Pozytywne Inspiracje
Forum => Karma i reinkarnacja => Wątek zaczęty przez: ania.82 w 2011-09-03, 23:40:17
-
co się dzieje ze zwierzętami po śmierci? czy jest im lepiej?
-
Przeniosłem posty do odpowiedniejszego miejsca.
Co do pytania - zwierzęta na pewno wcielają się ponownie. Nie wiem co dzieje się pomiędzy wcieleniami, ale z pewnością nic strasznego. :)
-
wcielają się przypadkowo czy jest na to jakiś plan? czy kot w nastepnym wcieleniu jest już innym zwierzęciem? co musiałby zrobić by być człowiekiem? nie nabijam się teraz, dzis umarł mój kot
-
zdaje się, że idą ścieżką która wiedzie wzwyż, czyli przez coraz wyższe zwierzęta, aż inkarnują jako ludzie. Może być kilka kocich inkarnacji, ale równie dobrze może się wcielić jako pies, konik albo jeszcze inaczej. Trzeba by poczytać kogoś kompetentnego, kto to badał dokładniej.
-
A nie wiecie kto to badał, czy są jakieś książki? czy wyższe zwierzęta to zwierzęta wyżej rozwnięte emocjonalnie? czy to ma pokrycie z klasyfikacją gatunków-ze ssaki są najwyżej? najbardziej rozwinięty emocjonalnie jest chyba pies, ale dlatego ze udomowiony chyba. zwierzęta chyba nie decydują więc albo jest to zaplanowane albo przypadkowe.
-
Może Leszek pamięta. Gdzieś były książki jakiegoś gościa, który strasznie szczegółowo opisywał różne rzeczy związane z ciałem astralnym, mentalnym i przyczynowym. Może tam to jest.
-
"czy to ma pokrycie z klasyfikacją gatunków-ze ssaki są najwyżej?"
chyba mnie więcej tak ale przypominam sobie, że Artman(K. Chrząstek) raz powiedział, że zobaczył gołębicę , która przykuła jego uwagę. Zmierzył jej bodaj ERD i nie było to zero (nie pamiętam ile). Czyli różnie może być
-
nie wiem jakie są statystyki/ reguły wcielenia się zwierząt, ale w moim przypadku jedna moja kicia, którą od razu polubiłem jakoś szczególnie i która jest moja wielką radością (a kotów przewinęło się u mnie kilkanaście) była już moim kotem w jej i moim jednym z poprzednich inkarnacji- piszę jak najbardziej poważnie, tak mi powiedziała zaufana i sprawdzona osoba jasnowidząca (w tamtym życiu ją przygarnąłem i była długo moją pociechą, w obecnym sama przyszła do mnie). Możliwe- tu już gdybam - że to już taka starsza kocia dusza(bo wyróżnia się silną budową, rezolutnością, kontaktowością w porównaniu z innymi kotkami) - byc może z nieodległą perspektywą inkarnowania się w świat ludzi :)
a tak a propos to inteligencją chyba wyróżniają się też delfiny i nie wiem czy Leszek nie pisał coś o przypadku inkarnowania istot ludzkich w te właśnie zwierzęta , podobnie tez chyba w ptaki.
-
Mariusz
Powell
-
Ten kot aż taki rezolutny nie był, lecz wyjątkowo piękny, uroczy i troszeczkę głupawy, a umarł przez łakomstwo i możliwe, ze obgryzanie draceny. Ojciec wyraził przypuszczenie, by za pół roku wziąc kolejnego malego kotka który byłby do niego podobny i może to ta sama dusza będzie, ale nie wiem czy aż tak szybko się inkarnują. Jego siostra żyje i prędzej w niej bym widziała człowieka w nastepnym życiu, bo jest mądra dobra i kontaktowa.
-
tak , ta moja tez jest "mądra,dobra kontaktowa" :) ,bystra ,dumna,ale garnąca sie do człowieka, nie znająca lęku i świetnie przystosowana, i która raczej np. nie zje świństwa ze śmietnika i nie zejdzie z tego świata na drugi dzień , jak to zrobił jeden z moich pełnych energii kocurków.
pewnie, kotka warto przygarnac teraz czy później, czy to będzie ten sam, na to gwarancji nie ma ...
ale czasami one po prostu same się zjawiają, wcześniej czy później.
