Pozytywne Inspiracje

Forum => Rozwój Duchowy => Wątek zaczęty przez: Indra w 2012-10-22, 14:31:02

Tytuł: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2012-10-22, 14:31:02
Wybaczcie, jeśli niepotrzebnie zakładam nowy wątek, ale chyba nie ma takiego jeszcze, a pojawiła mi się własnie pewna kwestia, która mnie nurtuje.
Dziś miałam węzły (dziękuję, Olga!!) i wychodzi na to, że bardzo mi potrzeba wzbudzenia w sobie pogodzenia się ze sobą i nauczenia się życia tu i teraz, czerpania spełnienia z życia już teraz, bez oczekiwania na kogoś/coś.
To są w gruncie rzeczy podstawowe sprawy, tylko jakoś do tej pory nie doszłam jeszcze do tego :)) jakie są Wasze sposoby na czerpanie pełnej radości "tu i teraz"? :)
Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2012-10-22, 14:37:31
Potrafię być zadowolony z siebie i ze swego zycia.
Wybieram nasycenie czystą boską miłoscią, czystą boską mądrością, czystą boską światłością i czystą boską mocą.
Miłość, radość, harmonia i spokój (można dodać więcej pozytywnych uczuć) są dla mnie o wiele ciekawsze i cenniejsze od:
wk..enia,
cierpienia (cierpietnictwa),
chorób,
męczenia się,
walki,
popieprzenia,
indywidualizacji,
itd.
Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2012-10-22, 14:39:37
No i ta fajna praktyka, żeby być świadomym tego, co się TERAZ robi.
Np. pełna koncentracja na myciu garnka, czy podłogi, na krojeniu warzywek itd.
Z nastawieniem:
To, co teraz robię, jest dla mnie najważniejsze na świecie".
Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2012-10-22, 14:42:23
Fajne afirmacje, dziękuję :))) postosuję je w czasie praktykowania EFT

Również uważam za bardzo ważne świadomosć tego, co się w danej chwili robi, tylko zawsze mi w tym przeszkadzał natłok mysli, wybieganie myślami w przyszłośc, przeszłosc, planowanie, co muszę zrobić potem, itp. Cały czas napięcie..
Trochę z tego chyba dziś miałam wypalane, to może łatwiej mi teraz będzie :)

Mam akurat trochę garnków do mycia, spróbuję sie na tym skupić ; >
Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2012-10-22, 14:55:31
Indra,
podświadomość musi się przyzwyczaić do takiego stanu życia na co dzień - bez napięć, bez stresów, w ciszy i spokoju,  bynajmniej moja musiała :))) Od kilku lat regularnie medytuję, ale też często miałam problemy z natłokiem myśli w ciągu dnia, potrafiłam robić co innego i myśleć o czymś innym ;p. Bardzo mi się to zmieniło od dwóch miesięcy. W wyniku różnych praktyk i działań, byłam w stanie medytacji po 5-7h dziennie. Najchętniej nic innego bym nie robiła, ale czasem musiałam się umyć, ogarnąć w domu, ugotować i popracować ;). Gdzieś po miesiącu zauważyłam, że zaczęło mi się przekładać to na życie codzienne, że tych zbędnych myśli jest coraz mniej, że jestem bardziej skoncentrowana, uważna, nie interesują mnie rzeczy, które do tej pory zajmowały mi czas i uwagę. No i odczuwam dużą przestrzeń w umyśle, jakiej nigdy wcześniej nie czułam :)) Aaa i co mi się najbardziej podoba, teraz jak mi coś wywala, to nigdy nie trwa to dłużej niż pare minut, bez względu na skale problemu. Podświadomość moja, bardzo nie lubi być w stanie wywałek (w tych energiach i zawężonym stanie świadomości), od razu jest nastawiona na szukanie rozwiązania i zmianę samopoczucia.
Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2012-10-22, 15:06:54
Kinga
ale fajnie :))) jednak rozumiem, że dojście do takiego pułapu wymaga czasu i to jest efekt Twojego długofalowego działania, uzdrawiania i rozwoju na wszystkich płaszczyznach. Zatem u mnie to trochę może potrwać i liczę się z tym :) Niemniej jednak na pewno warto.
Bardzo mi się podoba opcja kilkuminutowych wywałek ;)) super byłoby tak szybko znajdować rozwiązanie. Ja na razie pracuję nad gotowoscią do puszczenia pewnych spraw, okazuje się, że jestem bardziej uparta, niż mi się wydawało :)
Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2012-10-22, 15:16:18
Indra no tak, w sumie jak na to spojrzę, to faktycznie efekt długofalowego uzdrawiania na różnych płaszczyznach, różnych tematach itd :)) A upartością się nie przejmuj, w końcu pś się zmęczy ;)
Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2012-10-22, 15:18:17
Oby jak najszybciej :))) w sumie to chodzi o przyczyny choroby, z którą mi pomagałaś- wyszło na to, że moja gotowość na puszczenie tych przyczyn nie przekracza 60%. Nie wiem, do czego jestem tak strasznie przywiązana, że ciężko puścić, no ale trudno.
Widać pś się chce jeszcze pobawić :) praca w toku
Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2012-10-22, 15:22:45
:)))
Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-02-14, 11:59:52
Też wałkuję temat bycia tu i teraz od kilku tygodni.

