeni integracja może przebiegać bardzo szybko, i nie musi być nieprzyjemna (każdy rebirther powinen dążyć do tego, aby jak najlepiej zrozumieć sam proces integracji i tego, o co w nim chodzi).

Druga sprawa to JAK ODDYCHAĆ? Nawet na Cudzie trwała dyskusja co jest prawidłową techniką oddechową w rebirthngu, i co można nazwać rebirthingiem, a czego nie? Panuje błędne przekonanie, że rebirthing ma miejsce tylko wtedy, kiedy oddychamy w górne rejony płuc. Otóż nie. Aby mówić o rebirthingu muszą zaistnieć 3 podstawowe elementy: oddech musi być połączony, rytmiczny i świadomy, a wydech niewymuszony. Gdy zachodzą wszystkie te trzy (cztery?) elementy, wówczas mamy doczynienia z rebirthingiem. A to czy oddychamy w górne rejony płuc, środkową częścią klatki piersiowej, brzuchem czy przeponą, to wszystki drugorzędne elementy - choć ważne dla indywidualnego toku sesji (rebirther widzi które regiony są najbardziej zablokowane, i efektywniej może prowadzić sesję, kierując oddech klienta właśnie w te rejony). Również intensywność oddechu (szybciej lub wolniej) ani to czy oddychamy ustami czy nosem nie ma kluczowego znaczenia, choć może mieć znaczenie przy każdym indywidualnym toku sesji.

Zapewnienie tych podstawowych elementów: oddech połączony, świadomy, niewymuszony wydech, nie zapewnia jeszcze tego, że integracja będzie przebiegała szybko i sprawnie.

Trzeba pamiętać też, że Rebirthing to e rebirthing to mnóstwo szkół, opartych o doświadczenia poszczególnych trenerów, które mogą w szczegółach różnić się od siebie, ale nie różnią się co do celu. I tak wymienić można na przykład: LRT Sondry Ray, szkołe Boba Mandela (Terapia otwartego serca), INTEGRA szkoła Colina Sissona, Prana Vision szkoła szwedzka Rani Spets i Bo Wahlströma ( http://www.intuition-bw.com/ ), szkoła Petera Kane, Vivation szkoła Jima Leonarda, szkoła Phil Laut, Bodhi-soul Breathwork Christany Thomas, szkoła Jima Moningstara (Oddech światła i miłości), Transformational Breathing szkoła Judith Kravitz, Breathconnection Breathwork Nemi Nath i pare innych - oni wszyscy mają prawo nazywania siebie rebirtherami. To pierwsze co należy zrozumieć! Większość z nich to uczniowie Leonarda Orra. Większość też należy do Międzynarodowej Fundacji Pracy z Oddechem International Breathwork Foundation, www.ibf.network.org, która zrzesza czołowych nauczycieli i główne szkoły świadomej pracy z oddechem. W Polsce występują przedstawiciele tylko kilku z tych szkół. Większość z nich jest u nas niedostępna.

W następnym poście zamieszczę tekst "guru rebirthingu" Jima Leonarda, twórcy metody Vivation. W swoich wykładach i książkach tłumaczy czym jest właściwe oddychanie, i jak oddychać by jak najszybciej doszło do integracji - cel rebirthingu. Jego wskazówki napewno pomogą głębiej zrozumieć nature rebirthingu, i procesów które zachodzą podczas sesji.

Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2011-10-28, 21:31:51
Dawid
Ciekawe jest to, co zamieściłeś na temat rebirthingu i z zainteresowaniem czekam na dalszą część :)
Czy są jakieś przeciwwskazania do rebirthingu od strony zdrowia fizycznego typu problemy z sercem, astma itp.?
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Dawid w 2011-10-29, 19:09:23
"Czy są jakieś przeciwwskazania do rebirthingu od strony zdrowia fizycznego typu problemy z sercem, astma itp.?"

Witaj Szafirowy Błękicie :) Zarówno problemy z sercem, jak i astme Leonard Orr umieszcza na liście dolegliwości, z którymi można sobie - jego zdaniem - poradzić dzięki rebirthingowi.





________________________________________________________


A tekst Jima Leonarda dam jutro, dzisiaj natomiast dla przykładu opis ze strony Iwony Kupisz-Ropcke która skończyła we Wrocławiu 2-letnią szkołe rebirthingu metodą szwedzką:

"W rebirthingu staramy się oddychać w dolną część płuc i do brzucha. Dolna część płuc jest szeroka. Jeden litr krwi, bogato zaopatrzonej w tlen krąży tu w każdej minucie i poprzez dużą ilość naczyń krwionośnych w tym regionie zaopatruje całe ciało w tlen. Z tego też powodu oddychanie brzuchem jest normalnym i naturalnym oddychaniem. Tak oddychają dzieci. Wdychanie wymaga napełnienia powietrzem brzucha, tak aby mięsień przepony poszedł w dół, pozwalając abyśmy napełnili dolną część płuc powietrzem."

"Poprzez oddychanie do brzucha łączymy się ze zrównoważoną przestrzenią w naszym ciele. To połączenie ma zbawienne działanie na nas. Czujemy się mniej zestresowani, łatwiej dokonujemy wyborów, rozwijamy lepsze poczucie własnej wartości, bardziej ufamy sobie i swoim możliwościom. Oddychanie do brzucha i przez usta uwalnia blokady i stres z ciała."

"Oczywiście kiedy trzeba oddychamy świadomie również do płuc rozszerzając żebra i podnosząc klatkę piersiową i kiedy też oddychamy przez nos uwalniamy nasz umysł od zbędnych i niekorzystnych wzorców."

Sposób oddechu uzależniony jest więc od tego, co w danym momencie dzieje się z klientem. Rebirther odpowiada na sygnały z ciała klienta, by w ten sposób optymalnie pokierować przebiegiem sesji.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-10-29, 19:27:32
Z mojego doświadczenia wynika, że warto sobie odreagować astmę i problemy z sercem za pomocą regresingu, zanim się zacznie praktykować rebirthing. Po odreagowaniu oddychanie staje się przyjemne.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2011-10-30, 20:01:11
Dawid, nawet nie wiedziałem, że jest już tyle szkół Rebirthingu. Ja się zatrzymałem na Lonardzie Orrze. Pozwoliłem sobie przesłać Twój obszerny wpis do mojej rebirtherki jako ciekawostkę, która jest po szkole szwedzkiej, a mówiła na zajęciach, że są tylko 2 szkoły: Leonarda właśnie i szwedzka. :)
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Dawid w 2011-10-31, 09:01:49
Leszek słusznie pisze:

"Z mojego doświadczenia wynika, że warto sobie odreagować astmę i problemy z sercem za pomocą regresingu, zanim się zacznie praktykować rebirthing. Po odreagowaniu oddychanie staje się przyjemne."

Czasami może to być dobrym rozwiązaniem. Ale z drugiej strony niekiedy poleca się, że zanim pójdzie się na regresing, to żeby być już zapoznanym z oddychaniem rebirthingowym. Dla różnych osób inna metoda może okazać się skuteczna - dla jednych będzie to rebirthing (lub jedna z jego szkół), dla drugich regresing. A jeszcze inni największe korzyści osiągają przy korzystaniu z obu metod. Niektórzy regreserzy oferują też rebirthing (np. Wojciech Nawrocki), niektórzy rebirtherzy z kolei zaznajomieni są z regresingiem.


Mariomar:

"Pozwoliłem sobie przesłać Twój obszerny wpis do mojej rebirtherki jako ciekawostkę, która jest po szkole szwedzkiej, a mówiła na zajęciach, że są tylko 2 szkoły: Leonarda właśnie i szwedzka. :)"

Heheh, może miała na myśli, że w Polsce są tylko te dwie szkoły? :) Ale i to byłoby nie prawdą, bo w Polsce obok Orra, szwedzkiej, jest jeszcze szkoła Colina Sissona i szkoła Sondry Ray.

Faktycznie, nawet terapeuci jednej zs szkół niewiele wiedzą o innych. A szkoda. Jest też mała liczba dostępnych informacji traktujących temat syntetycznie (każdy tekst skupia się głównie tylko na jednej metodzie, zbyt mało prac porównawczych).
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-10-31, 09:07:16
Podział na szkoły rebirthingowe jest całkowicie bez sensu.
Są 2 metody oddychania rebirthingowego: spokojne i "na króliczka" - gwałtowne. A dzielenie tych 2 sposobów na 4 szkoły (czy więcej) to już poważna przesada :))
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Dawid w 2011-11-11, 17:38:34
Leszku - szkół rebirthingowych jest dużo więcej niż 4. 4 spotyka się w Polsce. Różnią się podejściem i akcentami, nie celem. A różnice między szkołą Orra, Sissona czy szwedzką są wyraźne. Po prostu uczniowie Orra rozwinięli metode w różnych kierunkach. Pewnie Twoją metode coś takiego też czeka w przyszłości :))) - to prawo naturalne :)

