Pozytywne Inspiracje
Forum => Rozwój Duchowy => Wątek zaczęty przez: Sebastian w 2013-04-09, 22:43:40
-
Już od dawna chciałem założyć ten temat:) bo czuję żeby dalej pracować nad czakrą podstawy, żeby zrównoważyć górę z dołem i wzmocnić dolne czakry i moją siłę życiową.
Ostatnio w moim gronie rozwojowców rozmawialiśmy na temat czakry podstawy, skupiając się głównie na cesze Mocy, mając różne wyobrażenia na ten temat, i tej mocy w ogóle nie osadzałem w materii. Zdziwiłem się, kiedy po kolejnym dniu pracy nad mocą, zaczeły mi wychodzić wzorce... kupieckie. W jakimś wcieleniu sprzedawałem cośtam na straganie w Indiach i wyszła mi ta złość że inni kupcy na straganach obok też mają dobre towary i taka niemoc i budowanie determinacji żeby wcisnąć przechodzącym klientom mój towar. Byłem takim chciwym kupcem który miał w głowie tylko "sprzedać, sprzedać, sprzedać", nie liczyły się dla mnie żadne przyjaźnie, każdego znajomego bym sprzedał za moje powodzenie na moim straganie i modliłem się do różnych bóstw o powodzenie ;))) Kiedy to odpuściłem to pierwszy raz w życiu poczułem że moja czakra podstawy jest kulista i pełna energii. Potem zaczęły mi wychodzić różne inne wzorce, zachwalania towarów, starania się, poczucia winy jeśli coś nie jest doskonałej jakości więc pracy jeszcze sporo, ale fajnie to było poczuć
-
Sebastian ciekawy ten motyw z mocą i porównywaniem swoich towarów (talentów) z innymi. Dzięki za nakierowanie na trop :)
-
Praca z czakrą podstawy to moja ostatnia fascynacja <3 Będę pisał :)
-
Tak ostatnio za mną chodzi, że praca z czakrą podstawy, to też zajmowanie się takimi bardzo podstawowymi rzeczami, jak przygotowywanie posiłków (z warzyw i owoców szczególnie), zmywanie, sprzątanie, praca w ogrodzie, rąbanie drewna itp. I bycie w tym co się wtedy robi.
I oczywiście kontakt z przyrodą w różnych postaciach.
-
Siłą rzeczy [ moich wyborów ] postawiłam się w temacie wyjścia po za Ego w tematach czakry podstawy i okolic. Czyli bezwarunkowe spełnienie i bezpieczeństwo. Nie jest to łatwe, dla mnie, zmierzyć się ze swoimi lękami i wyjść po za ich iluzję. Nie jest też łatwe dla Ego odnaleźć spełnienie mając już świadomość że rzeczy materialne, jakie by nie były- już mi go nie dają, dają jedynie zadowolenie, ale to wszystko nie jest stałe, to pobudza tylko Ego. Ten etap świadomości tego wybił mnie jakoś i teraz by odnaleźć tą pełnię bezwarunkowej radości muszę ostro pracować:)
Cała iluzja przemija, pozostaje tylko Bóg
-
Ja postanowiłem ostatnio w ramach pracy z czakrą podstawy - dać nowe życie no i..
zasadziłem pietruszke ;)
-
Zając,
Gratulacje!!! :)
-
Obecnie ze wszystkich czakramów, czakram podstawy mam w najgorszym stanie.
-
Inga ja też, dziś robię sobie kolejną sesję, przedwieczni/galarety mi tam pasożytują na lękach jak nic, no i mamę na pewno znajdę. Gdzie diabeł już nie może tam moja mama może:D [ fajna jest, ale jej pś i nasza karma - do bani]
-
Nie wiem dlaczego te mamy tak się skumały z przedwiecznymi.
-
Dużo obiecywali:)
I dobrze manipulowali.
Przedwieczni działają często zza kurtyny, i nie koniecznie ktoś kto ma z tym tematem styczność, zauważaną przez nas- wybrał sobie taki los, oni często zawierali umowy "na osoby" miedzy innymi manipulatorami którzy zauważyli że mogą mieć korzyści. No a standardowo to "gumka myszka" czyli wymazywanie w kimś pamięci kodowań misji od nich itd. Specjaliści w hipnozach.
-
I jak się z czegoś takiego wyplątać jeżeli się tego nie pamięta?
-
O, to ciekawe, bo jak robiłem analizę RD u Leszka jakieś kilka lat temu, to mi też wyszło, że najsłabiej mam rozwiniętą czakrę podstawy. Pewnie aniołki tak mają, stąd te problemy w materii. Ale nie wiedziałem, że pod czakrę podstawy mogą być podłączeni Przedwieczni.
