Pozytywne Inspiracje
Forum => Zdrowie => Wątek zaczęty przez: Atlanta w 2013-12-20, 15:48:06
-
c
-
W związku z tym, że pewna grupa osób histerycznie lansuje nieprawdziwe informacje na temat tężyczki, którą obsesyjnie wiąze z regresingiem, rozpoczynam ten wątek. Myslę, że na początek warto zapoznać się z rzeczowymi artykułami na temat tężyczki, pisanymi przez lekarzy.
1 Objawy tężyczki, leczenie i zapobieganie:
http://www.medonet.pl/dolegliwosci,dolegliwosci-profil,1586927,1,tezyczka,index.html
2 Czy należy różnicować objawy tężyczki hipokalcemicznej od wywołanej innymi przyczynami? Jak postępować w przypadku różnych napadów tężyczki?
http://pulsmedycyny.pl/2580758,2695,roznicowanie-i-leczenie-tezyczki
3 Przyczyny, objawy, zapobieganie i leczenie:
http://portal.abczdrowie.pl/tezyczka
LEKARZE OPISUJĄ ZAZWYCZAJ TEN RODZAJ TĘŻYCZKI, KTÓRA JEST SKLASYFIKOWANA JAKO choroba w wykazie chorób Miedzynarodowej Organizacji Zdrowia, czyli jako sztywnienie rąk i nóg. W w/w artykułach zwraca się jednak uwagę na niebezpieczne zwężenie krtani, które może być przyczyną duszenia się. Wtedy zalecają podawanie wapnia pod kontrolą lekarza, by nie dopuścić do uduszenia się pacjenta.
Artykuły o tężyczce pisane przez lekarzy NIE OBEJMUJĄ SWYM ZAKRESEM INNYCH RODZAJÓW TĘŻYCZKI. Nie ma w nich chyba niczego, co odnosiłoby się do objawów tężyczkowych, jakie pojawiają się podczas stosowania technik oddechowych, czy uzdrawiania duchowego.
Różnica jest zasadnicza. Przede wszystkim podczas uzdrawiania nie mamy do czynienia z napadami tężyczki, tylko z ujawnianiem objawów tężyczki. A więc i skutki są inne.
-
http://www.leonard-orr-books.com/oddychaniaitezyczki.html
-
zespół hiperwentylacji i trochę m. in. o leczeniu hiperwentylacji psychogennej, czyli uspokojenie chorego, nauka oddychania i trening własny : )
http://www.pzwl.pl/PDF/792_270.pdf
pierwotna kwasica metaboliczna:
W rozpoczynającej się kwasicy metabolicznej następuje tylko pogłębienie oddechów, bez przyśpieszenia częstości oddechów. Może temu towarzyszyć uczucie duszności. Hiperwentylacja polega na zwiększeniu pojemności oddechowej. Samo przyśpieszenie oddechów nie jest równoznaczne z hiperwentylacja — przy szybkim, lecz powierzchownym oddechu wentylacja może nawet być upośledzona. "
(...)Lekiem z wyboru do wyrównania kwasicy metabolicznej jest dwuwęglan sodu.
http://www.medycynaratunkowa.com.pl/intensywna-terapia/?pierwotna-kwasica-metaboliczna,89
-
a tu okiem eksperta czyli osikowy kołek na tych którzy wampirzą przeciw hiperwentylacji i straszą nią dzieci : )
lekarze specjaliści doradzają i polecają hiperwentylację
Doktor Murphy rekomenduje około 20-30 głębokich wdechów na minutę a triatlonista oraz specjalista reumatolog i chorób wewnętrznych w jednym czyli dr Marcin Stajszczyk, dziękuje mu za podzielenie się tym z nim i pisze:
Phil, bardzo dziękuję za to, że zechciałeś się podzielić z nami swoimi doświadczeniami. Może uda nam się po raz kolejny, wspólnie, rozpowszechnić informację na ten temat i dzięki temu to co było początkowo auto-eksperymentem pomoże też innym.
http://akademiatriathlonu.pl/okiem-eksperta/zdrowie/okiem-eksperta/kurcze-miesni-hiperwentylacja-moze-pomoc
i stamtąd o Philu :
Dr Philip M. Murphy jest lekarzem, immunologiem, kierownikiem Laboratorium Immunologii Molekularnej Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych w USA. Jest absolwentem Princeton University oraz Cornell University Medical College. Jest członkiem wielu amerykańskich towarzystw naukowych, redakcji wielu czasopism oraz laureatem szeregu nagród za osiągnięcia naukowe.
oraz o Marcinie:
Specjalista reumatolog i specjalista chorób wewnętrznych, absolwent Wydziału Medycznego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Pracuje w Śląskim Szpitalu Reumatologiczno-Rehabilitacyjnym im. Gen. J.Ziętka w Ustroniu, w którym pełni funkcję kierownika Oddziału Reumatologicznego. Od 2012 r. współpracuje z Akademią Triathlonu i trenuje do swoich pierwszych startów w zawodach triatlonowych w 2013 r. Planuje wystartować w serii Garmin Iron Triathlon w Malborku, Szczecinku i Radkowie oraz w zawodach Herbalife Triathlon w Gdyni. W marcu 2013 r. zadebiutował w półmaratonie z czasem 1.55.35.
-
Fajne materiały. :)
Czekam na inne opracowania, w których mówi się o leczeniu tężyczki poprzez oddech. Już mam na nie namiary.
Trzeba jednak zwrócić uwagę na ważny fakt. Tężyczka MOŻE BYĆ ZAGROŻENIEM DLA ZDROWIA I ŻYCIA, w fazie paniki. W innych przypadkach nie stanowi zagrożenia, no chyba żeby się pojawiła podczas prowadzenia samochodu. Ale nie znam takich przypadków.
Przez ponad 30 lat moich doświadczeń z rebirthingiem, technikami oddechowymi hatha i krija jogi, z uzdrawianiem duchowym, nigdy nie byłem świadkiem ataku paniki.
-
ciekawie m. in. o związku paniki z hiperwentylacją i hiperwentylacji z paniką:
http://emedicine.medscape.com/article/807277-overview
Różnica jest zasadnicza. Przede wszystkim podczas uzdrawiania nie mamy do czynienia z napadami tężyczki, tylko z ujawnianiem objawów tężyczki. A więc i skutki są inne.
wiadomo , te same objawy są spowodowane przez różne przyczyny i często inny jest cel, wrzucanie wszystkiego do jednego worka w niecnych celach to manipulacja,
to jak np. z krzykiem który gdy powiązać go z bólem jako przyczyną będzie określany jako jego objaw, a gdy boli to ludzie wzywają w ten sposób pomocy ... no ale co z kobietami krzyczącymi podczas seksu i orgazmu? gdyby tak schematycznie podejść do krzyku (jak niektórzy do tężyczki), to powinni zakazać seksu i ratować cierpiące-krzyczące istoty ze szponów ich krzywdzicieli ; )
-
Ten ostatni argument, wytoczony przez Friskiego, jest nie do pobicia ;)
-
Ja tam zawsze mowie, ze uwielbiam tezyczke podczas sesji oddechowej. Panika nigdy sie u mnie nie pojawiala, przeciwnie, zawsze czulem ze zachodzi proces uzdrawiania. Ostatnio "strzelilem" sobie taka sesje prawie rowno rok temu. Akurat byl to czas duzego napiecia w moim zyciu. Tak mnie wykrecilo, ze hej!
-
Objawy, które w slangu regreserów nazywamy "tężyczką", zostały tak nazwane dzięki pracom badawczym Leonarda Orra, twórcy rebirthngu - duchowego odradzania czy też odradzania przez oddech.
Publikacje medyczne mówią o czym innym!
A tu dla zainteresowanych pogłębieniem tematyki publikacja Oddech w psychoterapii:
http://merlin.pl/Oddech-w-psychoterapii_Stella-Weller/browse/product/1,1020672.html?gclid=CPmRlbToxrsCFUtP3godqiAAZQ#fullinfo
Tu po angielsku, m in. o uzdrawianiu oddechem w rebirthingu:
http://www.healingbreathjournal.org/
-
Znalazłem link do strony, gdzie znajduja się tytuły referatów medycznych nt. uzdrawiania oddechem, również w rebirthingu. Autorka na pewno jest ekspertem w obu dziedzinach. http://www.psycholog.gliwice.pl/omnie/publikacje.html
Jest praca dyplomowa z UJ, Instytutu Psychologii z
roku 2000 "Wpływ treningu 'świadomego połączonego oddychania' na stany
emocjonalne" napisana przez Alicję Heyda, w której jest krótkie
omówienie hiperwentylacji. W pracy tej autorka dalej powołuje sie na
takich badaczy jak Suders (1994) i Meyer (1991) którzy zamiennie stosują
określenia rebirthing i hiperwentylacja i wskazują na swoją hipotezę, że
to właśnie ten czynnik powoduje leczące działanie rebirthingu - poprzez
osłabienie kontroli kory mózgowej nad układem limbicznym i tym samym
umożliwienie uwalniania napięć powstałych w korze mózgowej z wczesnego
dzieciństwa.
Ale w opozycji do tego zdania są dalej cytowani Orr (1994) i Jones (1982) wskazujący, że
rebirthing nie jest tożsamy z hiperwentylacją, która może wydarzyć się
na początkowych sesjach oddechowych i jest związana z wzorcem
chronicznego "nieoddychania". Orr stworzył też teorię, że syndrom
hiperwentylacji jest spontanicznym uzdrawianiem zablokowanego oddechu -
co jest identyczne z koncepcją Groffa (1999) na temat napadów syndromu
hiperwentylacji doświadczanego przez pacjentów psychiatrycznych.
Autorka przytacza ważną pojedynczą pracę - z roku 1983 autorstwa
Beverly Kam Rubin "Cognitive, Affective, and Physiological Outcomes of
Rebirthing", w której szczegółowo opisano psychofizjologiczne symptomy
osoby poddanej sesji oddechowej. Co najważniejsze w tej dyskusji, Rubin
stwierdziła, że wzorce oddechowe oraz procent tlenu i dwutlenku węgla u
żadnej z badanych osób nie miały cech typowych dla hiperwentylacji.
TO SĄ RELACJE Z PRAC BADAWCZYCH, A NIE Z WYMYSŁÓW SAMOUKÓW :)
-
Pamiętam moje pierwsze sesje regresingu u Darka Logi - to było w czasach kiedy byłem świeżo po odstawieniu alkoholu i narkotyków (przyznaję, zdarzyło mi się jeszcze kilka razy zapalić trawkę ;))) w czasie uczęszczania na sesje regresingu - z czego nie warto brać przykładu), i wciąż paliłem papierosy. Pamiętam jakie bolesne tężyczki przechodziłem na tych sesjach, i czasem kiedy chciałem ruszyć ramieniem, albo nogą, czułem nagły ból - bolała meridiana, która była całkiem zapchana a nagle przechodziła przez nią energia. O tężyczkach zapomniałem po roku stosowania regresingu.
