Pozytywne Inspiracje

Forum => Uzdrawianie duchowe i uzdrawianie karmy => Wątek zaczęty przez: marcin w 2013-07-16, 11:00:24

Tytuł: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: marcin w 2013-07-16, 11:00:24
Interesuje mnie jaki jest tego mechanizm, jakim "cudem" ktoś może mieć możliwość takiego zawłaszczenia cudzej energii i jakim cudem druga osoba na to pozwala (w jakich okolicznościach to może zachodzić). W jakich przypadkach się to dzieje- czy zawsze musi być to w skutek wywarcia jakiejś presji obiektywnej, przestraszenia, czy wywołania szoku, czy może się to zdarzyć "na odległość" nie mając fizycznego kontaktu z tą osobą (a tylko np jakąś karme). Wiem, że są takie zabiegi , robione przez osoby trzecie, ale interesują mnie też inne skuteczne sposoby na przwrócenie i integracje, bo nie chce mi się wierzyć żeby samodzielnie też nie można było jakoś tego zintegrować. No i ogólnie jak ktoś będzie mial jakies skojarzenia czy doświadczenia z tematem, jak tez pozytywne doświadczenia z odzyskaniem (w jaki sposób i co się zmieniło, czy zmiana byla skokowa, ogromna), czy miał inne pytania, to zapraszam do pisania.
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-07-16, 11:11:37
Marcin ale to o czym piszesz to normalne jakby, że masz dużo energii "stojącej" gdzieś "indziej" niezintegrowanej z Tobą. I to nikt nie "zawłaszczył" tylko Ty sam "oddajesz" pod wpływem właśnie jakiejś traumy kiedyś i zostawienia tam tej energii.. Doskonale to widać na ustawieniach hellingerowskich, jak jakiś aspekt Ciebie/część Twojej  energii stoi i zasila np. "pijanego tatę" żeby sie nie przewrócił, bo jako kochające dziecko automatycznie niesiesz pomoc z miloscią. Tylko jest to takie "przezycie" zaangażowanie "uczuć" w to, że zostawia sie tam ten kawałek swojej energii. I poźniej caly czas ktoś wchodzi w pole tej Twojej traumy i odgrywa Ci taką role, zebyś zobaczył "co trzymasz" gdzie oddałeś kawalek tej energii. Dlatego nie ma co obwiniać innych, ponieważ wszystko jest na nasza prośbę z tym, że czasami te energie są "nieuświadomione"
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-07-16, 11:16:31
No

No i chyba Asia Hydrozagadka pisała o tym grubo, poszukaj na jej stronie, uzdrawianieswiatlem.com chyba
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: marcin w 2013-07-16, 11:19:10
Nigdzie nikogo nie obwiniam, dostrzegam, że stoi za tym wola tej osoby, by wykorzystać w ten sposób i "ukraść" kawałek "duszy", na tej samej zasadzie, co może ukraść cokolwiek innego w świecie fizycznym. Wtedy też ona tylko mi coś pokazuje? ;) Jasne, że wszystko można sprowadzić do takiego postawienia sprawy.
A to zawłaszczenie wiąże się to z silną satysfakcją tej osoby (zazwyczaj na podświadomym poziome, lub półświadomym), utracenie np. ze złością, bezsilnością, nieświadomością, zdezorientowaniem? Nie wiem, czy wiesz o co chodzi, bo "zwykłe" zasilanie innych to jeszcze inny mechanizm (który - przy okazji - też w przypadku jednej osoby mnie obciąża)

No

No i chyba Asia Hydrozagadka pisała o tym grubo, poszukaj na jej stronie, uzdrawianieswiatlem.com chyba

