Pozytywne Inspiracje

Forum => Karma i reinkarnacja => Wątek zaczęty przez: Addixon w 2013-04-22, 23:25:49

Tytuł: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Addixon w 2013-04-22, 23:25:49
Chciałbym się podzielić z użytkownikami forum historią mojego życia i zapytać czy mnóstwo cierpienia i ciężkich doświadczeń są związane z niskim poziomem świadomości czy momentami traumatyczne doświadczenia to mój własny świadomy wybór, który ma służyć rozwojowi duchowemu. Zanim przejdę do mojej historii wspomnę tylko, że kiedyś przeczytałem, że osoby o niskim poziomie świadomości cierpią najbardziej.

Moją historię zacznę od opisania dzieciństwa. Będąc małym dzieckiem dużo chorowałem, cierpiałem na astmę, byłem też uczulony na wiele produktów żywnościowych, a także zmagałem się z wirusowym zapaleniem wątroby. Właściwie od początku towarzyszyły mi lęki i niepokoje, które w dalszym życiu tylko się nasilały.
Jako dziecko przejawiałem wiele zainteresowań, interesowały mnie zagadnienia techniczne (uwielbiałem oglądać pracujące na budowach maszyny oraz samochody), już wieku kilku lat potrafiłem pięknie rysować, na początku szkoły podstawowej moje prace trafiały do galerii. Będąc małym dzieckiem wiele czasu spędzałem w różnych szpitalach – prawdopodobnie stąd wzięło się moje zainteresowanie anatomią człowieka, nie chodząc jeszcze do podstawówki spędzałem godziny przerysowując atlas anatomiczny i ucząc się funkcji poszczególnych narządów. Dodatkowo uwielbiałem „ślęczeć” nad mapami i atlasami geograficznymi. Odnosiłem też liczne sukcesy zawodach sportowych, trenowałem piłkę nożną i interesowałem się sztukami walki, bardzo szybko nauczyłem się jeździć na rowerze ;) Jak już napisałem wcześniej już w bardzo młodym wieku pojawiły się u mnie różne lęki (pamiętam, że np. panicznie bałem się leżakowania w przedszkolu). Ogólnie rzecz biorąc okres przedszkola wspominam jako traumatyczny, nie potrafiłem się odnaleźć w nowym otoczeniu i bardzo cierpiałem z powodu oddzielenia od matki. Całe późniejsze szkolne życie to sukcesy w nauce i sporcie przeplatane znęcaniem się nade mną przez kolegów. Właściwie z dnia na dzień czułem coraz większy niepokój i miałem większe problemy ze znalezieniem sobie miejsca w życiu, coraz częściej dopadał mnie depresyjny nastrój.
Moje życie polegało na przejmowaniu się wszystkim, zaczynając na moim wyglądzie (mam wrodzone deformacje ciała), a na akceptacji w rodzinie i wśród znajomych kończąc. Następnie pojawił się perfekcjonizm (wszystko co robiłem wydawało mi się nie dość dobre) i problemy z dziewczynami (nie czułem i chyba dalej nie czuję się na tyle dobry by być w związku z kobietą).

W końcu w klasie maturalnej trafiłem do lekarza-psychiatry, a kilka lat później rozpocząłem prace z terapeutą. Myślę, że przez ostanie kilka lat udało mi się zrobić duży postęp dzięki ciężkiej pracy z psychologiem. Nadal zmagam się z wieloma lękami, np. z panicznym lękiem przed rozmową z kobietami, ale to jest nic w porównaniu z tym co było kiedyś.

Nie mogę zrozumieć sensu mojego cierpienia – albo świadomie zgodziłem się na doświadczenie wielu nieprzyjemnych (momentami nie do zniesienia) zdarzeń i miałem w tym jakiś cel albo nazbierałem sobie wiele negatywnej karmy i teraz muszę spłacać moje karmiczne długi. Sam bardziej skłaniam się do drugiej opcji.
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-04-23, 08:10:22
Ja to widzę tak, że wybór byl własny, ale... nieświadomy.
Tak właśnie wybiera dusza opierając się o wierzenia, błędne przekonania, uprzedzenia i pamięć traumy. Przed wcieleniem dokonuje wyboru coś za coś. Ale jest to wybór mało świadomy. Ale jednak własny. Rzadko się zdarza, żeby w ten wybór ingerowały jakieś istoty astralne obiecując "cuda na kiju" w zamian za spełnienie ich urojonych misji uzdrowicielskich lub rozwojowych. Tego też się nie da wykluczyć z uwagi na ogromne sprzeczności, o jakich piszesz. To jest aż wręcz prawie niemozliwe, żeby połączyć tyle sprzeczności (np. osiągnięcia w sporcie z prześladowaniami).

Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-04-23, 09:13:57
Adixxon
wybór własny, służący nie tyle rozwojowi co w znakomitej większości pokutowaniu za rzeczy, które robiliśmy w poprzednich wcieleniach np krzywdzliśmy, straszyliśmy, tępiliśmy innych aż do momentu gdy znienawidziliśmy sami siebie i zaczęliśmy siebie niszczyć itp.
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-04-23, 09:33:13
Warto dodać że takie zbieranie karmy to wynik wielu wielu wcieleń.
Nie jest tak że w poprzednim życiu coś tam zrobiłem i teraz mam tak.
Nieświadome decyzje z jednego wcielenia odbijały się na następnym, w następnym tez sobie dołożyliśmy, wpadliśmy w jakaś wnyke, w następnym jeszcze cosd oszło i wychodzi takie pomieszanie, poplątanie i kupa rzeczy do przerobienia.
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-04-23, 09:37:24
Często jest tak, że dusza pokutuje straszliwie nie za winy, tylko za poczucie winy, które jej wmówiono i za głupie slubowania czy naruszenie wyrzeczeń.
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Addixon w 2013-04-23, 09:58:21
Myślę, że u mnie był zawsze problem z poczuciem winy. Jakie ślubowania i naruszenia wyrzeczeń masz na myśli?
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Addixon w 2013-04-23, 12:41:00
Adixxon
wybór własny, służący nie tyle rozwojowi co w znakomitej większości pokutowaniu za rzeczy, które robiliśmy w poprzednich wcieleniach np krzywdzliśmy, straszyliśmy, tępiliśmy innych aż do momentu gdy znienawidziliśmy sami siebie i zaczęliśmy siebie niszczyć itp.
Jestem początkujący w kwestiach karmy, reinkarnacji i ogólnie ezoteryki czy rozwoju duchowego jednak moim zdaniem dusza miała jakiś cel wybierając właśnie takie a nie inne doświadczenia w tym życiu. Skoro zbierałem negatywną karmę przez wiele wcieleń to równie dobrze mógłbym przepracować ją w następnych kilkudziesięciu, kilkuset życiach. Pewnie się mylę ale moim zdaniem dla duszy najważniejszy jest rozwój i wybiera sobie takie doświadczenia, które pomogą jej w realizowaniu swojego planu (rozwojowego ;))

Błędnym wydaje mi się  mówienie o karze i pokutowaniu za czyny z poprzednich wcieleń. Czytałem kiedyś w książce o reinkarnacji, że dusza, która w poprzednich wcieleniach wyrządziła wiele zła wraca w kolejnym wcieleniu po to, żeby poznać jak to jest być ofiarą i naprawić swoje czyny np. służąc ludziom.
Jeśli mam być szczery to nie chciałbym, żeby osoby które wyrządziły mi krzywdę cierpiały w kolejnych wcieleniach z powodu swoich błędów. Moim zdaniem każdy postępuje najlepiej jak potrafi. Lepiej jest naprawiać błędy z poprzednich wcieleń niż bez końca za nie pokutować.
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-04-23, 18:59:25
1 to co nazywasz duszą w większości przypadków to po prostu podświadomość lub jakby poszerzony umysł, którego decyzje są mocno kontrolowane przez podświadome wpływy. Więc jeśli mówisz że dusza coś wybrała to wcale nie znaczy żę nie są to autodestrukcyjne zapędy, które sami sobie wprogramowaliśmy kiedyś tam

2 z tym pokutowaniem to mówię z doświadczenia setek osób które przypominały sobie w sesjach regresywnych co i jak - po inkarnacjach w których nieźle narozrabialiśmy często następuje faza użalania się nad sobą i chęć odpokutowania za przewiny.(zracam uwagę na słowo "chęć" - to nie Bóg każe pokutować, sami to robimy) Jest to jednak mało skuteczny lub zupełnie nieskuteczny sposób. Lepiej jest postawić na przebaczenie sobie tego co zrobiliśmy, zaakceptowanie że te osoby zasługiwały i zasługują na Najwyższe Dobro

Warto też poczytać różne artykuły na temat żeby się zorientowac w mechanizmach kreacji, może u Leszka. Bo widzisz - ofiary mają intencje żeby sobie dowalić. Bez tych intencji nie mogłoby wo ogóle dojść do przykrego dla nich wydarzenia