-
No tak. I teraz znów jakiś "ekspert', który nie ma pojęcia o przyczynach ujawniania się objawów tężyczkowych, potraktuje ten wpis jako dowód, że niby regresing wywołuje tężyczkę.
A naprawdę tylko ją ujawnia, jeśli ona była ukryta. Jeśli jej nie było, nie może jej wywołać.
-
Leszek,
może to głupie pytanie po tylu latach stosowania regresingu przeze mnie, ale ta tężyczka to te lekkie odrętwienie ciała podczas oddychania czy jakieś inne stany ? :)
-
Każda dziedzina ma swoje słownictwo. Pewne słowa nie muszą znaczyć dokładnie tego, co znaczą w innych dziedzinach.
Pisałem wcześniej, że w slangu rebirthingu, a za nim i regresingu, słowa "tężyczka' używa się w innym znaczeniu niż w medycynie. No i właśnie to lekkie odrętwienie ciała podczas oddychania, albo podczas uwalniania napięć wewnętrznych, nazywa się tężyczką.
Nie zmienia to faktu, że tężyczką nazywa się też drętwienie rak i nóg oraz towarzyszące im dławienie w gardle, co opisuje się jako medyczne objawy tężyczki. Z dławieniem w gardle nigdy się podczas sesji regresingu nie spotkałem. Jest to objaw bardzo niebezpieczny, ale występujący wyłącznie podczas ataku paniki. Nigdy nie występuje w związku z hiperwentylacją, która pojawia się podczas sesji REBIRTHINGU wyłącznie we wstępnej fazie uzdrawiania.
Histeria w temacie tężyczki powiązanej z regresingiem jest zdecydowanie bezpodstawna. Co prawda ból, który towarzyszy objawom tężyczki, pojawiającym się we wstępnej fazie uzdrawiania (o jakim pisał Sebastian), nie jest przyjemny, to jednak nie zagraża zdrowiu, a tym bardziej życiu.
-
Właśnie, bo masę razy miałem sesje i byłem na grupie u Darka i mieli lekkie odrętwienie nic poza tym.
-
Robilam sesje z eft.Runda dotyczyla zdarzenia z dziecinstwa .(zrobina przez terapeute). W pewnym momencie poczulam wibracje w calym moim ciele takie naklowanie jakby iglami.Zaczely mi dretwiec stopy.rece,twarz a dodatkowo poczulam jakbym ataku astmatycznego dostala.W nocy obudzilo mnie dretwienie stop , dloni i tym razem poczulam konkretne zamykanie krtanii.Jakbym byla odcieta zupelnie od powietrza..Przyjemnie nie bylo :(
Skad az taka reakcja? Macie pomysly? Wciaz czuje bol ramion od tamtej pory. Pomyslalam sobie (chociaz naprawde nic nie czuje w zwiazku z tamtym wydarzeniem tzn niby czuje ale bez emocjii) ze wybiore jakis lajcikowy temat pt tytulem ''czuje sie swietnie i mam duzo energii '' i znowu wystapily dretwienia.Co ze mna jest nie hallo ? :(
-
Wg mnie to reakcja lękowa lub wyrażająca silny stres. Miałam coś podobnego w reakcji na straszne dla mnie wydarzenie.
Ja wtedy wzięłam tabletki uspokajające i mi puściło a gdyby nie tabletki to mogło mnie udusić.
-
Ale dlaczego jak robilam ''lajcikowy'' temat to tez byla podobna reakcja?
Kurcze gubie sie juz z tym wszystkim:(
-
Emocje mogą kodować się w ciele i być odczuwalne w formie samego napięcia (bądź zaburzeń różnych funkcji). Myślę że temat można ruszyć od tej strony, czyli pracować z tymi odczuciami pojawiającymi się w ciele. One nie muszą się kojarzyć emocjonalnie, czy z dzieciństwem itp. ale mówią o jakimś przeżyciu które zakodowało się w ciele i które najwyraźniej chce się przebić do świadomości.
-
blu4
To typowe objawy tężyczkowe, świadczące o przeżyciu w przeszłości ataku paniki.
Można to "leczyć" podając preparaty zawierające wapń, albo można to odreagować za pomocą techniki oddechowej rebirthingu. Tym niemniej przed oddychaniem w obecności eksperta, warto zaaplikować sobie wapń.
Ja zauważyłem, że takie objawy pojawiają się przede wszystkim u osób przebywających (śpiących) na żyłach wodnych. Wygląda więc na to, że warto zrobić badanie radiestezyjne mieszkania.
-
Przyczyny mogą być różne.
Moja teoria jest taka że EFT ci szkodzi a tężyczka to reakcja lękowa i obronna ciała.
Czy wiesz jakie masz skojarzenia ze słowami lub zdaniami które wprowadzasz przy EFT? Bo jeżeli negatywne to cały czas próbujesz wprowadzać negatywy, zatruwasz siebie negatywną energią którą kierujesz do siebie wraz z pozytywnymi słowami.
-
Robilam sesje z eft.Runda dotyczyla zdarzenia z dziecinstwa .(zrobina przez terapeute). W pewnym momencie poczulam wibracje w calym moim ciele takie naklowanie jakby iglami.Zaczely mi dretwiec stopy.rece,twarz a dodatkowo poczulam jakbym ataku astmatycznego dostala.W nocy obudzilo mnie dretwienie stop , dloni i tym razem poczulam konkretne zamykanie krtanii.Jakbym byla odcieta zupelnie od powietrza..Przyjemnie nie bylo :(
Skad az taka reakcja? Macie pomysly? Wciaz czuje bol ramion od tamtej pory. Pomyslalam sobie (chociaz naprawde nic nie czuje w zwiazku z tamtym wydarzeniem tzn niby czuje ale bez emocjii) ze wybiore jakis lajcikowy temat pt tytulem ''czuje sie swietnie i mam duzo energii '' i znowu wystapily dretwienia.Co ze mna jest nie hallo ? :(
często mam podobne reakcje w ciele i to nie tylko podczas EFT czy innych sesji uzdrawiania. Pierwszy raz uczucie kłucia igłami pojawiło się podczas słuchania nagrań oczyszczających misami kryształowymi. Czasami mam takie odczucie jak kłucia, mrowienia , mikro wyładowania energetyczne na ciele lub uczucie jak by mi pękała jakaś skorupa na ciele gdy intensywnie pracuję nad jakimś tematem duchowo, gdy coś uzdrawiam. Najpierw mnie to denerwowało ale potem przyzwyczaiłam się. Moim zdaniem dzieje się tak gdy wychodzi się z "obklątwienia" , niesprawiedliwych fałszywych oskarżeń pod naszym adresem, od plotek i innej ciemnej energii która tworzyła jak by pancerz energetyczny który miał dołować, blokować. Po każdym takim okresie z kłuciami i podobnymi odczuciami w ciele moja pojemność energetyczna wzrasta, aura powiększa się i samoocena podnosi się. Ciało staje się cieplejsze zwłaszcza stopy i dłonie.
Gdy natomiast uwalniam jakaś swoją zastygłą emocję odczuwam to inaczej coś w rodzaju kolki , lekkiego bólu i to jest sygnał od ciała aby tam wejść dać uwagę , odliczać czy też rozpuszczać światłem jaką kto metodę stosuje. Ciało jest naszym drogowskazem , mapą duszy :)
Pozdrawiam :)
-
"Przyczyny mogą być różne.
Moja teoria jest taka że EFT ci szkodzi a tężyczka to reakcja lękowa i obronna ciała.
Czy wiesz jakie masz skojarzenia ze słowami lub zdaniami które wprowadzasz przy EFT? Bo jeżeli negatywne to cały czas próbujesz wprowadzać negatywy, zatruwasz siebie negatywną energią którą kierujesz do siebie wraz z pozytywnymi słowami."
Praktyka i badania robione na temat EFT przeczą powyższej teorii.
Nie można sobie zaszkodzić stosując EFT. Opukując negatywy nie kieruje się do siebie negatywnej energii i nie wprowadza się ich, ani nie wzmacnia. Opukując negatywy uwalnia się i wyrównuje system energetyczny do poziomu neutralności dla danej osoby. Pogorszenie samopoczucia może wystąpić przy każdym uzdrawianiu, gdy coś wyjdzie na wierzch. Kryzysy terapeutyczne występują u wielu osób i wtedy najlepszą drogą jest akceptacja i obserwacja tego co się dzieje i kontynuacja pracy nad sobą - może dalej EFT, może inną metodą. Jeśli ktoś nie radzi sobie z EFT samodzielnie z różnych względów, to powinien robić sesje z trenerem EFT, żeby być od okiem eksperta.
-
Nigdy nie spotkałem się ani z teorią, ani z praktyką, żeby objawy tężyczki były reakcją obronną!
Objawy tężyczkowe pojawiają się albo wtedy, gdy konieczne jest uwolnienie pamięci komórkowej z czasów szoku związanego z atakiem paniki, albo gdy uwalniają się długotrwałe napięcia z mięśni. Takie chroniczne napięcia mogą być skutkiem długotrwałego stresu psychicznego, poczucia zagrożenia, czy długotrwałego przebywania na miejscu zapromieniowanym przez podziemne cieki wodne. Wówczas podczas odstresowania pojawia się ból, który nie jest reakcją obronną na rzekomą szkodliwość praktyki uwalniania się od stresu, tylko wyrazem konfliktu wewnętrznego organizmu, dla którego życie w stresie stało się "normalne". W takim stanie głęboki relaks wywołuje ból.
Praktyka ok. 2 milionów klientów rebirthingu potwierdza, że nauczenie się prawidłowego oddychania uwalnia od chronicznego stresu. Ale wymaga przejścia przez etap hiperwentylacji, który może być bolesny, a trwa do kilku sesji. Ci, którzy ból związany z hiperwentylacją traktują jako ostrzeżenie przed kontynuowaniem praktyki, czy jako powód do zaniechania praktyki, pozostają w stanie stresu nieuwolnionego, a potem zgłaszają się do neurologów czy psychiatrów, którzy mają dla nich niezawodne psychotropy (czyli leki zmieniające świadomość).
-
Podczas robienia sesji huczalo mi w glowie ''to sie nie zdarzylo naprawde'' a takze niesamowity opor na przyjecie faktu ze bylam dzieckiem.Ja nie bylam dzieckiem ja bylam zawsze dorosla.Wiem walnieta jestem ale sam fakt zaakceptowania tego ze bylam dzieckiem wydaje mi sie niemozliwy.Mam ochote walic glowa w mur.
Chce tylko zaczac odczuwac emocje..Pozytywne emocje.Chce odzyskac sily.
Wczoraj mialam pierwsza sesje whh. Moze to mi pomoze.
-
U mnie pojawiły się reakcje tężyczkowe jako reakcja na stres. Ale jeżeli teoria i praktyka temu przeczy to trzeba to zignorować i udawać że to się nie wydarzyło.