Nareszcie udało mi się znaleźć sposób na osadzanie się chwili obecnej i muszę przyznać, że bycie tu i teraz jest bardzo przyjemne :) Pojawia się przestrzeń dla spokoju, ciszy, zadowolenia :)

Bo będąc tu i teraz ma się o wiele więcej powodów do zadowolenia i odczuwania przyjemności niż wtedy, kiedy podążamy za umysłem.

Indra poszukaj w sieci "Potęgę Teraźniejszości" Eckharta Tolle. Mnóstwo wskazówek  co do uzyskania stanu tu i teraz.

I ... zastanów się kiedy, w jakich sytuacjach już teraz udaje ci się uzyskać obecność w tu i teraz.
Ja w tym stanie jestem kiedy prowadzę zajęcia, albo czytam z zainteresowaniem książkę. Odnalezienie tych momentów pomogło mi znaleźć sposób na osadzanie się w chwili obecnej.

Poza tym bycie tu i teraz to najlepsze uziemienie jakie do tej pory stosowałam :D
Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: małgosia w 2013-02-14, 21:12:32
Mi na bycie tu i teraz pomaga utrzymywanie świadomości w ciele, czucie ciała i czucie przez skórę. Ludzie poprzez negatywne niezintegrowane przeżycia, traumy są wyoutowani z ciała, przebywają świadomością poza nim. Prostym sposobem na sprawdzenie integracji z ciałem jest sprawdzenie, czy odbiera się bodźce przez skórę ale generalnie, nie tylko podczas testu. Czy jesteś świadomy dotyku ubrania, chłodu powietrza, jak odbierasz przez ciało siedzenie na krześle.
Tracenie czucia przez skórę jest wynikiem zamrożenia, w które wpadamy, by przetrwać negatywne doświadczenie.

Bycie świadomym ciała wzmaga nasze zmysły, odbiór świata, wyrazistość, integracje ze sobą, dostarcza wielu miłych wrażeń, w tym również seksualnych. Bo nie jesteśmy ciałem, ale jesteśmy duchem, który przebywa w ciele i za jego pomocą również się komunikuje ze światem.

Osoby, które praktykowały dziwne rzeczy mające na celu ucieczkę z ciała w astral czy poprzez śmierć mogą również mieć z tym problemy.
Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2013-02-14, 21:49:40
Życie tu i teraz kojarzy mi się z medytacją. Wtedy jest się świadomym siebie, oddechu, swojego ciała. Częsta medytacja sprawia, że potem zwykłe gotowanie obiadu staje się świadome. Zwyczajne, ale świadome, a tym samym pełne zadowolenia i spełnienia. Przeszłość nie rozbija życia,a przyszłość nie zabiera energii. Do tego potrzeba rozwiązania konfliktów - nie da się wymusić zdrowego tu i teraz na stałe. To przychodzi wraz ze spokojem wewnętrznym wynikajacym z uporządkowania spraw bieżących :)

Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2013-02-14, 23:26:44
Taka inspiracja by doceniać to co jest, teraz...
http://muzyka.onet.pl/newsy/alternatywa/wilko-johnson-wyrusza-w-pozegnalna-trase-koncertow,1,5421243,wiadomosc.html
Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: Tomco w 2013-05-15, 10:55:00
bardzo spodobała mi się wypowiedź Małgosi
Cytuj
Mi na bycie tu i teraz pomaga utrzymywanie świadomości w ciele, czucie ciała i czucie przez skórę. Ludzie poprzez negatywne niezintegrowane przeżycia, traumy są wyoutowani z ciała, przebywają świadomością poza nim.
najczęściej uciekamy w wirtualny wręcz świat umysłu a bycie tu i teraz i utrzymywanie świadomości w ciele jakby wyciąga nas ze świata umysłu
Ethart Tolle w potędze teraźniejszości pięknie to wszystko opisał polecam również jego filmiki na youtube ;)
mi ta książka wpadła w ręce jaieś 3 lata temu i od tego czasu towarzyszy mi w moim rozwoju duchowych będąc niejako jego fundamentem w sumie nie tylko książka a raczej świadoma obecność w niej opisana ;)
i w pewnym momencie zacząłem czuć wibrację wewnątrz mego ciała to fascynujące kiedy poprzez przenoszenie uwagi do swego wnętrza zacząłem odczuwać pracę czakr, pulsowanie życia w mym wnętrzu :)
stosuje regresing, EFT węzły jako praktykę rozwoju ale cicha obecność i bycie obecnym stało się dla mnie fundamentem mego rozwoju :))
Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: Lucky w 2013-05-15, 14:08:49
Kinga,
dziękuję za ten post o kilkuminutowych wywalankach. Moje też nie trwają długo, tylko ostatnio moja podświadomość się zaczęła zastanawiać, czy to aby na pewno normalne, i czy to na pewno w porządku. Zwłaszcza, kiedy widzę i słyszę, że wywalać może długo :D
A teraz dzięki tobie mam potwierdzenie, że to normalne mieć krótkie wywałki :D

Dziękuję :)
Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-15, 14:19:13
A moje pogorszenia nastroju tez się bardzo skróciły. Kiedyś to było kilka dni a teraz godzina, dwie.
Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: małgosia w 2013-05-15, 19:29:58
Tomco,
Fajnie, że podjąłeś temat :).
A łatwo Ci przychodzi utrzymywanie świadomości w ciele? Ja dosyć często muszę ściągać świadomość z powrotem, bo już gdzieś powędrowała - do głowy, do przeszłości lub przyszłości :).
Ale gdy uda mi się ją dłużej utrzymać w ciele, to odczucia są mega przyjemne: poczucie prawdziwego własnego ja, uczucie rozprzestrzeniania się na zewnątrz, błogość,  koncentracja na sobie powodująca, że umysł nie czepia się niczego na zewnątrz, co daje szczelność energetyczną i nic nie wyciąga energii wtedy. I fakt mocniej się czuje wtedy życie - jest jakby większa intensywność w byciu.
Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: Tomco w 2013-05-16, 09:55:33
Małgosia
Cytuj
A łatwo Ci przychodzi utrzymywanie świadomości w ciele?
na początku przychodziło mi to z trudem to znaczy bardzo łatwo ale tylko na krótki czas ale tak mnie to wciągnęło że często i coraz częściej powracałem świadomością do swego ciała (na krótko ale często) zresztą jest to tak cudowny, błogi i ekscytujący zwłaszcza na początku stan świadomości że nie trzeba było mnie zachęcać ;)
Z czasem wytworzyło się we mnie takie przyzwyczajenie że nawet gdy nie jestem w pełni świadomością w moim wnętrzu to część mojej uwagi jest jakby w niej zakotwiczona :) także zacząłem odczuwać wszystkie spięcia napięcia i wywalanki czując je dokładnie tam gdzie są, gdzie zostały stłumione emocje itp. nawet gdy rozmawiam z innymi.

Cytuj
Ja dosyć często muszę ściągać świadomość z powrotem, bo już gdzieś powędrowała - do głowy, do przeszłości lub przyszłości :).
Małgosia też tak mam mój umysł bezustannie wciąga mnie albo w przeszłość albo w przyszłość ;) ale dzięki uważności szybko to wykrywam (zauważam) i ... właśnie dużo czasu spędziłem na walce z własnym ego ;) aż się zmęczyłem poddałem bo im bardziej walczyłem tym mocniej mnie wciągał umysł.

