Pozytywne Inspiracje
Forum => OFFTOPIC => Wątek zaczęty przez: Lynd Seagull w 2014-01-13, 22:07:13
-
Eben Alexander i "Dowód nieba": interesujący raport na temat osoby stojącej za legendą...
http://www.esquire.com/features/the-prophet
-
Wiadomo, "dowod" zaden, w dzisiejszej nauce to slowo i tak nie istnieje (w kazdym razie nie powinno istniec).
Ale, Lynd, cozes tak sie uczepil faceta?:)
Jako ludzie lubimy ladne opowiesci o Niebie. Ja tez lubie:)
-
Ciężko przez to przebrnąć, brzmi to jak powieść bez jasno wyznaczonych konkretów (nie rozumuję tym tokiem gdy czytam artykuł:) ).
-
W dzisiejszych czasach łatwo kogoś nazwać hochsztaplerem czy szarlatanem. Wystarczy nie rozumieć tego, co on ma do przekazania. Wystarczy mieć inny system wartości oraz wierzeń.
Nie pojmuję, po co ten wątek?
-
Muszę przyznać że byłem zdenerwowany zakładając wątek, więc może tytuł mało trafiony. Jasne, coś mu się mogło wydarzyć. Wcześniej, ok, nie lubiłem gościa bo naginał fakty medyczne, pewnie dlatego, że bardzo chciał uwierzyć. Ale z tej perspektywy wynika, że "genialny naukowiec który udowodnił niebo" to bardzo fajny model biznesowy. (Jak widać po sprzedanej książce, perspektywie następnych, płatnych seminariach internetowych i prawach do filmu.)
Zwłaszcza że naukowiec choć był prywatnie opisywany jako genialny, to jednak miewał problemy z pacjentami: 5 procesów o błędy w sztuce lekarskiej w tym dwa, największe, w momencie jego doznania i decyzji o napisaniu książki. (Był pozwany na 3 mln przez pacjenta, któremu połączył nie te kręgi, które miał, po czym zafałszował raport z operacji, aby udać że to ta.) Kariera zawodowa też była trochę z problemami. Wszystko to przemilczane w książce, bo jak powiedział reporterowi "nie uważał aby to było sednem książki." No, książki która opiera się też na jego autorytecie genialnego lekarza.
Plus kilka innych faktów naciągniętych, jak np to że wcale choroba nie doprowadziła go do śpiączki, tylko ta śpiączka była indukowana medycznie i miał w jej trakcie przebitki świadomości (chociaż niespójnej), jak się wypowiedziała lekarz prowadząca. (Nie zgodził się na ujawnienie dokumentacji medycznej ze swojego pobytu w szpitalu.)
Dodatkowo książka była współredagowana przez eksperta od NDE, aby ją skrócić o_O A tytuł został wybrany nie przez niego, a przez komitet w wydawnictwie, wielkim, podczas spotkania z siecią telewizyjną, wielką, odnośnie promowania (jeszcze wtedy nie wydanej) książki. Nawet A. pierwotnie powiedział reporterowi, że tytuł mu się nie podobał -- że "dowód w naukowym znaczeniu jest śmieszny", bo "te wszystkie światy leżą tak daleko poza naszą ludzką możliwością zrozumienia". Na kolejnym spotkaniu twierdził już że "Dowód nieba to wręcz za małe określenie na to, co znajduje się w tej książce." Cóż, konieczność promowania zobowiązuje :/
A ludzie lubią historie o niebie. Dobrze się sprzedają.
-
Aha, a co do tytułu wątku: był na starym cudzie też jakiś, tylko o "oszołomach", nie wiem czy to akurat ładniejsze słowo ;) Jak ktoś się czuje na siłach to może go zmienić (edytując tytuł pierwszego postu). Ja to już muszę temat kłamstw w imię prawdy w imię własnych interesów zostawić, a najlepiej uzdrowić ;)
-
Ja to już muszę temat kłamstw w imię prawdy w imię własnych interesów zostawić, a najlepiej uzdrowić ;)
ale kiedy tak fajnie się to u Ciebie czyta, zwłaszcza jak się miało podobnie :P
-
Naginanie faktów do tez i podpisywanie ich pod naukę jest powszechne wśród ludzi parających się medycyną.
Zazwyczaj służyć to ma poprawie sprzedaży produktów koncernów farmaceutycznych i wówczas wszyscy siedzą cicho przekonani, ze to w ich interesie.
A kiedy człowiek opisuje swoje przeżycia mistyczne, to zaraz podnoszą się głosy krytyczne i ostrzegawcze.
Zadziwiajacy brak logiki u tych, ktorzy walczą o "prawdę" naukową.