3 na uzdrawianie lęków najlepiej rozwijać poczucie bezpieczeństwa, czyli afirmować "Jestem bezpieczny w relacji z kobietami", "Zasługuję na miłość i szacunek taki jaki jestem(z takim ciałem jakie mam)". O tym jak korzystac z afirmacji też są artykuły i watki na forum
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-04-24, 04:49:18
Addixon
Jeśli nie cierpisz na poważniejsze zaburzenia psychiczne i przeżywasz pozytywne stany uczuciowe, to możesz próbować regresingu. Dziieki tej metodzie dowiesz się sam od siebie znacznie wiecej, niż mógłbyś się dowiedzieć od innych.
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Addixon w 2013-04-26, 15:07:42
Na szczęście nie cierpię na poważne zaburzenia psychiczne i z chęcią skorzystam z regresingu. Dodam tylko, że w przeszłości próbowałem poznać poprzednie wcielenia przy pomocy nagrań hipnotycznych (regresja do poprzednich żyć) jednak efektu właściwie nie było ;) Naturalnym wydaje się skorzystanie z pomocy osoby zajmującej się cofaniem ludzi do poprzednich wcieleń ale chciałbym zapytać czy na forum ktoś korzystał z nagrań lub próbował autohipnozy w celu poznania przeszłych żyć. Może ktoś z forumowiczów poleciłby mi nagranie, które okazało się efektywne w odbyciu podróży do poprzednich wcieleń. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi :)
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-04-26, 15:24:17
z takich nagrań nie korzystałem i nie bardzo rozumiem na czym miałoby polegać zahipnotyzowanie siebie samego w celu poznania przeszłych wcieleń. Hipnoza jest stanem zawężonej świadomości, w kórym możliwości rozróżniania prawdziwego od fałszywego są właściwe żadne. O wyciąganiu wnisków z procesu przyczynowo-skutkowego nawet nie wspominam.

Lepiej to robić w pełnej świadomości, na sesji regresingu. Wtedy się jest w czymś w rodzaju medytacji
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Addixon w 2013-04-26, 18:27:35
1. Myślę, że masz rację. Napisałem o tych nagraniach, ponieważ są ostatnio popularne. Jednak sam zauważyłem, że są niestety nieskuteczne. Pozostaje mi udać się do regresera.

2. Chciałbym dodatkowo zapytać o kwestię dla mnie bardzo ważną. W artykułach Pana Leszka przeczytałem o Upadłych Aniołach i od razu temat ten skojarzył mi się z teorią mówiącą o istnieniu Dzieci Indygo, czyli dzieci obdarzonych specjalnymi umiejętnościami, darami itd. Jest jakiś związek między Upadłymi Aniołami i Dziećmi Indygo? Czy Waszym zdaniem takie dzieci istnieją? Nie chciałem zakładać oddzielnego tematu na forum ;) Przepraszam za zaśmiecanie ;)
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-04-26, 19:01:18
dzieci indgo i Upadłe Anioły to dwa różne tematy. Dzieci indygo mają po prostu pewne niecodzienne umiejętności, UA niekoniecznie. Chociaż pewnie większośc dzieci indygo to ...upadłe anioły(bo chyba ponad połowa zajmująca się rozwojem to UA) ;p
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Addixon w 2013-04-26, 19:08:13
Stosując regresję można dowiedzieć się czy jest się Upadłym Aniołem?
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-04-26, 19:13:54
łątwiej wysłać w miarę aktualne foto do osoby, która potrafi to ocenić wykorzystując teleradiestezję lub jasnowidzenie np do Leszka który sie tez wypowiadał w tym wątku albo poprosic kogoś w wątku odn ERD

upadek świadomości to niekoniecznie jest temat który wyjdzie na pierwszej lub 10tej sesji,
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Addixon w 2013-05-12, 20:00:33
Często jest tak, że dusza pokutuje straszliwie nie za winy, tylko za poczucie winy, które jej wmówiono i za głupie slubowania czy naruszenie wyrzeczeń.
Niedawno dzięki diagnostyce (analizie) karmicznej dowiedziałem się, że wiele mojego cierpienia wynikało właśnie z takiego ślubowania. Dowiedziałem się mianowicie, że kiedyś obiecałem pewnej kobiecie siebie na wieczność w zamian za pewne korzyści - prawdopodobnie chodziło o uwolnienie się od karmy (wiem, że to brzmi dziwnie, ale proszę o wyrozumiałość ;)) Kobieta była prawdopodobnie potężnym magiem i dołączyła mnie do orszaku dusz, z którymi łączyła się inicjacyjnie w połówki. Dalej jest mowa o tym, że gdy zrozumiałem w jakiej sytuacji się znalazłem postanowiłem się uwolnić od niej za co zostałem straszliwie ukarany (nie wiem jak) skutkiem tego jest mój lęk przed kobietami. W analizie jest mowa o klątwie rzuconej na mnie w chwili śmierci (w tamtym wcieleniu).
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-12, 20:37:04
No to pora to odreagować, albo wypalić, jeśli jest to w węzłach karmicznych.
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-05-18, 16:36:52
Leszek,
Cytuj
Tak właśnie wybiera dusza opierając się o wierzenia, błędne przekonania, uprzedzenia i pamięć traumy. Przed wcieleniem dokonuje wyboru coś za coś. Ale jest to wybór mało świadomy. Ale jednak własny

PRZED wcieleniem ?
Czy jak już pisałeś w innym watku - przed śmiercią ?

A może ja czegoś do końca nie rozumiem :)
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-05-19, 05:59:26
Tess
Dusza podsumowuje swoje życie PO śmierci, w ten sposób pzyczyniając się do wyboru PRZYSZŁEGO wcielenia.
Przed wcieleniem dokonuje wyboru na kolejne życie. Wyboru dokonuje BEZ współpracy z Wyższym Ja, bez kontaktu z WJ. TO JEST NORMA!