Już to chyba czytałem.
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: marcin w 2013-07-16, 11:28:07
Tak więc bez dwóch zdań, to zasługuje na wyodrębnienie. A ja czuję że podejście od tej strony będzie dla mnie szybszym, tylko nie wiem jak by można się do tego zabrać.
Czytałem gdzies że niektórzy widzą to (podświadomośc tak to interpretuje, wizualizuje) jak by było to utracenie/ wyrwanie fizycznych organów. To również potwierdza się u mnie. Miałem obraz (adekwatny do uczucia) jak by gość mi wyrwał serce- narząd. No i wtedy ta osoba może żyć jakby cudzym (pozytywnym) doświadczeniem, wbrew boskim prawom.
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-07-16, 11:28:59
tak Marcin, ta osoba co Ci kradnie tylko coś pokazuje :) że tu jest "dziura" w twoich energiach
wiadomo, że nie jest hop siup sobie uświadomić, że jeżeli Twoja dusza ma przekonanie, że czegoś nie ma, nie może itd, to ktoś wchodzi w to pole i za Ciebie to robi, pokazuje Ci dokladnie to nad czym Ty sam nie "panujesz"

Jak Ty masz przekonanie, że np.: "jestem głupi" to wtedy dookoła w polu nagle pojawią sie "tak mONdrzy" że aż będziesz wkurzony .. ale oni Ci służą do rozwiązania czegoś w Tobie ...
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-07-16, 11:31:50
Czytałem gdzies że niektórzy widzą to (podświadomośc tak to interpretuje, wizualizuje) jak by było to utracenie/ wyrwanie fizycznych organów. To również potwierdza się u mnie. Miałem obraz (adekwatny do uczucia) jak by gość mi wyrwał serce- narząd.

no i jak tak to czujesz to tak jest, teraz trzeba iśc za tym dalej .. poczuć to, dlaczego na to pozwoliłeś?..
zawsze odnoś sie do siebie, nie na zewnątrz .. dlaczego ja na to pozwalam? dlaczego to robie? do czego ma mi to słuzyć?
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: marcin w 2013-07-16, 11:44:01
A ja wiem, dlaczego ? ;)
Jak ktoś mi ukradł coś cenniejszego niż (nieubezpieczony) luksusowy samochód, albo - porwał kogoś bliskiego, to naturalną reakcją obronną, gdy się czuje/ wie , że to możliwe, jest starać się najpierw znaleźć i odzyskać go, a nie TRACIĆ CZAS i patrzeć, co mi ktoś chciał w ten sposób podświadomie pokazać. Rozumiem że Ty obstawiasz wtedy szukanie przyczyn w sobie i jako rezultat cudowne rozwiązanie sprawy. Później, jak się odzyska, co się utraciło, zazwyczaj pytania nasuwają się same- dlaczego to mi się przytrafiło, co zrobiłem źle, o czym nie pomyślałem, co było poza moją świadomością itp. Jednak przedtem, raczej jest się w stanie silnego pobudzenia, swoistej mobilizacji, ukierunkowanego na zewnątrz i niezdolnym do takiej refleksji.
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-07-16, 11:49:16
A ja wiem, dlaczego ? ;)


dlatego sie wchodzi w sesje z WJ bo normalnie jest sie na "zewnątrz" w tych energiach i głęboka intencja jest "zasłonięta"
Twoje poczucie JA nei jest "na miejscu" tylko własnie w tym całym emocjonalnym rozgardiaszu :)
I teraz po takiej sytuacji możesz "ogarnąć" to w sobie, albo czekać na kolejną sytuacje :)
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: marcin w 2013-07-16, 11:54:08
Cytuj
jest sie na "zewnątrz" w tych energiach i głęboka intencja jest "zasłonięta" Twoje poczucie JA nei jest "na miejscu" tylko własnie w tym całym emocjonalnym rozgardiaszu :)
I teraz po takiej sytuacji możesz "ogarnąć" to w sobie, albo czekać na kolejną sytuacje :)

Zgadza się, tylko... ja w WJ wejść nie mogę. Czuję, że najpierw to się musi zintegrować, wtedy energia pójdzie do góry i później jest światło, jako rezultat. O jakiej sesji mówisz ?
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-07-16, 11:59:26
tak ogólnie sie mówi na to "sesja" albo samemu się to ze sobą robi, albo ktoś kto umie Cie prowadzi

osobiście uważam, że takie przekonanie ze wejsc w WJ sie nie da , to złudne jest
chyba nie mialam takich przypadków zeby komuś sie nie udalo w sesji, mam wrazenie że po prostu możesz
nie czuć kiedy to sie dzieje, kiedy z tego korzystasz
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: marcin w 2013-07-16, 12:04:09
tak Marcin, ta osoba co Ci kradnie tylko coś pokazuje :) że tu jest "dziura" w twoich energiach
wiadomo, że nie jest hop siup sobie uświadomić, że jeżeli Twoja dusza ma przekonanie, że czegoś nie ma, nie może itd, to ktoś wchodzi w to pole i za Ciebie to robi, pokazuje Ci dokladnie to nad czym Ty sam nie "panujesz"