Teraz pozwalam umysłowi błądzić przenosić mnie w przeszłość i przyszłość a ja się temu poprostu przyglądam i akceptuje wszystko takim jakim jest ;) i jest coraz lepiej coraz mniej ucieczek w umysł coraz więcej obecności i koncentracji :)

Cytuj
Ale gdy uda mi się ją dłużej utrzymać w ciele, to odczucia są mega przyjemne: poczucie prawdziwego własnego ja, uczucie rozprzestrzeniania się na zewnątrz, błogość,  koncentracja na sobie powodująca, że umysł nie czepia się niczego na zewnątrz, co daje szczelność energetyczną i nic nie wyciąga energii wtedy
Nic dodać nic ująć pięknie :)



Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-16, 18:40:19
Chyba zaczynam w końcu żyć coraz bardziej tu i teraz - i z coraz większą ufnością;

Coraz mniej we mnie zniechęcenia, szarpania się, ucieczkowości - a coraz więcej po prostu bycia, działania, spokoju i radości.

I to prawda - kiedy człek pozwoli sobie zacząć być tu i teraz, bez uciekania w przeszłość lub przyszłość - nagle okazuje się, ze to co przerażało, wydawało się nie do przejscia - ... po prostu nie istnieje :) Że było zaledwie emanacją zestrachanego i kombinującego umysłu ;) (jak "masakra", która sobie sama urządziłam na przełomie lutego i marca;)
Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: małgosia w 2013-05-16, 21:29:48
Tomco,

>Z czasem wytworzyło się we mnie takie przyzwyczajenie że nawet gdy nie jestem w pełni świadomością w moim wnętrzu to część mojej uwagi jest jakby w niej zakotwiczona :) <

O właśnie, też coś takiego mi się pojawia :).

W ogóle to ciekawe mam efekty, gdy bawię się tą świadomością bycia w ciele i np. skupiam ją bardziej na splocie czy punkcie Hara, np. czuję się jak skrzyżowanie kota z wojownikiem ;P
Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: Tomco w 2013-05-17, 08:25:59
Cytuj
Małgosia
czuję się jak skrzyżowanie kota z wojownikiem ;P

Małgosia rozłożyłaś mnie na łopatki ;D bardzo mnie zaciekawiło to odczucie skrzyżowania kota z wojownikiem a mój umysł zaczął szaleć wyobrażając sobie różne tego wersje ;)

Ja pamiętam że kiedyś bolał mnie ząb i to taki był przeszywający ból i gdy przeniosłem swoją świadomość do zęba tak jakbym to ja był tym zębem (ciężko to ubrać w słowa) to ból znikł ;)

Są takie momenty kiedy łatwo mi wchodzić świadomością do mego wnętrza i być tu i teraz a są momenty kiedy jest to bardzo trudne a obecnie jestem na etapie akceptacji jednego i drugiego takim jakim jest bez napinki :)
Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: Tomco w 2013-05-17, 08:35:11
Cytuj
Hydrozagadka
I to prawda - kiedy człek pozwoli sobie zacząć być tu i teraz, bez uciekania w przeszłość lub przyszłość - nagle okazuje się, ze to co przerażało, wydawało się nie do przejscia - ... po prostu nie istnieje :) Że było zaledwie emanacją zestrachanego i kombinującego umysłu

tak w pełni się z Tobą zgadzam gdy jesteśmy tu i teraz to jakbyśmy nagle doświadczyli oprzytomnienia (przebudzenia?) nagle wszystkie kłopoty, lęki, cała nasza przeszłość dająca nam iluzję tożsamości, czy przyszłość która nas kiedyś wyzwoli albo da nam (kiedyś) szczęście nagle znika i okazuje się że źródło szczęścia jest już w nas... jakby w środku w naszym wnętrzu a te wszystkie problemy były wytworem naszego umysłu... I ta cała iluzja znika :)
Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: KorneliaX w 2013-05-17, 09:29:56
Ja pamiętam że kiedyś bolał mnie ząb i to taki był przeszywający ból i gdy przeniosłem swoją świadomość do zęba tak jakbym to ja był tym zębem (ciężko to ubrać w słowa) to ból znikł ;)

To jest skuteczna metoda usuwania bólu :) Jak komuś trudniej idzie bycie świadomością w ciele, może sobie pomóc celowo skupiając się na tym bólu i wyobrażając jego wygląd, ciężar, fakturę, smak, zapach, czasami przechodzi od razu, czasami po kilku "kolejkach" takiego wyobrażania sobie.

Sam temat bardzo ciekawy. Nie pamiętam, czy już tutaj polecałam "Powrót do zmysłów" Stanleya H. Blocka, jest sporo praktycznych ćwiczeń na utrzymywanie uwagi czuciowej, że tak to nazwę ;) Myślę, że jest to cenne głównie dlatego, że im mniej kombinujemy, tym bardziej integrujemy się z życiem i dajemy szansę zadziałać wyższej inteligencji w nas samych.