ZDARZA SIĘ, że ktoś wykonuje praktykę ŚWIADOMEGO UMIERANIA I ŚWIADOMEGO WYBORU PRYSZŁOEGO WCIELENIA.
ZDARZA SIĘ, nie oznacza,że to jest normą.
Pomyliłas odosobnione przypadki z normą i nadałaś precedensom znaczenie normy!
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-05-19, 14:19:50
Leszek,
Tak odpowiedziałeś kiedyś - luty bodajże :)

Cytuj
Tess
W kulturze chrześcijanskiej, muzułmańskiej czy ateistycznej NIKT nie myśli o kolejnych wcieleniach. A więc nie ma nawet możliwości ich zaplanowac.
W kulturze buddyjskiej czy hinduistycznej jednostki planujące kolejne wcielenia zdarzają się WYJĄTKOWO RRZADKO!

 Planowanie następuje PRZED śmiercią.

Dusza przed wcieleniem NIE MA ciała mentalnego, więc nie podejmuje świadomych decyzji, lecz EMOCJONALNE!   

Zaznaczam, że nie jest moim zamierzeniem nadawanie jakimkolwiek precedensom znaczenia normy.

Chcę  jedynie  poukładać informacje na temat karmicznych decyzji jakie podejmujemy i ich realnego  wpływu na nasze życie, tak, aby były one przyswajalne dla czytającego.

- 1) Planowanie następuje PRZED śmiercią.
- 2) Dusza podsumowuje swoje życie  PO śmierci, przyczyniając sie do wyboru PRZYSZŁEGO wcielenia.
- 3) PRZED wcieleniem dokonuje wyboru na kolejne życie.

Myślę, że pkt 2 jest dla zwykłego czytelnika zrozumiały.
Natomiast enigmatyczne są pkt 1 i 3.
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2015-05-19, 14:34:09
Tess,
Planowanie przed śmiercią może się pojawiać w postaci świadomego wyboru, kreowania warunków (na tyle na ile dusza, podświadomość ma w tym po drodze), sama decyzja jest przed wcieleniem bez względu na wcześniejsze planowanie.
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-05-19, 14:42:41
Dziękuję Witek .
Jak zwykle przejrzyście :)

A  to znaczy, ze one się mogą różnić, tak  ?
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2015-05-19, 14:49:35
Zależy od tego na ile świadomość jest dogadana z pozostałymi częściami siebie :)
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-05-19, 15:23:01
Hm,
Tough stuff :)
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-05-19, 21:03:36
na przyszłe życie ma wpływ :
a) to co robiliśmy w poprzednich życiach
b) to co robimy w tym życiu
c) decyzje podejmowane tuż przed i w momencie śmierci będące wynikiem tego co w punktach a i b
d) to gdzie trafiamy po śmierci i jakie decyzje z tym się wiążą
e) decyzje podejmowane tuż przed wcieleniem i w momencie wcielenia związane zarówno z tym co było jak i reakcją na to w co się wchodzi

wszystkie one są związane ze świadomym i nieświadomym planowaniem,  wszystkie podejmowane są przed danym wcieleniem choć niektóre przed śmiercią, a inne po śmierci : D
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-05-20, 03:51:18
Znana powszechnie  ilustracja do punktu c) czyli jak się różne plany realizują w praktyce :


Wysłuchawszy opowieści duchowych powiesz, że wystarczy pamiętać o imieniu Pana w ostatniej chwili swego życia. Jednak jest to bardzo trudne w tym momencie, jeśli nie ćwiczyłeś tego przez lata. W natłoku myśli i emocji związanych z umieraniem, imię Pana gdzieś się zatraca. Dlatego już teraz naucz się wynosić imię Pana na szczyt swej świadomości.