Blu
Moja druga koncepcja jest taka że tak bardzo się boisz jakichś wspomnień czy przezyć z dzieciństwa, że aby do nich nie dopuścić tworzysz te objawy tężyczkowe jako zasłony. Dlatego na ten drugi już lajcikowy temat reakcja była taka sama. to stawianie takich murów obronnych przed przypomnieniem sobie czegokolwiek na wszelki wypadek, czego może psychika nie dałaby rady znieść.
-
Inga
U wielu osób pojawiają się reakcje tężyczkowe jako reakcja na stres. Nie rozumiem, czemu żądasz, by temu zaprzeczać? :)
-
A tu potwierdzenie przez naukowca - eksperta (Helen Kennerley) o nieszkodliwości i UZDRAWIANIU PRZEZ ODDECH hiperwentylacji wywołanej innymi czynnikami niż atak paniki.
Dotyczy relacji opisujących typowy "niespokojny oddech", który jest często nazywany hiperwentylacją lub nad -
oddychaniem.
Możemy przyjąć, że gdy mamy dodatkowy tlen z nad - oddychania, to jest dobre i czułbyś w porządku tak długo, jak długo istnieje potrzeba zużywania nadmiaru tlenu do walki lub ucieczki. Jednakże, jeśli organizm nie zużywa tlenu od razu, mogą wystąpić skutki uboczne, które nie są szkodliwe, ale mogą być nieprzyjemne i niepokojące dla każdego, kto jest wrażliwy na fizyczne odczucia, które mogą wyniknąć z hiperwentylacji.
Skutki nadmiaru tlenu w krwiobiegu mogą (ale nie zawsze ) obejmować:
1 ˘ mrowienia w kończynach lub na twarzy.
2 ˘ zawroty głowy .
3 ˘ trudności w łapaniu oddechu.
4 - Wyczerpanie.
5 - bóle w klatce piersiowej.
6 - drżenia ˘ mięśni .
7 ˘ nudności .
8 ˘ poczucie dławienia.
Nie trzeba być chorym, by uznać te odczucia za alarmujące. Same te uczucia mogą zwiększyć niepokój i spowodować więcej hiperwentylacji. Ten wzorzec reakcji często stanowi część ataków paniki (często, ale nie zawsze), ale
może się zdarzyć, że się tego boimy, nawet jeśli nie mamy rzeczywistego ataku paniki .
Jeśli hiperwentylacja przyczynia się do niepokoju ,dobrą wiadomością jest to, że może być łatwo kontrolowana przez
oddech. Trzeba nauczyć się oddychać inaczej, niż gdy jesteś zestresowany. Zamiast szybkiego oddychania, można nauczyć się oddychać delikatnie, równomiernie, przez nos, wypełniając płuca całkowicie, w pełni, a potem wykonać powolny wydech. Świadomość tego, jak oddychasz, pozwoli Ci łatwiej zauważyć i wyeliminować hiperwentylację w jej wczesnym
stadium. I nawet jeśli uważasz, że hiperwentylacja jest głównym problemem, to delikatny oddech wprowadzi
uspokojenie i będzie to na pewno zapobiegnie niektórym z objawów nad - oddychania.
Dla tych z Was , którzy nie byli na zajęciach jogi, ten wzorzec oddychania będzie prawdopodobnie łatwy do zastosowania.
Doświadczenie to doprowadza ciało i umysł do spokojniejszego stanu. "
O autorze : Helen Kennerley jest psychologiem i konsultantem z Oxford Cognitive Therapy
Centrum . Specjalizuje się w uzdrawianiu lęku, traumy i szkoleniu terapeutów w CBT.
-
A co jesli podczas sesji rebirthingowych wystepuje tezyczka ?
W rebirthingu oddycha sie bez zadnych przerw co sprawia ze jest to dosc intensywne oddychanie i latwo o hiperwentylacje.
-
Wypowiedzi Leonarda Orra na temat tężyczki w rebirthingu łatwo znaleźć w Internecie. Są zresztą cytowane wcześniej, łacznie z odnośnikami do badań naukowych nad oddychaniem w rebirthingu.
Ponad 2 miliony ludzi uzdrowiło si,ę z tężyczki za pomocą rebirthingu. To nie może być przypadek :)
-
Inga
U wielu osób pojawiają się reakcje tężyczkowe jako reakcja na stres. Nie rozumiem, czemu żądasz, by temu zaprzeczać? :)
Najpierw napisałeś:Nigdy nie spotkałem się ani z teorią, ani z praktyką, żeby objawy tężyczki były reakcją obronną!
I to jeszcze z wykrzyknikiem a potem temu zaprzeczyłeś:U wielu osób pojawiają się reakcje tężyczkowe jako reakcja na stres.
Każda reakcja organizmu na stres jest reakcją obronną. Więc tężyczka to też reakcja obronna organizmu. Organizm zawsze próbuje się bronić metodami takimi jakie zna. Czasami tą obroną może być dążenie do śmierci.
-
Dorzucę tak z biegu, bo nie czytałem całości.
Zdaje się, ze są 2 znaczenia tężyczki.
Ta przy naenergetyzowaniu wcale nie jest groźna, wystarczy spokojnie przeczekać i przestać oddychać, znaczy się intensywnie :)
U wielu osób pojawiają się reakcje tężyczkowe jako reakcja na stres
Widziałem klientke która pod wpływem trafnych sugestii regresera najpierw się strasznie burzyła, nie chciała tego słuchać a potem ją trochę zesztywniło a jak jej przeszło to pobiegła sobie zapalić.
Oczywiście wiadomo, że nie każdy jest gotowy na konfrontacje z bolesną przeszłością. A to jest najczęściej stresujące.
-
Właśnie przed chwilą zrobiłem sobie zwyczajne ćwiczenia z techniki Bowena (rozluźnianie mięśni rąk) i najpierw mną zaczęło telepać, a za chwilę pojawiły się słabe objawy tężyczkowe. Bez żadnych ćwiczeń oddechowych.
-
Nowe Centrum Leczenia Uzależnień i Zaburzeń Psychicznych metodą Oddychania Holotropowego
http://vimeo.com/73126253
-
no proszę, leczenie oddychaniem zatacza coraz szersze kręgi
-
Głównym argumentem straszących hiperwentylacją (przetlenieniem) jest argument, że pod wpływem intensywnego oddychania organizm wprowadza się w zasadowicę. Tymczasem okazuje się, że groźne dla nas jest zakwaszenie organizmu! To dzięki niemu cierpimy na różne choroby.
Warto poczytać:
http://kefir2010.wordpress.com/2013/08/25/grozne-zakwaszenie-organizmu-gdy-cialo-gnije-za-zycia/
-
Często zalecam odkwaszanie organizmu.
Najszybciej działają soda oczyszczona i cytryna.
http://www.integrativemedicine.eu/pl/publikacje/23-dieta-odkwaszajaca-przeciwzapalna
Dieta odkwaszająca zalecana jest też na raka.
Znam osoby, który odkwaszając organizm uzdrowiły się lub zahamowały pewne choroby.
-
Inne zastosowania sody:
http://czarodziejska.wordpress.com/2013/08/16/soda-oczyszczona-odkwaszanie-organizmu-i-nie-tylko
Sodę można też stosować wewnętrznie przez dłuższy czas, niż 3 dni , tylko w proporcji 1 płaska łyżeczka na szklankę wody 1 raz dziennie.
Lub pół płaskiej łyżeczki na pół szklanki wody 2x dziennie (proporcje ustalone z lekarzem medycyny, który stosuje naturalne metody).
Sama też stosuję profilaktycznie cytrynę i sodę:)
-
Sylvia
Bardzo dziękuję Tobie za tak ważne dla mnie wiadomości.
Pozdrawiam
-
Wniebowziecie Grubego
Na zdrowie:)
-
po czym poznajesz że właśnie wpadłeś w tężyczkę?
ja chyba tego nie doświadczyłam
Ja tam zawsze mowie, ze uwielbiam tezyczke podczas sesji oddechowej. Panika nigdy sie u mnie nie pojawiala, przeciwnie, zawsze czulem ze zachodzi proces uzdrawiania. Ostatnio "strzelilem" sobie taka sesje prawie rowno rok temu. Akurat byl to czas duzego napiecia w moim zyciu. Tak mnie wykrecilo, ze hej!
-
To, co w rebirthingu czy regresingu nazywa się "tężyczką", nie jest prawdziwą tężyczką (medyczną). To tylko stan, w ktorym obserwujemy podobne objawy. Podobny stan pojawia się praktycznie przy stosowaniu KAZDEJ metody, która uzdrawia traumę i stresory! I wcześniej o tym wielokrotnie pisałem.
Kiedy ktoś doświadcza tężyczki medycznej, to nie ma wątpliwości, że to jest atak tężyczki. Drętwieją mu ręce i nogi, i to w taki sposób, że przez dłuższy czas traci panowanie nad ciałem. Temu towarzyszy PANICZNE oddychanie, nad którym nie da się zapanować.
Sposobem na teżyczkę, którego uczy się od dziesiątków lat na kursach 1 pomocy przedmedycznej, jest nałożenie na głowę lub przynajmniej na twarz i nos papierowej torby, by osoba doswiadczająca ataku wdychała więcej dwutlenku węgla, czyli zatruwała się w celu utrzymania równowagi chemicznej organizmu, do której była przyzwyczajona w wyniku codziennego, stresotwórczego oddychania.
Ok. 40 lat temu Leonard Orr odkrył metodę skutecznego leczenia tężyczki poprzez świadome oddychanie. Podczas sesji oddechowej u wielu osób pojawiają się OBJAWY tężyczki, które ustępują na stałe po 1-2 sesjach. Orr odkrył, że za tężyczką jest ukryta trauma związana z lękami. Metoda pomogła uzdrowić ponad 2 ,5 miliona osób.
Metodę leczenia tężyczki za pomocą serii zastrzyków zawierających magnez, wymyślono niecałe 20 lat temu. I jak się okazuje, w przypadku osób, które doświadczają co jakiś czas ataków paniki, ta metoda nie sprawdza się. Bo jeszcze nie odkryto takich zastrzyków, które trwale zmieniłyby pamięć traumy! DZIALA ZA TO W PRZYPADKACH LECZENIA TĘŻYCZKI UKRYTEJ.
Tężyczkę ukrytą można sobie zdiagnozować w prywatnym gabinecie lekarskim za pomocą "próby tężyczkowej".
-
O objawach tężyczkowych jako NATURALNEJ reakcji na uzdrawianie, donosił już w XIX wieku niemiecki lekarz, Von Reichenbach:
"Karl von Reichenbach, znany niemiecki uczony żyjący pod koniec XIX wieku, odkrył związane z formami krystalicznymi zjawisko, które nazwał neoenergią. Odkrycia tego dokonał, badając reakcje ludzi chorych i zdrowych na kryształy. Zanurzał kryształ w szklance wody na co najmniej kwadrans. Potem dawał badanej osobie - a byli to studenci - do spróbowania wody zwykłej i "uzdatnionej" kryształem. Badani mieli stwierdzić, czy wyczuwają jakąś różnicę w smaku.
