Pozytywne Inspiracje

Forum => Karma i reinkarnacja => Wątek zaczęty przez: Addixon w 2013-12-09, 14:20:48

Tytuł: Choroba psychiczna jako efekt złej karmy?
Wiadomość wysłana przez: Addixon w 2013-12-09, 14:20:48
Wielokrotnie zdarzało mi się narzekać na mój ciężki los i zastanawiać dlaczego to właśnie mnie spotkały wszystkie nieprzyjemne rzeczy, które stały się moim udziałem. Muszę przyznać, że mimo młodego wieku moje życie nie było łatwe, jednak pewne wydarzenie sprawiło, że zacząłem inaczej patrzeć na wiele spraw.
Czekając na terapię spotkałem pewnego młodego człowieka (przed trzydziestką) i zaczęliśmy rozmawiać to co mi powiedział sprawiło, że zacząłem zupełnie inaczej patrzeć na moje życie.
W trakcie rozmowy okazało się, że osoba, o której pisze od wielu lat cierpi na schizofrenię paranoidalną, pomimo tego, że nie wiem za dużo o zaburzeniach psychicznych (właściwie koncentrowałem się tylko mojej depresji ;)) bardzo mnie zabolało to co mi powiedział (w pewnej chwili żałowałem, że zapytałem go czy podobnie jak ja chodzi na terapię). Nasza pierwsza rozmowa nie była długa i gdyby nie moja ciekawość pewnie nigdy bym się nie dowiedział co dolega mojemu rozmówcy. Dobrze nam się rozmawiało więc wymieniliśmy się kontaktami facebookowymi.

Trochę piszemy ze sobą i muszę przyznać, że nigdy bym nie powiedział, że mój nowy znajomy ma schizofrenię (jak się później dowiedziałem choroba jest w remisji, czyli w uśpieniu dzięki lekom, które systematycznie bierze). Nie chcę się dłużej rozpisywać więc przejdę do sedna. Dużo myślałem o przypadku mojego znajomego z punktu widzenia reinkarnacji i karmy. Właściwie zastanawiają mnie dwie sprawy:

1. Czy zawsze jest tak, że osoba chora umysłowo (nie mówię o depresji czy zaburzeniach emocjonalnych) ma ciężką karmę i musi ją odpracować przeżywając piekło w postaci schizofrenii i innych chorób psychicznych?
2. W jaki sposób pomóc osobie chorej, która jest przekonana, że zasłużyła sobie na taką chorobę (nie rozmawiałem z nim o reinkarnacji, jednak mój znajomy często mówi o grzechu, pomimo tego, że jak sam twierdzi nie jest osobą religijną)?
Tytuł: Odp: Choroba psychiczna jako efekt złej karmy?
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-12-09, 17:08:59
a na czym polega jego schizofrenia?? słyszy gadające do niego głosy? bo psychiatrzy diagnozują każde opętanie jako schizofrenię. Może ma problemy z duchami. Warto to zdiagnozować na początek.


1. tak - choroby umysłowe to skutek karmy, nie - trwanie w tych chorobach nie jest przepracowywaniem karmy, a raczej brodzeniem w karmie