Żył sobie kupiec, którego zainspirowała opowieść Adżamili. Postanowił pamiętać o imieniu Pana w ostatniej chwili swego życia. Dlatego swym sześciu synom nadał różne imiona Boga. Wiedział, że w chwili śmierci będzie wzywać swoich dzieci. W końcu chwila ta nadeszła i kupiec, zgodnie ze swym planem, sześciokrotnie wymówił imię Boga. Chłopcy zbiegli się i otoczyli łoże umierającego. A ten spoglądając na swoją gromadkę po raz ostatni, zawołał: "Jesteście tutaj wszyscy! To kto teraz pilnuje sklepu?"
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.89
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: jaskier w 2015-09-22, 21:26:52
A czy można zaplanować sobie przyszłe życie i "świadomie umrzeć" <czyli w jakiś sposób się zabić>. Kiedyś chodził za mną ten pomysł. Jako nastolatek nie mogłem się pogodzić z chorobą <vitiligo> i chciałem "dostać nowe zdrowe ciało". Bielactwo występuje u mnie rodzinnie, więc nie takie hop się uzdrowić metodami duchowymi. W końcu zrezygnowałem ze strachu ze trafie gdzieś do krajów trzeciego świata. Może moja choroba to niewielka ułomność, ale jak ma to się do ludzi którzy są np kalekami? Czy jeżeli się odreagują to mogą wybrać jakiś sposób śmierci żeby otrzymać w przyszłym wcieleniu zdrowe ciało? Bo przecież kończyny im nie poodrastają...
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-09-22, 21:52:59
planowanie przyszłości dokonuje się za pomocą intencji , myśli, uczuć, słów i czynów , choroby to jedne z takich skutków,  przy czym karma może być również, albo i tylko,  rodowa, a ideą skutecznego odreagowania tak jak to rozumiem jest uwolnienie (czyli  tutaj uzdrowienie) ...
  więc teraz  spokojnie możesz sobie resztę w oparciu o to rozwinąć i odpowiedzieć na te wszystkie  pytania? : )
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: jaskier w 2015-09-23, 00:45:35
Szczerze, nic nie rozumiem. To znaczy ze jak komuś w wypadku ucięło nogi i wypaliło oczy to powinien się męczyć do naturalnej śmierci bo odebranie sobie życia spowoduje odrodzenie się jako paralityk?
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-09-23, 10:03:56
 odebranie sobie życia przyniesie pewne kolejne negatywne skutki , taki czyn  raczej nie usunie innych negatywnych skutków/ karmy, więc to co zostało już wyrównane/spłacone to już nie wróci ,  a to co zostało przerwane znowu się zamanifestuje, od karmy się nie ucieknie ; )
przy tym męczyć się nie trzeba, można akceptować skutki które powracają i tak zanikają, szukać przy tym pozytywnego rozwiązania (czy tylko  łagodzących albo ułatwiających życie środków, np. protez, środków przeciwbólowych itp. ) a często najlepszym wyjściem jest w trakcie ignorować to co tak zanika a czego się nie udaje zmienić, przestać się tym zadręczać i dzięki temu prostemu zabiegowi znowu można cieszyć się życiem pomimo albo i niezależnie od takich czy innych wad, chorób i ograniczeń : )
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-09-23, 10:12:01
proste przykłady, które się już pojawiały na forum, ale tak przy okazji:

bez nóg i rąk ale szczęśliwy
http://www.fakt.pl/Bez-nog-i-rak-ale-szczesliwy-Podroz-poslubna-slynnego-kaleki-Nicka-Vujicica,artykuly,146104,1.html

modelka dupeczka-króweczka czyli  życie z bielactwem
http://www.pudelek.tv/video/Modelka-z-bielactwem-w-America-s-Next-Top-Model-PIEKNA-5358/
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-09-23, 10:32:05
a to jeszcze sprawy sercowe i nie tylko na przykładzie ślepego człowieka i jego życia:
"Ich miłość wybucha przez internet, była szybka i gwałtowna. Wystarczyło pierwsze spotkanie, do którego doszło zaledwie 2 tygodnie od rozpoczęcia korespondencji, żeby oboje wiedzieli, że są sobie przeznaczeni."
http://www.plotek.pl/plotek/1,78649,15621911,To_nie_film__ta_niesamowita_historia_wydarzyla_sie.html

podsumowując:
ograniczenia to jedno a samoograniczenia to drugie, więc zamiast ograniczać się pod wpływem ograniczeń,  może warto to sobie  uświadomić i pójść w ślady tych ludzi których przykłady tutaj zapodałem? ot i świadomy wybór w świecie karmy ; )
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: jaskier w 2015-09-23, 22:07:34
No cóż, modelke podziwiam, ...  Vujicia też, ja bym tak nie mógł ... przynajmniej nie na trzeźwo i przytomnie.
Cały problem w tym "świadomym wyborze" jest taki że jest on nietrwały. Ot każdy chciałby wybrać, nie przejmować się "czymśtam". Przejdzie ktoś na ulicy, popatrzy jak na trędowatego i czar decyzji pryska, znowu w głowie gromadzą się chmury.
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-09-24, 11:32:35
nie każdy ma taką karmę sławy która mu się z tym łączy i nie każdy potrafi zrobić atut z tego co inni uznają za ograniczenia i niedoskonałości, a to o czym piszesz to kwestia radzenia sobie z wpływem zewnętrznym, można podejść do tego rodzaju wpływów jak do choroby - na zasadzie ignorowania, gdy jednak podatność jest częścią takiej karmy,  wtedy bywa to trudne (w innym przypadku podchodzi się na zasadzie "zwisa mi to co o mnie myślisz i co do mnie mówisz, więc spadaj buraku", albo ze zrozumieniem dla reakcji drugiej strony  i idzie się dalej ) ,
 można więc stosować obronne techniki, można wykształcić i rozwijać umiejętność skutecznego uwalniania się od skutków tego co weszło z zewnątrz , wszystko w ramach świadomego wyboru który nie jest jednorazowy i trwały, ale jest sposobem na świadome życie , wtedy nie dołujemy się sami nawet już myślami o ew. odrzuceniu, nie nakładasz  i nie dokładasz sobie kolejnych warstw tylko akceptujesz takie czy inne  skutki tej choroby, w rodzaju odruchowych reakcji ludzi, ale im nie ulegasz