Oczywiście, to bardzo dobrze gdy metoda się rozwija! Więc rebirthing na tym może tylko skorzystać. I korzysta.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Dawid w 2011-11-16, 17:52:10
Czemu mówienie o wielu szkołach jest zasadne? No to przyjrzyjmy się tym szkołom obecnym w Polsce: Colin Sisson ubogacił metode o tzw. koło ofiary i koło wolności (tzw. cykl ofiary i cykl wolności) i wokół pięciu elementów tego cyklu buduje całą swoją szkołe Integracja Oddechem - tego nie ma u Orra, to poprowadzenie metody w całkiem nowym, ale konkretnym kierunku. Szkoła Rani Spets, czyli szkoła szwedzka - Rani nie tylko uczyła się u Orra, ale potem pojechała studiować metode do Indii, u źródeł - tam studiowała tzw. Oddech kołowy (nazwa dla rebirthingu znanego w Indiach od tysięcy lat, bo rebirthingu nie wymyślił Orr, on go tylko dokrył dla ludzi Zachodu), Rani inspiruje się też Osho, a więc do swojej praktyki wprowadza elementy dynamicznych medytacji i innych "oshowych" inspiracji - czyli znów roszerzenie metody o konkretne elementy i powrót do źródeł. Sondra Ray stworzyła metode Trening Związków Miłości - nie znam się na tym, tu o szczegóły byłoby trzeba spytać Basie Mieloch, bo chyba przechodziła trening. Jim Leonard z kolei poświęcił życie na udoskonalaniu metod integracji w rebirthingu - tak, aby maksyamlnie usprawnić integracje, by była jak najmniej bolesna, jak najszybsza, jak najskuteczniejsza - doszedł do wniosku, że jak klient i terapeuta dobrze rozumieją istote integracji, to integracja może zachodzić szybko, na subtelnych poziomach, a czas oddychania nie ma znaczenia (nie trzeba oddychać godzinami aby coś zintegrować). Jim Leonard także odbył podróż do Indii, w celu lepszego zrozumienia mechanizmów integracji.

Na innych szkołach, czy odłamach - jak kto woli - rebirthingu się nie znam.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2011-11-16, 18:51:49
Trudno mówić o wielu szkołach rebirthingu - te osoby oferują po prostu rebirthing + coś swojego, no i chyba z tego co wiem, to nie nazywają oni swoich metod rebirthingiem (czasem powołują się na korzystanie z niego) a jakimiś technikami oddechowym. Tak jak na zajęciach regresingu jest wykorzystywane oddychanie znane w rebirthingu, elementy huny, psychologii behawioralnej itd. tak regresingu nie nazwie się szkołą rebirthingu np., bo chodzi o coś innego a są tylko zbieżne elementy. Nawet sam rebirthing to zbitka pewnych technik:) Tyle że tak jak rebirthing/regresing to zbitki pewnych technik z pewnymi nowymi elementami, na potrzeby określonych celów/procesu działania, tak inne metody wykorzystujące ich modyfikacje (regresje, czy jakieś oddychania) trudno nazywać regresingiem/rebirthingiem.
Myślę że autorzy tych nowych technik, też zgodzili by się ze stwierdzeniem, że ich metody to już coś innego.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2011-11-16, 19:53:59
Granica między tym co jest stylem w danej metodzie a nową metodą jest płynna i nie zawsze oczywista .osobiście poznałem rebirthing według C.Sissona i jak dla mnie to po prostu odmiana(styl) rebirthingu ale regresing to już coś zupełnie innego :)
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Dawid w 2011-11-22, 13:21:52
Witku: Oni wszyscy (przedstawiciele wszystkich tych szkół) mają prawo nazywać siebie rebirtherami.

Tak jak ontoja - też uważam, że są to różne style tego samego, style, szkoły, odłamy, nurty - jak zwał, tak zwał, nazewnictwo jest tu najmniej ważne :)
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Dawid w 2011-11-22, 13:23:17
Jim Leonard, Integracja w Rebirthingu


Rozdział ten jest oparty na wynikach dwuletnich dokładnych badań nad naturą integracji w Rebirthingu, jakie prowadziłem od powrotu z Herakhanu w 1979 r.

Integracja jest celem Rebirthingu. Integracja powoduje, że wszystkie części ciebie entuzjastycznie podtrzymują, twoją żywotność, efektywność i przyjemność.

Co powoduje integrację? Jeśli ktoś oddycha, łącząc wdech z wydechem przez czterdzieści pięć minut, a potem nagle dochodzi do integracji, czy znaczy to, że te czterdzieści pięć minut oddychania spowodowało integrację? Moje badania mówią, że nie. "Coś" się pokazało w momencie zintegrowania, czego nie było wcześniej. A jeśli to "coś" pokazałoby się po minucie oddychania, to integracja nastąpiłaby po minucie oddychania.

Zaletą szybszego (zamiast późnego) integrowania jest nie tylko to, że więcej można dokonać w czasie poszczególnej sesji (co jest prawdą), ale także to, że czyni to Rebirthing dużo przyjemniejszym dla odradzającego się. Odradzanie może być nadzwyczaj przyjemne, jeśli integrujesz szybko. Ale jeśli musisz poświęcić godzinę na jakieś doświadczenie, które pierwotnie stłumiłeś, ponieważ było ono bolesne, to wtedy sesja może być nieprzyjemna, dopóki czekasz na zintegrowanie tego. Kiedy zarówno rebirther, jak i klient dokładnie rozumieją, co powoduje integrację, wtedy materiał może być integrowany na bardzo subtelnym poziomie manifestacji, prawie natychmiast po tym, jak dociera do świadomości. To zaś znacznie przyczynia się do poczucia komfortu i bezpieczeństwa klienta w procesie odradzania się.

Używam terminu "integracja” (i „odrodzenie”) zamiast "uwolnienie", gdyż uwolnienie implikuje pozbywanie się czegoś złego. A prawda jest taka, że nigdy nie ma niczego złego do pozbycia się; właśnie myślenie, że potrzebujemy pozbyć się czegoś złego spowodowało to, że najpierw nastąpiło stłumienie. Rebirthing może być nazwany "nauką kochania całego siebie", a to zawiera także kochanie tych wszystkich rzeczy, które kiedyś zdecydowałeś się uważać za złe lub niewłaściwe.


Stłumienie i Integracja

Integracja jest odwrotnością stłumienia.

Możesz pojmować coś jako dobre lub złe, przyjemne lub nieprzyjemne. I nie ma to nic wspólnego z tym czymś samym w sobie, ale zawsze ma z twoją decyzją na ten temat. Jeśli będziesz obstawał przy wierzeniu, że coś jest nieprzyjemne, będzie to wtedy równoznaczne z obstawaniem czy podtrzymywaniem nieprzyjemnego wzorca w twoim ciele i umyśle.
Stłumienie to proces decydowania, że coś jest nieprzyjemne, i wycofanie świadomości tego na rzecz wysiłku, aby czuć się dobrze.
Integracja jest procesem uświadamiania sobie czegoś, co niegdyś stłumiliśmy, i dokonaniem wyboru, aby doświadczać tego z przyjemnością.

Stłumienie jakiegokolwiek doświadczenia zawsze pociąga za sobą stłumienie odpowiedniego negatywnego wierzenia. Kiedy takie wierzenie zostanie stłumione, nie jest już ono dłużej doświadczane jako wierzenie, lecz jako rzeczywistość. Im bardziej ktoś próbuje cię przekonać "o twardych prawach rzeczywistości”, tym więcej ma on stłumionych wierzeń.
Każde negatywne wierzenie ma wbudowane w swoją strukturę ograniczenia, które będą obniżać czyjąś efektywność w osiąganiu sukcesu i zadowolenia. Ograniczenie wpływa na niedostawanie tego, czego ktoś nie chce (czego doświadczanie może być nieprzyjemne, a zatem stłumione), prowadzi do coraz większych ograniczeń. W ten sposób stłumienie raz dokonane powoduje powstawanie nawarstwiającej się destrukcji, stłumień i tym samym ciągłe wycofywanie czucia z ciała fizycznego. Śmierć jest spowodowana poprzez stłumienie wszystkiego. Niemal każdy zaczyna wypierać w czasie narodzin. Mówi się że jeśli nie pamiętasz teraz swoich narodzin, to wiesz, że zacząłeś wtedy proces wytłumiania. Później dokładnie wytłumaczę, jak możesz użyć integracji do przełamania tego fatalnego ciągu wydarzeń.

Jak ludzie stłumiają? Jest na to kilka sposobów. Tabletki to jeden z najpopularniejszych. Środki uspokajające, tabletki i środki uśmierzające, stosowane i przepisywane przez lekarzy, dentystów, w szpitalach - to doskonałe sposoby powodowania stłumień. Z takim samym skutkiem działają, ogólnie rzecz biorąc, alkohol - tłumi lęk, nikotyna - gniew, marihuana - smutek, kofeina - długoterminowe energochłonne skutki anestezji i innych form stłumień. Jeżeli używasz którejś z tych substancji nałogowo, spróbuj nagle przestać na dwa tygodnie to robić, jeśli chcesz sprawdzić, czy używałeś tego, aby coś stłumić. Jeśli byłbyś uczciwy wobec siebie, to tylko pomyślenie o zaprzestaniu używania tego środka na dwa tygodnie może być wystarczające, aby dać ci odpowiedź.