Rezultat był zaskakujący. Prawie wszyscy studenci zauważyli różnicę w smaku. Najwyraźniej wyczuwali ją ci, którzy cierpieli na jakieś dolegliwości. Czuli oni mrowienie w rękach i w głowie już wtedy, gdy brali do rąk szklankę z "uzdatnioną" wodą. Po pewnym czasie informowali uczonego, że odzyskali zdrowie. Picie wody, w której kąpały się kryształy, pomagało wyzdrowieć chorym na zapalenie gardła, miewającym migreny i uskarżającym się na różne dolegliwości gastryczne.
Von Reichenbach przeprowadził setki takich doświadczeń. Ich wyniki zaprezentował w książce pt. "Badania fizyczno-fizjologiczne", wydanej w 1850 roku w Wiedniu."
Dalsza częsc raczej dla radiestetów i osób pracujących z energiami:
"Udowadniał w niej, że kryształy emitują najbardziej intensywną energię wzdłuż swoich osi. Emanacja z dwóch końców kryształu oddziałuje zarówno na wodę, jak i na ludzi. Działanie to jest zawsze z jednego końca silniejsze. Ci, którzy dotykają minerału, stwierdzają, że czują, jak z jednego końca kryształu wypływa łagodny, miękki i ciepły strumień "powietrza", z drugiego zaś - chłodny, ostry i nieprzyjemny.
Była to oczywiście energia, a nie powietrze, ale w ten właśnie sposób uczestnicy eksperymentów opisywali swoje wrażenia. "Jak dotychczas stwierdziliśmy - pisze Reichenbach we wnioskach kończących jego pracę - że nie mamy tu do czynienia z właściwościami materii jako takiej, lecz jej formy i kształtu."
Istnienie neoenergii potwierdzaja nie tylko współcześni radiesteci, ale i fizycy".
Autprka Marta Białousz z Facebook
-
Zaczęłam intensywną pracę z oddechem, w trakcie poszukiwań wskazówek natknęłam się na taki oto tekst:
www.foley.com.pl/galeria/artykuy/143-sztuka-swiadomego-oddechu.html
Może komuś się przyda :)
-
Właśnie się dowiedziałem, że przepisywane zazwyczaj dawki aspiryny mogły powodować hiperwentylację i obrzęk płuc. Teraz podobno sa zmniejszone.
http://cid.oxfordjournals.org/content/49/9/1405.full
-
Ciekawy art, który stawia pod znakiem zapytania niektóre wcześniejsze tezy lub WIERZENIA na temat tężyczki:
1. Tężyczka to choroba, w przebiegu której dochodzi m.in. do mrowienia lub drętwienia twarzy i kończyn, a także do skurczów mięśni różnych części ciała. Niestety, są to objawy niespecyficzne i wskazują na wiele chorób, w związku z tym wczesne rozpoznanie tężyczki (zwłaszcza postaci utajnionej) nie jest łatwe.
2. Tężyczka to choroba, której cechą charakterystyczną jest wzmożona pobudliwość nerwowo-mięśniowa. Dochodzi wówczas do napadów parestezji (przykrych wrażeń, takich jak mrowienie, drętwienie lub zmiany temperatury skóry), skurczów tonicznych (wzmożone napięcie mięśni występuje przez pewien czas) i skurczów klonicznych mięśni kończyn górnych i dolnych (to szereg szybko następujących po sobie skurczów mięśniowych oddzielonych krótkimi okresami zwiotczenia). Podczas napadu tężyczki mogą nawet wystąpić kurcze głośni, które uniemożliwiają oddychanie, a tym samym zagrażają życiu.
http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/uklad-nerwowy/tezyczyka-jawyna-i-utajona-przyczyny-objawy-i-leczenie_34999.html
A teraz mój komentarz, jako osoby, która obserwowała OBJAWY mogące świadczyć o tężyczce! W żargonie regreserów te objawy nazywamy "tężyczką". Jak widać z lektury art.,
1. "... mrowienia lub drętwienia twarzy i kończyn, a także skurcze mięśni różnych części ciała, są to objawy niespecyficzne i wskazują na wiele chorób". Z doświadczeń w REBIRTHINGU i na podst. wieloletnich badań prowadzonych przy okazji rebirthingu, przyczyną objawów tężyczki występujących podczas oddychania, jest TRAUMA LĘKOWA. Gdy ta trauma znika, znikają również objawy tężyczkowe! Zazwyczaj już przy 1 sesji rebirthingu.
2. Czego byłem świadkiem, kiedy pojawiały się OBJAWY tężyczki podczas oddychania?
"Dochodzi wówczas do napadów parestezji (przykrych wrażeń, takich jak mrowienie, drętwienie [...]), skurczów tonicznych (wzmożone napięcie mięśni występuje przez pewien czas). NIE ZAOBSERWOWAŁEM ŻADNYCH INNYCH OBJAWÓW tężyczkowych podczas oddychania! Szczególnie nie zauważylem kurczów głośni (jedynego mogącego zagrażać życiu objawowi tężyczki, z powodu którego jest ona uznawana za chorobę groźną!)
Wniosek:
Podczas sesji oddechowej czasami pojawiają się objawy tężyczkowe, które wcale nie muszą świadczyć o tężyczce! (patrz pkt 1.)
Straszenie tężyczką regresingową, jako rzekomą chorobą wywoływaną przez regreserów dla pieniędzy, to kpina z tych, którzy i tak sie boją.
W regresingu OBJAWY tężyczki ujawniają się bardzo rzadko i TYLKO przy pierwszych sesjach. Znacznie częściej pojawiają się przy rebirthingu. I mimo to, nie było przypadku śmiertelnego!
Trzeba przy tym zaważyć, że po sesji objawy te zazwyczaj nie wracają!
"Na liście chorób, które zwiększają ryzyko wystąpienia tężyczki, znajdują się:
alergie (w tym szczególnie astma oskrzelowa)
cukrzyca
choroby tarczycy (zwłaszcza stan po strumektomii)"
A tu ciekawostka:
"Nie ma objawów, które jednoznacznie wskazują na tężyczkę utajoną. Można tylko wymienić symptomy, które sugerują chorobę"
Leczenie tężyczki odbywa się w szpitalu (ze względu na to, że może dojść do zamknięcia krtani). Zwykle podaje się sole wapnia (glukonianu wapnia lub chlorku wapnia).
Do szpitali trafiają pacjenci w stanie ataku tężyczki. I to postępowanie jest słuszne!
Aby zapobiec pojawieniu się tężyczki, należy stosować dietę bogatą w wapń.
I to warto robić, kiedy podczas sesji oddechowej, czy uzdrawiającej (jakiejkolwiek) zaczną się pojawiać objawy tężyczkowe.
Nie ulegać panice, podczas której można zostać wykorzystanym przez lekarzy, którzy chcą zarobić na długotrwałej i drogiej terapii tężyczki :)
-
Jeszcze wyraźnie napisz(bo niektórzy maja kłopoty z dedukcją), że nie znajdujesz u siebie objawów chorobowych właściwych dla teżyczki utajonej. Bo niektórzy uwierzyli że absolutnie wszyscy korzystający z takich sesji sa chorzy na spazmofilię.
-
Ponieważ jeden z bylych regreserów, który sobie zrobił specjalistyczne badania, dzięki którym odkrył, że ma tężyczkę ukrytą (która akurat u niego objawiała się przy prawie każdej sesji) rozgłasza, że wszyscy korzystający z takich sesji mają ukrytą spazmofilię, przypominam:
1. (z artykułu): "Nie ma objawów, które jednoznacznie wskazują na tężyczkę utajoną. Można tylko wymienić symptomy, które sugerują chorobę"
2. Większość korzystających z sesji regresingu NIGDY nie miała symptomów, które sugerują tę chorobę
3. Większość korzystających z rebirthingu takie symptomy miała.
4. Ja nie ukrywam, że podczas pierwszej sesji oddechowej REBIRTHINGU miałem wiele objawów mogących świadczyć o tężyczce. W rebirthingu oraz w regresingu, po prostu, w skrócie mówi się o nich "tężyczka". Szczerze mówiąc, nigdy nie widziałem potrzeby zrobienia sobie badań "objawów mogących świadczyć o tężyczce ukrytej", ponieważ nigdy nie czułem się nimi zagrożony! A jedyny objaw (symptom) mogący u mnie świadczyć o zagrożeniu życia, NIGDY się nie pojawił. Jeszcze raz potwierdzam, że jeśli chodzi o SYMPTOMY, to w mojej praktyce ujawnienie podczas sesji oddechowej, czy sesji intensywnego uzdrawiania, wzorców mogących świadczyć o tężyczce, nigdy nie przybrało formy mogącej świadczyć o zagrożeniu życia!
5. Zaobserwowałem, że objawy tężyczkowe występują głównie u osób, które są albo bardzo zestresowane na bazie silnych lęków, albo przebywaja na szkodliwych pasach promieniowania geopatycznego.
W każdym razie, warto zadbać o ZDROWĄ DIETĘ, w której występują magnez, wapń i potas. Te trzy pierwiastki działają na mięśnie i psychikę rozkurczowo. Ważne też jest, by dostarczać organizmowi ŻELAZA, ktore wytraca się przebywając na żyłach wodnych, a którego brak prowadzi do osłabienia, a nawet do omdleń.
W związku z szerzeniem FAŁSZYWYCH informacji o rzekomej tężyczce regresingowej, podczas której "ofiary wiją się w spazmach po podłodze nawet trzy godziny", regreserzy stracili wielu potencjalnych klientów, a nawet tych, którzy w ogóle tężyczki nie doświadczyli, bo zaczęli się oni bać, że ich też to dopadnie! Co wiecej, na wizję trzech godzin wicia sie w spazmach dała sie nabrać też pewna lekarka, która chce uchodzić za eksperta w sprawie tężyczki :) Pani "ekspert" tym samym ujawniła BRAK podstawowej wiedzy w kwestii tężyczki. A to też świadczy, że nigdy nie była świadkiem ataku tężyczki!
PS
Osoby o charakterze wrednym, a umyśle debilnym, muszę poinformować, że KILKA RAZY W ŻYCIU PRZESZEDŁEM EGZAMINY Z UDZIELANIA 1 POMOCY PRZEDMEDYCZNEJ, gdzie trzeba było wiedzieć, jak sie postępuje w przypadku ataku tężyczki. A ponieważ nigdy nie zetknąłem sie z ATAKIEM tężyczki, to nie miałem możliwosci tej wiedzy wypróbować w praktyce :)
-
"Rozgłasza, że wszyscy...." to za dużo powiedziane. Powiedzmy, że tak uważa. Nie rozpisuje się o tym publicznie.
I żeby nie było wątpliwości - uważam, że sesje oddechowe sa korzystne. Chociaż sam uważam, że pogłębiony oddech jest potrzebny tylko na początku sesji do nabrania energii. Kluczem do wejścia w stan kontaktu ze swoim wnętrzem i uzdrowienia jest relaks i odpuszczenie a nie przeładowywanie sie energią do poziomu gdzie nie da sie już wytrzymać podtrzymywania blokad - bo to walka ze samym sobą.