-
dzisiaj już nie ma prawdziwych naukowców
-
dzisiaj już nie ma prawdziwych naukowców
... tylko koni żal! ;)
-
Polecam film - Witaj w Klubie / Dallas Buyers Club.
Opowiada fajną historie chorego na ADIS walczącego z chorobą i FDA (Food and Drug Administration).
Tak jak nie ma prywatnej policji, sądownictwa tak badania nad lekami i ich sprzedaż powinna być w rękach państwa.
Globalna delegalizacja prywatnego rynku leków przyniosła by większe korzyści i postęp w nauce niż dzieje się to obecnie.
Większość naukowców jest pasjonatami, tylko obecny system ich dławi lub deprawuje.
Pozostawienie tej sfery w rękach korporacji prowadzi do wielu nadużyć, gdzie dobro korporacji, a nie człowieka i jego zdrowie nie jest głównym celem.
-
Bardzo ciekawy artykuł. Z cytowanej ksiązki w polskim wydaniu usunieto rozdział o ingerencji państwa w naukę:
http://mitynauki.pl/2013/11/30/pseudonauka-i-pseudouczeni-ksiazka-martina-gardnera-czytana-dzisiaj/
Po przeczytaniu artykułu widać, że krytykujący hochsztaplerów naukowych Autor sam był hochsztaplerem nauki :)
Potwierdzają to przytoczone przez niego "dowody" w kwestii ESP, PSI czy radiestezji.
Tymczasem jego tezy mają się dobrze w środowisku sceptyków. I tu mamy kolejny dowód, że ideologia nadal triumfuje nad rozumem i dowodami.
-
Ostatnio, grzebiąc wśród książek, znalazłem nietypową pozycję: Pseudonauka i pseudouczeni, wydanie z 1963 roku! (...) Po przejrzeniu spisu treści wydania oryginalnego (z 1957 roku!), okazało się że chodzi o rozdział poświęcony sowieckim pseudonaukowcom szerzących antygenetyczne herezje (np. Łysenko).
Rozumiem że mogłeś się już przyzwyczaić do aktualnego ustroju, ale żeby uznawać za ciekawe, że 50 lat temu w Polsce była cenzura ;)
-
Akurat nie o to chodziło :)
-
lekarz wmówił jej raka:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Polka-przezyla-horror-lekarz-wmowil-jej-raka,wid,16289275,wiadomosc.html
-
Katolicki publicysta w walce z szarlatanami:
http://pytanienasniadanie.tvp.pl/13702440/wrozbita-maciej-kontra-publicysta-tomasz-terlikowski#
-
ale trochę szalony, rąbie siekierą....przecież to są silne energie.
On może w to nie wierzyć, ale żeby rozpocząć taką walkę z czymś czego nie zna, a co jest takie energetyczne !
-
T T to żaden publicysta ani katolik tylko agent wpływu, który judaizuje chrzescijaństwo.
-
a to nie jest tak ,że tarot się odwołuje do astrala a nie do Boga i niechcący TT może mieć sporo racji ?
-
Przypadkiem ma trochę racji.
Ale... w Biblii nigdzie nie ma wzmianki, jakoby tarot był zakazany dla Żydów czy chrześcijan. Jest zakaz wróżenia z rzucanych patyków (rabdomancji), co niektórzy tłumaczą jako radiestezję.
-
Niezly rejwach:D
Na podstawie tego materialu moge stwierdzic, ze lepiej odbieram jednak Terlikowskiego:)
-
Leszek
"Nie będziecie się zwracać do wywołujących duchy ani do wróżbitów. Nie będziecie zasięgać ich rady, aby nie splugawić się przez nich. Ja jestem Pan, Bóg wasz!" (Kpł 19, 31)
Jeżeli jaki mężczyzna albo jaka kobieta będą wywoływać duchy albo wróżyć, będą ukarani śmiercią. Kamieniami zabijecie ich. Sami ściągnęli śmierć na siebie (Kpł 20, 27).
http://www.gbacik.is.net.pl/Pismo%20Swiete.html
-
Dzięki za przypomnienie. To całe szczęscie w nieszczęśćiu, że red. rąbał tylko karty :)
Tym niemniej cieszę się, że nie należą do Narodu Wybranego :)
A łysolom chętnie przypominam, ze "mężczyzna bez brody jest obrzydliwością w oczach Boga" :)
(Na pewno Kpł...)
-
skąd mam to dziwne wrażenie, że gdyby nie świeckie prawa to jeszcze byśmy zobaczyli ... eh lepiej nie mówić co, jeszcze się ktoś niewłaściwy zacznie nakręcać...
a księgę kapłańską kiedyś wertowałem w poszukiwaniu tego o brodzie i ... bez sukcesu, w elektronicznym wydaniu biblii hasło "brody" też zawodzi, znaczy coś tam wyskakuje o brodach ale nie to. Może trzeba inne słowo kluczowe...