Aby mieć pojęcie, jak to działa, rozważmy, że emocja gniewu powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych, co jest przyczyną czerwienienia na twarzy. Nikotyna natomiast powoduje ściągnięcie tych naczyń i wytłumienie normalnej fizjologicznej reakcji na gniew. Uważny obserwator może zauważyć stłumiony gniew w języku ciała palaczy, zwłaszcza tych młodszych, którzy nie wyuczyli się jeszcze tłumienia tego języka. Jeśli chciałbyś rzucić palenie, polecałbym pozwolenie sobie na okazywanie gniewu.
Podobnie lęk powoduje zwężenie naczyń krwionośnych czyni kogoś bladym, a alkohol rozszerza je. Pójdź do knajpy odwiedzanej przez alkoholików i spójrz na tych mężczyzn, którzy raczej woleliby umrzeć niż wyrazić swój lęk. Oto dlaczego picie jest samoniszczeniem się i to głównie przez tłumienie lęku.

Co do tłumienia anestezji poprzez przywiązanie do kofeiny, to działa ona podobnie. Nie wydaje się mieć większego znaczenia, czy ktoś doświadczył ogólnej anestezji w czasie narodzin (kiedy była jej poddana matka), czy też później w życiu (np. przygotowanie do operacji). Ludzie, którzy doznali ogólnej anestezji, są bardzo przywiązani do kofeiny i mają wspólny dla nich klasyczny wzorzec anestezji w trakcie swoich sesji Rebirthingu. Widziałem też długotrwałe używanie alkoholu, barbituranów, przeciwdepresyjnych pigułek, leków makowcowych czy nawet marihuany połączone z nałogiem kofeinowym i wzorcem anestezjologicznym. W dodatku ludzie, którzy są mocno wyparci, mogą czuć potrzebę brania ciągłych dawek kofeiny, aby funkcjonować, ponieważ utrzymanie struktury stłumienia kosztuje ich dużo energii. Stłumienie oznacza też angażowanie pewnej części twojej energii na wypieranie. Jest to bardzo energochłonne.

Ludzie używają też innych środków pobudzających, jak: kokaina, amfetamina i czasami nikotyna w taki sam sposób, jak inni kofeiny. Niektórzy są bardzo uzależnieni od takich codziennych praktyk i osiągają taki sam skutek - wyparcie. LSD czy inne psychodeliki działają w tym kontekście jako "superpobudzacz” ("super stimulants" ). Jedynym powodem, dla którego LSD pozwala ludziom doświadczać innych nieświadomych części siebie, jest to, że powoduje ono "stłumienie stłumienia". Można zweryfikować działanie LSD, rozważając fizyczne i umysłowe skutki u większości ludzi, którzy przyjmowali duże dawki LSD, często i przez długi czas. Wszystko co przyczynia się do pogarszania się stanu umysłu lub ciała, jest wytłumiaczem. Generalnie można tłumić prawie wszystko, używając do tego środków, a są one najbardziej wytłumiające i najszerzej używane ze wszystkich pigułek tłumiących.

Nie piszę tutaj farmakopei, ale da ci to wgląd w istote chemicznego wytłumiania.
Integrowanie - to znaczy czuć to, co jest, i przyjemnie doświadczać tego.
Inne popularne techniki wytłumiania to: nałogowe rozrywki (oglądanie TV, spanie, przejadanie się) i mówienie kłamstw (zarówno do siebie, jak i do innych). Możesz, dodać do tej listy swoje własne sposoby.

Wytłumianiu zawsze towarzyszy wstrzymywanie oddechu lub kontrolowanie wydechu. Zaobserwuj, jak oddycha większość ludzi podczas oglądania telewizji. De facto niemożliwe jest tłumienie czegoś podczas utrzymywania połączonego oddechu i zrelaksowanego wydechu. Rebirthing jest nauką przywracania pełnego kontaktu z ciałem. Sesja Rebirthingu powoduje młodnienie ciała fizycznego w każdym przypadku.


Pięć elementów rebirthingu

Jakość, jaką musi spełniać sesja RB, aby zaistniała integracja, nazywana jest "poddaniem". Oznacza to zaprzestanie używania swoich mechanizmów obronnych, zaprzestanie walki w celu wstrzymywania stłumionego materiału poza świadomością i rozszerzenie akceptacji na wszystkie obszary twojego istnienia.
Sesja Rebirthingu jest pojedynczym procesem, który może być najlepiej opisany w kategoriach pięciu czynników:

1. Oddech połączony (kołowy) (circular breathing)

2. Całkowite zrelaksowanie

3. Świadomość szczegółu

4. Zintegrowanie w ekstazę (przyjemność)

5. Cokolwiek robisz w sesji jest przydatne.

Kiedykolwiek następuje integracja, wszystkie te pięć czynników jest obecnych. Kiedykolwiek te pięć czynników występuje, to następuje integracja. Opiszę każdy z nich dokładnie.



Oddychanie połączone, pierwszy element Rb

Oddychanie połączone to każdy rodzaj oddychania, który spełnia następujące trzy kryteria:

1. Wdech i wydech są połączone z sobą, tak że nie ma między nimi żadnych przerw.

2. Wydech jest zrelaksowany i niekontrolowany w żaden sposób.

3. Zarówno wdech, jak i wydech są dokonywane tylko przez nos lub tylko przez usta. Wdech przez usta a wydech przez nos lub odwrotnie nie jest oddychaniem połączonym.

Oddech jest ogniwem łączącym odczuwanie z ciałem. Połączone oddychanie powoduje, co możesz odczuć, pełne obiegi energii w ciele. Efektem tego jest pełna świadomość wszystkich części ciała. Jest to jednoznaczne z przywróceniem pełnego kontaktu umysłu (czucia) z ciałem fizycznym. Stłumiony materiał zostaje zaktywizowany, co oznacza, że zaczyna on oddziaływać na świadomą część umysłu osoby oddychającej, zamiast oddziaływać na nią ze sfery nieświadomej.

Jeśli nie wiedziałbyś nic na temat Rebirthingu poza sposobem oddychania i robiłbyś to wystarczająco długo, mógłbyś osiągnąć integrację, lecz prawdopodobnie miałbyś nieprzyjemne doświadczenia. Oddychanie zaktywizowałoby materiał, który kiedyś stłumiłeś, bo był on nieprzyjemny. Bez użycia czterech pozostałych elementów materiał ten byłby doświadczany tak samo nieprzyjemnie, jak wtedy gdy go stłumiłeś. Jeśli będziesz utrzymywał oddech połączony, to materiał nie zostanie z powrotem stłumiony, lecz będzie się stawał coraz aktywniejszy. Wtedy ewentualnie mógłbyś przestać oddychać, co spowoduje ponowne stłumienie materiału, lub mógłbyś zdecydować, że i tak nie można ominąć tego w żaden sposób, co spowoduje, że poddasz się i zintegrujesz. Te dalsze cztery elementy umożliwią ci osiągnięcie poddania od początku sesji, co zamieni ją w nadzwyczaj przyjemne doświadczenie docierania do coraz głębszych stanów przyjemności w miarę, jak będziesz warstwa po warstwie integrował stłumiony materiał.

Każdy typ połączonego oddychania, który odpowiada definicji, jaką podałem, wytworzy efekt odrodzenia.

Różne rodzaje oddychania połączonego oddziałują w różny sposób na energię ciała, jednakże niektóre typy oddechu są szczególnie wymagane w pewnych sytuacjach. Czynniki mające wpływ na efekt, to: ile powietrza się "pobiera", jak szybko, przez nos czy przez usta, w którą część płuc się je pobiera.

Oddychanie na "full" wywołuje przesyłanie maksimum doznań przez ciało i dlatego wynosi ono stłumiony materiał szczególnie dobrze do świadomości. Jest ono szczególnie pomocne, gdy oddychającemu uciekają myśli lub ma on trudności z nawiązaniem kontaktu z ciałem. Czasami jednak wzorzec energii wychodzi bardzo mocno i wtedy klient nie ma kłopotu z doświadczeniem go, wówczas pełny i głęboki oddech nie byłby, ogólnie rzecz biorąc, polecany, ponieważ wyniosłoby to ten wzorzec zbyt gwałtownie i byłoby to zbyt trudne dla oddychającego, żeby się zrelaksować.

Szybki oddech połączony, poprzez pełne cykle w ciele przyspiesza zmiany emocji, przyspieszając w ten sposób integracje, gdy tylko wzorzec zostanie uświadomiony.
Szybkie i płytkie oddychanie połączone jest często pomocne, kiedy wzorzec pojawia się gwałtownie, a integracja jest spóźniona przez nie zrelaksowanie się lub przez odmówienie sobie doznania ekstazy.

Podejrzewam, że 99% ludzi, którzy byli odradzani, miało "tężyczkę", chwilowe napięcia mięśni w różnych częściach ciała. Nie ma nic niebezpiecznego czy niewłaściwego, gdy oddychający idzie w hiperwentylację i tężyczkę. Jednakże warto stwierdzić, że tężyczka nie jest konieczna w procesie odradzania. Powodem hiperwentylacji jest popędzanie wydechu lub "wydmuchiwanie go". Relaksowanie wydechu to to, co pozwala energii z wdechu powrócić ze wszystkich części ciała, aby zamknąć krąg obiegu. Jeśli więcej energii wchodzi w ciało niż je opuszcza, to w efekcie wytwarza się konstrukcja energii w jakimś obszarze ciała, co wpływa na kurczenie się mięśni w danym obszarze.

Z powodu napięcia przechowywanego w klatce piersiowej od momentu narodzin, wielu ludzi nie może zupełnie zrelaksować swojego wydechu, bez względu na to, że wiedzą, jaki jest właściwy sposób oddychania, ludzie ci dostają tężyczek w czasie pierwszych kilku sesji. Kiedy zintegrują oni swoje napięcie w klatce piersiowej, to tężyczki ustępują raz na zawsze. Są przypadki, kiedy dobre instrukcje rebirthera dotyczące oddychania minimalizują tężyczkę lub wręcz umożliwiają jej całkowite ominięcie i w ten sposób pozwalają na szybszą integrację.