2. w takim przypadku to warto uzasadnić, że grzęźnięcie w poczuciu winy i grzechu włącznie z takimi skutkami jak choroby psychiczne nic NIKOMU włącznie z osobami, którym mógł kiedyś zaszkodzić nie daje. Warto się od poczucia winy uwalniać i wybierac przebaczenie - sobie za to co zrobilismy i nie zrobiliśmy i wszystkim innym :-)
Tytuł: Odp: Choroba psychiczna jako efekt złej karmy?
Wiadomość wysłana przez: Addixon w 2013-12-09, 18:41:08
Cytuj
a na czym polega jego schizofrenia?? słyszy gadające do niego głosy? bo psychiatrzy diagnozują każde opętanie jako schizofrenię. Może ma problemy z duchami. Warto to zdiagnozować na początek.
Z tego co mi tłumaczył to miał jeden epizod psychotyczny i od razu dostał rozpoznanie schizofrenii paranoidalnej. Ostatnio czytałem o psychozach i dowiedziałem się, że dopiero po drugim epizodzie chorobowym nazywa się chorobę schizofrenią i podaje leki do końca życia. Osobie, o której przypadku piszę od razu powiedziano, że jest nieuleczalnie chora i niewiele da się zrobić (przynajmniej tak mi powiedział). Muszę przyznać, że zależy mi na zdrowiu tego chłopaka bo mimo tak poważnej choroby świetnie daje sobie radę w życiu - pracuje i stara się sam utrzymywać. W naszych facebookowych rozmowach wspomina mi, że ciężko jest żyć z takim rozpoznaniem. Nie, nie słyszy głosów. Sam mówi, że słyszał głosy kilka dni, potem doszły halucynacje i rodzina umieściła go w szpitalu, gdzie leczono go 2 miesiące pomimo tego, że nie wyraził zgody na leczenie, podawano mu leki "na siłę" i na początku trzymali go przywiązanego do łóżka. Od tamtej pory jak sam mówi woli brać leki niż przechodzić jeszcze raz przez to wszystko.
Cytuj
1. tak - choroby umysłowe to skutek karmy, nie - trwanie w tych chorobach nie jest przepracowywaniem karmy, a raczej brodzeniem w karmie
Jeżeli chodzi o to przepracowywanie karmy to też tak myślałem :). Tak jak z nim rozmawiam to odnoszę wrażenie jakby czekał na nagrodę za cierpienia, które dzielnie znosi. Jest mu źle ale wierzy w to, że kiedyś zostanie wynagrodzony za wszystkie złe rzeczy, które przeżył - dopóki nie zmieni sposobu myślenia będzie trwał w chorobie i cierpiał.
Cytuj
2. w takim przypadku to warto uzasadnić, że grzęźnięcie w poczuciu winy i grzechu włącznie z takimi skutkami jak choroby psychiczne nic NIKOMU włącznie z osobami, którym mógł kiedyś zaszkodzić nie daje. Warto się od poczucia winy uwalniać i wybierac przebaczenie - sobie za to co zrobilismy i nie zrobiliśmy i wszystkim innym :-)
Tak sobie myślę, że może porozmawiam z nim o tym, że bez sensu jest karanie siebie i życie w poczuciu winy. Przyszła mi taka myśl do głowy, że może uda mi się przekonać go, żeby potraktował swoją chorobę jako pewnego rodzaju wyzwanie (wiem, brzmi to dziwnie ale jest lepsze niż czekanie na cud).

Podsumowując dusza specjalnie wybiera chorobę psychiczną żeby doświadczyć cierpienia i uwolnić się od niego?
Tytuł: Odp: Choroba psychiczna jako efekt złej karmy?
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2013-12-09, 20:23:53
Addixon
po tym co opisałeś miałam odczucie że może to być opętanie chłopaka przez osobę żywą, prawdopodobnie z rodziny. Jednak nie jestem żadnym ekspertem trzeba by zbadać jego zdjęcie u dobrego egzorcysty i znawcy chorób psychicznych.
Tytuł: Odp: Choroba psychiczna jako efekt złej karmy?
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-12-10, 03:14:57
Addixon
Jeśli naprawdę jest to ta choroba w początkowej fazie rozwoju, to jest szansa, by go do czegoś mądrego przekonać tak, by chciało mu się szukać uzdrowienia. Ale może to być opętanie, a wtedy potrzebne są inne argumenty, by spróbować egzorcyzmu.

Nieraz spotykałem się już z błędnymi, pochopnymi diagnozami psychiatrów. Po egzorcyzmie lub terapii reinkarnacyjnej rzekoma schizofrenia znikała na zawsze. Tu prawdopodobnie problem związany jest z blednym zaprogramowaniem z poprzednich wcieleń.
Tyle, że po wielu lat farmakoterapii korzystanie z metod regresywnych jest raczej niemożliwe.
Tytuł: Odp: Choroba psychiczna jako efekt złej karmy?
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-12-10, 08:44:48
Epizody psychotyczne zdarzają się nie tylko schizofrenikom lecz mogą je mieć także osoby z zaburzeniami osobowości, a takie diagnozy szpitalne, jaką miał ten chłopak często są błędne. Sama znam takie przypadki błędnych diagnoz szpitalnych.
A ta jego "remisja" potwierdza że z diagnozą może byc coś nie tak.
Tak jak radzili poprzednicy, uważam że najpierw trzeba sprawdzić opętanie.
Ja polecam aby on koniecznie, potem udał się do dobrego terapeuty, najlepiej psychologa klinicznego który postawi mu prawidłową diagnozę na podstawie dłuższej obserwacji, w trakcie terapii.
Nawet gdyby się okazało że to schizofrenia, to w początkowym etapie, przy dobrej psychoterapii jest ona uleczalna.

Niestety ale za pomocą cierpienia nie można sobie niczego odpracować w karmie. To tylko taki wybieg  podświadomości która chce się pozbyć poczucia winy za pomocą karania siebie, oraz w ten sposób realizuje swoją nienawiść do siebie.