Jak Ty masz przekonanie, że np.: "jestem głupi" to wtedy dookoła w polu nagle pojawią sie "tak mONdrzy" że aż będziesz wkurzony .. ale oni Ci służą do rozwiązania czegoś w Tobie ...

To wszystko się zgadza i jest ok, z tym, że cały sens wyodrębnienia tego przeze mnie jest taki, że wierze, że są metody które sobie z tym radzą adekwatnie i w szybszy sposób, niż normalna "praca nad sobą". To tak jak by był łańcuch górski i możesz objechac go 300km samochodem, albo przeleciec w 10 minut helikopterem. Samochodem wiem, że (teoretycznie) można.

No to gdzie szukać więcej info/ procedur. rutuałów nt tych sesji jakbym chciał obadać ? :)
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: marcin w 2013-07-16, 12:08:34
Albo objedź rwącą rzeke samochodem, bo do nastepnego mostu masz 50km, a chcesz się dostać tylko 15m dalej. To jest ten typ nieadekwatnego/ bezsensownego wysiłku. Chcę stworzyć rozwiązanie na miejscu.
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-07-16, 12:14:40
wiem, że (teoretycznie) można.

No to gdzie szukać więcej info/ procedur. rutuałów nt tych sesji jakbym chciał obadać ? :)

wiesz z mojego wlasnego doswiadczenia, to powiem Ci, że pomoc kogoś z zewnątrz owszem działa, ale bardziej w zakresie "odsłonięcia" tych warstw których nie widać .. a proces w Tobie musi przejść (mowie z mojego subiektywnego punktu widzenia)
nikt nie weźmie Cie na rece i nie przeniesie nad Twoją karmą :) ja tak kiedys robiłam, bo nie mogłam patrzeć na to gdzie ludzie "idą", ale wiesz jak to sie odbywa? Ten ktoś za chwile i tak musi tam wejść :)

Co do nauczenia sie współpracy ze swoją WJ, to raczej warto zacząć na sesji u kogoś, bo jak sam nie rozpoznajesz na razie jak to działa, to czytaniem o tym mozesz jeszcze pare lat sie zmeczyc :)

Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: KorneliaX w 2013-07-16, 12:32:25
marcin
Utrata fragmentów duszy występuje nie tylko podczas traumy. Zdarza się to między osobami, które były w długoletnich związkach albo krótszych intensywnych (gdzie czujemy, że dużo daliśmy z siebie ;)). Można oddać fragmenty swojej duszy nawet miejscu pracy. Byłam świadkiem sesji jak osoba odkryła, że jak zostawi pracę (w której miała niekorzystne warunki i była w jakimś sensie wykorzystywana) to jej życie straci sens... Po zabiegu odzyskiwania fragmentów duszy całkowicie jej odpuściło. Koleżanka zrobiła podobny zabieg jak musiała szybko odstąpić wynajmowane mieszkanie. Czuła, że jest z tym miejscem za bardzo zżyta i jest w nim jej energia, a szukała kogoś na ostatni moment :) Ja znam technikę odzyskiwania fragmentów duszy z warsztatów Theta healing. Jak chcesz samodzielnie, możesz nauczyć się metody z podręcznika "Theta Healing. Wprowadzenie do Nadzwyczajnej Metody Uzdrawiania Energią" Vianny Stibal, a jak się już nauczysz podstawowej metody, to w tej samej książce masz opisaną procedurę odzyskiwania fragmentów duszy.
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: marcin w 2013-07-16, 12:33:32
nikt nie weźmie Cie na rece i nie przeniesie nad Twoją karmą :)

Wogóle nie mam takich oczekiwań, ani złudzeń, że ktos to może uczynić. Dlatego tutaj próbuję rozważyć, w jaki sposób można samemu nacisnąć jakiś cudowny pstryczek i zacząć przestawiac sprawy na właściwe tory. Where there is a need, there is a way (że tak wtrące po angielsku;)

Czyli narazie postęp prac jest taki, że doszliśmy do tego, że odzyskanie tych utraconych fragmentów najlepiej będzie wykonać poprzez bliżej nieokreślona sesja z WJ z pomocą kogoś innego ;) OK.