Kiedy stłumiona anestezja "mocno” wychodzi na wierzch, co odczuwa się jako bycie mocno oszołomionym, to najlepszym sposobem oddychania jest oddychanie możliwie najpełniej i najszybciej, ponieważ anestezja to bardzo silny wzorzec i może on utrudniać kontakt z ciałem. Jeśli cel jest taki, aby mieć maksimum efektu w minimalnym czasie, to wtedy oddychający z pojawiającą się anestezją powinien utrzymywać oddech tak głęboki i szybki. Anestezja to nie jedyny powód, który może wywoływać tendencję do wycofywania świadomości w czasie sesji. W niektórych wypadkach może być pomocne, aby pozwolić komuś spać przez chwilę (także w przypadku anestezji jest to czasami do zaakceptowania), ale moje badania definitywnie pokazują, że szybsze rezultaty osiąga się przez utrzymywanie u klienta oddechu i świadomości przez cały czas.

Za każdym razem, gdy ktoś usiłuje stłumić cokolwiek, jego ciało musi powstrzymywać mechanizm oddychania (coś w rodzaju zakładania tamy na rzece). Różne rodzaje stłumień tworzą bloki w różnych częściach płuc, klatki piersiowej, ramion, mięśni brzucha, tchawicy, zatok, nosa i ust. Większa część stłumień, jakie pojawiają się w czasie narodzin i które powstrzymują oddychanie, jest lokowana w górnej części płuc. Z tego powodu oddychanie w górną część klatki piersiowej zazwyczaj dość szybko uaktywnia większość materiału z narodzin.
Prowadząc prostą, bezpośrednią obserwację czyjejś sesji, można zauważyć, która część jego płuc stawia opór oddechowi. Doprowadzenie, aby ta osoba oddychała w tę część, zazwyczaj powoduje wyzwolenie się odpowiedniego wzorca.

Co do oddychania przez nos czy przez usta w czasie sesji, to panuje zasada: "co czujesz, że jest lepsze - jest lepsze". Usta są większym otworem i kiedy potrzeba więcej powietrza lub kiedy nos jest niedrożny, to zalecane jest oddychanie ustami. Jednakże, ogólnie rzecz biorąc, większość ludzi relaksuje się, głębiej podczas oddychania przez nos.

Za każdym razem, kiedy ktoś integruje cokolwiek, dochodzi do wyzwolenia oddechu.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2011-11-22, 20:58:00
Praktyka pokazuje, ze sam oddech to za malo do pracy z wzorcami.
O ile daje sie jakis wzorzec przeoddychac, to jednak zabiera to mnostwo czasu.

Polaczenie jednak oddechu, ze swiadomym kierowaniem cialem, skojarzeniami, eft daje zdecydowanie lepsze rezultaty.

Rebirthing jako dodatek, wtedy ma to wiekszy sens.


Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Fia w 2011-12-11, 12:56:46
Pooddychaj z Leonardem Orrem: http://www.youtube.com/watch?v=vLlNUJUptl0 :)
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Ana w 2012-01-11, 22:42:13
znacie może dobrego rebirthera w Krakowie/Małopolsce? możecie kogoś polecić?
pozdrawiam:)
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2012-01-11, 23:07:30
Fia = Aaricia :-)
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-01-12, 10:28:05
Ostatnio bardziej cenię sobie rebirthing i stosuję go z innym nastawieniem. Od kilku dni codziennie godzinę czasu praktykuję świadome oddychanie. Zobaczymy co będzie po pewnym okresie, jednak już teraz mogę powiedzieć, że lepiej się czuję, wyglądam i a pojawiają się niektóre ze stanów szczytowych opisanych w książce Granta. Poza tym czuję się przytomniej, bezpieczniej i bardziej w centrum siebie.

To mi się podoba :)))

Rebirthing może być super dodatkiem do regresingu i innych metod. Pomaga mi wyciągnąć na wierzch wzorce, emocje i poczuć je świadomie, co jest doskonałym przygotowaniem do dalszej pracy. Czuję, że przestaję uciekać od siebie. Podobają mi się te zmiany :)
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2012-01-12, 12:48:01
BlackRose
A Ty chodziłaś na jakieś warsztaty z Rebirthingiem czy nauczyłaś się samodzielnie? Ja kiedyś z książki oddychałem ale nie miałem pewności czy dobrze to robię, choć było miło.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-01-12, 13:13:48
Nauczyły mnie osoby, które się zawodowo tym zajmują. Chodziłam bardziej na indywidualne sesje. Także wiele się naczytałam, starałam się zdobywać wiedzę.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2012-01-18, 16:43:59
Kilkukrotnie robiłam próby oddychania rebirthingowego ale za każdym razem okazywało się to niemożliwe ze względu na występowanie silnych mechanizmów obronnych. Dzisiaj mi się udało pooddychać przez chwilę, pomimo że też wystąpił płacz, tłuczenie głową i niemożność oddechu.
 I jestem bardzo zadowolona, bo poczułam znaczącą poprawę nastroju pomimo że dopiero uczyłam się tego oddechu. Czynnikiem poprawiającym nastrój był swobodny niewymuszony wydech który był tym samym co westchnięcie ulgi. I każde takie westchnięcie z ulgą powodowało pozbywanie się czegos negatywnego czyli ulżenie.  Jestem bardzo zachęcona do tego oddychania i zachęcam innych do spróbowania. 
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-01-18, 16:57:15
Inga,
 cieszę się ze zmiany u Ciebie, naprawdę warto. Te sytuacje, które występują podczas nasilonego oddychania związane są z mocnym wyparciem pewnych wzorców i wspomnień. Do zastosowania rebirthingu warto przemedytować sobie temat bezpieczeńswa i ochrony, wtedy może być lżej, szczególnie z poczuciem ochrony. Spróbuj relaksacji, oswajania się ze swoim ciałem, będzie Ci prościej potem wchodzić w sesje oddechowe.

Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-01-23, 16:41:59
Czy to prawda że rebirthing został zakazany w Stanach Zjednoczonych? Na taką informację trafiłem na onecie w jakimś zwalczającym sekty artykule.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-01-23, 17:22:30
Poszperałem i znalazłem informację o zakazaniu go w stanie Colorado.

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1174742/

W skrócie pisze o tym że w trakcie sesji "rebirthingu" (ale jak się poczyta to zobaczy że to specyficzna forma) wykonywanej 10-latce(!) zmarła ona przez uduszenie :

"Ultimately, they crushed her with a combined weight of 304 kg, continually taunting her and exhorting her to squeeze through and be reborn. When Candace Newmaker was unwrapped she was cyanotic and apnoeic. Cardiopulmonary resuscitation was started but the girl died the next day. A postmortem examination gave the cause of death as asphyxiation."

Czyli powodem nie był sam rebirthing, a jakaś jego udziwniona forma no i nieodpowiedzialność terapeutów.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-01-23, 17:31:37
To mi przypomina o tym że - niestety z metodami nie mającymi uznania społecznego czy naukowego a mającymi takie uznanie jest tak - jeśli zawodzi lekarz/psycholog, to nie jest winiona medycyna/psychologia a on sam, jeśli zawodzi terapeuta w ramach terapii bez uznania społ./nauk. to dostaje się przede wszystkim terapii.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-01-23, 18:03:45
To samo pomyślałem bo czytam o "ofiarach" rebirthingu. Zastanawiam się jaka jest ich proporcja do "ofiar" psychiatrów i psychoterapeutów. Z akademicką nauką trudniej polemizować, więc mniej ludzi próbuje coś udowadniać. Poza tym w świetle prawa psychoterapeuta/psychiatra nie ma odpowiedzialności za pacjenta tak i tak.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-01-23, 18:37:05
co to jest reactive detachment disorder? reakcyjne trzymanie dystansu?

Z tego co czytam to ta dziewczynka nie była gotowa na taką sesję bo nie potrafiła nikomu zaufać. - więc jeśli miała problem w sesji, to nikt za bardzo jej nie mógł pomóc.

Poza tym siadanie w czwórkę na małej dziewczynie? i wyśmiewanie z niej? to coś nienormalnego. Brr, brzydko trafiła
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-04-12, 18:43:55
Moglby ktos opisac jak dokladnie robic ta metode w domu samodzielnie ? Na googlach niemoge nic znalezc.

EDIT:
Zrobilem sobie wlasnie 20 polaczonych oddechow tak jak ten gosciu na filmie http://www.youtube.com/watch?v=WpHOqjW4NEI&feature=related'
i przez 30 sekund bylem niezle zamroczony, podobna faze mialem jak palilem szauwie. Tak mam sie czuc ? Trzeba szybko oddychac ? jesli tak to ten rebirhing jest lepszy niz dragi :D
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-13, 19:27:53
"jesli tak to ten rebirhing jest lepszy niz dragi :D "


Przy rebirthingu może wychodzić dużo nieprzytomności, więc tak się może chwilowo wydawać. Ale celem nie jest zamroczenie, tylko stany ulgi, przytomności oraz szczęścia.