siłę psychiczną można budować samemu można też prosić o wsparcie i ochronę ze strony duchowych sił , np. boskich opiekunów czy aniołów  (to tak na marginesie, nawiązując do pytania w innym wątku w czym niby mogą pomóc )

gdy dostosowujesz działania do problemów które się pojawiają i trwale lub nietrwale je rozwiązujesz, choćby tylko częściowo niwelując ich skutki - w tym drugim przypadku nastawiasz się na powtarzalność - wtedy  jest to trwała świadoma postawa w świecie nietrwałych zjawisk opartych na akcji-reakcji  ; )

przykład takiej strategii obronnej na przykładzie lekarza  Syryjczyka mieszkającego w Polsce od dawna, chodzi o to wideo w połowie strony:
http://bydgoszcz.wyborcza.pl/bydgoszcz/1,48722,18844743,syryjczyk-od-22-lat-w-polsce-skad-w-was-tyle-nienawisci.html
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2017-04-19, 08:45:07
Bardzo ciekawy art. nt. Dzieci Indygo, pisany z punktu widzenia jednej z takich osób. Pewnie się przyda do odreagowania róznych misji i wzorców takim osobom, jesli trafią na sesję:
Ewa Gacek:
"DZIECI INDYGO , czyli - O NAS :
Najwcześniejsze Dzieci Indygo pojawiły się w niewielkich grupkach w późnych latach 50-tych i w 60-tych, aby zbadać tę planetę na użytek większej grupy, która ma podążyć ich śladem." Pionierzy znaleźli się wśród twórców ruchu hippisów, po nich przybywało nas coraz więcej, zaś główna fala narodzin przypada na potomstwo dzieci-kwiatów (lata 70-te).
O ile zatem trudno nas namierzyć po dacie urodzenia, o wiele łatwiej rozpoznać po ewidentnych cechach charakteru:
- Jesteśmy starymi duszami, choć niekoniecznie z długim stażem na planecie Ziemia.
Pod pojęciem "stara dusza" kryje się "mądra i doświadczona".
Z reguły czujemy się tu obco i samotnie, gdyż inaczej czujemy i kierujemy się innymi potrzebami niż nasi bliscy. Bywamy bardzo inni i trudno nam dopasować się do reszty. To reszta musi nas zrozumieć i stworzyć nam odpowiednie warunki do życia. Nie bez powodu piszą o nas książki.
- Każdy z nas ma głębokie, wszystkowidzące oczy już we wczesnym dzieciństwie.
- Bezwiednie "czytamy" w kronice Akaszy i posiadamy Wiedzę, której nikt nam nie przekazywał i której nie czytaliśmy w książkach.
- Okresowo możemy być zagubieni bądź zbuntowani, lecz w sprzyjających warunkach bytowych jesteśmy radośni, idealistyczni i pełni pomysłów.
- Czasem w naszej obecności manifestują się różne, bliżej niezbadane zjawiska. Na zdjęciach pojawiają się najdziwniejsze energie, przedmioty zachowują się w sposób niekonwencjonalny.
Na pewno nie jest z nami nudno.
- Posiadamy niewyczerpane pokłady twórczej energii i liczne talenty. Inspiracje czerpiemy wprost ze Światła, ze snów, z słów zasłyszanych na ulicy. Nieustannie atakujące nas pomysły pojawiają się w naszych głowach szybciej, niż zdołamy je realizować.
- Myślimy niemal wyłącznie abstrakcyjnie i zawsze w sposób nowatorski, ale... nie jesteśmy prymusami. Bystrość umysłu w połączeniu z ogromną niezależnością sprawia, że nasza błyskotliwość i talenty gasną podczas nudnych lekcji w szkole.
Niektórzy z nas bywają nawet uznani za cierpiących na zespół ADD lub ADHD, tymczasem my odmawiamy koncentracji i uwagi w obliczu przedmiotów dla nas zbędnych. Gdy nie ma innego wyjścia, "chorujemy". - Uzdrowienia wymaga... system edukacji!!!
- Kochamy Naturę, harmonię, piękno. W zetknięciu z każdą żywą istotą objawiamy silną empatię.
Gwałtownie reagujemy na krzywdę, czynioną komukolwiek, szczególnie nie umiemy znieść cierpienia zwierząt. Głębokie poczucie wspólnej JEDNOŚCI sprawia, że to co boli innych, w takim samym stopniu boli i nas.
Jesteśmy gotowi zrobić WSZYSTKO, by uczynić Ziemię miejscem bezpiecznym i pełnym miłości. Kieruje nami pragnienie szczęścia w idealnym świecie naszych marzeń.
- Wobec ludzi pragnących zmian potrafimy być ciepli, przyjaźni i pełni miłości, stajemy się jednak bezwzględni, zimni i bezkompromisowi, gdy ktokolwiek stanie na drodze naszych celów, wywiera na nas presję, stara się nas zdominować lub wciągnąć w swoje brudne gry.
- Cechą, która zdecydowanie różni nas od reszty ludzi, jest pokonany "GEN NIEWOLNIKA".
Chodzi o uszkodzenie, które sprawia, że historia ludzkości sprowadza się do długiej listy wzajemnych podbojów i albo jesteśmy podporządkowani albo zniewalamy innych. Kaleczymy siebie nawzajem i - jak mawia stare przysłowie - "niewolnik nie chce być wolny, chce tylko zostać panem niewolników".
Nowa Era ma przerwać błędne koło obłąkańczych relacji i stanie się to pod warunkiem, że wspólnie dokonamy przemiany świadomości. Musimy skupić się na siłach duchowych!
Dzieci Indygo zmuszeni są to robić, czynią to instynktownie o samym swoim istnieniem stanowią przykład. Wskazują innym drogę.
- Buntownicza Natura, niesubordynacja, skłonność do ryzyka i wyjątkowo ostry temperament sprawiają, że można nas zabić, ale nie można nas do niczego zmusić. Nie ma nad nami "boga" ani prawa, w imię których ktokolwiek mógłby egzekwować od nas czyny sprzeczne z naszym wewnętrznym JA (prawami Uniwersum).