-
Jest też książka "Dusza zwierząt" autorstwa jakiegoś Francuza ale już chyba dostępna tylko w antykwariatach, może na allegro. Jednak nie opisuje życia pozagrobowego, tylko sytuacje, kiedy dusze bliskich zwierząt dały o sobie znać z zaświatów.
Jednakże badacze światów niewidzialnych potwierdzają, że dusze zwierząt je zamieszkują, a z kolei logika mówi, że ich przeznaczeniem także jest rozwój i zbliżanie się do Boga.
-
tak, w tej ksiażce .było m.in. że zwierzęta nie doświadczają kontaktu z Bogiem, ale że to człowiek jest dla nich Bogiem.
-
umieściłam zdjęcie Tunia jako mój awatar, by pokazać, że rzeczywiście byl pięknym kotem.
-
...:)
-
http://pies.onet.pl/67810,13,17,ekonieprzyjaciel,artykul.html
Nasze zwierzaki rujnują planetę w sensie ekologicznym bardziej niż samochody :-
))
-
Znacie jakies metody żeby mi kot nie sikał pod łózko?
Są dwa koty, jeden jest bardzo grzeczny i ma fajną energię, a drugi, który niestety sobie wybrał mnie [ mój pokuj] jest sikulec. To kotka, która jest w transie kochania każdego i sikania mi pod łózkiem. jest nieznośna i z sikaniem i z ta jej miłością. Nie ładnie tak mówić, ale mam juz tego kota dość.
Prubowałam chyba wszelkich zmian, specyfików, nawet modlitwy;p
A ona nadal swoje.
Może poprostu muszę sie z nią domęczyc do końca;)
Chciałabym by nasza relacja układała sie czyściej;) było by nam przyjemniej z osobna i razem.
Moja ostatnia deska ratunku jest zainstalowanie chyba jakiś odpromienników na koty:)
-
ja nie mam takich problemów, bo nie trzymam zwierząt w domu :-)
-
Ja w swoim domu tez nie bede miała raczej zwierząt, mimo iz bardzo je lubię, chyba że trafię na jakiegos wyjatkowo mądrego zwierzaka:) bez dda
-
Olga
Ja mam w domu dwa psy i jeden z nich jest tak trzepnięty że potrafi sobie srać i sikać gdziekolwiek, jak go ochota najdzie. W zeszłym roku dochodziło do tego, że było w domu uwalone niemal codziennie, głównie jednak wtedy gdy ja wracałem pierwszy - jakimś cudem ten pies tak załatwiał swoje potrzeby, aby w większości przypadków to ja musiał sprzątać co mnie doprowadzało do furii i ataków złości, które momentami aż mnie przerażały :D
W każdym razie z czasem miałem coraz silniejsze przekonanie, że przyczyną tego są negatywne wyobrażenia na temat materii, tego jaka ona gówniana jest, itp. No bo tylko w materii jest możliwe, aby trzeba się męczyć ze smrodem i innymi obrzydlistwami - opętując w trakcie upadku nawalonych, zaćpanych osobników uwierzyliśmy że właśnie taka jest materia i że te obrzydlistwa są jej nieodłącznym elementem. :P
-
No pewnie tak;)
Ale ta świadomość nie przeszkadza mojemu kotu sikac nawet jak już uwarzam że materia nie jest zasrana i zaszczana:D
No ale nie jest źle bo drugi kot jest naprawde extra pod kazdym względem. Bardzo doświadczony w dzieciństiwe z silna traumą, może to wniosło jakąś zyciową kocią mądrość;)
-
Niektóre koty mają jakąś wadę genetyczną i nie potrafią się załatwiać do kuwety lub czasem tam nie trafiają.
Moja kotka ta która mi została też lubi sikać na pozostawione na ziemi przypadkowo samotne ręczniki lub nasikać komuś do buta i trzeba na to uważac. Nie ma tak jednak od zawsze, wykształcila sie u niej jakaś złosliwosć lub tez nerwica na skutek złego traktowania ją przez ojca lub przejęcia czegoś od niego(?), takie mam wrażenie.