Jesli ta współpraca polegałaby na pytaniach "co czujesz" , "przypomnij sobie" itp to już teraz wiem że stosunek wydanej kasy do efektów (w moim przypadku) nie byłby warty mojego czasu (także tego który poświęcam na zarabianie pieniędzy).

Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-07-16, 12:39:04

Jesli ta współpraca polegałaby na pytaniach "co czujesz" , "przypomnij sobie" itp to już teraz wiem że stosunek wydanej kasy do efektów (w moim przypadku) nie byłby warty mojego czasu (także tego który poświęcam na zarabianie pieniędzy).

no i co tu można powiedzieć o różnych "pracownikach" "światła", że są "różni"
jak w sklepie, jeden pracuje a drugi kradnie :)
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: marcin w 2013-07-16, 12:42:40
Byłam świadkiem sesji jak osoba odkryła, że jak zostawi pracę (w której miała niekorzystne warunki i była w jakimś sensie wykorzystywana) to jej życie straci sens... Po zabiegu odzyskiwania fragmentów duszy całkowicie jej odpuściło.
Miałem ten sam probelm z pracą wcześniej, pewien regreser mi wtedy powiedział żę "nie moge odejść" bo mam dużo karmy z tymi osobami. Istotnie miałem, ale generalnie, "porzucać" takie osoby, nawet kosztem nieprzerobienia czegoś z nimi było mi zawsze nad wyraz łatwo i nie do końca czułem, że to "zwykła karma". Teraz wiem, że to chodziło o to samo o czym teraz piszesz. 

Ja znam technikę odzyskiwania fragmentów duszy z warsztatów Theta healing. Jak chcesz samodzielnie, możesz nauczyć się metody z podręcznika "Theta Healing. Wprowadzenie do Nadzwyczajnej Metody Uzdrawiania Energią" Vianny Stibal, a jak się już nauczysz podstawowej metody, to w tej samej książce masz opisaną procedurę odzyskiwania fragmentów duszy.

Super, dzięki za nakierowanie :)) 

To mam jeszcze jedno pytanie- czy w Theta Healing sukces zależy w dużej mierze od czucia emocji ? (i tak i tak będe próbował z pozytywnym nastawieniem, ale jestem ciekawy)
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: KorneliaX w 2013-07-16, 13:41:42
To mam jeszcze jedno pytanie- czy w Theta Healing sukces zależy w dużej mierze od czucia emocji ? (i tak i tak będe próbował z pozytywnym nastawieniem, ale jestem ciekawy)
Napływające emocje są o tyle ważne, że wskazują na obszar w życiu, który wymaga uwagi i uzdrowienia. Jak wchodzisz w stan theta to już się nie martwisz emocjami, tylko pozwalasz działać Stwórcy i obserwujesz to działanie. Obserwator, świadek działania Energii, którym się stajesz też jest ważny dla całego procesu, podobnie jak w fizyce kwantowej. W theta nie ma typowych emocji, uczucia które się pojawiają odbieram jak błogość i harmonię :)
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: marcin w 2013-07-16, 13:46:19
Mhm, to może być lepsze w moim przypadku. Dzięki Kornelia za podsunięcie tematu, może warto w tym się rozpoznac.
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: KorneliaX w 2013-07-16, 15:07:20
Proszę bardzo :)
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: marcin w 2013-07-16, 15:25:52
Z tego co widzę pobieżnie, ThetaHealing to głównie "tylko" wizualizacja i modlitwa ?
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: KorneliaX w 2013-07-16, 15:33:24
W pewnym sensie jest tak piszesz. Wizualizacji używasz, żeby wejść w stan theta, samo działanie w TH można nazwać skoncentrowaną modlitwą.
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: marcin w 2013-07-16, 16:22:59
skoncentrowana modlitwa- got it , that makes sense:)

Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: marcin w 2013-07-16, 21:53:20
dziękuję też innym uczestniczkom za posty, dało mi to dodatkowe spojrzenie

Czyli, basically, zwykła modlitwa wzięta z TH też powinna działac , tylko w sposób nie skoncentrowany ? ;)
Czy to jednak "stan theta" robi tu głównie robotę ?
Ta wizualizacja wprowadzająca w "stan theta" faktycznie zmienia fale mózgowe na theta ? (hope its not an ignorant question;)
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: KorneliaX w 2013-07-17, 11:55:10
Czyli, basically, zwykła modlitwa wzięta z TH też powinna działac , tylko w sposób nie skoncentrowany ? ;)
Czy to jednak "stan theta" robi tu głównie robotę ?
Wiesz jak to jest z modlitwą, jednym działa, drugim nie działa, a trzecim się nie chce. Popróbuj ;)

Ta wizualizacja wprowadzająca w "stan theta" faktycznie zmienia fale mózgowe na theta ? (hope its not an ignorant question;)
Nie byłam nigdy świadkiem takiego pomiaru, ale wnosząc po efektach, zmienia.
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: marcin w 2013-07-17, 16:47:47
Nie byłam nigdy świadkiem takiego pomiaru, ale wnosząc po efektach, zmienia.

A twierdzą tak twórcy metody , że to chodzi o fale mózgowe? Stąd ta nazwa ThetaHealing ? To łatwo zbadać, sprawa powinna być wyjaśniona co do nazwy. To by był niezly "czad" gdyby jakąs krotką wizualizacją faktycznie wchodzilo się w stan theta.

(sorry ale jeszcze nie wziąłem się za zgłębianie TH, jak by się komuś chciało to może odpisac ;)
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: Lucky w 2013-07-17, 17:14:04
Jeśli dobrze pamiętam, Vianna pisała w swojej książce, że podczas właśnie tej wizualizacji była badana i wyszło, że przeniosła się w stan theta :)
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: KorneliaX w 2013-07-17, 19:09:39
Lucky, dobrze pamiętasz, ale jeszcze uzupełnię ;) Znalazłam w książce fragment o początkach metody i zaprzyjaźnionym fizyku, który zrobił encefalogram i badał uczestników kursów. "Potwierdziliśmy, że używana przez nas metoda uzdrawiania wprowadza nas w stan Theta. Każda osoba wchodziła w stan Theta, nawet ci którzy zaczynali swoją przygodę z tą metodą". Sprawdzili też, że uzdrowiciele pracujący z Reiki wchodzą w głęboki stan Alfa.
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-07-18, 10:34:52
Co do tematu - oczywiście, ze można samemu przeprowadzić procedurę zwrotu i odzyskania energii (fragmentów duszy). Wszystko jedno, czy to będzie procedura z ThetaHealing czy inne połaczenie modlitwy i wizualizacji.

Jest tylko jedna wazna rzecz - jeśli jest coś, do czego podświadomość jest bardzo przywiązana, to jest zazwyczaj problem z puszczeniem tego samodzielnie. Wiem to po samej sobie :) I wtedy warto zwrócić się do kogoś, do kogo mamy zaufanie i kto potrafi przeprowadzić taki proces.
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: marcin w 2013-07-18, 10:54:00
Ale do czego przywiązana ? Do efektów 'rozbicia' duszy ? Żeby pozwolić sobie na takie 'utracenie' trzeba być w każdym wypadku bardzo do czegoś przywiązanym ;)

Ja popróbuję z modlitwami, a później jak będzie trzeba to ze skoncentrowanymi ;)
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-07-18, 11:20:02
Marcin - pś przywiązana na przykład do tych energii, które się samemu nachapało. Można być też przywiązanym do faktu, ze komuś coś sie oddało, i zwrot uważać podświadomie za "zdradę" np.: dawnego uczucia.

Wówczas tak, jest się przywiązanym do tych efektów rozbicia.