Przesadnie szybko nie ; p nie chodzi o to, aby oddychanie było byle jakie i powodowało jakiś szok.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-04-14, 16:31:10
Rozumiem a mogla bys napisac jak to dokladnie robic ? Jak prawidlowo oddychac ?
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2012-04-15, 17:00:32
Doktor
Oddycha się dość głęboko, bardziej do górnych szczytów płuc. Nie przeponą. Wdech jest zamierzony po czym pozwala się na swobodny wydech, tak, żeby powietrze samo wyszło; nie robi się też przerw miedzy oddechami. Sesja oddechowa trwa 1- 1,5 h.
Można sobie zadać jakieś pytanie na początku sesji, można przez opiekuna duchowego, i uzyskać odpowiedź. Oczywiście chodzi o ważne dla nas sprawy.
Ja przy pierwszej sesji zadałem sobie pytanie kto jest moim opiekunem duchowym, żeby wiedzieć do kogo sie zwracać w przyszłości.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-04-15, 18:10:05
Ale przeciez nie da sie robic nieprzerywanego oddechu. Bynajmniej ja tak nie potrafie. jak biore wdech to jakis ulamek sekundy musze przeznaczyc na zatrzymanie oddechu zeby zrobic wydech.
Dzieki za pozostala instrukcje. Zrobie sobie jutro moze z rana taka godzine oddychanie bo mam wystapienie i sie stresuje.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2012-04-15, 18:18:12
doktor
no chodzi o to, żeby nie robić zauważalnej przerwy. Ten ułamek sekundy nie ma znaczenia. Moim zdaniem lepiej zrobić nawet minimalna przerwę jesli jakas aptekarska dbałość o nie robienie przerwy miałaby spowodować stres i utrudnić relaks :-P
Ważniejsze jest moim zdaniem to, żeby wydech "robił sie sam" czyli, żeby był całkiem bez kontroli
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-04-15, 19:12:56
Dzieki za rady. A napisz jeszcze tylko czy tym samym rytmem cala godzine trzeba oddychac to bedzie git
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-04-15, 19:37:35
Moze o tym było poniżej, ale za bardzo sie nie wgłębialam, można tego rebirthingu spróbować samemu, bez instruktora?
U mnie w miescie nikogo takiego nie ma.
Jesli tak to gdzie najlepiej poczytać o tym, jak to się robi?
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2012-04-15, 20:40:38
Doktor
Rytm utrzymuje się mniej więcej cały czas taki sam, ale to jak i dbałość o to by nie było przerw między oddechami nie ma znaczenia. Liczy się ogólna zasada. Nie koncentruj się na detalach, bo będziesz się tylko napinał i stresował, czy dobrze wykonujesz. Skupiasz się na przyjemności płynącej z oddychania, choć na razie możesz jej nie czuć, a wręcz przeciwnie, różne dolegliwosci.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-04-16, 08:33:00
A czy moge sobie pozwolic na 2 seskundowe zatrzymywanie oddechu`kiedy czuje ze nie powinienem na sile brac oddechu ? Teraz wlasnie robie juz 2o minut oddychanie i jestem strasznie zwiodczaly, nie mam sily wstac. Z trudnoscia napisalem tego posta

EDIT; Mam tez mrownie na calym ciele i jestem jakis taki jak po narkotykach.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2012-04-16, 09:37:09
to się nazywa hiperwentylacja

http://integra.xtr.pl/rebirthing-co-sie-dzieje-podczas-sesji/403
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Anaru w 2012-04-17, 06:56:38
Mam pytanie i prośbę:
Czy ktoś zna i mógłby polecić osobę, która prowadzi kursy dla rebirtherów?
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-17, 10:53:24
Ewa Patkowska we Wrocławiu organizuje Szkołe Rebirthingu Rani Edgren
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2012-04-17, 21:47:30
Stowarzyszenie Rebitherów
http://www.rebirthing.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=57:jak-zosta-rebirtherem-stowarzyszenia-rebirtherow-polskich&catid=40:teksty-statutowe&Itemid=56
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Anaru w 2012-04-18, 00:13:07
Dziękuję za wszystkie podpowiedzi:)
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-10-25, 22:08:51
Witam
Przy wydechu, wydech ma być swobodny.
Czy mogę sobie pozwolić na spontaniczny wydech ? Nawet taki bardzo szybki ?
Tu chyba chodzi tylko o to żeby nie kontrolować wydechu tak ? Czyli może on mieć jaką kolwiek forme (szybką, wolną )byle by był niewymuszony tak ?
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-10-25, 22:58:04
I czy hiperwentylacja jest bezpieczna ? Czytam właśnie że hiperwentylacja podczas sesji jest spowodowana przebijaniem się prany przez niedrożny kanał jej przepływu. To prawda ?
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Piotr w 2012-10-26, 00:23:09
Doktorze-X,

moje rozumienie rebirthingu jest takie: wydech może być nawet wymuszony, jeśli ma się ochotę go "przyspieszyć" - najlepiej oddychać intuicyjnie; podstawą jest oddychanie do górnych szczytów płuc, chociaż to nie znaczy, że nie można zastosować oddychania pełnego. Oddychanie powinno być płynne, bez przerw między wdechem i wydechem.
Hiperwentylację najczęściej interpretuje się jako przeczyszczanie kanałów energetycznych, konwencjonalna medycyna podchodzi do niej podejrzliwie.
Jeśli chodzi o doświadczenie, dość dawno dość długo stosowałem autorebirthing kierując się wskazówkami Leonarda Orra i uważam go za równie pomocny, co przyjemny (w moim przypadku symptomy hiperwentylacji szybko mijały, ustępując bezgranicznej błogości) :)
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2012-10-26, 04:15:36
Moje doswiadczenie jest podobne jak Piotra.
Hiperwentylacja i tężyczka (przez wielu lekarzy uznawana za chorobę), pojawia się wyłacznie w początkowej fazie praktyki oddychania. Wtedy energia udrażnia kanały energetyczne, co może się wydawać bardzo nieprzyjemne, a nawet bolesne.
Kiedy się tę fazę przejdzie (po 1 -2 sesjach), a na dodatek odreaguje szok porodowy, wówczas oddychanie rebirthingowe (z niewymuszanym wydechem i dzieki nie wymuszaniu) staje się bardzo przyjemne :)
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-10-26, 08:42:00
Dzięki za odpowiedzi !
No ide sobie pooddychać
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-10-26, 14:26:20
Mi się do tej pory pojawia tężyczka, gdy długo oddycham. Zależy od wzorców i siły tego nad czym pracujemy. Czasami są takie opory, że potrzeba czasu, aby to wszystko się "przepchnęło" i powróciło na właściwy obieg energii. Na zajęciach z psychologii nam tłumaczyli, jaka to hiperwentylacja jest zła i niedobra, oraz, że można od niej umrzeć. Do wszystkiego trzeba podchodzić z umiarem i głową. Nie warto też oddychać z mega wysiłkiem i nawciągać się powietrza do nieprzytomności, bo to nie o to chodzi. Głęboki wdech i przynoszący ulgę wydech. To chyba najważniejsze. Im bardziej ktoś niedotleniony, nie wyćwiczony tym może się nieprzyjemnej czuć podczas oddychania, kiedy to organizm nie jest przyzwyczajony do dużych dawek tlenu :)
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-10-27, 15:51:45
kij tam z bólem, ważne że się od tego nieumiera.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-10-28, 17:04:23
Dzisiaj przy robieniu sobie rebirthingu dosłownie usnąłem. Przy około 40 minucie. Jak się ocknąłem to zauważyłem że nieoddychałem.
Ciekawym doświadczeniem było tez dla mnie napływanie wspomnień związanych z lekarzami, dentystami i szpitalem gdzie sie urodziłem.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-10-28, 23:35:18
Ah, trzasnąłem sobie właśnie ponad godzinną sesje rebirthingu i czuje się cudnie. Coś od dłuższego czasu zaniedbywałem oddech w swojej praktyce, więc jako że mam codziennie rano czas - zamierzam to wykorzystać na codzienne sesje oddechowe. Jestem ciekawy efektów.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-10-29, 10:50:13
Mam właśnie za sobą 1,5h i dzisiaj było naprawdę ciężko i nieprzyjemnie, ale byłem twardy i cały czas oddychałem z niewielką ilością małych przerw, gdzie rzucało mną tak bardzo, że już nie miałem nad tym kontroli. Skończyłem, kiedy zacząłem się hiperwentylowac tak bardzo, że aż zaczęło mi się boleśnie ściskać gardło i się przestraszyłem. Zresztą i tak bym już dalej dzisiaj nie poszedł. Nadgarstki mi znowu tężyczka ścięła tak, że przez kolejne kilka minut nie mogłem rozłączyć palcy, nie wspominając już o bólu.