-
Witam wszystkich bardzo serdecznie.Wyjeżdżamy z partnerem do Londynu w tą sobotę i nie mamy z kim zostawić kotka.Kot był chipowany i chcemy go zabrać do Londynu ,ale jest takie prawo angielskie ,że kot musi mieć pobraną krew i po takim badaniu musi być pół roku w kwarantannie ,dlatego szukamy kogoś ,kto mógłby zaopiekować się kotkiem przez pół roku.Jeśli jest ktoś ,kto kocha zwierzęta i chciałby zaopiekować się kotkiem bardzo proszę o kontakt ,a do schroniska nie chcielibyśmy oddawać.Bardzo proszę o pomoc.Mój nr kontaktowy tel.794174699
-
Zachwyciłam się dziś rasą psów Wilczaki, to krzyżówka wilka i owczarka niemieckiego. Wyglądają jak wilki:)
Moja pś jest jeszcze bardzo przywiązana do wcielenia indiańskiego, gdzie chodziłam ze swoim wilkiem. Miałam już w tym wcieleniu siwego Collie, z którym chodziłam po łąkach, ale jak widać nadal mi nie przeszło ;)
-
No wilczaki na wielu osobach robią wrażenie, na mnie też, natomiast słyszalam ze do wychowania są cięższe niz wilki :)
-
Ultraviolet
Poczytałam sobie o nich i właśnie było napisane, że to ich od wilków różni właśnie;)
Mi się podobają jeszcze bardzo owczarki szwajcarskie, jak dla mnie taki trochę biały wilk, z domieszką collie.
piękne:)
No ale do takiego psa trzeba by było jeszcze chodzić po łąkach duuuzo:) Albo mieć ogród, podwórko, żeby miał przestrzeń.
A mi już trochę to nie po drodze:)
-
Koty też potrzebują prywatności. Nie będzie nagrywania kolacji!
http://deser.pl/deser/1,111858,12155087,Koty_tez_potrzebuja_prywatnosci__Nie_bedzie_nagrywania.html
-
UV:
Wilków się nie da wychować... Wilczak to z kolei już całkiem posłuszna bestyja ;}
-
Sylvia, moja kotka jak uslyszala tego szarego kota, zerwala sie na rowne nogi i juz z pyszczkiem byla przed komputerem :-)) no coz ja nie mam wstepu za bardzo do tego kociego swiata, moge sie tylko dziwic :-))
Ten szary kot z fimu obok, nie z Twojego, ups..!
-
Amelka:)
Aaaa, kotki dwa na dobranoc http://www.youtube.com/watch?v=EXy5KURe52c
Wersja 1938r., której uczyła mnie Babcia w trakcie oglądania razem filmu, a teraz przydaje się jako mruczando w EFT:)
-
śpiewałam ją moim dzieciakom :)
-
myślę, że trzeba mieć ciężką karmę, żeby urodzić się koniem
https://heatherclemenceau.wordpress.com/tag/napoleon-riding-cult/
-
Zdechł chomik :(
Piękny zwierzaczek.
Jak to jest z pozwalaniem sobie na płacz po zwierzęciu. Czy pozwolić dziecku płakać tylko teraz, a potem juz nie ? Żeby nie było eskalacji żalu i bólu ?
Ja uważam, że należy pozwolić sie wypłakać do końca.
I że do tego żalu czasem podłączają się inne żale, które przy okazji też mogą zostać wypłakane.
I do końca znaczy wg mnie, że kiedy przypomni sie dziecku za jakiś czas, to niech sobie popłacze znowu. Aż żal wygaśnie.
Jest dyskusja :)
Zamknąć temat żalu dziś ?
Czy dać sie wypalać problemowi stopniowo ?
-
Myślę, że warto dać dziecku się wypłakać i pozwolić mu na to by czuło to, co czuje. Jak odczucia związane z żalem będą mogły być przeżyte, to w końcu znikną.
-
Zgadzam się z tod. Najlepiej stopniowo. Pamiętam, jak sama jako dziecko miałam zwierzęta i jak przezywałam ich śmierć.
Warto dac dziecku się wypłakać, poopowiadać, jesli chce, a nawet pomóc urządzić rodzaj pogrzebu.
Kiedy byłam mała, na moim osiedlu wszystkie dzieci z pobliskich bloków chowały swoje zwierzątka (małe, typu chomiki, myszki, szczurki),
pod murem przedszkola. Tak jakos się przyjęło.
Taki pogrzeb dla zwierzątka był dodatkowym elementem kojenia i oswajania rozpaczy po stracie.
-
Asiu, tod,
Dziękuję za podpowiedzi :)