Człowiek nie tylko traci fragmenty własnej energii, czy je oddaje, ale i sam zabiera innym. Lub od innych otrzymuje, niekoniecznie w przyjemny sposób, jak np: w przypadku energii presji ;)
Dlatego przeprowadzanie jedynie odzyskiwania własnej energii, bez zwrotu energii ze swojej strony - jest procesem niepełnym i niewystarczającym.



Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: KorneliaX w 2013-07-18, 11:34:30
Dlatego przeprowadzanie jedynie odzyskiwania własnej energii, bez zwrotu energii ze swojej strony - jest procesem niepełnym i niewystarczającym.
Zgadza się, to powinno iść w dwie strony :)
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-07-18, 15:14:46
na przykład do tych energii, które się samemu nachapało.

Dlatego przeprowadzanie jedynie odzyskiwania własnej energii, bez zwrotu energii ze swojej strony - jest procesem niepełnym i niewystarczającym.

Od wczoraj spotkało mnie wiele nieprzyjemności a ja nie wiedziałam skąd i dlaczego. M. in. straty materialne.
Od przedwczoraj energetyzuję się.

Po przeczytaniu tych słów walnęło mnie: muszę oddać energię której się kiedyś nachapałam od ludzi. Czuję się winna. Nie wolno mi mieć własnej energii za to co kiedyś zrobiłam ludziom. To nie w porządku że biorę sobie energię.

To dlatego zostałam okradziona i mam nieprzyjemne scysje z ludźmi.
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: marcin w 2013-07-18, 15:26:33
A zmieniła cos w twojej świadomości ta sytaucja?
Na przykład nie pomyślałas sobie, że nie zaslużyłas na okradzenie, albo scysje z ludźmi i że to z nimi bardziej jest coś nie tak ?
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-07-18, 15:46:26
Na razie czuję że zasługuję na bycie okradaną ponieważ ja kiedyś okradałam ludzi z energii. I przypuszczam że te scysje to włąśnie z tymi ludźmi.
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: marcin w 2013-07-18, 15:59:04
No ale jak ty nic nie zrobiłas tym ludziom a oni cie okradają i mają pretensje. To może jednak z nimi jest coś nie tak a nie z tobą ? ;) Mam na myśli wyorębnienie tej sytuacji, a nie usprawiedliwianie (ich) dlaczego to zrobili (i pewnie mają prawo nadal)
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-07-18, 16:08:26
Tak uważasz?
Ale ja pamietam że w poprzednich wcieleniach ich skrzywdziłam więc teraz muszę oddać im to co im wtedy zabrałam.
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: marcin w 2013-07-18, 16:13:27
Nie wiem. Napisałas że okradałas ludzi z energii dlatego (m.in) ktoś cię teraz okradł, zabrzmiało to tak jak by tylko robił swoją powinność i to co ci się należało. On jest praktycznie święty , wręcz działa na mocy boskich praw ;) Moim zdaniem użyłaś niby-wglądów by usprawiedliwiać krzywdziciela. Przynajmniej z tą kradzieżą. Ale to tylko luźny komenatrz i pierwszy rzut oka. Moge się mylic.
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-07-18, 16:21:35
Zabrzmiało tak, bo ja tak własnie czuję, jakby oni mieli obowiązek mnie ukarać za to co im kiedyś zrobiłam. Po to aby oni poczuli się lepiej, aby sprawiedliwośći stało sie zadość.