No więc oddech w trakcie może się stawać płytki. Ważne żeby go nie blokować(nie zatrzymywac wydechu i nie robić większych przerw między wdechem a wydechem), bo to mechanizm kontrolny.
-
A jednak rozgłasza. Nie tylko Tobie jednemu :)
Ponieważ ma nadmiar czasu, to dociera kanałami prywatnymi do wielu moich znajomych, nawet do tych, którzy nie wiedzą, co to regresing.
-
Kluczem do wejścia w stan kontaktu ze swoim wnętrzem i uzdrowienia jest relaks i odpuszczenie a nie przeładowywanie sie energią do poziomu gdzie nie da sie już wytrzymać podtrzymywania blokad - bo to walka ze samym sobą.
No więc oddech w trakcie może się stawać płytki. Ważne żeby go nie blokować(nie zatrzymywac wydechu i nie robić większych przerw między wdechem a wydechem), bo to mechanizm kontrolny.
To prawda. Relaks to sprawa kluczowa tutaj.
W każdej sesji, i to tylko na jej początku, oddychałam ciut mocniej . Za to potem już tylko tak sobie - stosunkowo płytko.
Takie silne, rytmiczne - połączone oddychanie to nie dla mnie. Kręciłoby mi sie w głowie. I w ogóle nie na moje nerwy :)
A jednak sesje były. I to konkretne !
A co do rebirthingu. Zaliczyłam jedną. Nie pamietam dokładnie ( dawno było ) ale wydaje mi sie, że oprócz Leszka na sali był jakiś terapeuta mówiący po ang.
I rzeczywiście poskręcało mi troche palce u dłoni :)
Ponieważ sie bałam, nie oddychałam tak rytmicznie i intensywnie jak większość grupy. Oszukiwałam :)
Ale stosowałam sie do polecenia, coby przeoddychać to co sie pojawiło jako traumatyczne. I działało.
W moim tempie :)
-
Nie wiem czy t właściwy temat na moje pytanie, ale lepszzego nie znalazłam,
Od kilku dni staram się głęboko oddychać, ale zamiast lepiej czuję się bardziej zmęczona, nie wiem czy to ogolne zmęczenie, czy może coś robię żle?
Macie jakieś podejrzenia?
-
Podejrzewam, że zbliżasz się do rozpuszczenia jakiejś blokady, intensywne oddychanie to gwarantuje z tym, że wczesniej możesz mieć wywałkę. Poddać się, uwolnić opór. Dasz radę ;)
-
Przyszło mi to do głowy, nawet jakas tam rzecz mi się przypomniała, ale spokojnie, mam ndzieję że to to i będzie mi łatwiej, zobaczymy :)
-
Witam,
Jestem tu nowy, ale od dłuższego czasu zaglądam na to forum i chcę Was zachęcić do zapoznania się z metodą Konstantyna Butejki. Boję się, że się narażę, bo ta metoda jest w całkowitej sprzeczności z np. regresingiem, ale zaryzykuję i podrzucę linki:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Konstantyn_Butejko
http://butejko.pl/metoda-butejki/wstep-do-metody-butejko/
i wiele innych i cennych informacji opartych na nauce na tamtej stronie. Polecam i pozdrawiam
-
Do mnie ta metoda kompletnie nie przemawia, bo wiem, że głębokie oddychanie może sprawić cuda. I nie bronię tu regresingu, po prostu oddech jest jedną z tych rzeczy, którą dostaliśmy od Boga za darmo, która może Cię uszczęśliwić, żałowanie sobie oddech no to dla mnie, jakbys żałował sobie życia pełną piersią. Jak ktoś nie chce czuć, bo boli, gdy oddech dostaje się w poblokowane miejsca to jego sprawa. Już sam wygląd tego pana na zdjęciu jest dla mnie odstręczający, wygląda jak żywy trup nie umniejszając nikomu. Ale zyjemy w wolnym kraju i każdy robi to co lubi :)
-
Są różne formy oddychania, które mają różne zastosowanie :)
Hamowanie siebie do jednej formy, na pewno nie jest też prozdrowotne, pomijając to że oddech wtedy traci zastosowanie w rozwoju duchowym czy pracy z umysłem. Dodać warto że na wymienione dolegliwości, stosowane są też techniki oparte na głębokim oddychaniu i też osiągają wyniki.
Jeśli chodzi o informacje oparte o naukę : https://en.wikipedia.org/wiki/Buteyko_method#Effectiveness , z tego co tu pisze, wyniki nie są jednoznaczne, a badania prowadzone na zbyt małą skalę, więc status też niejasny:)
-
Mój oddech wpasowuje się idealnie w oddech zalecany przez tego pana. Ale nie czuję żeby był zdrowy, bo wynika ze zduszenia lękiem i jest bradzo płytki i bezgłośny, prawie jak bym nie oddychała.
-
Podczas orgazmu oddech jest zazwyczaj szybszy i głęboki. Energia płynie jak fala. Na logikę głęboki oddech wyzwala. ..ok..tak sobie popisalem bo lubie orgazm :))
-
Karina
Pewnie, że masz rację pisząc, że to wolny kraj. Wolna wola rzecz święta i prawo do informacji i własnej interpretacji to też rzecz święta. Co do wyglądu tego doktorka to każdy wygląda jak wygląda. Może on wtedy akurat myślał o barszczu Sosnowskiego i dlatego tak szpetnie wyszedł?
A tak na poważnie z tego co ja zrozumiałem, to nie można przesadzać z nadmiernym oddychaniem i zbyt oszczędnym oddychaniem, bo właśnie narusza się równowagę kwasowo-zasadową, a to jak wiadomo jest niezdrowe na dłuższą metę.
[mod: wycięto linki]
-
Mandi,
Jeden link do tej strony wystarczy.
-
Można hamować oddech, tak jak można hamować zmianę. Tylko czy to rozwój czy chwilowa poprawa samopoczucia przez tłumienie przepływu energii? Kontrola może dać poczucie, że jest lepiej, niestety kosztem zrobienia kolejnego kroku do przodu.
-
Moim zdaniem bardzo mądrze i pokrywa się to z nauką pranajamy i chi gong.
Oddech ma być przez nos ,przeponowy,cichy łagodny i spokojny,regularny.W dodatku jak najdłuższy i jak najsłabiej odczuwalny strumień powietrza.
Taki sposób oddychania jak w rebirthingu czy kapalabathi nie nadaje się do oddychania na okrągło ,tylko w ściśle określonym czasie jako ćwiczenie ,które przynosi określone rezultaty!!
-
To musi być przerażające dla wszystkich wijących się godzinami w konwulsjach po podłodze ze strachu przed hiperwentylacją:
Centrum Hiperbaryczne Concept w Rudzie Śląskiej!
Jest to pierwsze takie miejsce na Śląsku, w którym KAŻDY może skorzystać z dobrodziejstw czystego tlenu, podawanego pod ciśnieniem.
http://blog.centrum-hiperbaryczne.pl/2015/08/17/juz-jest-centrum-hiperbaryczne-concept-w-rudzie-slaskiej/
Przetlenienie mózgu co jakiś czas jest zdrowe! I naukowe! :)
-
Leszku,
Temat oddychania interesuje mnie od kilku lat. Ten wątek tutaj o hiperwentylacji przejrzałem nie raz. Piszesz, że nadmierny oddech powoduje nadtlenienie organizmu co jest nieprawdą. Nadmierny i zbyt długotrwały oddech tak jak np. w metodzie Grofa powoduje niedotlenienie mózgu. Wszystkie źródła naukowe tak właśnie podają. Poczytaj może, co prawda dla pilotów, ale dotyczy wszystkich: http://www.picamo.pl/pi_szkolenie/pdf/hiperwentylacja.pdf zanim będziesz lansował takie teorie, że hiperwentylacja dotlenia,
Pozdrawiam
-
Mandi w tym art co go podałeś jest wspomniane, że to nadmierne oddychanie powoduje niedotlenienie. A oddychanie składa się z 2 części z wdechu i wydechu.
Jeśli przez nadmierne oddychanie rozumiesz wymuszony szybki wdech i wydech to rzeczywiście można się doprowadzić do niedotlenienia ale we wszystkich metodach rozwojowych stosuje się wydech swobodny niewymuszony. A taki do tego nie prowadzi.
-
mandi
Istnieją ogromne różnice w oddychaniu między joginem, a pilotem czy nurkiem w kesonie.
Jeśli tego nie pojmiesz, Twoje intensywne studia nad tematem pójdą na marne :)
Gdzie napisałem, że "nadmierny oddech powoduje nadtlenienie organizmu"? To jest Twoja subiektywna interpretacja mojego wpisu :)
Na początek zachęcam do poczytania o TERAPIACH związanych z dotlenianiem organizmu. Zapewniam, że jest wiele opracowań naukowych.
Na koniec zastanów się, z jakimi intencjami czytasz ten wątek? Żeby mnie przyłapać na kłamstwie? No to SIĘ przyłapałeś błędnie interpretując moje słowa. :)
Ale... jest jeszcze jeden problem. Czy kiedykolwiek kończyłeś kurs 1 pomocy?
Podejrzewam, że NIGDY! Bo gdybyś taki przeszedł, musiałbyś mieć wiedzę, jaką ja dysponuję :)
A wtedy nie podejmowałbyś dyskusji na takim poziomie, tylko trzymał się faktów! :)
Michał486
O to właśnie chodzi.
-
Leszku,
Tutaj piszesz, że :"Głównym argumentem straszących hiperwentylacją (przetlenieniem) jest argument, że pod wpływem intensywnego oddychania organizm wprowadza się w zasadowicę. "
"Możemy przyjąć, że gdy mamy dodatkowy tlen z nad - oddychania, to jest dobre i czułbyś w porządku tak długo, jak długo istnieje potrzeba zużywania nadmiaru tlenu do walki lub ucieczki. Jednakże, jeśli organizm nie zużywa tlenu od razu, mogą wystąpić skutki uboczne, które nie są szkodliwe, ale mogą być nieprzyjemne i niepokojące dla każdego, kto jest wrażliwy na fizyczne odczucia, które mogą wyniknąć z hiperwentylacji."
Nie chce mi się dalej szukać jak piszesz lub cytujesz innych jakoby hiperwentylacja kojarzyła się z "nadtlenieniem " organizmu, ale niejednokrotnie takie Twoje wzmianki czytałem.
W poprzednim wpisie połączyłeś hiperwentylację z przebywaniem w komorze hiperbarycznej gdzie oddycha się czystym tlenem, Jedynym wspólnym ogniwem jest "hiper", dalsze podobieństwa są takie jak pomiędzy krzesłem a krzesłem elektrycznym.
"Istnieją ogromne różnice w oddychaniu między joginem, a pilotem czy nurkiem w kesonie.