Mimo to jestem bardzo zadowolony, bo prócz przyjemnego doenergetyzowania czuje sporą ulgę, jakbym zrzucił z siebie kilka emocjonalnych ciężarów.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-10-29, 11:27:50
Kiedyś oddychałam dużo częściej, teraz jest to może raz - dwa razy w tygodniu, ponieważ bardziej dbam o swój stan emocjonalny. Po 20 minutach zazwyczaj mnie mocno spina, szczególnie w okolicach ramion i pleców mam takie spięcia i drgawki. Emocje, które najczęściej do mnie docierają to wściekłość odczuwalnym stanem napięcia podczas oddychania. Kiedyś się z tym męczyłam i oddychałam dopóki nie wybuchłam krzykiem, bo już mnie tak rozsadzało od tego wszystkiego. Teraz staram się wejść w to napięcie, ból, a także w trakcie opukuję punkty z EFT. To genialnie ze sobą współpracuje i sprawia, że mi odpuszcza nie tylko emocjonalnie, ale i biologicznie. Najczęściej nawet nie wiem co schodzi, nie zawsze sobie uświadamiam - po prostu jest ulga w ciele dzięki ekspresji, napinania i rozluźniania ciała.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-10-29, 20:01:40
O, pomysł z EFT dobry :)

Dbanie o swój stan emocjonalny też jest dobrym pomysłem - cały dzień czuje spięcia w szyi i łopatkach, więc doszedłem do wniosku że nie ma co przeginać z codziennym rebirthingiem. Szczególnie, że dzisiaj sesja była naprawdę nieprzyjemna.

Na szczęście mam teraz osobę do sesji regresingu na wymianę, więc mogę sobie pozwolić na raz w tygodniu regresing, gdzie się odliczy to czego nie dało się przeoddychać i z 2-3 razy rebirthing.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-10-29, 20:14:33
Doprowadzanie się do bólu i ogromnego wysiłku w czasie oddychania nie jest dobre. Ważne, aby zwalniać z oddechem i uzupełniać z opukiwaniem lub mówieniem afirmacji w myślach. U mnie się bardzo sprawdza, stąd podrzucam taki pomysł :)
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-10-29, 20:38:36
Dzisiaj tak pojechałem, bo właśnie przeczytałem gdzie indziej, że utrzymywanie oddechu na chama, pozwala wejść głębiej i puścić to, do czego by się nawet nie dotarło przerywając na zajmowanie się tym, co wywala. Sprawdziłem więc na sobie jak to jest i mam mieszane uczucia.

No z jednej strony rzeczywiście się przebiłem przez kilka warstw emocji i coś tam poschodziło, ale z drugiej strony było to mało subtelne i za bardzo na siłę. W sumie wolę być wobec siebie delikatniejszy, nawet gdyby to miało przedłużyć proces uzdrawiania. Nie ma co się traktować zbyt przedmiotowo, jak zwykłą rurę do przepchania :P

Dzięki za wskazówki :)
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: muszka91 w 2012-10-29, 20:52:37
zaczynał z was ktos sam? jak nie to co na początek polecacie dla kogoś kto się uczy dopiero oddechu świadomego?
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2012-11-01, 09:46:21
Można popróbować samemu z książki ,technika jest prosta albo znaleźć jakiegoś rebirthera i nauczyć się pod jego okiem.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-11-01, 10:02:40
Niemal wszystko da sie samemu nauczyć. No, może oprócz budowy silników rakietowych chociaż jak ktoś by bardzo chciał..
Praktyka czyni mistrza jak to mówią.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2012-11-01, 10:02:55
Dzisiaj tak pojechałem, bo właśnie przeczytałem gdzie indziej, że utrzymywanie oddechu na chama, pozwala wejść głębiej i puścić to, do czego by się nawet nie dotarło przerywając na zajmowanie się tym, co wywala. Sprawdziłem więc na sobie jak to jest i mam mieszane uczucia.

No z jednej strony rzeczywiście się przebiłem przez kilka warstw emocji i coś tam poschodziło, ale z drugiej strony było to mało subtelne i za bardzo na siłę. W sumie wolę być wobec siebie delikatniejszy, nawet gdyby to miało przedłużyć proces uzdrawiania. Nie ma co się traktować zbyt przedmiotowo, jak zwykłą rurę do przepchania :P

Dzięki za wskazówki :)



Nie no cała technika to polega na tym ,żeby nie przerywać jak wywala .
idyllic, myślę, pisał o tym ,że jak jest nieprzyjemnie ,jak coś doskwiera ,męczy to znaczy ,że jest opór przed skonfrontowaniem się z własnymi emocjami i że nie wolno wtedy przerywać tylko mimo tych odczuć oddychać dalej, co skutkuje konfrontacją z tymi emocjami i uwolnieniem .Sformułowanie oddychać na chama to mi się kojarzy z tym ,ze się wymusza oddech a oddech ma być mimo wszystko zrelaksowany nawet jak intensywny.
Dla mnie to cenna informacja bo dla mnie to czasem było tak nieprzyjemne ,ze rezygnowałem w trakcie .
Może to jeszcze było za krótko ,że nie przyszło uwolnienie?Może trzeba w takich sytuacjach zrobić kilka długich sesji pod rząd w ciągu kilku dni .Moim zdaniem eksperyment niedokończony.
 Ja często robiłem tak ,że jak w rebirthingu taki blok był ,że nie mogłem przez te 1 10 min. odpuścić to pisałem afki a jak nie to modlitwa czy medytacja do tego aż się dobrze poczułem .W takim systemie miałem największe postępy .Mimo tego popróbuję tak jak to opisywał idyllic bo jest świadectwo na to ,ze to działa.


Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-12-13, 11:05:03
Musi działać. Na oddechu opiera się większość praktych duchowych. Oddech uwalniał od karmy od zaarania dziejów.
Mnie np. szlag trafia przy eft. No niemoge znieść tego rozmieniania się na grosze. A rebirthing oczyszcza całościowo, wszystko i to mi się podoba choć jeszcze się nienauczyłem dobrze stosować tej metody.

Chciałbym zapytać czy znacie jakąś właściwą muzyke, taką pod rebirthing żeby przyjemniej było oddychać ?
Szukałem na YT ale niema niczego pod hasłem rebirthing, za to włączając jakiś chill out usypiam.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2013-04-01, 20:52:41
Zrobiłem sobie dzisiaj sesje oddechową, stosunkowo spokojną, chociaż przez większość czasu czułem ucisk z klatce piersiowej i trochę opornie się oddychało. W pewnym momencie, pod koniec poczułem jak mnie spina, zacząłem dość mocno kaszleć i nagle poczułem ulgę. Natychmiast przyszło skojarzenie z przyjściem na świat, ale tym razem zobaczyłem siebie w bardzo przyjemnych warunkach. Było miło, ciepło i trafiłem w ręce ojca, który okazał się być... mną z teraz. Dostałem od siebie-ojca dużo ciepła, bardzo się ucieszył że przyszedłem na świat. Chwilę to trwało i nagle pojawiła się moja dziewczyna w roli matki, która również obdarzyła mnie ogromnymi ilościami ciepła i miłości. Do tego między nich doszedł Bóg w postaci ciepłego, złotego światła. Poczułem, że mam kochającą rodzinę.

Czułem się jakbym naprawdę był tym małym dzieckiem. Przez kilka chwil zachowywałem się jak wesołe dziecko - podśmiechiwałem się, machałem wesoło rączkami, itp. Było mi tak wspaniale, że jestem takim kochanym dzieckiem, które ma tak cudownych rodziców. Potem przeniosłem się świadomością do wieku kilku lat, gdzie ja-tata uczył mnie jeździć na rowerze i zamiast krzyczeć na mnie i się denerwować - cierpliwie mi wszystko tłumaczył i mówił takie rzeczy, żebym się nie bał próbować. Widziałem jak mnie ci nowi rodzice zabierali na spacery, jak wchodziłem mamie na kolana i ją przytulałem, jak byłem chwalony za swoje rysunki. Pojawił się cały ciąg tego typu scenek.

W ciągu kilku chwil zaliczyłem mega szczęśliwe dzieciństwo i w trakcie doświadczania tego czułem się tak cudownie i niesamowicie dobrze, jakby to się działo naprawdę. No i oczywiście dotarło do mnie, że ta rodzina istnieje naprawdę - bo mam miłość swoją, partnerki i Boga. Razem tworzymy kochającą się rodzinę, o której zawsze marzyłem. Wobec tego nie ma sensu się skupiać na dramach z prawdziwego dzieciństwa, lepiej odpuścić, przebaczyć i pozwolić sobie cieszyć się cudownościami, które są :)
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-04-01, 21:47:18
Fajna transformacja :)
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2013-04-01, 22:00:56
:)FAJNE
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2013-04-01, 22:02:39
Ja się czasem nie mogę nadziwić jak skrajnie różne można mieć nastawienie do tej samej sytuacji .Jak się czasem widzi coś w czarnych barwach by póżniej z tego samego się cieszyć.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2013-06-25, 21:15:39
Chciałam się podzielić bardzo fajną sprawą

Czytałam ostatnio książkę Sondry Ray - Healing and hollines i tak mi sie spodobała i mnie zainspirowała, że poszukałam babke na FB i napisałam do niej podziekowanie za napisanie tak inspirującej ksiązki;-)
Ku mojej radości odpisała i na moje pytanie w kolejnej wiadomosći o to czy planuje przyjazd do Polski - powiedziała ze się odezwie na maila. Wlasnie dostałam od niej i jej męża info, że oni bardzo chętnie przyjadą do Polski o ile Polscy rebirtherzy zorganizują jakies seminarium;-) Czem prędzej poszukałam kontakt do stowarzyszenia rebirterow w Polsce i juz do nich napisałam zapytanie.