Małgosia
Fajnie, że napisałaś o tym rozprzestrzenianiu się na zewnątrz, rzeczywiście coś takiego jest.

Zresztą można sobie to przetestować na przykład idąc na spacer, czy po zakupy, zacząć rejestrować wszystkie dźwięki, krakanie wrony, śpiew ptaków, szum samochodów z ulicy, dzwonienie tramwaju itd. Ja lubię dodać wrażenia czuciowe, typu nacisk stóp na chodnik, jak odczuwam ubranie, powiew wiatru na twarzy, teraz jest jeszcze mnóstwo wrażeń węchowych, te wszystkie bzy i kasztany :))) I obserwować jak się wtedy zmienia postrzeganie/odczuwanie rzeczywistości :)
Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: małgosia w 2013-05-20, 22:54:51
Tomco,
>Małgosia rozłożyłaś mnie na łopatki ;D bardzo mnie zaciekawiło to odczucie skrzyżowania kota z wojownikiem a mój umysł zaczął szaleć wyobrażając sobie różne tego wersje ;)<

Może to była moja prowokacja skoro Twój umysł zaczął szaleć :). W każdym razie odpowiadając na Twoje pytanie - w moim odczuciu to jest tak, że skupiając się na punkcie Hara - środku ciężkości energetycznej - wyzwala się więcej energii witalnej i też energii do życia i działania. Wyzwala się stan jedności ciała i umysłu. To są pozytywne efekty, ale ja te praktyki wykonywałam również jako wojownik, np. praktyka dawała doskonały balans, trudno przewrócić przeciwnika, który ma umiejscowioną świadomość w tym punkcie. Dodatkowo też opanowałam utrzymywanie świadomości jednocześnie w Hara i 3 oku, co dawało dodatkową siłę, poczucie poszerzenia, rozprzestrzenienia.

A że koncentracja na Hara zmniejsza też napięcie mięśniowe, ciało dąży automatycznie do większego luzu - stąd moje czucie się miększą - jak kot. I w efekcie czuję się jak skrzyżowanie kota z wojownikiem ;).

KorneliaX,
Też tak robię z tymi wrażeniami czuciowymi i stopami też :). Orientuję się na to, co czuje skóra, ciało, umiejscawiam się w danej przestrzeni. Pełniej odczuwam życie wtedy.
Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: Tomco w 2013-05-21, 08:19:02
Tomco,
Może to była moja prowokacja skoro Twój umysł zaczął szaleć :).
Myślę Małgosiu że to była moja wywalanka bo moja PŚ dobrze wiedziała o czym piszesz a ja chciałem to obrócić w żart ;)
Cytuj
To są pozytywne efekty, ale ja te praktyki wykonywałam również jako wojownik,
to tłumaczy czemu mnie odrzuca, poprostu boję się podświadomie że znów będę musiał walczyć i znów ktoś ucierpi cóż dziękuję za inspirację ale w "pokojowej" wersji to uczucie musi być niesamowite potrafię sobie to wyobrazić (albo mi się tylko tak wydaje) ale nie doświadczyłem takich odczuć
Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-21, 10:51:10
Ostatnio ćwicząc na siłowni (a przez długi czas wszelkie wysiłkowe ćwiczenia kojarzyły mi się źle, z katorgą, wymęczeniem, brakiem siły) - zaczęłam przebywac w ciele tu i teraz, obserwowałam prace mięśni, rozchodzące sie ciepło, oddech, wrażenia.... i nagle odczułam, że prócz lekkiego zmęczenia, czuje też zwiększającą się radość i spokój. I wtedy pś załapałam, ze nawet ćwiczenia siłowe wcale nie musza być katorgą czy czymś nieprzyjemnym - tylko również rozwijającym :)
Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: małgosia w 2013-05-21, 22:35:06
Tomco,
>Myślę Małgosiu że to była moja wywalanka bo moja PŚ dobrze wiedziała o czym piszesz a ja chciałem to obrócić w żart ;)<

Aha ;)

>to tłumaczy czemu mnie odrzuca, poprostu boję się podświadomie że znów będę musiał walczyć i znów ktoś ucierpi cóż dziękuję za inspirację ale w "pokojowej" wersji to uczucie musi być niesamowite potrafię sobie to wyobrazić (albo mi się tylko tak wydaje) ale nie doświadczyłem takich odczuć<