Ola,
trzymam kciuki za uwolnienie się od przedwiecznych i galaret. :)
P.S. Swoją drogą, nie wiem czemu, ale wszyscy na tym forum piszą przedwiecznych z wielkiej litery. Skoro one to takie były/są cholery, to chyba nie należy im się aż tak wielki szacunek?! ;)
-
Inga,
Powidz mi, jak masz takie duże obciążenia, związane z mamą i tatą, to czy utrzymujesz taki codzienny kontakt z mamą, spotykacie się, czy raczej trzymasz się z daleka? Bo moja mama też jest dobra, ale poszarpała mnie zdrowo, ma zrytą pś i ciężką karmę ze mną.
-
Uzupełniając, chodziło mi o to, czy trochę ograniczyć kontakty z taką mamą, bo mi to kilka osób sugerowało. Z punktu widzenia RD, może to i sensowne, ale z punktu widzenia zwykłego życia, to chyba nie ludzkie odsuwać tak ostro swoją mamę? Gubię się.
-
Mariomar
A co sprawi, że Ty będziesz się dobrze czuł? Nie patrz na to z punktu widzenia rozwoju, społecznych przekonań czy potrzeb mamy, ale spójrz na to czego Ty tak naprawdę chcesz i z czym będziesz się czuł szczęśliwy, spełniony i zadowolony.
Nie podejmuj pochopnych decyzji pod wpływem emocji, ale też nie tkwij w niekorzystnych dla Ciebie układach czy rolach. Zawsze możesz jakoś zmienić, ograniczyć czy nawet odciąć relację z mamą, w zależności od tego jaka ona jest i jakie są możliwości przejawiania jej w zdrowy sposób.
-
Najpierw zobacz jak się czujesz po spotkaniu z nią, czy ci się wtedy nie obniża nastrój.
Ja nieraz pisałam o tym jak bardzo źle na mnie działa rozmowa telefoniczna z nią. Ostatnio nasłała na mnie kolejną chorobę a ponadto zawsze wpędza mnie w lęki.
Ja zalecam na czas zdrowienia odsunąc się jak najdalej. Tylko że nie od razu tak radykalnie ale powoli zmniejszać ilość kontaktów.
-
Tak, po każdym spotkaniu mój nastrój się obniża, czuję się taki posiekany, kontrolowany, jakieś szare energie. Moja mama walczy ze wszystkimi, taką wybrała sobie drogę.
Ale z drugiej strony, to w końcu moja mama, mimo że jestem dorosły i mam swoją rodzinę.
-
I jak się z czegoś takiego wyplątać jeżeli się tego nie pamięta?
Jak ma się ktoś wyzwolić z pod panowania przedwiecznych- to się wyzoli :)z boża pomocą:) i znajdzie się odpowiedni sposób lub przy okazji czegoś innego to wyjdzie. Gotowość i chęć bycia w zgodzie ze sobą i z Bogiem czynią cuda wyzwalania:)
Mariusz dzięki:)
-
A słuchajcie, bo kompletnie nie wiem jak temu zaradzić, czy potraktować to afirmacją bezpieczenstwa czy co..
Można by rzec, że od kiedy tylko sięgam pamięcią cierpię na fobie społeczną i od czasu do czasu miewam lęki uogólnionej natury, np. kiedy jestem na miescie (jak na złośc mieszkam w centrum miasta) no i dziś miałem kolejny napad, podczas spotkania ze znajomą, miałem odebrać przesyłke, widziałem się z nią pierwszy raz i pewne czynniki takie jak pośpiech, stres oraz bodzce zewnętrzne (szum na ulicy, pełno ludzi dookoła) sprawiły że nogi zaczeły mi telepać, od łud do stóp, dygotały jak szalone, ale szedłem twardo..
Żadnych innych sensacji nie zaobserwowałem ani w żołądku, ani w gardle..
Macie może podobnie ? Jak sobie z tym poradzić ?
-
od łud do stóp powiadasz:) jak szalone:)
Wiesz co to moze byc reakcja jak z dzieciństwa, czy ze szkoły, może sobie przypomnisz kiedy pierwszy raz tak miałeś.
Silne napięcia, atak napięcia potrafią wywolywać takie objawy. Lęk, przerażenie poprzez mózg wysyła sygnał do mięśni i reszty ciała. Moze masz nerwicę:)
moze pomogly by ci specery po lesie, z koleanką:) jest piekna pogoda a las koi nerwy, odpręża, harmonizuje. Można też w lesie popraktykować łapanie gruntu pod nogami, siedząc pupą na ziemi, oddychając czakrami, głównie podstawy, wizualizując w niej piękna intensywną czerwień. Bardzo miłe:)
-
No od łud, udek, hehe..