Ale by było wspaniale, gdyby sie takie seminarium udało zorganizować........
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-06-25, 21:23:29
Tulia

Wspaniale-może zaproponuj współpracę przy organizacji :-)?
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2014-10-25, 14:51:30
http://www.sadistic.pl/ortopeda-bada-noworodka-vt323096.htm

to dziecko będzie miało co odreagowywać w zw z szokiem okołoporodowym :-(
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2014-10-25, 14:53:20
czy to, że za bardzo nie mogłem się na to patrzeć może świadczyc o jakichś moich obciążeniach? :-P
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2014-10-25, 15:46:40
HA, świetny ten ortopeda. Bez rentgena  sprawdził, że noworodek sprawny na max ruchowo. (Boże chroń mnie przed takimi lekarzami :))
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2014-10-25, 17:03:45
Ja w połowie wyłączyłem, w sumie nie potrzebowałem dalej tego oglądać ale nogami wierciłem bo aż skręcało :/
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2014-10-25, 22:16:07
a ja obejrzałam, spoko filmik
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2014-10-26, 10:37:53
Wow, mocna jesteś
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2014-10-26, 18:47:02
a czym tu się podniecać, trochę w prawo, trochę w lewo, trochę w mordkę, trochę w dupkę
sama tak traktuję dzieci
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: matek w 2014-10-26, 18:58:15
nie ma co sie certolic, inaczej wejda ci na glowe...;)
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: matek w 2014-10-26, 19:06:41
e, no obejrzalem ten filmik i czy ja wiem...rzeczywiscie wyglada to nienajdelikatniej, ale chyba sprawdzil, co mial sprawdzic, taka jego praca...mama byla obecna, a przeciez nie dala by zrobic krzywdy swojemu dziecku;)

zreszta, jak ktos sie decyduje powierzyc siebie i swoje dzieci oficjalnej "sluzbie zdrowia", to raczej trzeba byc przygotowanym na traktowanie "jak bydlo"...w koncu lekarze wiedza najlepiej, pacjent ma siedziec cicho i sluchac co mu powiedza.

Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Joanna P w 2014-10-26, 19:34:21
Wiecie...

Jestem fizjoterapeutką...Takie są międzynarodowe standardy testów neurologicznych,ortopedycznych u niemowląt...Stosowane od lat...Tak to wygląda...
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2015-08-17, 10:02:32
Możecie polecić mi jakiegoś dobrego Rebirthingera we wroc?
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2015-08-20, 14:22:27
We Wroclawiu jest bardzo fajna babka od rebirthingu - Magdalena Stan-Sokolowska :)
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2017-01-05, 22:34:54
Rebirthing uczy, ze należy oddychac do szczytów płuc. Przeoddychalem przez 25 lat wiele sesji i nic.

Dopiero ostatnio wyczytałem, ze Lowen na złość i nerwice proponuje oddech przeponowy, w dół brzucha. Spróbowałem i zauważyłem, ze oddech ten może być nadzieja dla osób z silna nerwica i strachem, gdyz:
- energetyzuje dol brzucha, a energia jest potrzebna przy silnym strachu i nerwicy,
- daje energię do 2-3 dolnych czakr, a ja mam z tymi czakrami słaby kontakt,
- energetyzujac dolne czakry, pozwala nie uciekać od strachu, silnego stresu i przerażenia, które jest w mózgu gadzim w brzuchu i okolicach pępka, oraz w 1, 2 i 3. czakrze,
- pozwala mi bardziej twardo stapac po Ziemi i być uziemionym, bo do tej pory, zwłaszcza przez tzw rozwój duchowy, uciekalem silnie od strachu w wyobraźnię oraz w świat duchowy, tracąc kontakt ze światem fizycznym,
- oddech ten najzwyczajniej w świecie mnie uspokaja i powoduje, ze jestem wewntarz siebie, a nie na zewnątrz (poza sobą), zwłaszcza w sytuacjach silnego stresu, głównie związanego z pracą,
- a majac wówczas lepszy kontakt ze sobą, mogę wreszcie być nieco naturalny wśród ludzi, gdyż do tej pory byłem sztuczny i udawalem kogoś.

W gromadzeniu energii w dolnych czakrach pomaga celibat seksualny, co przy nerwicy i depresji widzę, ze przynosi to mi dobre.skutki - wreszcie coś mi się chce zrobić w życiu, lepiej mi się rozmawia z ludźmi, bo mam energię i mam energię do pracy w pracy.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: tod w 2017-01-06, 02:17:29
Jednym z podstawowych ćwiczeń w bioenergetyce Lowena, na pogłębienie oddychania, jest tzw. stołek bioenergetyczny.

Tak to wygląda:
https://www.youtube.com/watch?v=7VgM4Hq-ymw

Myślałem o zrobieniu sobie czegoś podobnego, ale z powodu swojego lenistwa i trudności ze zdobyciem odpowiednich materiałów, zadowoliłem się wersją prowizoryczną.
Wziąłem 5-cio litrową butelkę z wodą (wypełnioną w połowie), obwinąłem ją kocem (żeby było miękko) i położyłem na pufie o wysokości około 40cm. Jestem zadowolony z efektu. Może nie wygląda to zbyt dobrze, ale jest praktyczne.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2017-01-06, 08:38:26
To raczej się nadaje so wątku:
http://przytomnyrozwoj.pl/index.php?topic=1479.0
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2017-01-06, 16:24:17
Rebirthing uczy, ze należy oddychac do szczytów płuc. Przeoddychalem przez 25 lat wiele sesji i nic.

Dopiero ostatnio wyczytałem, ze Lowen na złość i nerwice proponuje oddech przeponowy, w dół brzucha. Spróbowałem i zauważyłem, ze oddech ten może być nadzieja dla osób z silna nerwica i strachem, gdyz:
- energetyzuje dol brzucha, a energia jest potrzebna przy silnym strachu i nerwicy,
- daje energię do 2-3 dolnych czakr, a ja mam z tymi czakrami słaby kontakt,
- energetyzujac dolne czakry, pozwala nie uciekać od strachu, silnego stresu i przerażenia, które jest w mózgu gadzim w brzuchu i okolicach pępka, oraz w 1, 2 i 3. czakrze,
- pozwala mi bardziej twardo stapac po Ziemi i być uziemionym, bo do tej pory, zwłaszcza przez tzw rozwój duchowy, uciekalem silnie od strachu w wyobraźnię oraz w świat duchowy, tracąc kontakt ze światem fizycznym,
- oddech ten najzwyczajniej w świecie mnie uspokaja i powoduje, ze jestem wewntarz siebie, a nie na zewnątrz (poza sobą), zwłaszcza w sytuacjach silnego stresu, głównie związanego z pracą,
- a majac wówczas lepszy kontakt ze sobą, mogę wreszcie być nieco naturalny wśród ludzi, gdyż do tej pory byłem sztuczny i udawalem kogoś.

W gromadzeniu energii w dolnych czakrach pomaga celibat seksualny, co przy nerwicy i depresji widzę, ze przynosi to mi dobre.skutki - wreszcie coś mi się chce zrobić w życiu, lepiej mi się rozmawia z ludźmi, bo mam energię i mam energię do pracy w pracy.

Na co dzień człowiek powinien oddychać tzw.oddechem brzusznym taki oddech jest uspokajający ,wyciszający.
Oddech do górnych szczytów płuc pobudza emocje (albo rodzi się gdy jesteśmy w emocjach lub podejmujemy wysiłek fizyczny)jest więc dobry ,żeby sobie czasem zrobić sesję oddechową.
Jeśli Twój wzorzec oddechu był taki ,że oddychałeś w życiu do górnych szczytów to te sesje mogły Ci nic nie dać bo to była Twoja codzienność.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2017-01-07, 09:17:57
Oddychalrm normalnie - brzusznie.

Robiąc sesje,  oddychalem do szczytów płuc i... nic. Żadnych emocji, żadnego uwolnienia. Tylko w moim przypadku jeszcze wieksza ucieczka w świat duchowy.

Teraz oddychanie przeponowe - w dół brzucha do podbrzusza, bardzo mocno rusza.moje silne emocje, mój strach, lęki,  pozwala je czuć na tyle, na ile jestem w stanie w danej chwili, nie uciekać od nich, pozwala być w swoim wnętrzu, gdy czuję straach, a nie na zewnątrz - uciekając do świata duchowego.

Ostatnio, zauważyłem, ze będąc wśród.ludzi i oddychajac do podbrzusza, chyba pierwszy raz raz.życiu nie byłem sztuczny, czułem siebie w.tej.relacji, oraz pierwszy raz poczułem radość z przebywania koło drugiej osoby - a do tej pory czułem.tylko strach i odretwienie.

Więc na mnie to.działa.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2017-01-07, 10:30:13
No to fajnie.Trzeba eksperymentować.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2017-01-07, 12:35:21
Pierwsze sesje rebirthingu należy wykonywać pod okiem wykwalifikowanego rebirthera i z nim konsultować swoje odczucia. Trzeba to robić aż do odreagowania szoku porodowego.
Osoby, które ten etap pominęły, nie mają prawa mieć pretensji do metody.
Rebirthing nie nadaje się dla wszystkich. Jak zresztą, każda inna metoda, z relaksem włącznie.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2017-01-07, 12:52:49
Leszku

Byłem na wielu sesjach rebirthingu - również grupowych. I nic. :(

Rozluźnienie w czasie takiej sesji powodowało, ze po niej, w życiu codziennym, strach mnie tak przygniatal, ze nie byłem w stanie funkcjonować w pracy. Życie mnie przerazalo.

Dlatego na swoim przykładzie widzę, ze rebirthing jest dla ludzi bez skrajnie silnych nerwic i bez silnych lęków.