Jeśli tego nie pojmiesz," Leszku, jogin, pilot i nurek żyją w ciele i podlegają tym samym procesom fizjologicznym. Jeśli tego nie pojmujesz, to dalsza dyskusja nie ma sensu.
Szukając cytatów o "nadtlenianiu" przez hiperwentylację, natknąłem się na Twoje przechwałki o ukończeniu kursu pierwszej pomocy dające Ci wiedzę jak postępować podczas ataku tężyczki. Domyślam się, że ta wiedza pomogła napisać Ci te zapewnienia, że tężyczka medyczna, a tężyczka podczas rebirthingu, to inne tężyczki. Przy okazji tych dyskusji zasugerowałeś, że jakaś lekarka zajmująca się tężyczką się na niej nie zna, itd. Leszku, ja Ci nie wierzę, że po kursie 1 pomocy jesteś bardziej kompetentny w temacie tężyczki niż lekarka zajmująca się tą chorobą.
Jeśli chodzi o moje intencje, to nie jestem przeciwnikiem prób szukania stanów medytacyjnych poprzez "zabawę" z oddechem. Jestem przeciwnikiem bagatelizowania skutków ubocznych podczas tej "zabawy". Ty Leszku zakładając ten wątek stworzyłeś taki labirynt, że ciężko się połapać o co w końcu chodzi. Cytaty, linki, komentarze, a na koniec Twoje wyjaśnienia, które sprawiają ulgę tym co Ci wierzą , a nie bardzo zrozumieli o co w tym galimatiasie chodzi. Ja wiem jedno, gdy organizm wypuszcza sygnały typu, ból, drętwienie i lęki, to nie jest dobry kierunek. Jest wiele szkół gdzie natychmiast się przerywa ćwiczenia jeśli takie objawy się pokazują. Mając tą wiedzę, którą mam nie poszedłbym na żadną sesję gdzie tężyczka jest nieodłącznym objawem. Tak pisali Orr, Sisson, Grof i Ty Leszku. Przekonywanie, że tężyczka podczas sesji nie jest tą medyczną tężyczką bez przeprowadzenia badań jest niebezpieczne dla osób mających takie doznania. Tak uważam.
-
Michał486
Właśnie o to chodzi, żeby w momencie gdy pojawią się skutki takie jak u "lotnika", to zrób kilka oddechów do zamkniętych dłoni lub do torebki, żeby zakwasić organizm i wyrównać poziom kwasowo-zasadowy. Jeśli zależy Ci na odlocie, to dawaj ile się da, nawet kosztem zdrowia. A tak na poważnie, to we wszystkich kulturach poszukiwało się stanów transowych, chociażby na wiejskich potańcówkach w sobotę wieczorem. Lekkie odchylenie od normy, np nadmiarek endorfinki jeszcze nikomu nie zaszkodził, a wręcz pomógł, tylko wszystko musi być robione bezpiecznie i z głową.
-
mandi
Jeśli jesteś człowiekiem z wyższym wykształceniem, to na pewno wiesz, że KAŻDA DZIEDZINA WIEDZY MA SWÓJ SŁOWNIK. Znaczy to, że słowa używane w jednej dziedzinie mają inne znaczenie niż w innych!
Język regresingu też różni się od języka medycyny. Różnią się ZNACZENIA SŁOWA, a nie procesy, które sie kryją pod słowami!
Nie ma czegoś takiego jak tężyczka regresingowa!
Słowo TĘŻYCZKA w języku regreserów ma 2 znaczenia:
1. Oznacza tężyczkę jako chorobę sklasyfikowaną medycznie. Ta postać tężyczki przy okazji regresingu NIE WYSTĘPUJE!
2. Oznacza objawy tężyczkopodobne. PODOBNE, a nie tężyczkowe! Takie objawy pojawiają sie podczas uzdrawiania wieloma skutecznymi metodami i świadczą o tym, że w organizmie zachodzą uzdrawiające zmiany! Takie objawy są typowe dla REBIRTHINGU (który często nazywa się też HIPERWENTYLACJĄ!), ale z REGRESINGIEM nie ma wiele wspólnego!
Mam nadzieję, ze wysoki poziom Twej inteligencji pozwoli Ci dostrzec różnicę :)
Oczywiście, złośliwa część Twej inteligencji zaraz zacznie snuć domysły na temat tego, co w rebirthingu i regresingu jest wspólne? Żebyś więc nie nadwyrężył mózgu, już wyjaśniam:
1. Obie te metody to terapie regresywne i działają na podobnym mechanizmie uzdrawiania.
2. W obu jako technikę wspomagającą stosuje się afirmacje, medytacje, relaks.
Wracajac do słowa "TĘŻYCZKA":
Dla wygody łatwiej jest powiedzieć "mam tężyczkę" niż "mam objawy tężyczkopodobne" i wszyscy związani z regresingiem, czy rebirthingiem, wiedzą, o co chodzi. Pozostali mają chore wyobrażenia o tym, co się dzieje podczas sesji uzdrawiania i czytając słowa (których znaczenia nie rozumieją) stwarzają sobie całe scenariusze na temat rzekomego chorobotwórczego oddziaływania regresingu!
A więc na podsumowanie:
W regresingu nie występuje tężyczka znana lekarzom i ratownikom medycznym! Występują za to objawy tężyczkopodobne!
Dlatego to, co nazywamy tężyczką w regresingu, czy rebirthingu, JEST ZUPELNIE CZYM INNYM od tężyczki znanej lekarzom!
Wcześniej byl na ten temat artykuł napisany przez lekarzy, a zakwestionowany przez hodowcę drobiu samozwańczo uważającego się za naukowy autorytet w zakresie "tężyczki regresingowej, która (wg niego) jest dużo gorsza od tężyczki w rebirthingu":)
Rozumiem więc, że to on jest dla Ciebie "autorytetem naukowym", choć wolałbym się mylić.
Mam nadzieję, że więcej nie będziesz mi zawracać GŁOWY NA TEMATY, KTÓRE W WĄTKU ZOSTAŁY jasno WYŁOŻONE i TYLKO DLA KRĘTACZY oraz ludzi złej woli wydają się niepojęte lub zagmatwane :)
-
mandi
A propos lekarki. Ja nie wierzę, że osoba kompetentna mogła się tak dać podejść oszustowi, który zmyślił sobie opis sesji regresingu i wysłał jej do zaopiniowania w kwestii szkodliwości :)
Opinię tej pożal się boże ekspertki przedstawiłem kilku znajomym lekarzom. I oni nie wierzyli, że takie brednie mógł napisać ktoś z wykształceniem medycznym. No, niestety. Kompromitacja!
Szczegółów nie ujawnię, bo pani ekspert od tężyczki ma parcie, żeby zostać ekspertem sądowym. A wolalbym ją złapać na gorącym uczynku, niż ostrzegać.
-
Leszku,
Przecież to jasne, że każda branża ma swój tzw. Slang. Tylko jeśli w jednym wpisie wmawiasz, że w regresingu nie występuje tężyczka ta znana lekarzom, a tylko występują objawy „tężyczko podobne”, to aż się prosi o zadanie pytania: jakie masz na to dowody naukowe/medyczne, że to nie jest ta tężyczka medyczna? Sam pisałeś w którymś wpisie, że żeby mieć pewność co do tężyczki, to należy poddać się specjalistycznym badaniom. I tu masz rację, bo po objawach można tylko podejrzewać, że ktoś ma tężyczkę. Ale też po objawach „tężyczko podobnych” bez specjalistycznych badań w żaden sposób nie można jej wykluczyć tak jak Ty to robisz. Ponawiam pytanie: Czy przeprowadziłeś kiedykolwiek badania specjalistyczne/medyczne u osób z objawami „tężyczko podobnymi”, które jednoznacznie wykluczyły tężyczkę? Jeśli nie, a wygląda na to, że żadnych badań nigdy nad regresingiem nie przeprowadzałeś, to trzeba Ci wierzyć na słowo. Twoja wiedza na temat hiperwentylacji, jest taka, że hiperwentylacja „nadtlenia” i tyle też jest warte Twoje słowo w tej kwestii. Zacytuję fragment o objawach hiperwentylacji:
„Typowe objawy hiperwentylacji to: bóle w okolicy serca z uczuciem ściskania klatki piersiowej, duszność, stan płaczliwości i depresji, zawroty głowy oraz omdlenia. Pojawić się może również, uczucie nierealności, lęku, ogólnej słabości, wyczerpania i zaburzenia w widzeniu (widzenie tunelowe, niewyraźne i przez mgłę). Kołatanie serca, parastezje w kończynach górnych i dolnych (mrowienie lub drętwienie), uczucie zimna kończyn, skurcze mięśniowe. Wzmożonej pobudliwości emocjonalnej towarzyszą zlewne poty ogólne lub pocenie się rąk. Niebezpieczny dla pilota jest stan utraty koordynacji ruchowej. Hiperwentylacja chroniczna może prowadzić do zaburzenia w układzie trawiennym, powodować bóle w obrębie jamy brzusznej, nudności i wymioty, biegunki lub zaparcia. Trudno opanować jest zaczerwienienie twarzy, uczucie suchości w gardle, utratę siły głosu”
Nie widzisz podobieństw do objawów w sesji regresingu lub holotropic breathwork do tych powyżej?
Ja uważam, że stany w regresingu, rebirthingu czy też w metodzie Grofa wynikają tylko i wyłącznie z powodu hiperwentylacji. Wystarczy poczytać Twoje artykuły o regresingu i opisywanych doznaniach podczas sesji i porównać je z opisami medycznymi hiperwentylacji, to jest jak 2+2=4. No super by było gdybyś miał tyleż opracowań naukowych, na temat jakiejkolwiek metody oddechowej typu holotropic breathwork. Nie interesują mnie artykuły, w których ileś tysięcy ludzi wyraża swoje zadowolenie po sesji, tylko konkretne badania medyczne . Powoływanie się na p. Heydę też nic nie daje, bo jej praca dotyczyła obserwacji osób uzależnionych od alkoholu poddających się sesji, a nie ma w niej wyników badań krwi, moczu PH podczas sesji, po sesji, poziom magnezu itp.Poza tym pani Heyda jest psychologiem, a nie lekarzem, tak więc jej badania nie są badaniami medycznymi. Z resztą, co tu dużo pisać, zrób badania na kilku klientach, opublikuj je będziemy wiedzieć. Powtarzanie w jednym wpisie po kilka razy, że to inna tężyczka bez badań to brzmi jak powtarzanie zaklęć.
Za Grzegorzem Halamą hodowcą kurczaków nie przepadam, chociaż bardzo dobrze śpiewa. A propos lekarki, czy dałbyś link do jej opinii, pomimo, że chyba jej nie lubisz? To mnie bardzo ciekawi, co też ona napisała, że tyle piszesz o tężyczce. No i na koniec, nie mniej pretensji, że ktoś odpisuje na forum. Forum to miejsce do dyskusji, a jeśli myślałeś, że napiszesz oświadczenie, to mogłeś to zrobić na swojej stronie i tyle.