Nie da się nas wtłoczyć w stare ramy edukacyjne, w przebrzmiałe systemy społeczne, religijne, polityczne czy prawne... Nie uznajemy bezsensownych ograniczeń, nie potrafimy poddać się niezdrowym układom w domu, w szkole, w pracy... Nie ugniemy karku przed głupszymi od nas i wcale nam nie zależy, by ktokolwiek uginał go przed nami.
- Dobra intuicja (czasem również zdolności telepatyczne) sprawiają, że wiemy, kiedy jesteśmy oszukiwani i kiedy oszukiwani są inni ludzie.
- Z wrodzonym wstrętem do dyplomacji zawsze i wszędzie mówimy, co myślimy, a raczej szybciej mówimy niż zdążymy pomyśleć. Przysparzamy sobie tym wielu wrogów, jesteśmy jednak głęboko świadomi UNIWERSALNYCH PRAW KOSMICZNYCH. Nie uznamy żadnych innych - za nic!
W naszym świecie prawdziwa władza jest tam, gdzie wszyscy podwładni dostrzegają w niej sukces dla siebie!
- Jesteśmy nieprzekupni i odporni na stan posiadania.
Jedyne, co dla nas cenne, to MIŁOŚĆ i nasze ideały. Świat materii jest tylko tłem, pieniądz - tylko środkiem. Zbędne są nam rezerwy, rzadko gromadzimy coś na zapas, nie można nas przestraszyć UTRATĄ czegokolwiek. Jesteśmy i pozostajemy WOLNI.
- Posiadamy doskonałe wyczulenie na przejawy wszelkiego absurdu.
Absurdem jest dla nas to, co jeśli nawet społecznie lub religijnie poprawne, wchodzi w konflikt z uniwersalnym prawem. Jakakolwiek dyferencja między rzeczywistością duchową a idiotyzmem, wynikającym z rozporządzeń ziemskich urzędasów, razi nas brakiem logiki!
Odruchowo obnażamy wszelki bezsens, wspomagając się czasem ostrym, satyrycznym poczuciem humoru. Konsekwentnie demaskujemy, co głupie. Dążymy do usunięcia przestarzałych konwenansów oraz bezsensownych przepisów, praw i reguł, jeśli ograniczają wolny rozwój.
W ten sposób jako całość (wszystkie dzieci indygo) dokonujemy powolnych przemian w myśleniu ludzi na całej planecie.
I tu najczęściej nasza "wzniosła rola" się kończy, bo jeśli ktokolwiek sądził, że zmiany pojawią się SAME, przywiezione przez nas w kosmicznych walizkach, jest w błędzie.
Przemiana musi dokonać się we wnętrzu każdego człowieka, by stała się wyraźnie odczuwalna w jego życiu, a potem w życiu całej ludzkości.
Ogólnie rzecz biorąc jesteśmy najzwyklejszymi ludźmi pod Słońcem!!! Podlegamy tym samym uwarunkowaniom i tak samo obarczeni jesteśmy karmą. Tak samo jak wszyscy jesteśmy zmuszeni rozwijać wewnętrzne mistrzostwo. Nasza droga do doskonałości jest równie daleka jak u każdego innego człowieka.
Jak człowiek, obdarzony talentem muzycznym, musi go najpierw rozwinąć, tak my - obdarzeni zdolnościami szamańskimi, mamy przed sobą trudną drogę.
KIM NA PEWNO NIE JESTEŚMY...
Stanowimy zjawisko, które wielu ludzi traktuje na równi ze wszystkim, co paranormalne, a to błąd. Umiejętności jak np. jasnowidzenie przydatne są w pracy różnej maści szpiegów - często do poszukiwania zwłok lub wyśledzenia, z kim Kowalski zdradza swoją żonę...
Zdolności te (czysto psychiczne) są cechą niższą, spotykaną też u zwierząt. Niosą konieczność pracy "na usługach", która nikogo nie skłania do wielkich przemian. Jasnowidzący obracają się głównie w astralu i widzą wyłącznie dany moment, nie praprzyczynę ani rzeczywistość (stąd tak często się mylą).
My skupiamy się na rozwoju INTUICJI i kreatywności. Z jasnowidzenia potrafimy nagle i niespodziewanie skorzystać (np. w chwilach poważnych zagrożeń zejdziemy w astral), ale na co dzień jesteśmy od tego WOLNI. Poruszamy się po światach wyższych - mentalnych. Tam, gdzie sami tworzymy nasz świat i sami możemy go zmieniać.
Żadne z nas nie może być channel-medium, gdyż silne poczucie niezależności nie pozwala nam oddać ciała (aparatu mowy, piszącej ręki...) we władanie tak naprawdę nie wiadomo czyje.
W przypadku, gdy istoty z innych wymiarów chcą nam coś przekazać albo - co często się zdarza - POMÓC, mają otwartą drogę do świata naszych snów (wizji, przeczuć...) . Mogą się też ujawnić na ceremoniach ayahuaski. W obydwu przypadkach przychodzi do nas mnóstwo ułatwiających życie wskazówek i wiele ostrzeżeń.
Nie jest też prawdą, że nasza aura ma kolor indygo. Barwa ta przeważa tylko czasami, często w młodości, gdy zajęci jesteśmy tworzeniem swoich światów... Poza tym dysponujemy całą paletą - zmienne kolory aury to wskaźnik temperatury i rodzaju uczuć. Byłoby mało ciekawie, gdybyśmy mieli dostęp tylko do jednej frekwencji.
DO NASZYCH ZADAŃ NALEŻY inicjowanie procesów uzdrawiania i transformacji.
W ramach kosmicznej zmowy masowo przybyliśmy w skomercjalizowany świat Zachodu, by zainicjować zmiany i wskazać kierunek dalszego rozwoju ludzkości. Mamy wymusić na ludziach powrót do natury i tworzenie nowego systemu edukacji, który następnie zmieni oblicze struktur społeczno-politycznych. Pragniemy, by każdy człowiek stał się WOLNY.
Każdy z nas jako maleńki trybik w wielkiej machinie wypełnia swoją rolę, ja np. pomaga ludziom dotrzeć do naturalnych potencjałów - tak, by każdy mógł podążać wyłącznie własną ścieżką (nie moim) i realizować wyłącznie własne cele (nie moje) - w harmonii z Całością, w poczuciu własnego szczęścia i spełnienia, w oceanie miłości..."
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2017-04-19, 18:06:44
Leszku a co tu odreagowywac ?
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2017-04-19, 22:41:42
Może to ?