Nerwica, całkiem możliwe..
Dużo ćwiczyłem z czakrą podstawy, z nogami, ogólnie z dolnymi partiami ciała, na ukorzeniania, na odczucie gruntu pod nogami i na poruszanie się we własciwej pozycji ciała (prostej, bez przyblokowanych kolan), ale najwyrażniej jest tam coś głębiej, co nalezałoby przepracować..
Rozumiem że musze się cofnąc do wspomnień które te napięcia wywołały żeby móc je zaleczyć ?
Czy to jedyny sposób ?
Co jesli to nałożyło się na to kilka, jak nie kilkanascie rzeczy ?
-
Zającu kicający, dzieciństwo to skarbnica wiedzy o struktóóże naszej osobowości i reakcjach behawioralnych- zatem zawsze fajnie je poanalizować. A jeśli masz nerwicę to jaknajbardziej kontakt z przyrodą, z drzewami. drzewa mają podobna struktóre do naszych ciał eterycznych dlatego nas uzdrawiają, ponad to są pośrednikami miedzy energia kosmosu a energią ziemi.
Relaks, techniki oddychania, medytacje- w zależności od tego co ci wchodzi a co nie. A także harmonizacja półkul, moge polecić też metodę BSM [ metoda samouzdrawiania]. jesli masz nerwicę to oddychaj głową, rozświetlaj ją z intencją ze to swiatło sprawia że napięcia puszczaja i puszczają a ty jestes coraz bardziej rozluźniony i radosny. Dopiero gdy jestes rozluźniony- mozesz poczuc sie bezpiecznie i to byłby kierunek pracy dla ciebie, możliwe ze dobry:)
-
Jdeałem by było, abyś w momencie, gdy Cię łapią te lęki, gdzieś przysiadł w ustronnym miejscu, przeżył i uwolnił je. Inny sposób, to pomodlić się o uleczenie i czekać na cud, ale nie zawsze działa.:))
Ja teraz mam taki czas, że postanowiłam pracować z ciałem i być uważna na wszystkie jego sygnały, po basenie i masażu tak mi się dużo rusza rzecay, że wracając do domu, po drodze takie mi wyłażą emocje, że przysiadam na łąwce i na bieżąco przepracowuje, są to głównie tematy z wczesnego dzieciństwa, lęki, napięcia, poczucie bycia niekochaną i odrzucaną itp... , ale potem coraz większa ulga.
-
ano:)
-
ano ;))
-
Ok, hehe, przysiąśc gdzieś nie ma szans, moje miasto to troche takie centrum nowego jorku ;)
Ale napewno skorzystam z którejś metod i stane się czestszym bywalcem lasu..
Dzieki.
-
najgorsze co mógłbyś zrobić to wepchnąć te lęki z powrotem w ciało i stłumić.
Niech się uzdrawia :)
-
Ale napewno skorzystam z którejś metod i stane się czestszym bywalcem lasu..
W końcu jesteś zając. :)
-
Jakie są dobre możliwości rozwijania czakry pierwszej, czyli podstawy? Żeby rosła.
-
Ale poza afirmacjami, itp. Bardziej metody pobudzania, stymulacji. Najprostszą metodę związaną z uziemieniem, to znam, żeby stanąć w rozkroku i dotknąć palcami ziemi. Ale może coś więcej?
-
kontakt z ziemią, kontemplacja czerwonego zachodzącego słońca, czerwona bielizna - to dla pań :))
-
czerwona bielizna - to dla pań :))
przecież panom też nikt nie zabrania :)
Wizualizacja rozprzestrzeniającej się czerwonej kuli na poziomie czakry też.
-
Energia dębu jest czerwona, więc przytulanie się do niego też możne byc :)
-
Oki, czerwone kule itd. - w porządku. Dębów akurat nie mam w pobliżu. Właśnie myślałem też o czerwonych gatkach;)
-
Tu masz jeszcze muzyke na czakre podstawy do wyboru :)
http://www.youtube.com/watch?v=0O-oQb60x7s&list=PLAB06D9D0119039D5
-
thx
-
http://monamornak.wordpress.com/2013/07/10/51-parapsychologia-psychotronika-zjawiska-paranormalne-czakry-i-parazmysly-zwiazki-pomiedzy-czakra-serca-szyszynka-i-przysadka-mozgowa-czakra-korony-miejsce-laczenia-sie-kundalini-z/