-
mandi
Jesli Cie interesuję konkretne badania medyczne, to będziesz je musiał zorganizować i opłacić :)
Takie sa reguły gry w warunkach kapitalizmu. Jeśli wymagasz, musisz płacić.
Mnie wystarczy moja wiedza i moje doświadczenie.
Polecam wcześniej przytoczony art lekarzy o OBJAWACH i DIAGNOZIE. Jego przesłanie jest jasne i proste OBJAWY nie są DOWODAMI.
Jeśli ja nie widzę ISTOTNYCH podobieństw, mimo że patrzyłem na TYSIĄCE SESJI(!) to jakim cudem Ty te podobieństwa widzisz, choć NIE patrzyłeś!
Odpowiem Ci, jak - masz bujną wyobraźnię :)
Jeśli napisałeś: "Powtarzanie w jednym wpisie po kilka razy, że to inna tężyczka bez badań to brzmi jak powtarzanie zaklęć.", to znaczy, że nie jesteś w stanie zrozumieć prostego tekstu z prostym przesłaniem.
A w prostym tekście jest napisane CO INNEGO, niż IMPTUJESZ!
Moje słowa, że "NIE MA TEZYCZKI, a są tylko objawy tężyczkopodobne", ty sobie tłumaczysz jako "inna tężyczka". Albo więc jesteś zbyt tępy, żeby ze mną na ten temat dyskutować, albo świadomie i celowo manipulujesz moimi wypowiedziami zniekształcając je wg swego widzimisię? Jedno i drugie jest bardzo NIEPROFESJONALNE!
I wybacz, szkoda mi czasu, by na takim poziomie prowadzić rozmowę.
Poza tym, przyznaj się, jakie sa twoje kompetencje naukowe?
Podejrzewam, że hodowca drobiu, albo tuczników :)
-
Jeśli przy opisie tęzyczki (hiperwentylacji) mamy taki tekst:
„Typowe objawy hiperwentylacji to: bóle w okolicy serca z uczuciem ściskania klatki piersiowej, duszność, stan płaczliwości i depresji, zawroty głowy oraz omdlenia. Pojawić się może również, uczucie nierealności, lęku, ogólnej słabości, wyczerpania i zaburzenia w widzeniu (widzenie tunelowe, niewyraźne i przez mgłę). Kołatanie serca, parastezje w kończynach górnych i dolnych (mrowienie lub drętwienie), uczucie zimna kończyn, skurcze mięśniowe. Wzmożonej pobudliwości emocjonalnej towarzyszą zlewne poty ogólne lub pocenie się rąk. Niebezpieczny (...) jest stan utraty koordynacji ruchowej",
to PODOBIEŃSTWO z rebirthingiem WYSTĘPUJE TYLKO W TYM JEDNYM TEMACIE: mrowienie lub drętwienie
To zdecydowanie za mało, żeby brać torebkę na pysk i dusić się dwutlenkiem węgla :)
Podobieństwo z regresingiem i skutkami innych metod uzdrawiania na poziomie energetycznym to tylko SPORADYCZNIE WYSTEPUJĄCE mrowienie.
I na tym powinny się skończyć wszystkie pseudoanalizy "ekspertów" od "tęzyczki regresingowej":)
Słowo "tężyczka" w żargonie rebirthingu czy regresingu oznacza TYLKO te objawy! Nie jest to więc ani żadna "inna tężyczka", ani CHOROBA tężyczka znana medykom.
Przez ostatnie 35 lat, jak zajmuję się praktycznie rebirthingiem (czyli świadomym oddychaniem) i przez CAŁE 25 lat, jak zajmuję się regresingiem, NIE BYŁO PRZYPADKU, żeby u kogoś wystąpiła choroba tężyczka z charakterystycznymi dla niej objawami!
Dla mniej kumatych: TĘŻYCZKOPODOBNE OBJAWY TO NIE CHOROBA! W trakcie stosowania rebirthingu objawy tężyczkowe mogą się nasilić, ale przechodzą po kilku minutach. Tym się różnią od choroby, że atak choroby nie przechodzi sam z siebie! Natomiast wystąpienie objawów powoduje, że więcej one się nie pojawiają (może jeszcze czasami 1-2 razy).
Objawy tężyczkowe powinny jednak skłonić do zastanowienia, by w diecie zwiększyć udział wapnia i magnezu. Ja jestem za!
A ponieważ jestem radiestetą, to podpowiem, że OBJAWY TĘŻYCZKOWE POJAWIAJĄ SIĘ U OSÓB, KTÓRE PRZEBYWAJA NA PASACH SZKODLIWYCH PROMIENIOWAŃ RADIESTEZYJNYCH (żyły wodne, szlaki astralne), a to powinno skłonić do wykonania badania miejsca spania, pracy i przebywania, a także do założenia odpromiennika radiestezyjnego. U osób, które są poza miejscami szkodliwych promieniowań, objawy tęzyczkowe prawie lub w ogóle nie wystepują podczas intensywnego oddychania. różnymi technikami.
PS
Poczytałeś o objawach tężyczki wystepujących podczas SESJI ODDECHOWYCH w REBIRTHINGU. A że poczytałeś na forum, gdzie piszą zarówno osoby stosujące rebirthing, jak i regresing, to Ci się w głowie zrobił wielki misz - masz i teraz nie wiesz, co dotyczy regresingu, a co rebirthingu. Tym bardziej, że piszą to często te same osoby! Domyslam się, że ten misz - masz zrobiłeś sobie na własne życzenie szukając dziury w całym i haków na regresing.
No i na koniec: przestań siebie krzywdzić!
Jesli z czegoś nie korzystasz, nie zajmuj się tym w ogóle.
To jest forum Przytomny Rozwój Duchowy!
Korzystaj z inspiracji, jeśli rozwijasz się duchowo. Odejdź, jesli tylko interesuje Cię krytykanctwo.
Rebirthing i regresing są to praktyki rozwoju duchowego. To nie są praktyki medyczne! Obowiązuje w nich zasada DOMNIEMANIA NIEWINNOŚCI, póki nie znajdą sie dowody na ich szkodliwość. Takich dowodów nie ma!
Jeśli interesują Cię badania naukowe (chyba chodzi o medyczne?) nad metodami związanymi z rozwojem duchowym i technikami oddechowymi, to zrób projekt badawczy i uzyskaj pieniądze, by go zrealizować. Ale nie wymagaj od innych tego, czego sam nie potrafisz ogarnąć. OK?
Moze Ci sie uda skonstruować grupę fanów takich badań na Facebooku. Bo tu raczej nie masz na co liczyć.
PS
Opinia lekarki była zawarta w złośliwej wypowiedzi na innym Forum, którego tu nie reklamujemy.
PS 2
napisałeś ciekawą tezę, że oddychanie alkoholika rózni się od oddychania innych ludzi. Ciekawe, czy nauka to potwierdza? :) Przy okazji - p. Heyda jest też lekarzem (z tego, co mi wiadomo, musiała z tego powodu zrezygnować z rebirthingu).
-
Leszku,
Widzę, że trzeba Cię cytować, bo później czepiasz się słówek. Napisałeś poprzednio:
"A więc na podsumowanie:
W regresingu nie występuje tężyczka znana lekarzom i ratownikom medycznym! Występują za to objawy tężyczkopodobne!
Dlatego to, co nazywamy tężyczką w regresingu, czy rebirthingu, JEST ZUPELNIE CZYM INNYM od tężyczki znanej lekarzom! "
Tego typu zdań jest sporo w Twoich wypowiedziach. "Czym innym, co innego, nie ta" itp. Skup się na treści, a nie czy dokładnie Cię cytuję, czy też używam skrótów myślowych. Nie będę płacił za badania, bo nie ja zarabiam na regresingu, zwróć się po fundusze naukowe do UE, jak już.
Następny cytat:
"Polecam wcześniej przytoczony art lekarzy o OBJAWACH i DIAGNOZIE. Jego przesłanie jest jasne i proste OBJAWY nie są DOWODAMI."
O to właśnie chodzi. Jeżeli piszesz o objawach "tężyczkopodobnych", to beż badań nie możesz autorytatywnie stwierdzić, że to nie jest tężyczka. Ani też , że jest. Tylko, że każdy lekarz widząc objawy "tężyczkopodobne" bez wahania zleciłby badania i nawet Ty przed takim zleceniem nie powstrzymałbyś lekarza. A propos kursu 1 pomocy, to jakie miałeś wykłady na temat tężyczki, bo tyle o niej wiesz?
A i jeszcze jedno, wiem jak się oddycha w sesji i to bardzo dobrze wiem. I proszę też abys nie próbował mnie obrażać wmawiając mi tępotę i inne jakieś inklinacje hodowlane. Głodny jesteś, czy co?
Chcesz coś o mnie wiedzieć? Dobrze, mam ponad trzy metry wzrostu, ważę 400 kg i nie lubię gdy ktoś mnie obraża, a wyglądam tak:
https://www.google.pl/search?q=maorys&newwindow=1&sa=X&es_sm=93&biw=1024&bih=677&tbm=isch&imgil=Fk6EtAkPqfEzBM%253A%253BlvfLu8YYFTWPYM%253Bhttp%25253A%25252F%25252Fgazeta.us.edu.pl%25252Fnode%25252F225131&source=iu&pf=m&fir=Fk6EtAkPqfEzBM%253A%252ClvfLu8YYFTWPYM%252C_&usg=__nnZ3OEcaIRoUcgfCWtLuan1KPZk%3D&ved=0CEIQyjdqFQoTCJSKy9Da78cCFcNXFAodKboHEw&ei=bCrzVZSkEcOvUan0npgB#imgrc=Fk6EtAkPqfEzBM%3A&usg=__nnZ3OEcaIRoUcgfCWtLuan1KPZk%3D
-
Leszku,
Wiemy wszyscy jaka jest różnica między medycyną a paramedycyną, psychologią a psychotroniką itp. Jeśli zajmujesz się Praktyką Duchową, to nieroztropnie jest się podpierać stricte naukowymi terminami lub linkować medyczne strony i używać argumentów jednostronnie wg swojego widzimisię. Bardzo łatwo stać się ofiarą własnej strategii, która miała coś uwiarygodnić, aż tu te same argumenty zadziałały jak granat we własnej kieszeni. Dalej nie ma co ciągnąc tej dyskusji, bo ci co Ci wierzą dalej będą wierzyli, a ci co myślą bardziej obiektywnie widzą dysonans w Twoich wpisach.
Pani Alicja Heyda jest psychologiem klinicznym i psychterapeutą, a skoro nie ma jeszcze ustawy o tych zawodach, to może zajmować się niezweryfikowanymi metodami, w przeciwieństwie do lekarzy. Oni nie mogą, kodeks etyki zawodowej im tego zabrania.
-
mandy
Rzeczywiście, rozmowa z kimś, kto zamiast rozumieć, złośliwie interpretuje, nie ma sensu.