Ja mam zaburzenia schizotypowe, a jest to choroba najbardziej zbliżona do schizofrenii i za pomocą psychoterapii udaje mi się powoli z tego wychodzić.
U niego kwestia jest taka, czy on szuka wyzdrowienia czy też szuka kar i cierpienia.
Tytuł: Odp: Choroba psychiczna jako efekt złej karmy?
Wiadomość wysłana przez: Addixon w 2013-12-10, 19:41:05
Cytuj
Nieraz spotykałem się już z błędnymi, pochopnymi diagnozami psychiatrów. Po egzorcyzmie lub terapii reinkarnacyjnej rzekoma schizofrenia znikała na zawsze. Tu prawdopodobnie problem związany jest z blednym zaprogramowaniem z poprzednich wcieleń.
Z tego co szukałem w sieci to pacjent po przebytym epizodzie schizofrenii jest raz na zawsze wkładany do szufladki "pacjent psychotyczny" i w zasadzie niemożliwa jest zmiana rozpoznania. Podobnie jest z lekami lekarze decydują się na wszelki wypadek trzymać pacjenta na dużych dawkach, żeby nie było kolejnych epizodów chorobowych. Z tego co mi mówiła osoba, o której piszę to na dużych dawkach człowiek jest senny i ciężko mu się myśli, co dodatkowo utrudnia funkcjonowanie.
Cytuj
Tyle, że po wielu lat farmakoterapii korzystanie z metod regresywnych jest raczej niemożliwe.
Jeżeli chodzi o metody regresywne to czytałem, że są one dla osób zdrowych lub z pewnymi problemami emocjonalnymi. Więc niestety chyba takie metody odpadają.

Od siebie dodam, że mi najbardziej zależy na przekonaniu tego chłopaka, że lekarze nie muszą mieć racji w kwestii normalnego prowadzenia życia. Straszne jest gdy komuś mówi się, że jest przegrany na starcie. Ten człowiek ma przed sobą całe życie i nawet patrząc z punktu widzenia kolejnych żyć zamiast cierpieć i czekać na wymyśloną nagrodę lepiej zacząć walczyć o normalne życie.

Inga, dziękuje w imieniu mojego znajomego za słowa wsparcia :)
Fajnie by było gdyby zgodził się na sprawdzenie opętania właściwie to nie ma nic do stracenia, może być tylko lepiej :).

Cytuj
Niestety ale za pomocą cierpienia nie można sobie niczego odpracować w karmie. To tylko taki wybieg  podświadomości która chce się pozbyć poczucia winy za pomocą karania siebie, oraz w ten sposób realizuje swoją nienawiść do siebie.
Najlepszym wyjściem w jego wypadku (i pewnie wszystkich przeżywających ciężkie chwile) będzie wybaczenie sobie i potraktowanie trudnych chwil jako pewnego rodzaju lekcji. Tak mi się wydaje, bez sensu byłoby tkwić w cierpieniu bez końca.
Cytuj
U niego kwestia jest taka, czy on szuka wyzdrowienia czy też szuka kar i cierpienia.
Nie wiem czy w jego przypadku nie jest łatwiej zrzucić całą odpowiedzialność za własne życie na chorobę i wymyślenie sobie, że człowiek zostanie nagrodzony za cierpienie, które przeżywa.
Tytuł: Odp: Choroba psychiczna jako efekt złej karmy?
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-12-10, 20:06:20
O możliwości samouzdrowienia:
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/118256/umysl-ktory-sam-siebie-odnalazl
O Autorze:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Clifford_Whittingham_Beers
Tytuł: Odp: Choroba psychiczna jako efekt złej karmy?
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-12-10, 20:19:19
http://www.uzdrowionaschizofrenia.pl/index.php?option=com_content&view=category&id=36:teksty-uzdrowionych&Itemid=55&layout=default