Może dopiero po wyjściu z lęków, rebirthing zacznie działać, gdyż psychika pozwoli wprowadzić się w stan głębokiego relaksu i odreaguje szok pogodowy. Ale tu teoretyzuje,gdyż nie wyszedłem z silnych lęków.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: tod w 2017-01-07, 14:03:08
Wydaje mi się że rebirthing, regresing jak i wiele innych metod rozwojowych to bardzo wartościowe metody dla osób, które chcą się rozwijać, lecz nie mają zaburzeń emocjonalnych.
Dla osób z zaburzeniami emocjonalnymi bardziej wskazana jest terapia psychologiczna.

Próbowałem różnych metod, ale efekt był krótkotrwały. Te metody mi nie pomagają bo moja psychika jest koślawa, a jak w procesie terapii stopniowo będę naprosotowywać psychikę to kiedyś może nadejdzie taki czas, że moja psychika będzie już na tyle poukładana, że stosowanie metod rozwojowych będzie miało jakikolwiek sens i będzie to realny rozwój, a nie tylko dryfowanie po powierzchni i powierzchowne rozładowywanie napięcia emocjonalnego bez zagłębiania się w głębsze rejony psychiki.

Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: tod w 2017-01-07, 14:22:54
Włączył mi się tryb narzekania na wszystko, skupiania się na tym co negatywne i ignorowanie tego co dobre.

Bo właściwie sporo skorzystałem z różnych metod, okazało się jednak że to nie wszystko czego ptrzebuje.


.......................................................................................
Tak od strony technicznej forum, to szkoda, że można edytować swoje posty tylko kilka (naście?) minut po ich napsianiu. Teraz nie pisałbym nowego posta, tylko zedytowałbym tego niżej. A tak moim zdaniem tworzy się bałagan jak piszę posta nad swoim własnym postem....
No i moim zdaniem dobrze by było jakby każdy użytkownik mógł przenosić swoje posty do innych tematów, a nie tylko moderatorzy.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2017-01-08, 12:57:58
tod
 Zgodzę się z Twoim "narzekaniem".
Nie raz pisałem, że praktyki duchowe są dla osób zdrowych, że nie powinno się medytować, póki jesteśmy w stanie nerwicy.
Ale, co innego przeczytać, a co innego zaakceptować.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2017-01-08, 15:20:11
Leszku

To my z Inga pierwszy raz zwróciliśmy uwagę na ten problem.

Ty bowiem cały czas twierdziles  (i wiele osób na forum roeniez) że afirmacje i medytacje są dla wszystkich, oprócz chorych psychicznie.

Ja jestem zdrowy psychicznie  - potwierdzone przez kilku lekarzy - a afirmacje mnie otepiaja, a medytacje powodują, ze odlatuje w świat duchowy i podwajają lęki w codziennym życiu.

Cieszę się, ze teraz przyznajesz nam rację. Mi się samemu marzy uzdrowienie i uwolnienie od lęków,  wbrew temu, co niektórzy napisali tu o mnie, jest to wręcz mój plan karmiczny na to wcielenie. I niestety, nie radzę sobie, ale też wiem,.co mi przy takich lękach nie sluzy.

I pragnę podkreślić - ja nie mówię ze afirmacje i.medytacje nie działają. Ja mówię, ze nie działają na mnie. Inga sama też o tym pisała. To jest właśnie to BHP w RD: nie wszystko wszystkim służy na tym świecie na danym poziomie rozwoju psychicznego.

I tez trzeba sie pogodzić.z tym, ze tyle ilu jest ludzi, tyle jest slusznych dróg rozwoju. I skoro Wszechświat daje nieograniczone możliwości, jest więc nieskonczona ilość metod pracy nad sobą. I nawet taki Mariomar jest.w stan ie wymyślić.metodę  rozwoju (chociaż wiem, ze metody nie zmienia mnie - to ja sam muszę.się zmierzyć że swoimi lękami, i mi w tym pomaga psychoterapia, gdzie NIE DA się uciec od siebie, tak to jest bolesne).
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2017-01-09, 06:43:20
Na Uniwersytecie Medycznym (jak to śmiesznie brzmi) we Wrocławiu jest przedmiot: "Psychologia dla lekarzy". Już na 1 zajęciach przyszli medycy i dietetycy dowiadują się, że "nerwica to poważna choroba psychiczna i nie ma co próbować żadnych psychoterapii, tylko trzeba odpowiedzialnie stosować psychotropy".
Nie wiem, czy na innych uczelniach medycznych wmawia się studentom to samo?
A więc, ...  to jednak od gustu lekarza zależy, co jest, a co nie jest zaburzeniem zdrowia psychicznego (dziś już nie używa się w medycynie określenia "choroba psychiczna", żeby chronić chorych przed "wykluczeniem").

Owszem, jest nieskonczona ilość metod pracy nad sobą. O wielu z nich nie mamy w ogóle pojęcia. Jednak informacje dochodzą do nas, kiedy stajemy otwarci, by się uzdrowić. A intuicja prowadzi nas w kierunku uszczegółowienia metody skutecznej dla nas.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2018-03-10, 16:38:17
Można podłączać się pod astral poprzez oddychanie rebirthingowe ? Zrobiłem sobie właśnie godzinne oddychanie i czuje sie tak jakoś inaczej. Pamiętam że za każdym razem tak się czułem po rebirthingu.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2018-03-10, 21:43:31
Doktor

Pewnie się da. Najwięcej zależy od tego, czy masz obciążenia karmiczne z tą techniką i osobami, które Cię tego nauczyły.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2018-03-12, 10:36:00
Doktor-X
Inaczej się czujesz czyli jak?
Wszystko się da, tylko mogą być różne przyczyny innego samopoczucia. Po takiej sesji wręcz naturalne jest, że zmienia się samopoczucie i świadomość.
Jeśli przy oddechu, który ma dać oczyszczenie, wzrost energii i poszerzenie świadomości, miało by nastąpić lub aktywować się jakieś podłączenie, to jest to przydatna sytuacja, żeby zmienić własny wzorzec i intencje z tym związane. Inaczej mogło by nie wyjść na wierz z podświadomości.
Kluczowe jest uświadomienie na czym polega to inaczej.

Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2018-03-13, 17:41:35
Sam niewiem jak sie czuje, taka dziwna energia, dziwny nastrój, coś jakbym sie przeniósł gdzieś w czasie będąc w tym samym miejscu, ten stan nie ma raczej pozytywnego akcentu, raczej taki smutny, pusty, samotny. Jest tak za każdym razem gdy oddychałem rebirthingowo. A po sesji cała twarz mi sie trzesla jak galareta, powieki skakały aż sie nagrałem na telefonie.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2018-03-13, 18:46:19
Doktor

To bardzo źle, jak ciało tak reaguje. Może coś robisz niezgodnie z techniką?. Oglądałeś jakieś filmy instruktażowe, przeczytałeś książkę? Lepiej jak zapytasz się na forum o tej tematyce, niż będziesz dalej karmił niski zbiesiony astral, swoim cierpieniem.

Mi to wygląda na jakiś błąd w sztuce. Podpięcie pod astral też możliwe. Samo oddychanie nie powinno sprawiać bólu i cierpienia, chyba, że uwierzyłeś w jakieś brednie i ciągniesz wysiłek na przekór swojemu ciału, kiedy ono mówi stop.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2018-03-13, 20:46:46
Ja miałem podobnie z afirmacjami. Wielce prawie oświecony guru mówił mi, że widocznie jakaś blokada podczas afirmacji i zalecał dalsze afirmowanie pomimo sprzeciwów ciała. Skończyło się na trwałym uszkodzeniu wzroku.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2018-03-13, 21:42:13
Doktor-X
Może wyciągasz na wierzch pamięć czegoś silnego co jest w ciele i samemu wtedy trudno to przejść. Może być coś jeszcze innego i trzeba zmienić metodę pracy. Jeśli są takie reakcje, to lepiej samemu nie stosować takiej techniki, tylko z kimś doświadczonym.
Czy miałeś jakieś sesje z doświadczoną osobą, która by mogła to zaobserwować i wesprzeć ciebie? Zastanawia mnie, dlaczego kontynuujesz tę metodę jeśli zawsze czujesz się w taki sposób? Bezpieczeństwo w pracy z energiami i własnym umysłem to podstawa.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2018-03-14, 08:03:19
Ostatnie sesje rebirthingowe z osoba doswiadczoną mialem trzy lata temu, ostatnio sam sprobowałem sobie zrobić sesje, i czulem sie podobnie. Chyba w takim razie zostawie tą metode w spokoju, nie podoba mi sie to jak sie czuje a na sile nie chce probować tego przeoddychać.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2018-03-14, 15:39:54
Dobry wybór. Lepiej zostawić, niż ma Ci się ciało uszkodzić. Możesz też pójść na jogę, dla początkujących. Tylko z jagą, też trzeba ostrożnie i najlepiej pod okiem dobrego trenera. Mam znajomą, która ćwiczyła sama i już po pierwszych kilkunastu minutach złapała kotuzje, jakiegoś ścięgna, czy stawów.
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2018-03-14, 16:00:32
Akurat sie zapisałem niedawno, na miesiąc :) Fajnie czasem ttoche poćwiczyć
Tytuł: Odp: Rebirthing
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2018-03-26, 18:56:13
Doctor-X
Udanych ćwiczeń:)