Cytuj
- Z wrodzonym wstrętem do dyplomacji zawsze i wszędzie mówimy, co myślimy, a raczej szybciej mówimy niż zdążymy pomyśleć.

Przysparzamy sobie tym wielu wrogów, jesteśmy jednak głęboko świadomi UNIWERSALNYCH PRAW KOSMICZNYCH. Nie uznamy żadnych innych - za nic! 

A może to ?

Cytuj
   Bywamy bardzo inni i trudno nam dopasować się do reszty. To reszta musi nas zrozumieć i stworzyć nam odpowiednie warunki do życia. 

Czyżby to ? ;)

Cytuj
  Konsekwentnie demaskujemy, co głupie. Dążymy do usunięcia przestarzałych konwenansów oraz bezsensownych przepisów, praw i reguł, jeśli ograniczają wolny rozwój. 

To wszystko podpada mi pod niebieskie UA :)

Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2017-04-19, 23:32:15
Ja w tym nic zlego nie widze. Wszystko zalezy jak się to rozumie :)
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2017-04-20, 04:28:54
Odlot od rzeczywistości może się wydawać atrakcyjny. Ale... wszystko, co utrudnia życie nam lub innym, jest do odreagowania. Tak jak misje.
"Z reguły czujemy się tu obco i samotnie, (To jest na pewno do uzdrowienia poczucie alienacji).
To reszta musi nas zrozumieć i stworzyć nam odpowiednie warunki do życia." (Reszta NIC nie musi!)
Itd. Nie chce mi sie analizować całego tekstu. 
Dzieci Indygo są podobno bardziej inteligentne od reszty, więc niech używają swej inteligencji w sposób KONSTRUKTYWNY, zamiast roszczeniowego. :)
Tytuł: Odp: Świadomy wybór czy karmiczny dług?
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2017-04-20, 21:42:34
No, jeżeli szybciej powiemy niż pomyślimy, to może byc problem :)

I takie "mówienie bezpomyślunkowe", tudzież wygłaszanie opinii, gł. o innych ludziach, to jest do przepracowania.