A teraz czuję że to moja nienawiść do siebie woła o pomstę dla tamtych ludzi.
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-07-18, 16:39:09
Uświadomiłam sobie dzięki tej rozmowie jaką funkcję w mojej rodzinie pełniło obwinianie mnie.
Gdybym w mojej rodzinie przyznała się do jakiegoś błędu, podobnego do tego tutaj, to zaczęloby się niekończące się obwinianie mnie za to co zrobiłam kiedyś. Moje poczucie winy wzrosłoby niebotycznie i tkwiłabym w nim po uszy i niczego poza nim bym nie czuła. A skończyłoby się to atakami na siebie (słusznymi).
To poczucie winy miało mnie chronić przed zobaczeniem czegoś o wiele gorszego. Tym gorszym jest uświadomienie sobie własnej nienawiści do siebie przed którą nie da się uciec ani skryć. Uśwaidomienie sobie że to ja sama sprowadzam na siebie wszystko zło i sama odpowiadam za to co mnie spotyka. To jest najtrudniejsze do zobaczenia w sobie.
Te ćwiczenia energetyczne zachwiały moją dotychczasową równowagę a część która mnie nienawidzi poczuła się zagrożona utratą władzy nade mną i stąd jej atak na mnie.
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: anirazu w 2013-07-18, 18:01:16
Czy np. "przywracanie utraconych fragmentów" duszy jest w stanie zniwelować telegoniczną impregnację? Myślę, że to jest poważne i ważne pytanie
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-07-18, 18:41:37
Ingo - wydaje mi się, że nie zrozumiałaś chyba do końca zasady zwrotu i odzyskiwania. Zdrowo to ma się odbywać za pośrednictwem boskiej energii miłosci, tak że zarówno odyzskana energia, jak i zwracana - są oczyszczane. Czyli nie ma żadnego "odbierania sobie" ani zwracania poprzez kradzież czy szkodę, czy  poprzez karanie siebie. W żadnym wypadku nie chodzi o to.

Za to rzeczywiście Twoje uświadomienia w temacie nienawiści są bardzo ważne.

Anirazu - jeśli wierzysz w telgoniczną impregnację i pś ją sobie zafundowała - to jak najbardziej, również mozna na spokojnie uwolnić się od tych kodowań oraz nachapanych lub wciśniętych przez mężczyznę energii.
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: anirazu w 2013-07-18, 19:11:10
Ale to się chyba miało dziać niezaleznie od wiary. Zacnym wyjątkiem był chyba tylko Dżingis Chan, który będąc znawcą telegonii - co samo przez się nasuwa się - usynowił bękarta poczętego przez kogoś innego, powieważ bardzo dobrze wiedział, że to tak naprawdę jego dziecko.
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-07-18, 19:15:14
Anirazu - poczytaj sobie wątek "Seks', tam była dyskusja o telegonii i jej aspektach - które są sensowne, a które bzdurne.

http://designersites.pl/cudaducha/index.php?topic=193.msg44113#msg44113

Dałam link akurat do mojej wypowiedzi, ale jest tam dłuższa dyskusja w tym temacie.
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-07-18, 22:15:05
Ale to się chyba miało dziać niezaleznie od wiary. Zacnym wyjątkiem był chyba tylko Dżingis Chan, który będąc znawcą telegonii - co samo przez się nasuwa się - usynowił bękarta poczętego przez kogoś innego, powieważ bardzo dobrze wiedział, że to tak naprawdę jego dziecko.
To daje straszne perspektywy w przypadku potraktowania sprawy serio i rozwazania prawdziwego ojcostwa. Juz widze te fale pozwow zalewajace Sady Rodzinne i niczego nie swiadomych ludzi pozywanych po latach o alimenty :DDDD Dramat! 0_0
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-07-18, 22:44:41
Zacnym wyjątkiem był chyba tylko Dżingis Chan

:)))
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-07-19, 15:28:35
Ingo - wydaje mi się, że nie zrozumiałaś chyba do końca zasady zwrotu i odzyskiwania. Zdrowo to ma się odbywać za pośrednictwem boskiej energii miłosci, tak że zarówno odyzskana energia, jak i zwracana - są oczyszczane. Czyli nie ma żadnego "odbierania sobie" ani zwracania poprzez kradzież czy szkodę, czy  poprzez karanie siebie. W żadnym wypadku nie chodzi o to.


Ja wiem o co chodzi ze zwrotem energii ale sama moja wiedza nie wpływa na to że nagle u mnie się to uzdrowi. Tę wiedzę powinna posiąść moja dusza, a ja jej ją mogę przekazać na płaszczyźnie emocjonalnej, czyli poprzez uświadamianie sobie i odczuwanie.
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-07-19, 18:55:15
Inga

Nooo lubię cię czytać,dobrze piszesz;prawdziwie piszesz...
Tytuł: Odp: Utracone fragmenty duszy/ niematerialne części siebie
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-07-20, 07:54:41
Dzięki :)