Wypowiadam sie na temat tężyczki, ponieważ ciagle ktoś o nią pyta. Ponieważ od czasu do czasu jej objawy pojawiają się podczas wykonywanych przeze mnie sesji uzdrawiających. Jak widzisz, ja mam powód, by się wypowiadać, a Ty raczej nie masz.
Prócz kursu 1 pomocy przedmedycznej, dużo więcej dowiedziałem się o tężyczce i jej objawach od LEKARZY, którzy wprowadzali mnie w rebirthing. To oni rozwiali moje wszelkie wątpliwości, a 35 lat praktyki tyko potwierdza, że moja wiedza jest właściwa i nie potrzebuje ŻĄDANYCH PRZEZ CIEBIE BADAŃ.
Mądrej głowie dość dwie słowie".
Pani Heyda pracowała i nadal pracuje jako psychoonkolog (teraz prywatnie). To kierunek wykładany na Akademii Medycznej!
(np): http://psychoonkologia.gumed.edu.pl/
Izba Lekarska potraktowała ją jako LEKARZA zabraniając stosowania metod niekonwencjonalnych!
-
Leszku,
"Rzeczywiście, rozmowa z kimś, kto zamiast rozumieć, złośliwie interpretuje, nie ma sensu. "
Mylisz się. To ty albo nic nie rozumiesz, albo kurczowo trzymasz się teoryjek, których nie potrafisz udowodnić. Uważam, że kompletnie nie masz racji jeśli chodzi o hiperwentylację. na której opierasz regresing. Każdy kto był na sesji dobrze wie jak się oddycha, jak długo i dla jakiego efektu. Dobrze wiedzą ci co byli jak wygląda tężyczka i jak "smakuje". Myślę, że piszesz te zapewnienia o "objawach tęzyczkopodobnych", które tęzyczką nie są, dla nowych klientów. Starzy klienci nie dadzą się nabrać, jedynie mogą się czuć zniesmaczeni obłudą. Wiem, że trudno jest się przyznać do błędu, no ale jeśli po 35 latach praktyki uważasz, że hiperwentylacja "nadtlenia", to jak można wierzyć w Twoją wiedzę? A już chciałem się pożegnać. Nie prowokuj mnie, tylko chwyć za książki i zmień coś na lepsze dla bezpieczeństwa klientów. Zacznij od tego, że podczas hiperwentylacji dochodzi do zwężenia naczyń krwionośnych i następuje niedotlenienie mózgu.
-
mandi
Na hiperwentylacji oparty jest REBIRTHING, a nie regresing!
Jak można tak pokręcić, żeby zdanie "oddech dotlenia" zrozumieć że "hiperwentylacja "nadtlenia"?
To jakiś chaos myślowy, a nie zdrowa logika!
Proponuję Ci przejście gruntownych badań pod kątem zaburzeń schizotypowych, bo to w konsekwencji może się dla Ciebie okazać bardzo niebezpieczne!
Poza tym, ładnie tak kłamać? Przecież Ty NIGDY nie korzystałeś z regresingu! Ani nawet nie widziałeś sesji!
Gdybyś korzystał, to wiedziałbyś, że napisałeś nieprawdę o rzekomej hiperwentylacji w regresingu!
No ale, kto był na regresingu i Cię czyta, ten doskonale wie, że łżesz. Tylko jeszcze nie wiemy, w jakim celu?
Przyznasz się?
-
Leszku,
Zostały mi po Tobie jeszcze 3 płyty i chyba jedna książka. Wiem czego uczyłeś. Pamiętam jak w Katowicach podczas sesji grupowej na samym początku przestrzegałeś przed tężyczką, jak ją opisywałeś. Pamiętam, że najpierw był rebirthing jako przedsionek do regresingu. Pokazywałeś jak oddychać . To było chyba w 2008 roku. Nie jestem pewny, ale gdzieś na którejś płycie z „Rocznej Szkoły Regresingu” (nie jestem regres erem) jest podobny fragment. Mam pytanie Leszku, czy jeśli znajdę ten fragment, to czy mogę wrzucić go do sieci za Twoją zgodą? Wiesz, muszę się zabezpieczyć przed konsekwencjami, prawa autorskie itp. To tak a propos łgarstwa.
„Na hiperwentylacji oparty jest REBIRTHING, a nie regresing!”
Jeśli uważasz, że rebirthing jest oparty na hiperwentylacji, to dlaczego go stosujesz?
Leszku, a jeśli trafi do Ciebie ktoś z tężyczką, o której nie wie i o której Ty nie wiesz? Czy masz świadomość, że możesz takiego nieszczęśnika „dobić”?
Moje zdanie jest takie, jeśli podczas sesji pojawiają się takie objawy jak drętwienie części ciała, to już mamy pierwsze efekty hiperwentylacji. Póki co jesteśmy „skazani” na nasze ciało i ono nam mówi co możemy z nim robić, a czego nie.
A propos diagnozy dot, „objawów schizotypowych”, to mam się z tobą rozliczyć? Pieniążki na konto, czy wypłata osobiście?
-
A dlaczego akurat schizotypowycvh ?
-
mandi
Teraz to już się czepiasz dla samego czepiania!
Jedno jest pewne, że NIE MASZ osobistych DOŚWIADCZEN, NIE WIESZ, NIE ROZUMIESZ, a wyobraźnia Cię zawodzi!
1. Nie uważam, że rebirthing jest oparty na hiperwentylacji. Ja to wiem, że pierwsze sesje MOGĄ wywołać hiperwentylację.
2 Regreserzy MUSZĄ wiedzieć, na czym polega rebirthing i co sie z nim może wiązać.
3. Ucze rebirthingu, ponieważ jest to bardzo prosta i skuteczna terapia oddechowa, ktora pomogła uwolnić się od tężyczki pomad 2,5 milionom ludzi! Nikomu przy tym nie zaszkodziła! A więc obawy zarówno Twoja jak i rzekomych autorytetów, które Cię zastraszają, NIJAK się mają do rzeczywistości!
4. Oczywiście, że się nie zgodzę na wypreparowanie kawałka mojego nagrania i na złośliwe skomentowanie go.
5. Za diagnozę nic nie płacisz, bo jej nie dokonałem. Aby dokonać diagnozy, psychiatra musiałby Cię obserwować przez kilka miesięcy! Dlaczego Ci to zasugerowałem? Po prostu, martwię się o Ciebie i o Twoją kondycję psychiczną, tak jak Ty martwisz się o zdrowie moich klientów.
Lubisz to, prawda?
Róznica jest jednak poważna. Moi klienci po sesjach wychodzą zdrowsi. Ty coraz bardziej wikłasz się w sprawy, które Cię denerwują, pogłębiając tym samym stres, czyli chorobę, a o których nie masz pojęcia.
Wniosek końcowy:
Przestań męczyć d.... :)
Inga
Poczytaj o tych zaburzeniach. Jedną z ważniejszych cech jest niezrozumienie i przekręcanie czytanego tekstu!
-
Raczej nie muszę czytać bo sama mam to zaburzenie.
Mandi ewentualnie mogłby mieć zaburzenia funkcji poznawczych, a wtedy potrzebne byłoby badanie u neuropsychologa.
-
Pierwsze zdanie Leszka we wcześniejszym wpisie:
"Na hiperwentylacji oparty jest REBIRTHING..."
Drugie zdanie leszka w kolejnym wpisie:
" Nie uważam, że rebirthing jest oparty na hiperwentylacji."
To jest krętactwo czy "zaburzenia funkcji poznawczych, a wtedy potrzebne byłoby badanie u neuropsychologa."?
Leszku, szkoda, że się nie zgodziłeś na fragment filmu, bo to wiele by wyjaśniło. Spróbuję to jednak znaleźć i zrobić stenogram z Twojego wykładu. Wiesz, próbujesz ze mnie zrobić kłamczucha, więc muszę dbać o mój honor, nie zostawiasz mi wyboru. Nie zapominaj, że jest to dyskusja, do której mam prawo i mam prawo mieć inne zdanie. Nawypisywałeś wcześniej mnóstwo sprzecznych informacji i teraz dyskutujemy sobie, jak to na forum. Nie martw się o mnie i moją kondycję w taki sposób, w którym chcesz mnie poniżyć. Ze mną i moim zdrowiem wszystko ok. nie martwcie się zanadto.
-
Inga,
Czy możesz sprostować, że Twoja wypowiedź jest uwagą dla Leszka, a nie diagnozą dla mnie?
-
Zaburzenie funkcji poznawczych może być też chwilowe, stałe na jakiś temat lub na czyjś temat;)
-
Poznałem tydzień temu w Anglii kobietę ,psycholog zajmującą się od wielu lat pracą z ludźmi z syndromem hiperwentylacji .Powiedziałem jej ,że praktykowałem rebirthing .Odpowiedziała ,że świetnie i ,że jeśli chce może pożyczyć mi książki o rebirthingu .Długo z nią nie rozmawiałem ale jak dla mnie już samo to świadczy raczej o tym ,że ten syndrom chorobowy nie ma nic wspólnego z tężyczką przy rebirthingu.
-
Ja tam nie wiem zupelnie o co to zamieszanie z tezyczka przy rebirthingu, chyba tylko po to zeby sie czegos przyczepic. Mnie wykrecalo w spirale przy pierwszych sesjach, a nic mi sie zlego od tego nie stalo. Przeciwnie, te sesje przeczyscily z wielka sila najwiekszy, najbardziej podstawowy szlam energetyczny jaki we mnie zalegal. Podobnie, ale z mniejsza sila wykrecalo mnie podczas "sudarszan krija" na Sztuce Zycia, na ktorej bylem zanim podjalem pierwsze sesje rebirthingu.
I w ogole, ja tam "wykrecanie" podczas sesji zawsze lubilem, bo widzialem ze jest efekt:)
-
matek
A zbadałeś miejsce spania,czy nie jest zapromieniowane?
Problem rozdymają ci, którzy nigdy nie widzieli ataku paniki prowadzącego do teżyczki.
No i podpuszczeni przez róznego rodzaju zbawców ludzkości przed metodami niekonwencjonalnymi (czyli szatańskimi) :)
-
BRAKUJE CI MAGNEZU? PRZECZYTAJ, ZANIM SIĘGNIESZ PO TABLETKI
Zanim sięgniesz po tabletki, zobacz, jak łatwo i szybko uzupełnić magnez naturalnymi metodami.
http://pl.blastingnews.com/kulinaria/2015/10/brakuje-ci-magnezu-przeczytaj-zanim-siegniesz-po-tabletki-00594371.html
-
Strona o oddychaniu holotropowym wg Groffa:
https://www.facebook.com/Holotropic-Poland-1498685593737024/?sk=timeline&app_data
-
Jak powszechnie wiadomo bez oddechu nie ma życia.
Oddech powinien płynąć przez ciało spokojnie, bez żadnych przeszkód, przez gardło aż do brzucha.
Każdy problem w obrębie szyi, klatki piersiowej, brzucha, miednicy może mieć wpływ na jakość oddechu, na jakość naszego życia.
https://www.facebook.com/domrehab/photos/a.250021188366270.55838.102798379755219/941841532517562/?type=3