-
Księgi: Prawa i Powtórzonego prawa.
W Kapłańskiej może faktycznie tego nie być.
-
A łysolom chętnie przypominam, ze "mężczyzna bez brody jest obrzydliwością w oczach Boga" :)
(Na pewno Kpł...)
Księgi: Prawa i Powtórzonego prawa.
W Kapłańskiej może faktycznie tego nie być.
Akurat w Księdze Kapłańskiej 19,27 jest fragment, który po części pasuje:
,,Nie będziecie obcinać w kółko włosów na głowie. Nie będziesz golił włosów po bokach brody."
Czy to ,,po bokach brody" tyczy się tylko golenia po bokach brody czy może też golenia brody wogóle?
-
nie będziesz golił pekaesów
-
tak, mi też się wydaje że tam(włącznie z księga powtórzonego prawa) nie ma nic więcej niż to o zakazie "obcinania w kółko włosów na głowie i obcianania 'pejsów'"
chyba żeby cos było w innych księgach
-
Dwaj hochsztaplerze, tzw. ,,falszywi księża '' udowodnili iż nie trzeba uczyć się przez kilka lat machania rękoma nad stołem aby byc kapłanami dla wiernych.
Mam podejrzenia graniczące z pewnością i wyżej wymienieni nie czytali ksiegi kapłańskiej, a powtórzonego prawa to juz w ogóle ani razu.
http://wiadomosci.onet.pl/warszawa/falszywi-ksieza-na-wolnosci-wierni-czuja-sie-oszukani/r8vx6
SZALOM
jak to mawiają górale spod góry Synaj
-
Kamil, który księdza udawał (http://wyborcza.pl/duzyformat/1,135754,15316331,Kamil__ktory_ksiedza_udawal.html) -- ciekawa historia, ma koleś potencjał. :-)
-
Aha,
w biblii jest niby żeby nie zwracać się do wróżbitów
Ale sny prorocze to jak sobie odczytywali?
a ciągle w proroctwa wierzyli
a ciągle czekali na mesjasza przepowiedzianego we wróżbach
każdy widzi to co chce
-
?
http://alexjones.pl/pl/aj/aj-filmy/aj-krotko-na-temat/item/19125-jeste%C5%9Bcie-przygotowywani-do-roli-niewolnik%C3%B3w
-
Zawodowy hochsztapler, nomen omen dr psychologii, w walce z szarlatanami:
http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,13897097,_W_psychologii_jest_mnostwo_szarlatanerii__wrozenia.html
Chwali się, że ratuje rozbite przez psychologów i psychoterapeutów małżenstwa. A więc chyba oddany misji KK.
Nie zna podstawowej zasady, na jakiej bazuje związek: "i w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz".
-
Łapaj złodzieja! :-)
-
Zawodowy hochsztapler, nomen omen dr psychologii, w walce z szarlatanami:
http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,13897097,_W_psychologii_jest_mnostwo_szarlatanerii__wrozenia.html
Chwali się, że ratuje rozbite przez psychologów i psychoterapeutów małżenstwa. A więc chyba oddany misji KK.
Nie zna podstawowej zasady, na jakiej bazuje związek: "i w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz".
co za facet ! w wielu krajach terapie DDA są oferowane w przychodniach, napisano setki książek na ten temat, a on twierdzi że DDA nie ma i dzieciństwo nie ma wpływu na nasze życie
-
http://chomikuj.pl/cz.jurek/Patriotyzm/B.+ciekawe+teksty/Instytut+Smithsona,1507582660.pdf
O jednym naukowatym instytucie
-
Zawodowy hochsztapler, nomen omen dr psychologii, w walce z szarlatanami:
http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,13897097,_W_psychologii_jest_mnostwo_szarlatanerii__wrozenia.html
Chwali się, że ratuje rozbite przez psychologów i psychoterapeutów małżenstwa. A więc chyba oddany misji KK.
Nie zna podstawowej zasady, na jakiej bazuje związek: "i w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz".
Przemeczyłem ten art. do końca choć już po wyrazie twarzy na zdjęciu wiedziałem co będzie.
Tak to jest jak żądnym poklasku da się tytuł doktora to potem jadą po profesorach i noblistach z powodu kompleksu i wylewa się dziecko z kapielą.
Nieprofesjonalna ocena próby przedefiniowania dda w ddd, żeby tylko wykazać racje swojej tezy.
Unia dopłaca do leczenia DDA, a on twierdzi, że to nie istnieje.