Mi teraz już mniej wywala z tych wojowniczych odczuć. Trochę odreagowałam, trochę przetransformowałam w inny sposób. Ale na początku to męczyło, gdyż wiązało się z wysiłkiem i napięciem.
Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: Tomco w 2013-05-22, 08:06:20
zaczęłam przebywac w ciele tu i teraz, obserwowałam prace mięśni, rozchodzące sie ciepło, oddech, wrażenia.... i nagle odczułam, że prócz lekkiego zmęczenia, czuje też zwiększającą się radość i spokój.
o tak piękne są wrażenia gdy jesteśmy tu i teraz nawet w ruchu czy podczas wysiłku

ładnie o tym napisała też KorneliaX
Cytuj
można sobie to przetestować na przykład idąc na spacer, czy po zakupy, zacząć rejestrować wszystkie dźwięki, krakanie wrony, śpiew ptaków, szum samochodów z ulicy, dzwonienie tramwaju itd. Ja lubię dodać wrażenia czuciowe, typu nacisk stóp na chodnik, jak odczuwam ubranie, powiew wiatru na twarzy, teraz jest jeszcze mnóstwo wrażeń węchowych, te wszystkie bzy i kasztany :))) I obserwować jak się wtedy zmienia postrzeganie/odczuwanie rzeczywistości
doświadczyłem tego i jest to naprawdę cudowne choć wrażenia wzrokowe jakoś mi w tym przeszkadzają więc wolę zamknąć oczy (trzeba się zatrzymać by w coś nie wejść hehe) i też wsłuchuję się w odgłosy plus to co odczuwa moje ciało będąc niejako w każdej części ciała która bierze udział w chodzeniu czy innych wrażeniach z mego wnętrza cóż można próbować pisać o tym ale to ciężko "ubrać" w słowa :)

Fajnie o tym też pisał tutaj Leszek
Cytuj
No i ta fajna praktyka, żeby być świadomym tego, co się TERAZ robi.
Np. pełna koncentracja na myciu garnka, czy podłogi, na krojeniu warzywek itd
to niesamowite jakie wrażenia daje bycie tu i teraz w każdej domowej czynności nawet przemieszczanie się po mieszkaniu czy nacisk na klamkę będąc tu i teraz daje cudne i niepowtarzalne doznania i jest praktyką duchową :)
Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: Tomco w 2013-05-22, 08:22:00
W poniedziałek miałem możliwość doświadczyć potęgi bycia tu i teraz w konfrontacji z moimi emocjami (wywalankami) kiedy kilka na raz zdarzeń negatywnych rozłożyło mnie na łopatki

Byłemn z ojcem w przychodni wcześniej kilka niemiłych zdarzeń i każde z nich wyciągnęło ze mnie ogromne emocje do tego atmosfera w przychodni i wszystko się tak skumulowało że czułem że mnie zaraz dosłownie rozwali... próbowałem modlitwy i innych metod żeby sobie pomóc ale emocje były tak ogromne że nie potrafiłem się skupić na tym a czakra gardła zdawało się zaraz pęknie na pół
I wtedy poprostu się poddałem temu co jest... wszedłem świadomością do swego wnętrza poczułem tętniące życie w moim wnętrzu takie pulsowanie energii i czułem jak zaczyna wchodzić we mnie spokój wszystko zaczęło ze mnie samo schodzić jakby ktoś niewidzialnym odkurzaczem ze mnie wszystkie emocje ściągał ;) a ja odzyskałem równowagę wewnętrzny spokój i wypełniłem się miłością do wszystkiego co jest :)

Myślę że kluczem do uwolnienia się i pozwolenia działania siłom wyższym było moje poddanie się temu co jest i jakby akceptacja tego że to jest... to jakby zgoda dla Boga żeby robił co trzeba bo On przecież lepiej wie co i jak ;)
Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: KorneliaX w 2013-05-22, 10:19:02
Gratulacje Tomco :) Super.
Tytuł: Odp: Życie tu i teraz
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2013-05-23, 15:54:59
Tomco, "poddanie się temu co jest i akceptacja tego, że to jest" - super !
Mega trudne 4 me :))

Małgosia :
"koncentracja  na sobie powodująca, że umysł nie czepia się niczego na zewnątrz, co daje szczelność energetyczną i nic nie wyciąga energii wtedy. "
Dziękuję. Bardzo przydatne na co dzień :)