Tytuł: Odp: Choroba psychiczna jako efekt złej karmy?
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-12-10, 21:10:48
http://www.uzdrowionaschizofrenia.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=63:zostalimy-wprowadzeni-w-bd-przez-przemys-farmaceutyczny&catid=37:wypowiedzi-lekarzy&Itemid=55
Tytuł: Odp: Choroba psychiczna jako efekt złej karmy?
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-12-11, 08:07:59
Bardzo korzystne jest czytanie pozycji mówiących o możliwości uzdrowienia, po to aby podświadomość zaczęła wierzyć że to możliwe.
Najpierw trzeba złamać podświadome przekonanie- i tak mi nic nie pomoże, moja choroba jest nieuleczalna, po co mam cokolwiek robić jak to wszystko pójdzie na marne, a w tym najlepsze są tego typu książki o wyleczeniach trudnych przypadków.
Ja polecam książkę Lainga- Podzielone ja- w której jest opisany przypadek wyleczenia schizofreniczki.
Tytuł: Odp: Choroba psychiczna jako efekt złej karmy?
Wiadomość wysłana przez: Addixon w 2013-12-11, 23:53:09
Trochę rozmawiałem z tym znajomym i może nie będzie tak źle, będę starał się go stopniowo przekonywać, że nawet choroby psychiczne mogą być uleczalne. Gorzej pewnie będzie z jego pracą nad poczuciem winy i chęcią ukarania samego siebie.
Wiele razy mi pisał, że zasłużył sobie na to co spotkało (z punktu widzenia karmy trochę jest w tym racji tylko bez sensu jest tkwić w tym cierpieniu).
I zastanawiam się nad jeszcze jednym aspektem nieprzepracowanej karmy, a mianowicie co się stanie jeśli w tym wcieleniu nie przepracuje karmy, którą sobie nagromadził przez wiele wcieleń? Następne znowu będzie ciężkie? (kiedyś czytałem coś o tym, że do niewykonanych zadań z tego wcielenia dochodzą kolejne). W jego imieniu i moim własnym również muszę napisać wolałbym mieć trochę łatwiej w następnym życiu ;)

Nie chcę zakładać nowego tematu więc zadam pytanie bonusowe, a właściwie dwa ;)
1. Dostałem jakiś czas temu analizę karmiczną (moją nie znajomego) i było w niej napisane, że tym wcieleniem rozpocząłem nowy cykl inkarnacyjny i jest to okazja do ponownego zmierzenia się z wzorcami w jednym cyklu inkarnacyjnym. Moje pytanie jest nastepujące: Co oznacza nowy cykl inkarnacyjny i czy w związku z koniecznością uzdrowienia schematów z całego cyklu inkarnacyjnego nie było mi w życiu łatwo?
2. W analizie karmicznej jest mowa o tym, że w tym wcieleniu mam 21 zadań do wykonania w obecnym planie karmicznym. Czy to dużo? Jest napisane też, że teraz wykonuje ósme zadanie.

W tym wątku pisaliśmy trochę o karmie więc myślę, że moje pytanie nie odbiegają bardzo od tematu ale mogę założyć nowy jeśli będzie to konieczne.
Tytuł: Odp: Choroba psychiczna jako efekt złej karmy?
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-12-12, 01:33:47
Znajoma opowiadała mi, że w jej bloku mieszkała osoba chora na schizofrenię. Po założeniu ekranu radiestezyjnego przestała mieć ataki. I taki stan trwa od wielu lat.
Tytuł: Odp: Choroba psychiczna jako efekt złej karmy?
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-12-12, 09:04:25
Gorzej pewnie będzie z jego pracą nad poczuciem winy i chęcią ukarania samego siebie.
Wiele razy mi pisał, że zasłużył sobie na to co spotkało (z punktu widzenia karmy trochę jest w tym racji tylko bez sensu jest tkwić w tym cierpieniu).


Istoty opętujące doskonale wiedzą jakie ma wzorce ten kogo opętują i to wykorzystują aby go wpędzać w poczucie winy.
Mnie np. bez przerwy powtarzały że jestem zła i grzeszna i pójdę do piekła, bo wiedziały że ja sama tak o sobie myślę i najbardziej boję się piekła.
I mozna było od tych natrętnych myśli wręcz oszaleć, bo nie było na nie siły, pojawiały się bez przerwy.
Jeżeli ten znajomy jest opętany, to te istoty z pewnością mu to powtarzają że powinien cierpieć za to co zrobił, uzasadniając że tylko w ten sposób zmaże swoje winy.
Tytuł: Odp: Choroba psychiczna jako efekt złej karmy?
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2014-05-15, 00:28:10
mam wrażenie, że psychika uwolniła mi się od napięć, że coś się takiego stało że nawet nie chcę się kłócić z ludźmi. Czuję spokój, nie wiem co się stało, ale nie mam napadów szaleństwa.
Tytuł: Odp: Choroba psychiczna jako efekt złej karmy?
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2014-07-23, 10:07:46
A jednak geny też mają wpływ:
http://www.rp.pl/artykul/9129,1127803-Genetyczne-przyczyny-schizofrenii-i-alkoholizmu.html
Naukowcy z UCL odkryli, że za przynajmniej część przypadków schizofrenii, choroby dwubiegunowej i alkoholizmu odpowiada wariant genu GRM3.